Autor Wątek: motywacja do jazdy  (Przeczytany 5179 razy)

Offline Mężczyzna login

  • Wiadomości: 446
  • Miasto: Lublin
  • Na forum od: 13.01.2012
motywacja do jazdy
« 8 Sie 2019, 07:41 »
po 10 latach jazdy, walce o kondycję, odbytych wyprawach, dystansach ultra, radości brania udziału w imprezach rowerowych, poznania swoich granic, poznania granic sprzętu, kraksach, wizytach na SORach, innych...

...motywacja do jazdy prysła jak bańka mydlana. Nawet nie chodzi o to że mnie odrzuca od roweru, stało się coś gorszego. Po prostu mi się nie chce, zobojętniało mi...

RATUNKU ;)

Offline Mężczyzna tolaf

  • Wiadomości: 228
  • Miasto: Rzeszów
  • Na forum od: 04.09.2015
Odp: motywacja do jazdy
« 8 Sie 2019, 08:20 »
to jest jakaś prowokacja !
 :icon_surprised:
z przodu mistrzowie ... z tyłu bohaterowie :D


Offline Mężczyzna login

  • Wiadomości: 446
  • Miasto: Lublin
  • Na forum od: 13.01.2012
Odp: motywacja do jazdy
« 8 Sie 2019, 08:22 »
Ani prowokacja, ani mowa nienawiści. Po prostu życie.

Offline Mężczyzna Rolf

  • Wiadomości: 964
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 12.07.2011
Odp: motywacja do jazdy
« 8 Sie 2019, 08:53 »
Może zacznij się ścigać w gonkach szosowych? Znajdź grupę szosowców niedaleko Ciebie i trenuj z nimi regularnie, jazda w peletonie to kop adrenaliny i motywacji.

A może zakup przełajówki i starty w wyścigach przełajowych? Albo kup porządnego trailowego górala full-suspension i jeździj na nim po górach? Może po prostu znajdź jakąś śliczną towarzyszkę wypraw?

To są moje metody, wszystkie sprawdzone ^_^

erdeka

  • Gość
Odp: motywacja do jazdy
« 8 Sie 2019, 09:10 »
rower wodny ;)

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 1802
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Odp: motywacja do jazdy
« 8 Sie 2019, 09:45 »
login, wielkie dzięki.
Uwielbiam Twój awatar - jest wspaniały. Może za nim pójść, albo tę chwilę przeczekać... Wiesz, że nie wiem...  ;)

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 3370
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Odp: motywacja do jazdy
« 8 Sie 2019, 09:48 »
Polecam cytat z mojej stopki.
Inny rodzaj jeżdżenia, niż wynika z Twojego opisu tego co robiłeś do tej pory. W takim jeżdżeniu jazda nie jest "celem" ale "sposobem".

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie! - L. Staff

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 1802
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Odp: motywacja do jazdy
« 8 Sie 2019, 09:59 »
Staffa wielbię i może to mieć sens. Na pewno warto przemyśleć.

Wyjaśniając mój nieczytelny, poprzedni post - wymieniłem się z autorem wątku dwiema prywatnymi wiadomościami - stąd pewien brak ciągłości wypowiedzi. Przepraszam.

Offline Giovanni

  • Wiadomości: 2678
  • Miasto: Gdynia
  • Na forum od: 06.06.2008
    • bikestats
Odp: motywacja do jazdy
« 8 Sie 2019, 11:48 »
Login - mam to samo. Zero radości z jazdy na rowerze. Ostatni raz pod namiotem byłem w połowie czerwca. Do pracy dojeżdżam z rowerem autobusem.

Tylko, że ja nie chce się motywować. Czas, który poświęcałem na rower przerzuciłem na inny sport i inne hobby niesportowe i świetnie się z tym czuje:)
Nic na siłę:)
ps. Ten proces zaczął się już z 3 lata temu. Zakup gravela i przerzucenie się z jazdy tylko po szosie na jazdę pół na pół, na chwilę pomógł, ale tylko na chwilę.


"Za dobrych czasów liczyłem wakacje według ilości ognisk, liczyłem wakacje według ilości nocy przespanych pod namiotem."
https://www.strava.com/athletes/27761512

Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 7807
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010
Odp: motywacja do jazdy
« 8 Sie 2019, 11:56 »
Kiedy mnie nachodzi niechęć (albo brak chęci) do jeżdżenia gdzieś dalej, a tak mam np teraz od początku lipca, to zabieram się za szwendanie i oglądanie miejsc, w których nie byłem, w których coś się zmienia itd, traktując rower wyłącznie jako środek transportu.
Może nie przywraca to chęci do jeżdżenia jako takiej, ale pozwala pozostać w ruchu bez zmuszania się do robienia czegoś na co nie mam ochoty.

Offline Wilk

  • Wiadomości: 11522
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: motywacja do jazdy
« 8 Sie 2019, 12:15 »
Nikt Ci nie pomoże w takim czymś, to naturalna i czysto osobista sprawa. Albo nam to sprawia przyjemność, albo nie, nic na siłę. Można szukać urozmaiceń, np. jeździć bardziej w terenie, można robić przerwy i potem wracać z większym entuzjazmem, ale jeśli zupełnie się odechciało - to takie jest życie. Pasja, która przestaje bawić i cieszyć - pasją już nie jest.

Offline Mężczyzna transatlantyk

  • Moderator Globalny
  • GM 2060
  • Wiadomości: 6692
  • Miasto: Annopol
  • Na forum od: 21.11.2007
Odp: motywacja do jazdy
« 8 Sie 2019, 12:33 »
Samo życie. Nie ma się czym martwić specjalnie. Jest wiele zainteresowań i pasji do zagospodarowania. Ważne, by coś mieć.
W latach dziewięćdziesiątych intensywnie biegałem długie dystanse. Biegi uliczne, maratony - trochę tego mam za sobą. Przeszło jakoś. Straciłem wszelką chęć do treningu. Na dodatek po udanym maratonie w Koszycach dostałem porządnego kopa do treningu...i przetrenowałem się. To był początek końca. Kijem nie można mnie było na trening wygonić. Zacząłem przesiadać się na rower, najpierw pożyczałem go od córki, potem kupiłem już specjalnie dla siebie i... zaczęło się.
Też czasem jak jadę rowerem, myślę sobie - po co mi to?  Ale to krótkotrwałe zwątpienia. W dużej części nakręcają mnie gminy. Trzeba mieć cel. Te gminy to cel może niezbyt szczytny, ale motywuje. Właśnie niedawno kolejne 75 sztuk dorzuciłem. :)



erdeka

  • Gość
Odp: motywacja do jazdy
« 8 Sie 2019, 12:45 »
W dużej części nakręcają mnie gminy. Trzeba mieć cel.
Jak się skończą, to są jeszcze wioski, jak i to za mało, to hodować nioski :D

Offline Mężczyzna login

  • Wiadomości: 446
  • Miasto: Lublin
  • Na forum od: 13.01.2012
Odp: motywacja do jazdy
« 8 Sie 2019, 14:28 »
w moim przypadku chyba najlepiej działa kpina RDK, tylko jak tym rowerem wodnym zaliczę wszystkie gminy... Zobaczymy co będzie.

Offline Mężczyzna Paul

  • Wiadomości: 13
  • Miasto: Lüdenscheid
  • Na forum od: 10.03.2019
Odp: motywacja do jazdy
« 8 Sie 2019, 16:19 »
U mnie bylo podobnie , od najmlodszych lat jeszcze jak bylem w podstawowce moja pasja bylo modelarstwo. Budowalem samoloty, rakiety, lodki sligow klasy FSR ..... I to mnie tak trzymalo dosyc dlugo. Problem byl w tym, ze to bylo tylko moim zainteresowaniem. Moja zona, aczkolwiek bardzo wyrozumiale, miala z tym moim hobby od czasu do czasu male problemy.
Przed paru laty, kolega z pracy zaproponowal mi wspolna jazde na rowerze z jego znajomymi. Po krotkim namysle zgodzilem sie mowiac o tym mojej zonie. O dziwo , moja zony okazale jeszcze wieksze zainteresowanie niz ja i w ten sposob zaczela sie nasza wspolna przygoda.
Dzisiaj modelarstwo zeszlo na dalszy plan, a nasze wspolne hobby stalo sie radoscia naszego zycia - doslownie !!!! 
Kazdego roku organizujemy dwie wyprawy rowerowe ( limit stanowi urlop ) z nasza grupa i wlasnie ta jazda w grupie sprawia nam tyle radosci. Mysle, ze gdybym sam jezdzil na rowerze, to by mnie to chyba tez juz znudzilo.
Dla mnie i dla mojej zony jest wazne zdrowie ( jazda na rowerze) dobre towarzystwo i do tego jeszcze zwiedzanie obcych krajow.

Pozdrawiam
Paul
« Ostatnia zmiana: 22 Sie 2019, 21:06 Paul »

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum