ymczasem na Roztoczu …co ciekawe komarów brak , nie pamiętam kiedy ostatnio taki był rok …
Pablo , widokowo sztos wiadomo ..ale i nie tak o koszulę osrac , umordowac sie trzeba , przynajmniej tak u mnie było ..
tymczasem na Roztoczu …co ciekawe komarów brak , nie pamiętam kiedy ostatnio taki był rok …
No własnie to mnie ciekawi jak wygląda z przjezdnością na tych ukraińskich połoninach jak Pikuj, albo Świdowiec. Jaki jest najkorzystniejszy wariant do jazdy rowerem, w sensie taki w którym jak najmniej trzeba pchać, a jak najwięcej da się jechać?
Trzeba sensownie wybrać trasę. Każdą górę można załoić na wiele sposobów.
Każdy przypadek jest indywidualny. Ja korzystam z różnych papierowych map. Turystycznych, topograficznych, starych i współczesnych. Do tego znajomość miejscowych zwyczajów - np. którędy wyjeżdżają na górę ciężarówki, itp. Trochę pomagają zdjęcia satelitarne, ale to i tak trzeba konfrontować z ukształtowaniem terenu (poziomice) oraz np. przedwojennymi drogami pasterskimi (płajami) i ścieżkami. Wtedy jest duża szansa, że się optymalnie dobierze trasę. Te wszystkie mapy komputerowe to są z dupy - szzególnie przebieg dróg leśnych, a i ukształtowanie terenu nie zawsze jest sensownie odwzorowane. itp.
Michał .. zerknij na mapy.czzaraz za Rachowem masz skręt na szlak niebieski..nim też idzie szlak rowerowy , mocni zawodnicy jak Ty , Pablo czy inni , zrobią to na kołach..ja sporo prowadziłem , odwodniłem się ..w dodatku na głodniaka..ale.. od Małej Bliznicy gdzie szlak rowerowy odbija na lewo , a Ty jedziesz niebieskim..do czerwonego szlaku , krótki odcinek ale istna rzeznia..następnie zejście z Bliznicy zjazd może być ryzykowny , ja sprowadzałem...no i jeszcze wpych na Bliznice Wielką , ale dosyć łatwy..więc sporo zależy od nogi no i roweru , amortyzacja sporo wnosijak dla mnie ideolo to elektryk enduro na tę trasę
mądrości i nauki o mapach topograficznych sobie odpuść, bo nic nie wnoszą do tematu
Zadaj sobie odrobinę trudu - zajrzyj do map, poczytał przewodniki. Będziesz wiedział o czym mówisz.
To Ty spróbuj po prostu pomóc zamiast wiecznie się mądrzyć o tych mapach.
masz konto na Stravie i czerpiesz szeroko z tego co inni wrzucają, z ich pomysłów na wyjazdy - ale sam NIGDY śladu ze swoich wyjazdów nie wrzucisz
https://photos.app.goo.gl/HVDu31CMBnQ9mdjj6
Wiesz po co ludzie wymyślili mapy? Po to aby opisywały teren. Zatem po prostu skorzystaj z tego. Trudno doradzić coś lepszego.
Praktycznie nikt nie zamieszcza informacji praktycznych
Tak więc raczej z tego nie korzystam. Mało jest na Stravie niebanalnych tras. A już w miejscach i w stylu, które by mnie interesowały - jak na lekarstwo. Zresztą, ja już i tak praktycznie nigdzie nie jeżdżę.
Cytat: rufiano w 14 Lip 2025, 15:16Pablo , widokowo sztos wiadomo ..ale i nie tak o koszulę osrac , umordowac sie trzeba , przynajmniej tak u mnie było ..No własnie to mnie ciekawi jak wygląda z przjezdnością na tych ukraińskich połoninach jak Pikuj, albo Świdowiec. Jaki jest najkorzystniejszy wariant do jazdy rowerem, w sensie taki w którym jak najmniej trzeba pchać, a jak najwięcej da się jechać? I jak to mniej więcej procentowo czy czasowo wygląda, ile jest tego wpychania?