Autor Wątek: wycieczki widokowo kulinarne  (Przeczytany 201938 razy)

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 5265
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: wycieczki widokowo kulinarne
« 14 Lip 2025, 15:17 »
ymczasem na Roztoczu …
co ciekawe komarów brak , nie pamiętam kiedy ostatnio taki był rok …
Wczoraj byłem w WPN i dawno nie pamiętam tak dużej ofensywy komarowej. Kiedy u was była susza, u nas padało. Teraz są tego owoce  :lol: Minuta postoju w lesie = 20 ukąszeń. Strach się bać złapania kapcia.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Wilk

  • Wiadomości: 20840
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: wycieczki widokowo kulinarne
« 14 Lip 2025, 15:33 »
Pablo , widokowo sztos wiadomo ..
ale i nie tak o koszulę osrac , umordowac sie trzeba , przynajmniej tak u mnie było ..

No własnie to mnie ciekawi jak wygląda z przjezdnością na tych ukraińskich połoninach jak Pikuj, albo Świdowiec. Jaki jest najkorzystniejszy wariant do jazdy rowerem, w sensie taki w którym jak najmniej trzeba pchać, a jak najwięcej da się jechać? I jak to mniej więcej procentowo czy czasowo wygląda, ile jest tego wpychania?

Offline PABLO

  • Wiadomości: 4235
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Odp: wycieczki widokowo kulinarne
« 14 Lip 2025, 15:52 »
tymczasem na Roztoczu …
co ciekawe komarów brak , nie pamiętam kiedy ostatnio taki był rok …

Zachęciłeś mnie!

No własnie to mnie ciekawi jak wygląda z przjezdnością na tych ukraińskich połoninach jak Pikuj, albo Świdowiec. Jaki jest najkorzystniejszy wariant do jazdy rowerem, w sensie taki w którym jak najmniej trzeba pchać, a jak najwięcej da się jechać?

Trzeba sensownie wybrać trasę. Każdą górę można załoić na wiele sposobów.


Offline Wilk

  • Wiadomości: 20840
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: wycieczki widokowo kulinarne
« 14 Lip 2025, 15:58 »
Trzeba sensownie wybrać trasę. Każdą górę można załoić na wiele sposobów.

Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że wiele zależy od wyboru trasy i właśnie dlatego pytam osoby, które tam były na rowerze by wybrać tę najlepszą drogę, a nie "rozpoznawać bojem" na miejscu sytuację. Własnie temu służy to forum, by wymieniać rady i doświadczenia, a ja spytałem konkretnie ludzi, którzy mają doświadczenie w temacie tych gór, który wariant jest najlepszy.

Skoro piszesz, że tyle razy tam byłeś - to pewnie masz porównanie różnych wariantów. Więc odpowiedz konkretnie, bo tylko taka odpowiedź coś wniesie w tym temacie, a nie ogólna reflekcja, że nalezy dobrze wybrać trasę.

Offline PABLO

  • Wiadomości: 4235
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Odp: wycieczki widokowo kulinarne
« 14 Lip 2025, 16:21 »
Każdy przypadek jest indywidualny. Ja korzystam z różnych papierowych map. Turystycznych, topograficznych, starych i współczesnych. Do tego znajomość miejscowych zwyczajów - np. którędy wyjeżdżają na górę ciężarówki, itp. Trochę pomagają zdjęcia satelitarne, ale to i tak trzeba konfrontować z ukształtowaniem terenu (poziomice) oraz np. przedwojennymi drogami pasterskimi (płajami) i ścieżkami. Wtedy jest duża szansa, że się optymalnie dobierze trasę. Te wszystkie mapy komputerowe to są z dupy - szzególnie przebieg dróg leśnych, a i ukształtowanie terenu nie zawsze jest sensownie odwzorowane. itp.

Offline Mężczyzna rufiano

  • Wiadomości: 2196
  • Miasto:
  • Na forum od: 03.02.2014
Odp: wycieczki widokowo kulinarne
« 14 Lip 2025, 16:35 »
Michał .. zerknij na mapy.cz

zaraz za Rachowem masz skręt na szlak niebieski..
nim też idzie szlak rowerowy , mocni zawodnicy jak Ty , Pablo czy inni , zrobią to na kołach..
ja sporo prowadziłem , odwodniłem się ..w dodatku na głodniaka..
ale.. od Małej Bliznicy gdzie szlak rowerowy odbija na lewo , a Ty jedziesz niebieskim..
do czerwonego szlaku , krótki odcinek ale istna rzeznia..
następnie zejście z Bliznicy zjazd może być ryzykowny , ja sprowadzałem...
no i jeszcze wpych na Bliznice Wielką , ale dosyć łatwy..

więc sporo zależy od nogi no i roweru , amortyzacja sporo wnosi
jak dla mnie ideolo to elektryk enduro  ;D na tę trasę

Offline Wilk

  • Wiadomości: 20840
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: wycieczki widokowo kulinarne
« 14 Lip 2025, 19:52 »
Każdy przypadek jest indywidualny. Ja korzystam z różnych papierowych map. Turystycznych, topograficznych, starych i współczesnych. Do tego znajomość miejscowych zwyczajów - np. którędy wyjeżdżają na górę ciężarówki, itp. Trochę pomagają zdjęcia satelitarne, ale to i tak trzeba konfrontować z ukształtowaniem terenu (poziomice) oraz np. przedwojennymi drogami pasterskimi (płajami) i ścieżkami. Wtedy jest duża szansa, że się optymalnie dobierze trasę. Te wszystkie mapy komputerowe to są z dupy - szzególnie przebieg dróg leśnych, a i ukształtowanie terenu nie zawsze jest sensownie odwzorowane. itp.

Pablo nie udawaj, że nie rozumiesz o co się spytałem. Nie chcesz odpowiedzieć konkretnie, nie chcesz się podzielić wiedzą - to nie odpowiadaj w ogóle. A mądrości i nauki o mapach topograficznych sobie odpuść, bo nic nie wnoszą do tematu. Ten sam rodzaj ścieżki na mapie może być zarówno nieprzejezdny jak i przejezdny, tak więc zdecydowanie najlepszą metodą trafienia na dobrą trasę jest skorzystanie z tego co ktoś jechał w realu niż dłubanie w mapach, które żadnej pewności w tym temacie nie dają.

Michał .. zerknij na mapy.cz

zaraz za Rachowem masz skręt na szlak niebieski..
nim też idzie szlak rowerowy , mocni zawodnicy jak Ty , Pablo czy inni , zrobią to na kołach..
ja sporo prowadziłem , odwodniłem się ..w dodatku na głodniaka..
ale.. od Małej Bliznicy gdzie szlak rowerowy odbija na lewo , a Ty jedziesz niebieskim..
do czerwonego szlaku , krótki odcinek ale istna rzeznia..
następnie zejście z Bliznicy zjazd może być ryzykowny , ja sprowadzałem...
no i jeszcze wpych na Bliznice Wielką , ale dosyć łatwy..

więc sporo zależy od nogi no i roweru , amortyzacja sporo wnosi
jak dla mnie ideolo to elektryk enduro  ;D na tę trasę

I o taką informację mi chodziło.
Czyli to jest najsensowniejsza, najbardziej przejezdna opcja wjazdu na Świdowiec?

Offline PABLO

  • Wiadomości: 4235
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Odp: wycieczki widokowo kulinarne
« 14 Lip 2025, 20:51 »
mądrości i nauki o mapach topograficznych sobie odpuść, bo nic nie wnoszą do tematu

Zadaj sobie odrobinę trudu - zajrzyj do map, poczytał przewodniki. Będziesz wiedział o czym mówisz.

Offline Wilk

  • Wiadomości: 20840
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: wycieczki widokowo kulinarne
« 14 Lip 2025, 22:02 »
Zadaj sobie odrobinę trudu - zajrzyj do map, poczytał przewodniki. Będziesz wiedział o czym mówisz.

To Ty spróbuj po prostu pomóc zamiast wiecznie się mądrzyć o tych mapach. Bo temu właśnie służy przede wszystkim to forum - pomaganiu. Bo jesteś tu trochę jak ten sęp. Np. masz konto na Stravie i czerpiesz szeroko z tego co inni wrzucają, z ich pomysłów na wyjazdy - ale sam NIGDY śladu ze swoich wyjazdów nie wrzucisz, żeby inni mogli skorzystać. Tak samo na forum - robisz ciekawe trasy po Rumunii, po Bałkanach, ale nigdy się tym nie podzielisz z innymi.

Tak więc jak jesteś sępem, który choć mógłby to nie chce pomóc - to przynajmniej odpuść sobie złote rady typu zajrzyj do przewodników, zajrzyj do map, bo to każdy głupi wie. Forum właśnie pozwala ominąć całe żmudne planowanie, bo wielu osób to wcale nie bawi robić eksperymenty i ryzykować władowanie się w grube ujeby. Świdowiec jest spory kawał od granicy, dotarcie tam zajmuje ileś czasu, więc po co mamy go marnować na niesprawdzone trasy, skoro ktoś kto tam był wie jak się sprawy mają.

Offline PABLO

  • Wiadomości: 4235
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Odp: wycieczki widokowo kulinarne
« 14 Lip 2025, 22:26 »

To Ty spróbuj po prostu pomóc zamiast wiecznie się mądrzyć o tych mapach.

Wiesz po co ludzie wymyślili mapy? Po to aby opisywały teren. Zatem po prostu skorzystaj z tego. Trudno doradzić coś lepszego.

masz konto na Stravie i czerpiesz szeroko z tego co inni wrzucają, z ich pomysłów na wyjazdy - ale sam NIGDY śladu ze swoich wyjazdów nie wrzucisz

Z większość tego co jeżdżę nie ma żadnych śladów. Nie rejestruję wypraw po bułki bo i po co miałbym to robić.

Z moich obserwacji wynika, że zdecydowana większość tego co jest na Stravie nie wynika z chęci podzielenia się, ale raczej z potrzeby zwrócenia na siebie uwagi, pochwalenia się, dowartościowania, zaistnienia, itp. Praktycznie nikt nie zamieszcza informacji praktycznych, a statystyki, średnie czy waty w ogóle mnie nie interesują.

Tak więc raczej z tego nie korzystam. Mało jest na Stravie niebanalnych tras. A już w miejscach i w stylu, które by mnie interesowały - jak na lekarstwo. Zresztą, ja już i tak praktycznie nigdzie nie jeżdżę.

Offline Mężczyzna rufiano

  • Wiadomości: 2196
  • Miasto:
  • Na forum od: 03.02.2014
Odp: wycieczki widokowo kulinarne
« 14 Lip 2025, 22:26 »
"I o taką informację mi chodziło.
Czyli to jest najsensowniejsza, najbardziej przejezdna opcja wjazdu na Świdowiec?"

myslę że tak , i widokowo sztos ..większość wyeksponowana  , otwarta przestrzeń
poprzednim razem wjeżdżałem wyżej , od Trostianets.. z tego co pamietam to ostrzej było..
był i 3..

ale co znalazłem , w archiwum z tamtych rejonów?!


https://photos.app.goo.gl/HVDu31CMBnQ9mdjj6

to bym powtórzył , sztos

Offline PABLO

  • Wiadomości: 4235
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Odp: wycieczki widokowo kulinarne
« 14 Lip 2025, 22:30 »
rufiano - jak byś focił rozkłady jazdy to foć też przyjazdy, Kluczowa sprawa!

... ileż ja się rozkładów nafociłem na Ukrainie. Jeszcze gdzieś leży pudło z odbitkami.



https://photos.app.goo.gl/HVDu31CMBnQ9mdjj6

Ileż to już lat nie byłem na Przełęczy Legionów.

Offline Mężczyzna rmk

  • Wiadomości: 897
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 12.01.2013
Odp: wycieczki widokowo kulinarne
« 14 Lip 2025, 22:43 »
A tam na Ukrainie to pełna dowolność w jeździe po Karpatach jest? Pomijając tę wojnę, żadnych obostrzeń itd? Można wjechać/wepchać gdzie się chce? Pytam pod kątem wyjazdu z dzieciakiem na przyszły rok.
Nie odkładaj marzeń. Odkładaj na marzenia.

Offline Wilk

  • Wiadomości: 20840
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: wycieczki widokowo kulinarne
« 15 Lip 2025, 12:20 »
Wiesz po co ludzie wymyślili mapy? Po to aby opisywały teren. Zatem po prostu skorzystaj z tego. Trudno doradzić coś lepszego.

Mapa nie powie wszystkiego o tym czy dany szlak jest przejezdny rowerowo. To powie tylko doświadczenie człowieka, który jechał tam w realu. Dlatego czy Ci się to podoba czy nie - to najwygodniejszą metodą są ślady GPS. I nawet Ty z tego powodu przesiadłeś się na Garmina, choć zarzekałeś się, że nigdy, przenigdy.

Praktycznie nikt nie zamieszcza informacji praktycznych
Przyganiał kocioł garnkowi, a sam smoli.
Właśnie proszę Cię o informację praktyczną, a Ty mi wstawiasz teksty "zajrzyj do map i przewodników". Po prostu jesteś typem zawodnika co zazdrośnie strzeże tych swoich tras, właśnie po to, żeby później móc wstawić innym tekst "skorzystaj z mapy" :lol:. Bo w obecnych czasach umiejętność korzystania z map już dawno straciła swoją elitarność - i to tak naprawdę Cię boli, to wyraźnie przebija z Twoich ciągłych podśmiechujek z nawigacji elektronicznej. A to, że nie podzielisz się śladami wyjazdów nie spowoduje, że owych śladów nie znajdę.

Tak więc raczej z tego nie korzystam. Mało jest na Stravie niebanalnych tras. A już w miejscach i w stylu, które by mnie interesowały - jak na lekarstwo. Zresztą, ja już i tak praktycznie nigdzie nie jeżdżę.

Takie pierdoły to komu innemu wstawiaj, jeździsz całkiem dużo, juz w samym 2025 ileś razy wrzucałeś zdjęcia z różnych zagranicznych wyjazdów.

Offline Mężczyzna walsodar

  • Wiadomości: 195
  • Miasto: Łańcut/Marki
  • Na forum od: 11.03.2013
Odp: wycieczki widokowo kulinarne
« 15 Lip 2025, 12:49 »
Pablo , widokowo sztos wiadomo ..
ale i nie tak o koszulę osrac , umordowac sie trzeba , przynajmniej tak u mnie było ..

No własnie to mnie ciekawi jak wygląda z przjezdnością na tych ukraińskich połoninach jak Pikuj, albo Świdowiec. Jaki jest najkorzystniejszy wariant do jazdy rowerem, w sensie taki w którym jak najmniej trzeba pchać, a jak najwięcej da się jechać? I jak to mniej więcej procentowo czy czasowo wygląda, ile jest tego wpychania?

To ja odpowiem. Oczywiście z mojego doświadczenia, nie tak wielkiego ale jednak: Pikuj najlepiej ogarnąć od Sianek - łagodny podjazd, przy czym elementów pchania niewiele, zależy też od błota w lesie, przy czym już od pierwszej kulminacji pasma było jezdnie. Jechałem mniej więcej wzdłuż granicy obwodów widocznej na guglu, ścieżką lekko poniżej. Zarówno trekking jak i gravel dały radę. Innym razem robiłem część od Husnego Wyżnego, tu było pchanie na samym zboczu połoniny, reszta git. Borżawę co prawda bez roweru, ale robiłem przez Płaj i tylko do Wielkiego, wychodziłem z Wołowca. Na oko trochę pchania by było, fragmenty połoniny przeplatały się z kamienistymi odcinkami w stylu bieszczadzkich szlaków, tylko bardziej rozwalonych. Ale na górze już bajka. Na Krasnej z kolei byłem tylko na grzbiecie obok (Menczuł), w lesie na podejściu pchanie, bo było dość stromo i błotniście, ale na połoninie było już super, piękna jazda. Krasna też na taką wyglądała, nawet od Kołoczawy było widać wyraźną drogę do góry, ale bardzo zrywkową.

Tagi:
 









Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum