Autor Wątek: motywacja do jazdy  (Przeczytany 5125 razy)

Offline Mężczyzna login

  • Wiadomości: 441
  • Miasto: Lublin
  • Na forum od: 13.01.2012
motywacja do jazdy
« 8 Sie 2019, 07:41 »
po 10 latach jazdy, walce o kondycję, odbytych wyprawach, dystansach ultra, radości brania udziału w imprezach rowerowych, poznania swoich granic, poznania granic sprzętu, kraksach, wizytach na SORach, innych...

...motywacja do jazdy prysła jak bańka mydlana. Nawet nie chodzi o to że mnie odrzuca od roweru, stało się coś gorszego. Po prostu mi się nie chce, zobojętniało mi...

RATUNKU ;)

Offline Mężczyzna tolaf

  • Wiadomości: 227
  • Miasto: Rzeszów
  • Na forum od: 04.09.2015
Odp: motywacja do jazdy
« 8 Sie 2019, 08:20 »
to jest jakaś prowokacja !
 :icon_surprised:
z przodu mistrzowie ... z tyłu bohaterowie :D


Offline Mężczyzna login

  • Wiadomości: 441
  • Miasto: Lublin
  • Na forum od: 13.01.2012
Odp: motywacja do jazdy
« 8 Sie 2019, 08:22 »
Ani prowokacja, ani mowa nienawiści. Po prostu życie.

Offline Mężczyzna Rolf

  • Wiadomości: 964
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 12.07.2011
Odp: motywacja do jazdy
« 8 Sie 2019, 08:53 »
Może zacznij się ścigać w gonkach szosowych? Znajdź grupę szosowców niedaleko Ciebie i trenuj z nimi regularnie, jazda w peletonie to kop adrenaliny i motywacji.

A może zakup przełajówki i starty w wyścigach przełajowych? Albo kup porządnego trailowego górala full-suspension i jeździj na nim po górach? Może po prostu znajdź jakąś śliczną towarzyszkę wypraw?

To są moje metody, wszystkie sprawdzone ^_^

erdeka

  • Gość
Odp: motywacja do jazdy
« 8 Sie 2019, 09:10 »
rower wodny ;)

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 1801
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Odp: motywacja do jazdy
« 8 Sie 2019, 09:45 »
login, wielkie dzięki.
Uwielbiam Twój awatar - jest wspaniały. Może za nim pójść, albo tę chwilę przeczekać... Wiesz, że nie wiem...  ;)

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 3352
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Odp: motywacja do jazdy
« 8 Sie 2019, 09:48 »
Polecam cytat z mojej stopki.
Inny rodzaj jeżdżenia, niż wynika z Twojego opisu tego co robiłeś do tej pory. W takim jeżdżeniu jazda nie jest "celem" ale "sposobem".

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie! - L. Staff

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 1801
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Odp: motywacja do jazdy
« 8 Sie 2019, 09:59 »
Staffa wielbię i może to mieć sens. Na pewno warto przemyśleć.

Wyjaśniając mój nieczytelny, poprzedni post - wymieniłem się z autorem wątku dwiema prywatnymi wiadomościami - stąd pewien brak ciągłości wypowiedzi. Przepraszam.

Offline Giovanni

  • Wiadomości: 2678
  • Miasto: Gdynia
  • Na forum od: 06.06.2008
    • bikestats
Odp: motywacja do jazdy
« 8 Sie 2019, 11:48 »
Login - mam to samo. Zero radości z jazdy na rowerze. Ostatni raz pod namiotem byłem w połowie czerwca. Do pracy dojeżdżam z rowerem autobusem.

Tylko, że ja nie chce się motywować. Czas, który poświęcałem na rower przerzuciłem na inny sport i inne hobby niesportowe i świetnie się z tym czuje:)
Nic na siłę:)
ps. Ten proces zaczął się już z 3 lata temu. Zakup gravela i przerzucenie się z jazdy tylko po szosie na jazdę pół na pół, na chwilę pomógł, ale tylko na chwilę.


"Za dobrych czasów liczyłem wakacje według ilości ognisk, liczyłem wakacje według ilości nocy przespanych pod namiotem."
https://www.strava.com/athletes/27761512

Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 7800
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010
Odp: motywacja do jazdy
« 8 Sie 2019, 11:56 »
Kiedy mnie nachodzi niechęć (albo brak chęci) do jeżdżenia gdzieś dalej, a tak mam np teraz od początku lipca, to zabieram się za szwendanie i oglądanie miejsc, w których nie byłem, w których coś się zmienia itd, traktując rower wyłącznie jako środek transportu.
Może nie przywraca to chęci do jeżdżenia jako takiej, ale pozwala pozostać w ruchu bez zmuszania się do robienia czegoś na co nie mam ochoty.

Online Wilk

  • Wiadomości: 11470
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: motywacja do jazdy
« 8 Sie 2019, 12:15 »
Nikt Ci nie pomoże w takim czymś, to naturalna i czysto osobista sprawa. Albo nam to sprawia przyjemność, albo nie, nic na siłę. Można szukać urozmaiceń, np. jeździć bardziej w terenie, można robić przerwy i potem wracać z większym entuzjazmem, ale jeśli zupełnie się odechciało - to takie jest życie. Pasja, która przestaje bawić i cieszyć - pasją już nie jest.

Offline Mężczyzna transatlantyk

  • Moderator Globalny
  • GM 2060
  • Wiadomości: 6689
  • Miasto: Annopol
  • Na forum od: 21.11.2007
Odp: motywacja do jazdy
« 8 Sie 2019, 12:33 »
Samo życie. Nie ma się czym martwić specjalnie. Jest wiele zainteresowań i pasji do zagospodarowania. Ważne, by coś mieć.
W latach dziewięćdziesiątych intensywnie biegałem długie dystanse. Biegi uliczne, maratony - trochę tego mam za sobą. Przeszło jakoś. Straciłem wszelką chęć do treningu. Na dodatek po udanym maratonie w Koszycach dostałem porządnego kopa do treningu...i przetrenowałem się. To był początek końca. Kijem nie można mnie było na trening wygonić. Zacząłem przesiadać się na rower, najpierw pożyczałem go od córki, potem kupiłem już specjalnie dla siebie i... zaczęło się.
Też czasem jak jadę rowerem, myślę sobie - po co mi to?  Ale to krótkotrwałe zwątpienia. W dużej części nakręcają mnie gminy. Trzeba mieć cel. Te gminy to cel może niezbyt szczytny, ale motywuje. Właśnie niedawno kolejne 75 sztuk dorzuciłem. :)



erdeka

  • Gość
Odp: motywacja do jazdy
« 8 Sie 2019, 12:45 »
W dużej części nakręcają mnie gminy. Trzeba mieć cel.
Jak się skończą, to są jeszcze wioski, jak i to za mało, to hodować nioski :D

Offline Mężczyzna login

  • Wiadomości: 441
  • Miasto: Lublin
  • Na forum od: 13.01.2012
Odp: motywacja do jazdy
« 8 Sie 2019, 14:28 »
w moim przypadku chyba najlepiej działa kpina RDK, tylko jak tym rowerem wodnym zaliczę wszystkie gminy... Zobaczymy co będzie.

Offline Mężczyzna Paul

  • Wiadomości: 13
  • Miasto: Lüdenscheid
  • Na forum od: 10.03.2019
Odp: motywacja do jazdy
« 8 Sie 2019, 16:19 »
U mnie bylo podobnie , od najmlodszych lat jeszcze jak bylem w podstawowce moja pasja bylo modelarstwo. Budowalem samoloty, rakiety, lodki sligow klasy FSR ..... I to mnie tak trzymalo dosyc dlugo. Problem byl w tym, ze to bylo tylko moim zainteresowaniem. Moja zona, aczkolwiek bardzo wyrozumiale, miala z tym moim hobby od czasu do czasu male problemy.
Przed paru laty, kolega z pracy zaproponowal mi wspolna jazde na rowerze z jego znajomymi. Po krotkim namysle zgodzilem sie mowiac o tym mojej zonie. O dziwo , moja zony okazale jeszcze wieksze zainteresowanie niz ja i w ten sposob zaczela sie nasza wspolna przygoda.
Dzisiaj modelarstwo zeszlo na dalszy plan, a nasze wspolne hobby stalo sie radoscia naszego zycia - doslownie !!!! 
Kazdego roku organizujemy dwie wyprawy rowerowe ( limit stanowi urlop ) z nasza grupa i wlasnie ta jazda w grupie sprawia nam tyle radosci. Mysle, ze gdybym sam jezdzil na rowerze, to by mnie to chyba tez juz znudzilo.
Dla mnie i dla mojej zony jest wazne zdrowie ( jazda na rowerze) dobre towarzystwo i do tego jeszcze zwiedzanie obcych krajow.

Pozdrawiam
Paul
« Ostatnia zmiana: 22 Sie 2019, 21:06 Paul »

erdeka

  • Gość
Odp: motywacja do jazdy
« 8 Sie 2019, 16:34 »
eee... nie uważam tego za kpinę... to żart, zakładający, że raczej nie będzie to miało miejsca, ale jeśli chciałbyś w ten sposób to czemu nie?

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 3352
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Odp: motywacja do jazdy
« 8 Sie 2019, 20:03 »
W latach dziewięćdziesiątych intensywnie biegałem długie dystanse. Biegi uliczne, maratony - trochę tego mam za sobą. Przeszło jakoś. Straciłem wszelką chęć do treningu. Na dodatek po udanym maratonie w Koszycach dostałem porządnego kopa do treningu...i przetrenowałem się. To był początek końca.
Niesamowite. Przeszedłem dokładnie to samo. Tyle, że ja wróciłem do roweru i turystyki, porzuconych jeszcze wcześniej.

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie! - L. Staff

Offline Mężczyzna hansglopke

  • Wiadomości: 2221
  • Miasto: Zduńska Wola
  • Na forum od: 22.02.2013
Odp: motywacja do jazdy
« 8 Sie 2019, 20:44 »
rower wodny ;)

Są jeszcze inne,  normalne,  rowery na których można przyjemnie spędzić czas.

Jeśli nie ma ratunku to czas na Harleya.
Lepiej wygodnie siedzieć na rowerze i przerzucać biegi, niż przed telewizorem kanały.

Offline Mężczyzna maper

  • Wiadomości: 1016
  • Miasto: Straszyn
  • Na forum od: 15.02.2016
Odp: motywacja do jazdy
« 8 Sie 2019, 21:05 »
A to zobojętnienie, wypalenie dotyczy tylko roweru, innych dziedzin życia nie? Poza tym jesteś pełnym pasji, radosnym człowiekiem?

Offline Mężczyzna zolw

  • Wiadomości: 91
  • Miasto:
  • Na forum od: 05.02.2018
Odp: motywacja do jazdy
« 8 Sie 2019, 21:14 »
Przeprowadź się z rowerem. Inny kraj. Będziesz poznawał okolicę od nowa. Czy może masz to już za sobą?

https://www.workaway.info/

Offline Mężczyzna login

  • Wiadomości: 441
  • Miasto: Lublin
  • Na forum od: 13.01.2012
Odp: motywacja do jazdy
« 8 Sie 2019, 22:14 »
A to zobojętnienie, wypalenie dotyczy tylko roweru, innych dziedzin życia nie? Poza tym jesteś pełnym pasji, radosnym człowiekiem?

trochę to tak że nie ma czasu na wszystkie pasje. Rower z pozycji nr 1 spadł na 4. pozycję. Jeśli muszę wybierać czy poświęcić czas na małe dzieciaki, naukę i jazdę okazuje się że nigdy nie ma czasu na rower. To nie jest tak właściwie trudny wybór, nie czuję wielkiej straty że rower poszedł na kołek. O dziwo noga dalej ciężko podaje, i co mnie dziwi siła nie spada, po prostu jak już wsiadam pojeździć to jestem na maxa wypoczęty i mogę jechać na 100%. Tak właściwie mój przypadek to nie do końca brak motywacji co raczej brak czasu. Ponieważ czas nie stoi w miejscu, priorytety non stop się będą zmieniać i kiedyś znów nadejdzie era roweru ;)

może również ostatnio przejadłem się rowerem, dlatego muszę uważać my zawsze jeździć na niedosycie który jakoś mnie motywuje. Nie przejadać się rowerem żeby się nie porzygać. Po prostu nie mam takiego apetytu żeby co tydzień jeździć długie dystanse, o ile niektórzy zdają się być nienasyceni to w moim przypadku poznałem to co sprawia mi przyjemność (ukatrupić się do porzygu w ciągu 2 godzin maksymalnie 2 razy w tygodniu).

zgadzam się że to droga jest celem...
« Ostatnia zmiana: 8 Sie 2019, 22:21 login »

Offline miki150

  • morsung
  • Wiadomości: 5649
  • Miasto: Melbournowo
  • Na forum od: 05.07.2010
Odp: motywacja do jazdy
« 9 Sie 2019, 00:49 »
Czasem dobrze jest posiedzieć kilka miesięcy na tyłku i przytyć kilka kilo. Ja tak robię po każdych intensywnych przygotowaniach do zawodów (biegowych) i motywacja zawsze w końcu wraca.

Myślę, że błędem jest robienie sobie jakiejś presji przez dłuższy czas, czy to by wychodzić na treningi albo stresując się, że się nie ma motywacji, bo wtedy cały interes zaczyna kojarzyć się z czymś negatywnym, przyćmiewając wszystkie fajne wspomnienia i wtedy faktycznie można się zupełnie wypalić.
« Ostatnia zmiana: 9 Sie 2019, 01:01 miki150 »

Offline Mężczyzna Felek

  • Wiadomości: 430
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.11.2017
Odp: motywacja do jazdy
« 9 Sie 2019, 06:04 »
A to zobojętnienie, wypalenie dotyczy tylko roweru, innych dziedzin życia nie? Poza tym jesteś pełnym pasji, radosnym człowiekiem?

trochę to tak że nie ma czasu na wszystkie pasje. Rower z pozycji nr 1 spadł na 4. pozycję. Jeśli muszę wybierać czy poświęcić czas na małe dzieciaki, naukę i jazdę okazuje się że nigdy nie ma czasu na rower. To nie jest tak właściwie trudny wybór, nie czuję wielkiej straty że rower poszedł na kołek. O dziwo noga dalej ciężko podaje, i co mnie dziwi siła nie spada, po prostu jak już wsiadam pojeździć to jestem na maxa wypoczęty i mogę jechać na 100%. Tak właściwie mój przypadek to nie do końca brak motywacji co raczej brak czasu. Ponieważ czas nie stoi w miejscu, priorytety non stop się będą zmieniać i kiedyś znów nadejdzie era roweru ;)

może również ostatnio przejadłem się rowerem, dlatego muszę uważać my zawsze jeździć na niedosycie który jakoś mnie motywuje. Nie przejadać się rowerem żeby się nie porzygać. Po prostu nie mam takiego apetytu żeby co tydzień jeździć długie dystanse, o ile niektórzy zdają się być nienasyceni to w moim przypadku poznałem to co sprawia mi przyjemność (ukatrupić się do porzygu w ciągu 2 godzin maksymalnie 2 razy w tygodniu).

zgadzam się że to droga jest celem...

Jak masz male dzieci to zajmij się nimi, nie ma nic ważniejszego niż przekazanie im odpowiedniej wiedzy oraz poświęcenie czasu właśnie w pierwszych latach życia. na rowerze można jeździć w każdym wieku, dzieci będą małe tylko przez pewien czas.

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 3352
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Odp: motywacja do jazdy
« 9 Sie 2019, 08:31 »
dzieci będą małe tylko przez pewien czas.
i do tego krótki.

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie! - L. Staff

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 1801
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Odp: motywacja do jazdy
« 9 Sie 2019, 09:04 »
Nie mam dzieci, ale wydaje mi się, że mogą być jedną z najlepszych motywacji do jazdy na rowerze. To tylko kwestia organizacji (także życia w ogóle). Ale nic na siłę. Niech samo przyjdzie.
Wierzę, że się uda.

Offline Mężczyzna cyniczny

  • Wiadomości: 432
  • Miasto: Piaseczno
  • Na forum od: 26.11.2012
    • Wycieczki rowerowe bliższe i dalsze
Odp: motywacja do jazdy
« 9 Sie 2019, 09:57 »
Nie mam dzieci, ale wydaje mi się, że mogą być jedną z najlepszych motywacji do jazdy na rowerze. To tylko kwestia organizacji (także życia w ogóle). Ale nic na siłę. Niech samo przyjdzie.
Wierzę, że się uda.

To zależy czy dzieci złapią bakcyla rowerowego.
U mnie młody jeździł ze mną całkiem sporo. Na początku w foteliku, później na małym rowerku, do lasu, po parkach całodniowe wycieczki - było super.
Niestety im był starszy tym coraz trudniej przychodziło mi go wyciągnąć na rower, bo wszedł w swoje własne pasje: tenis, koszykówka, narty. Jedyne co próbowałem (i próbuję do dzisiaj) uczestniczyć po trochu w jego pasjach, choć w kosza leje już mnie od 2 lat niemiłosiernie:-)
I zgadzam się w 100% z loginem, korzystajmy z obecności dzieci póki małe, bo im starsze tym zazwyczaj mniej czasu będzie z nimi spędzać  - takie życie.

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 3352
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Odp: motywacja do jazdy
« 9 Sie 2019, 10:19 »
bo im starsze tym zazwyczaj mniej czasu będzie z nimi spędzać
Raczej one z nami. Ale tak musi być. Nie chciałbym aby nie miały swojego życia. Chociaż moja starsza, pełnoletnia córka w tym roku powróciła ze swojej całkiem pierwszej samodzielnej i samodzielnie zaplanowanej namiotowej wyprawy rowerowej i stwierdziła, że było ok, ale ze mną tez chce w tym roku się przejechać na krótką wyprawę. To miło jak można zostać "mentorem" dla dziecka w jego już niemal samodzielnym, dorosłym życiu.

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie! - L. Staff

Offline Mężczyzna cyniczny

  • Wiadomości: 432
  • Miasto: Piaseczno
  • Na forum od: 26.11.2012
    • Wycieczki rowerowe bliższe i dalsze
Odp: motywacja do jazdy
« 9 Sie 2019, 11:09 »
bo im starsze tym zazwyczaj mniej czasu będzie z nimi spędzać
Raczej one z nami.
Dokładnie o to mi chodziło:-)

Ale tak musi być. Nie chciałbym aby nie miały swojego życia. Chociaż moja starsza, pełnoletnia córka w tym roku powróciła ze swojej całkiem pierwszej samodzielnej i samodzielnie zaplanowanej namiotowej wyprawy rowerowej i stwierdziła, że było ok, ale ze mną tez chce w tym roku się przejechać na krótką wyprawę. To miło jak można zostać "mentorem" dla dziecka w jego już niemal samodzielnym, dorosłym życiu.

Serio, zazdroszczę, ale może wszystko przede mną.

Mój młody (17 lat) używa roweru, aby gdzieś podjechać: na kosza, do dziewczyny, po bułki. Jedyny moment kiedy jestem mentorem w temacie rowerowym, to gdy rower się zepsuje i trzeba mu pokazać (pokazuję, tłumaczę, ale nie robię za niego) jak to naprawić ;D

Offline Mężczyzna bikera

  • Wiadomości: 466
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 21.03.2011
    • Gminy
Odp: motywacja do jazdy
« 9 Sie 2019, 19:22 »
Ja jeżdżę już 9 sezon rowerowy. Mam mniejsze doświadczenie rowerowe od Ciebie. Miałem momenty ,że miałem ochotę na dłuższe wyprawy i miałem momenty gdzie, mi się nic nie chciało. Gdy pojawiała się lokalna grupa, to chętnie jeździłem na wszystkie wyjazdy. Nawet zimą zacząłem robić rekordy rowerowe.  Zima mi się już znudziła, bo to nie jest to samo co jazda latem.

Jak masz rodzinę, to siłą rzeczy musisz zwolnić trochę i odpuścić swoje hobby. Nie rozumiem tego narzekania. :). Czasem trzeba zwolnić.  Poza tym pewnie nie jestem dobrym przykładem ,ale mam bardziej pod górkę niż Ty.

Offline Mężczyzna kolega_na_fullu_;-)

  • ~(FSM)~
  • Wiadomości: 934
  • Miasto: Paluch Warszawski
  • Na forum od: 23.01.2012
    • Luźny Kanon przetłumaczony na j. Polski w .PDF.
Odp: motywacja do jazdy
« 12 Sie 2019, 21:27 »
Zdecydowanie polecam turystyka. ;)
rower wodny ;)

Są jeszcze inne,  normalne,  rowery na których można przyjemnie spędzić czas.

Jeśli nie ma ratunku to czas na Harleya.

Offline Mężczyzna login

  • Wiadomości: 441
  • Miasto: Lublin
  • Na forum od: 13.01.2012
Odp: motywacja do jazdy
« 22 Wrz 2019, 18:14 »
Miłość wróciła... w postaci bólów korzeniowych. Jazda na rowerze jest akceptowalnym remedium. Czyli aktualny stan motywacji porównałbym do uzależnienia lub...

...małżeństwa.

Ps. Noga dalej podaje. 😁

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum