Autor Wątek: Kawa w plenerze.  (Przeczytany 42549 razy)

Offline Mężczyzna Miciek

  • dawniej xmk
  • Wiadomości: 1195
  • Miasto: Sierpc
  • Na forum od: 08.05.2009
    • Moje wyprawy
Odp: Kawa w plenerze.
« 10 Cze 2019, 09:57 »
Używam i sobie chwalę
https://www.ceneo.pl/54953854
pasują filtry od ekspersu przelewowego No 4.
Ja mam dripper ultralekki z siatki Ultralight Java Drip . Zestaw z kilkoma filtrami papierowymi waży 54 g.
Ad Infinitam Dei Gloriam

Offline Mężczyzna hansglopke

  • Wiadomości: 2632
  • Miasto: Zduńska Wola
  • Na forum od: 22.02.2013
Odp: Kawa w plenerze.
« 10 Cze 2019, 10:45 »
Jak w żarcie o jednym betoniarzu z partii.

Nie znam.
"Rower do ultra musi być przede wszystkim wygodny. Reszta jest mniej ważna."  - Turysta

Offline Mężczyzna wojtek

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 4584
  • Miasto:
  • Na forum od: 02.03.2010
    • Pokój z Tobą
Odp: Kawa w plenerze.
« 10 Cze 2019, 10:58 »

Offline jendrzych

  • Pośledni sort.
  • Wiadomości: 739
  • Miasto: Wolsztyn
  • Na forum od: 11.11.2012
    • Hamakadabra!
Odp: Kawa w plenerze.
« 10 Cze 2019, 12:42 »
@Emes - właściwie, żeby być poprawnym pod względem geopolitycznym i oddać historyczny rys, to ten sposób warzenia kawy powinien nazywać się "po osmańsku" :D

Offline PABLO

  • Wiadomości: 2828
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Odp: Kawa w plenerze.
« 10 Cze 2019, 12:48 »
Jak parzycie "dobrą" kawę?


Offline Mężczyzna wujek Włodek

  • Wiadomości: 108
  • Miasto: wieś W-wka.
  • Na forum od: 28.05.2019
Odp: Kawa w plenerze.
« 10 Cze 2019, 13:59 »
@hansglopke:
Przychodzi Albin Siwak do lekarza.
- Panie doktorze, mam szaloną migrenę..
- Towarzyszu Siwak, migrenę to ma królowa angielska, was dzisiaj po prostu łeb na******la...

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 2344
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Odp: Kawa w plenerze.
« 10 Cze 2019, 19:56 »
Podoba mi się przepis od jendrzycha, bo chyba właśnie potrzebowałbym czegoś nieśpiesznego. Czy nieśpiech, to przeciwieństwo pośpiechu?  ;)

Do tej pory stosowałem albo "polską zalewajkę", albo różne konfiguracje z przelewaniem przez filtr, najczęściej papierowy.

Wielkie dzięki za tak gromadny odzew. Nie ułatwiliście mi życia, to na pewno  ;)

ed.
A jakie proporcje kawy do wody w przepisie turecko-osmańskim?

Domyślam się, że fota od PABLA pokazuje tygiel do parzenia tą metodą. Czy może jestem w mylnym błędzie?



« Ostatnia zmiana: 10 Cze 2019, 20:48 RS »

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 7038
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Odp: Kawa w plenerze.
« 10 Cze 2019, 21:16 »
Po ostatnim zdjęciu z ognia warto chwilę zaczekać aż fusy opadną. Można postukać w garnuszek, albo wpuść kilka kropi zimnej wody, co przyspieszy proces. Napój zlewamy delikatnie i powoli z wierzchu do naczynia, z którego będziemy konsumować. Przy odrobinie wprawy fusy zostaną na dnie naczynia, w którym kawa była gotowana.
Ja tam leniwy jestem, pijam z tego samego naczynia w którym podgrzewam. Kawa szybko opada.
W czym przeszkadza mieszanie, poza profanacją rytuału? Jest jakieś techniczne uzasadnienie?

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 9342
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Odp: Kawa w plenerze.
« 10 Cze 2019, 21:20 »
Właśnie wyciągnąłem tygielek i zrobiłem kawę zgodnie z przepisem jendrzycha. Normalnie zawsze zagotowywałem i mieszałem. Ta wyszła świetna!

Podpinam się pod pytania. Co powoduje zagotowanie kawy? Czemu trzeba tego unikać?
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline jendrzych

  • Pośledni sort.
  • Wiadomości: 739
  • Miasto: Wolsztyn
  • Na forum od: 11.11.2012
    • Hamakadabra!
Odp: Kawa w plenerze.
« 10 Cze 2019, 21:58 »
Nie mam pojęcia, dlaczego należy unikać zagotowania. Najpewniej temperatura w okolicach wrzenia wody powoduje rozpad/degradację lub wydzielanie/wytrącanie się czegoś tam, co ma wpływ na walory smakowe. W przepisie popełniłem błąd, pisząc po prostu, że kawę zalewamy wodą. Zwykle leję po ściance, tak by kawa unosiła się na wierzchu. Lepszy efekt będzie, gdy nasypiemy ją na wodę. Zamieszanie spowoduje opadnięcie frakcji stałych i nic nie wyjdzie z pienienia się naparu i wpłynie na smak napoju. To subtelne różnice, takie jak wpływ kształtu pokala na smak piwa. Procedura brzmi skomplikowanie, ale jest prosta jak struktura pinezki. Wymaga tylko czasu. Warto się poniespieszyć.

@RS Proporcje - ja stosuję 2~3 łyżeczki miału na filiżankę gotowego napoju.
@Globalbus - kawę "osmańską" pijemy gorącą. Tradycyjnie przyrządza się ją w miedzianym tygielku (wysoka przewodniość cieplna). Nie radzę pić z tego samego naczynia, w którym gotowałeś, chyba że jest tytanowe - jest wówczas szansa, że nie stracisz ust.
« Ostatnia zmiana: 10 Cze 2019, 22:07 jendrzych »

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 7038
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Odp: Kawa w plenerze.
« 10 Cze 2019, 22:07 »
Zamieszanie spowoduje opadnięcie frakcji stałych i nic nie wyjdzie z pienienia się naparu i wpłynie na smak napoju.
Jak woda zimna, to i tak nic nie opadnie, bo kawa jest "tłusta" i nie miesza się z wodą. Dopiero po podgrzaniu opada, wtedy sobie mieszam. Mieszanie pomiędzy kolejnymi wstawieniami na palnik (studzenie poprzez mieszanie).

@Globalbus - kawę "osmańską" pijemy gorącą. Nie radzę pić z tego samego naczynia, w którym gotowałeś, chyba że tytanowe - jest wówczas szansa, że nie stracisz ust.
Aluminiowe, szybko się chłodzi. Jeśli nie da się dotknąć, to i tak nie wypiję. Wkładanie sobie wrzątku do ust generalnie nie jest zbyt mądre, z czego by naczynie nie było.

My home is where my bike is.

Offline jendrzych

  • Pośledni sort.
  • Wiadomości: 739
  • Miasto: Wolsztyn
  • Na forum od: 11.11.2012
    • Hamakadabra!
Odp: Kawa w plenerze.
« 10 Cze 2019, 22:28 »
Zamieszanie w trakcie gotowania. Kawa jest tłusta, to fakt, ale da się ją przykryć zimną wodą. Podgrzewana już nie wypłynie i nie utworzy kożucha na wierzchu.
Wlewanie wrzątku do ust? Picie nie polega na wlewaniu płynu do ust... Wlewać to można wodę do wiadra. Lubię gorącą kawę i nie tracę przy tym skóry na ustach.
« Ostatnia zmiana: 11 Cze 2019, 00:09 jendrzych »

Offline Mężczyzna piechucki

  • Wiadomości: 264
  • Miasto: Zgierz - łódzkie
  • Na forum od: 28.10.2016
Odp: Kawa w plenerze.
« 11 Cze 2019, 11:13 »
Nie pijam kawy ... to się wypowiem  ;D
Przepis ten (jendrzych) znam od dawna i gdy czasem (kilka razy w roku) piję kawę, to w miarę możliwości właśnie według tego "przepisu", a znam go z jakiejś (sto lat temu - audycji we w telewizyji). Dodam tylko, że (mówili we w TV i ja tak robię) kawa powinna być mielona w RĘCZNYM młynku (wiem, że niektórzy się zaraz odezwą... ;) ) przeznaczonym TYLKO i WYŁĄCZNIE do tego. Młynki elektryczne powodują jakieś przegrzewanie i ścieranie, które wpływa na kawę niekorzystnie.

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 7038
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Odp: Kawa w plenerze.
« 11 Cze 2019, 11:23 »
To chyba tyczy się młynków nożowych. Normalny żarnowy młynek do kawy może być na prąd

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna maper

  • Wiadomości: 1509
  • Miasto: Straszyn
  • Na forum od: 15.02.2016
Odp: Kawa w plenerze.
« 11 Cze 2019, 11:31 »
Problem nie polega na tym, że młynek jest elektryczny. Chodziło prawdopodobnie o elektryczne młynki tzw. ostrzowe, które kawę mielą na pył, przy tym ją niekorzystnie podgrzewając. Elektryczne młynki żarnowe są ok. Ziaren nie grzeją i można ustawić grubość mielenia

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum