Autor Wątek: Kofeina - cola - na ultra?  (Przeczytany 3081 razy)

Offline Kobieta martap

  • Wiadomości: 177
  • Miasto: PL
  • Na forum od: 11.06.2018
Kofeina - cola - na ultra?
« 14 Mar 2019, 23:19 »
Kofeina/cola kontra...

Nie bedę ukrywała, że cola jest... smaczna. No po prostu :D. W dodatku dłuższy, wielokilometrowy wypad aż prosi o odpowiednie uzupełnianie wody i węglowodanów. Czyli butelka 1 litrowa coli (~420kcal) powinna zostać spokojnie spalona już w ciągu 1-2 godzin jazdy.

Z tego co widzę - a raczej czytam - to ludzie chętnie to piją, nie ukrywam że sama korzystam. Ale chcę poznać Wasze zdanie - i może uspokoić swoje sumienie. Bo tak naprawdę cola ma w sumie wiele zalet:
+ słodkie
+ smaczne
+ dużo węgli (proste cukry czyli duży skok insuliny)
+ kofeina: pobudza, działa troszkę przeciwbólowo
+ nawadnia (?)
+ dostępność: praktycznie wszędzie, każdy sklep spożywczy.
+ smakuje zawsze tak samo

Wady:
- sztuczne
- barwione
- nie wiadomo co ma ten ekstrakt jeszcze
- podobno wypłukuje coś tam

Przed chwilą przeczytałam, że Wilk pił ją podczas swojego pierwszego BBTa w którym brał udział. Nie wiem jak potem(?) I chyba mu pomogła, skoro BBTa przejechał ;)
Moje doświadczenia nie są złe. Oczywiście wiadomo, że konieczne jest odgazowanie i to jeszcze przed wsadzeniem do koszyka na bidon.

I kofeina. Wydaje mi się, że zażywanie energetyków to przesada i na dłuższą metę zaszkodzą. A cola tej kofeinki posiada mniej i butelka 1 litrowa może wiele pomóc w trakcie tej I nocy ultramaratonu.

Offline Mężczyzna menel

  • Wiadomości: 3312
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2012
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 14 Mar 2019, 23:33 »
Na upał to jest najlepsze


- że bez kofeiny

Offline Mężczyzna MARECKI

  • Wiadomości: 372
  • Miasto: Elbląg, Polska
  • Na forum od: 28.01.2016
    • Rowerowa strona Mareckiego
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 14 Mar 2019, 23:40 »
Używam, nie wlewam do bidonu, Piję na miejscu (puszka) albo butelkę 1 litr pakuję do koszyka. Odgazowuję w sposób naturalny. Na senność u mnie działa ilość około 1 litra przez noc, ale ostatnio wolę kawy na Orlenach. Kolegom pomagała już przy niestrawności, wymiotach, zatruciach i innych żołądkowych kłopotach. Nie należy nadużywać, na dystansach ultra szczególnie dobra jest urozmaicona dieta.


Wypłukuje podobno magnez, dlatego nie warto nadużywać.

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 967
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 14 Mar 2019, 23:44 »
A ile tak naprawdę jest tej kofeiny? Kiedys było to napisane na etykiecie (o ile pamiętam - niewiele), dziś już nie ma tej informacji.

Offline Mężczyzna maper

  • Wiadomości: 795
  • Miasto: Straszyn
  • Na forum od: 15.02.2016
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 14 Mar 2019, 23:49 »
Wypłukuje podobno magnez

Podobnie jak kawa

Offline Mężczyzna MARECKI

  • Wiadomości: 372
  • Miasto: Elbląg, Polska
  • Na forum od: 28.01.2016
    • Rowerowa strona Mareckiego
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 14 Mar 2019, 23:50 »
Ech i jak tu żyć  :icon_smile:

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 1772
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 14 Mar 2019, 23:53 »

A ile tak naprawdę jest tej kofeiny? Kiedys było to napisane na etykiecie (o ile pamiętam - niewiele), dziś już nie ma tej informacji.
Zgadza się, była taka informacja na etykiecie. Kiedyś pewnie kofeiny było więcej, albo normy inne.
Podobno jest ok. 12 mg w 100 ml.
Nie jeżdżę ultra, ale cola niejeden raz stawiała mnie na nogi. Raczej za sprawą cukru, nie kofeiny, bo skoro kawa na mnie nie działa pobudzająco, to kofeina w coli chyba też nie.

Offline Mężczyzna maper

  • Wiadomości: 795
  • Miasto: Straszyn
  • Na forum od: 15.02.2016
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 15 Mar 2019, 00:03 »
cola niejeden raz stawiała mnie na nogi. Raczej za sprawą cukru, nie kofeiny, bo skoro kawa na mnie nie działa pobudzająco, to kofeina w coli chyba też nie.

Stawiałbym jednak na kofeinę.
Butelkę coca-coli zabieram zawsze na długie nocne trasy samochodowe. Widzę wyraźną pomoc. Inne słodkie napoje tak na mnie nie działają.

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 1772
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 15 Mar 2019, 00:11 »
Se tak myślę teraz, że wpływ na reakcję na kofeinę może mieć skład napoju ją zawierającego. Być może faktycznie kofeina z coli wchodzi mi efektywniej niż z kawy. Reakcje jednostkowe mogą być przecież bardzo różne.
W każdym razie colę lubię i stosuję z umiarem, by nie zastanawiać się nad szkodliwymi skutkami.

Offline Kobieta martap

  • Wiadomości: 177
  • Miasto: PL
  • Na forum od: 11.06.2018
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 15 Mar 2019, 00:13 »
RS - tu jest chyba kwestia połączenia cukru z kofeiną. Jedno i drugie dodaje powera tylko każde nieco inaczej. Aczkolwiek oczywiście power z cukrów starcza na krócej, kofeina ma okres półtrwania od 3 do 7 godzin. A cukier spozyjemy i po 1-2 godzinie nie ma po nim śladu. (w trakcie wysiłku oczywiście)

P.S.
Wypłukuje podobno magnez
Podobnie jak kawa

Też tak myślałam, ale kawa jednak nie:

[Okiem Chemika - Byliśmy w błędzie: KAWA NIE WYPŁUKUJE MAGNEZU]

Offline Mężczyzna emes

  • i tak nie dojedzie
  • Wiadomości: 3916
  • Miasto:
  • Na forum od: 09.06.2010
    • http://north-south.info
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 15 Mar 2019, 01:02 »
Smaczna. Piję tylko na postojach bo gaz i lepkość jakoś nie zachęcają do brania na pokład (raz wlałem do bidonu, więcej tego błędu nie popełnię). Najczęściej małą porcję 0,33-0,5 litra mocno schłodzonej. Szczególnie w lecie jest to przyjemne.

Cola pomaga na dolegliwości żołądkowe. W zasadzie to pierwszy, łagodny lek, po który powinno się sięgnąć.

Wydaje mi się, że zażywanie energetyków to przesada i na dłuższą metę zaszkodzą.

Wszystko ma zastosowanie. Pół litra energysyfu potrafi uruchomić mózg nawet w szóstej dobie maratonu ;)

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 6182
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 15 Mar 2019, 01:55 »
Wydaje mi się, że zażywanie energetyków to przesada i na dłuższą metę zaszkodzą.
Nie jeżdżę ultra, ale z doświadczenia w terenie wiem, że napoje energetyczne (red bull, engine, v2, level up, tiger, monster itp.) to raczej dojazdówki na koniec dnia. Potrafią wykrzesać dużo sił i energii, ale nie ma nic za darmo, to jest na kredyt. I ten kredyt naprawdę widać, gdy zażyje się to rano i popuści wodze fantazji. Stosowane pod koniec jazdy mają jednak tę wadę, że potem przez kilka godzin trudno zasnąć, aczkolwiek nie zawsze. Tego typu napoje są bardzo skuteczne do pracy umysłowej. Jest to też dobry starter po nocy w pociągu, ale trzeba naprawdę delikatnie używać siły, aby pod wieczór nie zaliczyć ostrego dołka kondycyjnego.
Co do wspomagania na trudną  jazdę (np. główny szlak beskidzki) to najlepiej kupić tabsy izostaru (tego zwykłego bez kofeiny) i sobie albo co któryś bidon robić według wskazówek, albo po prostu każdy bidon uzupełniać na poziomie 25% zalecanego stężenia. Wtedy glut w gardle się nie robi, a jednocześnie jest podaż podstawowych minerałów i cukru. Najtrudniejszym składnikiem do zdobycia jest woda, ale tę jadąc szosą można kupować w miarę potrzeb.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Wilk

  • Wiadomości: 10094
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 15 Mar 2019, 07:13 »
Wszystko ma zastosowanie - tylko z umiarem. Cola się dobrze sprawdza jako dodatek do wody czy izotoników. Jest to napój, który smakuje mnóstwu ludzi, słodki, ma kofeinę (to się na wyścigach przydaje). Czytałem kiedyś wywiady z zawodowcami - nawet oni colę jako dodatek czasami stosują.

Przed chwilą przeczytałam, że Wilk pił ją podczas swojego pierwszego BBTa w którym brał udział. Nie wiem jak potem(?) I chyba mu pomogła, skoro BBTa przejechał ;)
Moje doświadczenia nie są złe. Oczywiście wiadomo, że konieczne jest odgazowanie i to jeszcze przed wsadzeniem do koszyka na bidon.

Wcale nie tak oczywiste, że odgazowana. Odgazowana to niestety sporą część smaku traci. Dlatego wiele osób pije ją z puszki na postoju czy butelki pół litrowej. Jak się chce do bidonu to trzeba odgazować, ale tego się w trakcie maratonu nie zrobi, co najwyżej jak mamy przygotowaną butelkę przed.


Wszystko ma zastosowanie. Pół litra energysyfu potrafi uruchomić mózg nawet w szóstej dobie maratonu ;)

Ale energetyki już mają większą cenę niż cola. Potrafią wywołać gwałtowne skoki tętna, które niekoniecznie są dobre przy zmęczonym organizmie. No i jest to syf straszny, łatwo może wywołać problemy z żołądkiem, kiedyś się załatwiłem w ten sposób na trasie do Pragi litrową butelką Tigerą ;). Tak więc to już raczej do stosowania, gdy jesteśmy w mocnej desperacji i próbujemy oszukać sen, na krótką chwilę jeszcze coś tam tym organizm oszukamy (choć w moim przypadku skuteczność prawie żadna), ale na dłuższą metę więcej to zaszkodzi niż pomoże.
"Najmarniejszy kot jest arcydziełem"
Leonardo da Vinci

Offline Mężczyzna maper

  • Wiadomości: 795
  • Miasto: Straszyn
  • Na forum od: 15.02.2016
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 15 Mar 2019, 08:34 »
Pobudzenie po coli to jedna strona medalu. Są też minusy jej spożywania. Ja za wypicie butelki coli płacę często zgagą.

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 2620
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 15 Mar 2019, 08:52 »
Cola jest bardzo popularna w biegach ultra. Szczególnie w końcowej fazie. Ma dużo cukru i kofeinę. Lepiej się przyswaja niż żele, których organizm nie jest w stanie przyjąć powyżej pewnego progu wycieńczenia. Argument że jest "sztuczna" można olać jak robi się wysiłek ekstremalny. Celem jest sukces. Reszta nie ma znaczenia.

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie! - L. Staff

Offline Mężczyzna transatlantyk

  • Moderator Globalny
  • GM 2060
  • Wiadomości: 6458
  • Miasto: Annopol
  • Na forum od: 21.11.2007
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 15 Mar 2019, 08:55 »
Colę piję w trakcie jazdy ze względu na cukier i wartości smakowe. Oczywiście do czasu, bo na dłuższych dystansach podniebienie i żołądek domagają się urozmaicenia. Zawarta w Coli kofeina słabo na mnie działa. Tak już mam.
Senność w nocy to dla mnie prawdziwa zmora i nieraz trudno mi ją odgonić. Już zdarzało mi się zasnąć w siodle. Czasami na jakiś czas pomaga mi energetyk wspomożony kawą. Świt zawsze jest najtrudniejszy.



Offline Mężczyzna furman

  • https://picasaweb.google.com/fuurman
  • Wiadomości: 1792
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 02.09.2010
    • http://www.rowerowanie.pl
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 15 Mar 2019, 09:13 »
Jeśli Cola to tylko zimna i mocno gazowana. Podobnie jak podjazdy staram się raczej bliżej końca niż na początku.
Jak by jednak nie była dużo tego nie wypiję, a już wersja wlana do bidonu, zagrzana, odgazowana to dostaję torsji :)
Rowery i kobiety to moje podniety
Podjazdy i dziewczyny to moje dyscypliny

https://picasaweb.google.com/fuurman

Offline Mężczyzna Raphael

  • lubię płynąć pod prąd i jechać pod wiatr...
  • Wiadomości: 233
  • Miasto: Garbatka-Letnisko
  • Na forum od: 07.10.2014
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 15 Mar 2019, 09:20 »
Osobiście jestem fanem kofeiny (także tej w coli na ultra). Niemniej radzę bardzo uważać, 2-3 razy zdarzyło mi się przesadzić z kofeiną podczas długiej jazdy. Zjazd jest niesamowity: osłabienie, halucynacje, światłowstręt, itp... Trzeba nieziemskiej siły żeby wrócić do żywch ;-)
Dla chętnych relacja (FB) z jazdy na której trochę przesadziłem...
https://www.facebook.com/woznymariusz/posts/1727651797330306:0

Offline Mężczyzna byczys

  • Wiadomości: 852
  • Miasto: Tychy
  • Na forum od: 30.09.2013
    • Moje relacje z ultramaratonów rowerowych
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 15 Mar 2019, 10:50 »
Dla mnie kofeina z coli to w zasadzie jedyny "energetyk" jaki przyjmuję i to też w ograniczonych ilościach. Lubie jej smak i zastrzyk energii jaki potrafi dać. Poza tym nie stosuję żadnych wspomagaczy, czy to tauryny, czy kofeiny,  nie piję też kawy, a na energetyki nawet nie patrzę.

Na wielodniowych trasach suplementuję witaminy.  Poza tym staram się nie korzystać z jakichkolwiek  środków przeciwbólowych i chyba tylko raz zjadłem jedną tabletkę ibuprofenu podczas ultramaratonu (moje pierwsze MP). Jak mnie bardzo morzy sen - wolę się po prostu zdrzemnąć. Zdaję sobie sprawę że na tym tracę jeśli idzie o moje wyniki, ale nie są one dla mnie w tym wszystkim najważniejsze, są bardziej takim punktem odniesienia. Staram się słuchać organizmu i przesuwać granice, ale na podstawie własnych doświadczeń i obserwacji, a nie zmiany jakości czy ilości pochłanianych specyfików (chyba, że mowa o pożywieniu :) )


Offline Mężczyzna George

  • Wiadomości: 66
  • Miasto: Sosnowiec
  • Na forum od: 18.05.2018
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 15 Mar 2019, 10:59 »
No, można jeszcze Ibuprom zatoki - nie boli a w składzie jest pseudoefedryna, która potrafi dać kopa.
Tylko to już pod doping podchodzi  :icon_twisted:
"Jest tylko cienka czerwona między rozsądkiem a szaleństwem"

Offline Mężczyzna emes

  • i tak nie dojedzie
  • Wiadomości: 3916
  • Miasto:
  • Na forum od: 09.06.2010
    • http://north-south.info
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 15 Mar 2019, 11:10 »
Poza tym staram się nie korzystać z jakichkolwiek  środków przeciwbólowych i chyba tylko raz zjadłem jedną tabletkę ibuprofenu podczas ultramaratonu

A to też ciekawy temat. Ja akurat z ibu korzystam dość chętnie. Pomaga na drobne ale upierdliwe bóle — jakieś odzywające się ścięgno czy mięsień, a nawet na ból tyłka. Jest o tyle bezpieczny, że nie odcina sygnałów w mózgu, a jedynie trochę je wycisza. Trudno więc sobie zrobić krzywdę, ale właśnie te mało istotne dolegliwości stają się mniej irytujące. Ma też działanie przeciwzapalne, więc może pomóc nim z małej dolegliwości zrobi się problem.

Kiedyś przy pierwszych bólach wrzucałem od razu 1g, potem doczytałem że 600mg to w zasadzie maksimum jednorazowo przyswajanej dawki. Jeśli chodzi o maści z ibuprofenem, to wydaje mi się, że ich stosowanie na bolące ścięgna czy stawy to trochę placebo. Na ból tyłka pomagają, ale nie odważyłem się jeszcze zaaplikować podczas maratonu, tylko po :)

No, można jeszcze Ibuprom zatoki - nie boli a w składzie jest pseudoefedryna, która potrafi dać kopa.
Tylko to już pod doping podchodzi  :icon_twisted:

Nie wiem czy warto próbować na ultra. Działa krótko, zjazd jest ostry. Można nagle obudzić się w rowie ;)

Offline Mężczyzna wiki

  • Nie spać! Jechać!
  • Wiadomości: 857
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 28.01.2016
    • ekstremalna strona rowerowa
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 15 Mar 2019, 11:27 »
Poza tym nie stosuję żadnych wspomagaczy, czy to tauryny, czy kofeiny,  nie piję też kawy, a na energetyki nawet nie patrzę.

A już myślałem, że to ja jeden jestem jakiś dziwak, nie korzystając z takich wspomagaczy.
rowerem na księżyc (76,6%)

Offline erdeka

  • Wiadomości: 2416
  • Miasto: Mazowsze
  • Na forum od: 17.08.2011
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 15 Mar 2019, 11:40 »
na energetyki nawet nie patrzę.
Ponoć samo spojrzenie już nieźle pobudza ;D

Offline Mężczyzna Elizium

  • Kapituła MP-P 2019
  • Wiadomości: 5053
  • Miasto: Bnin
  • Na forum od: 17.03.2013
    • Klasyka w niedzielny poranek
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 15 Mar 2019, 11:57 »
Kawę piję, ale dla przyjemności, a nie bo jakoś na mnie działa (bo nie działa). Energetyków nie pijam. Colę, owszem, zdarza mi się na maratonie wypić, ale... jak kilka osób wyżej napisało: zimną, z puszki. Żadnego odgazowanego byleczego. Piję głównie izotoniki (nie znoszę wody, a na maratonach to wręcz mi szkodzi), zwykle pod koniec maratonu to w grę wchodzi jakaś słodka herbata. A po maratonie maślanka.
Absurdalny Eli

Offline Mężczyzna pz28

  • Wiadomości: 48
  • Miasto: Głogów
  • Na forum od: 29.01.2016
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 15 Mar 2019, 12:12 »
Na ultra zawsze przed nocą łykam 1 litr coli i chyba dzięki temu nie męczy mnie senność przez całą noc. Dodam, że na co dzień nie piję ani kawy, ani energetyków i coli też unikam. Pewnie dlatego taki litr wypity na raz daje mojemu organizmowi sporego kopa.

Online Mężczyzna kawerna

  • Piotr(ek) Hrehorowicz w realu
  • Wiadomości: 1388
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 22.09.2013
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 15 Mar 2019, 13:12 »
Poza tym nie stosuję żadnych wspomagaczy, czy to tauryny, czy kofeiny,  nie piję też kawy, a na energetyki nawet nie patrzę.

A już myślałem, że to ja jeden jestem jakiś dziwak, nie korzystając z takich wspomagaczy.


Taki zupełnie sam jeden nie jesteś ;)
Z wymienionych powyżej to ja tylko kawę. Ale potrafię się bez niej obejść, bo byle lury nie wypiję. Ostatnio chętnie wypijam piwo bezalkoholowe lub jeśli mam czas na "odsiedzenie"  albo jestem gdzieś poza asfaltem - normalne piwo.
... i stałem się social-rowerzystą...

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 967
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 15 Mar 2019, 17:42 »
Kiedyś jakiś stary wyjadacz na czeskich podjazdach sprzedał mi patent na unikanie zmulenia piwem - trzeba powoli wypić piwko, przepić szybko szklaneczką kofoli i od razu jazda.

Offline Mężczyzna Żubr

  • Wiadomości: 1968
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 03.11.2010
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 15 Mar 2019, 18:13 »
Cola pomaga na dolegliwości żołądkowe. W zasadzie to pierwszy, łagodny lek, po który powinno się sięgnąć.

Tu bym bardzo ostrożny w takich sądach  ;) Są różna dolegliwości żołądkowe. Cola wzmaga zgagę, w nadmiarze podrażnia układ pokarmowy. Jak ktoś ma problem, z przewlekłą zgagą, to colą może się na ultra bardzo skrzywdzić. Zresztą zgaga może się zdarzyć, na długim dystansie każdemu. Szczególnie jak je się byle co, przyjmuje dużo cukrów, zapycha słodyczami.

Ja na pewnym etapie życia przestałem lubić colę. Przestała mi smakować. Naprawdę.
Całkowicie zrezygnowałem z niej na ultra i nie żałuję. Jako takie little guilty pleasure, na postoju można. Wypicie takiej małej schłodzonej puszeczki, w lecie, humor poprawi i zawsze to dawka cukru.
Jako stałego napoju (pitego przez cały maraton), bym tego nie stosował.

Offline crust

  • Wiadomości: 290
  • Miasto: 05-500
  • Na forum od: 21.08.2013
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 15 Mar 2019, 18:54 »
Chyba pasuje do tematu.;)

Offline Mężczyzna sierra

  • Wiadomości: 570
  • Miasto: Elbląg
  • Na forum od: 06.09.2017
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 15 Mar 2019, 19:14 »
Jeśli "cola"-to pepsi i to w możliwie skromnym wydaniu (mała zmrożona na max-a puszka).
To skuteczny sposób na rowerowy zgon. By zadziała trzeba odpowiednio wcześnie go rozpoznać.
Zwykle, dwa bidony (najchętniej gazowana, zielona "Muszyna+tabletka magnezu, czy czegoś podobnego). Kawa (espresso) i czekolada, to "recepta" na jazdę dwie dwie doby bez snu. Kiedyś spróbowałem mix-u dwóch energetyków i białej czekolady-zadziałał (Krzyś miał obawy by wypróbować sposób zaproponowany przez żonę, której mąż jeździ w długie trasy)-mi to pomogło.
Ostatnio odkryłem nowy sposób na bezsenność. Kąpiel (niezależnie od pory roku) w morskiej toni daje radę.
Na BBT 2018 trochę przesadziłem z kawą (nie było punktu na którym bym nie spożył kilka kubeczków) i raczej o drzemce na punktach mogłem zapomnieć (hiperwentylacja).
Nie skusiłem się na specyfik podawany w trakcie "wycieczki" i chyba dobrze...
Kiedyś jadłem bardzo dużo (sądziłem, że to paliwo jest bardzo potrzebne), teraz staram się więcej i częściej pić. Posiłki, to raczej junk food-by nie tracić czasu.           

Offline Mężczyzna latant

  • Wiadomości: 157
  • Miasto: Ożarów Maz.
  • Na forum od: 19.04.2014
    • moja strona www
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 15 Mar 2019, 20:48 »
Wypłukuje podobno magnez

Podobnie jak kawa

To jest dość popularna opinia ale sprawa jest bardziej złożona.
Wyniki zależą od tego jaki cel chce się osiągnąć  ;)
https://kawa.pl/artykuly/czy-kawa-wyplukuje-magnez/

Offline Kobieta martap

  • Wiadomości: 177
  • Miasto: PL
  • Na forum od: 11.06.2018
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 15 Mar 2019, 20:51 »
Chyba pasuje do tematu.;)

Kolarz Klub! Super sprawa :D Polecam gorąco :D

A jeśli chodzi o rozgazowanie coli - no wiadomo, że nie do końca bo inaczej zostaje syf a nie dobry napój ;) Ale na tyle aby dalo się to pić a nie wchłaniać sam gaz zatykający żołądek.

Offline Mężczyzna Mariobiker

  • Wiadomości: 493
  • Miasto: Niedrzwica
  • Na forum od: 13.06.2013
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 15 Mar 2019, 22:06 »
Kawę piję wręcz żłopię  ;) ale tylko dlatego że bardzo ją lubię. Nie działa na mnie bo po prawie dwudziestu latach pracy w nocy ma prawo  ;D Kola i owszem ale taka prosto z lodówki. Przy dłuższym wysiłku bardzo lubię słodką herbatę z cytrynką.

Jeśli nie masz pasji ... to znaczy że marnujesz swój czas.

Offline Mężczyzna Felek

  • Wiadomości: 343
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.11.2017
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 16 Mar 2019, 08:18 »
Dla mnie kofeina z coli to w zasadzie jedyny "energetyk" jaki przyjmuję i to też w ograniczonych ilościach. Lubie jej smak i zastrzyk energii jaki potrafi dać. Poza tym nie stosuję żadnych wspomagaczy, czy to tauryny, czy kofeiny,  nie piję też kawy, a na energetyki nawet nie patrzę.

Na wielodniowych trasach suplementuję witaminy.  Poza tym staram się nie korzystać z jakichkolwiek  środków przeciwbólowych i chyba tylko raz zjadłem jedną tabletkę ibuprofenu podczas ultramaratonu (moje pierwsze MP). Jak mnie bardzo morzy sen - wolę się po prostu zdrzemnąć. Zdaję sobie sprawę że na tym tracę jeśli idzie o moje wyniki, ale nie są one dla mnie w tym wszystkim najważniejsze, są bardziej takim punktem odniesienia. Staram się słuchać organizmu i przesuwać granice, ale na podstawie własnych doświadczeń i obserwacji, a nie zmiany jakości czy ilości pochłanianych specyfików (chyba, że mowa o pożywieniu :) )

Zgadzam się z tym co napisałeś w 100 procentach. Nigdy nie piłem kawy, energetyków też. Colę zdarza mi się pić, ale w niewielkich ilościach. Tak samo jak Ty uważam, że powinno się słuchać organizmu i np. jak boli głowa to oznacza, że organizm wysyła nam sygnał, że coś jest nie tak. Jak jest się sennym to znaczy, że powinno się zdrzemnąć. Co prawda nie biorę jeszcze udziału w wyścigach długodystansowych, ale jak przyjdzie taki moment wybrałbym zapewne jak Ty drzemkę 15-20 minutową zamiast np. energetyka.

Pozdrawiam.

Offline Wilk

  • Wiadomości: 10094
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 16 Mar 2019, 08:46 »
Zgadzam się z tym co napisałeś w 100 procentach. Nigdy nie piłem kawy, energetyków też. Colę zdarza mi się pić, ale w niewielkich ilościach. Tak samo jak Ty uważam, że powinno się słuchać organizmu i np. jak boli głowa to oznacza, że organizm wysyła nam sygnał, że coś jest nie tak. Jak jest się sennym to znaczy, że powinno się zdrzemnąć. Co prawda nie biorę jeszcze udziału w wyścigach długodystansowych, ale jak przyjdzie taki moment wybrałbym zapewne jak Ty drzemkę 15-20 minutową zamiast np. energetyka.
To nawet nie jest kwestia słuchania organizmu, a wybierania tego co jest skuteczne. Energetyk, cola czy inna kofeina tylko lekko i jedynie na krótko maskuje problem (a i to nie u każdego, osoby co dużo kawy piją są na kofeinę uodpornieni). Natomiast krótka drzemka będzie dużo skuteczniejsza, bo na te kilkanaście minut naprawdę wyłączamy mózg i dostaje on trochę prawdziwej regeneracji, a nie chemii - i po tym pociągniemy sporo dłużej niż po energetyku. I często szybkościowo też zyskamy, bo powyżej pewnego poziomu niedospania jazda jest nieopłacalna. Na GMRDP w 2015 Turysta tak jechał 3 noce bez spania, ale więcej stracił wlokąc się w końcówce, walcząc z zamuleniem, niż gdyby się przespał ze 3-4h.

Generalnie umiejętność obserwacji własnego organizmu i tego jak sobie daje radę w ekstremalnych sytuacjach to ważna część jeżdżenia ultra. Trzeba znać granicę w której mówimy "stop", bo zdarzają się ludzie co tego nie potrafią.
"Najmarniejszy kot jest arcydziełem"
Leonardo da Vinci

Offline Mężczyzna Adamo

  • Wiadomości: 234
  • Miasto: Szczebrzeszyn
  • Na forum od: 30.01.2016
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 19 Mar 2019, 19:10 »
Martap,
Zrób jakieś podsumowanie tych Twoich badań, dobrze się jedzie, a i  poczytać warto 👌

Tagi:
 




Organizujemy








Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum