Autor Wątek: Kofeina - cola - na ultra?  (Przeczytany 2612 razy)

Offline Kobieta martap

  • Wiadomości: 177
  • Miasto: PL
  • Na forum od: 11.06.2018
Kofeina - cola - na ultra?
« 14 Mar 2019, 23:19 »
Kofeina/cola kontra...

Nie bedę ukrywała, że cola jest... smaczna. No po prostu :D. W dodatku dłuższy, wielokilometrowy wypad aż prosi o odpowiednie uzupełnianie wody i węglowodanów. Czyli butelka 1 litrowa coli (~420kcal) powinna zostać spokojnie spalona już w ciągu 1-2 godzin jazdy.

Z tego co widzę - a raczej czytam - to ludzie chętnie to piją, nie ukrywam że sama korzystam. Ale chcę poznać Wasze zdanie - i może uspokoić swoje sumienie. Bo tak naprawdę cola ma w sumie wiele zalet:
+ słodkie
+ smaczne
+ dużo węgli (proste cukry czyli duży skok insuliny)
+ kofeina: pobudza, działa troszkę przeciwbólowo
+ nawadnia (?)
+ dostępność: praktycznie wszędzie, każdy sklep spożywczy.
+ smakuje zawsze tak samo

Wady:
- sztuczne
- barwione
- nie wiadomo co ma ten ekstrakt jeszcze
- podobno wypłukuje coś tam

Przed chwilą przeczytałam, że Wilk pił ją podczas swojego pierwszego BBTa w którym brał udział. Nie wiem jak potem(?) I chyba mu pomogła, skoro BBTa przejechał ;)
Moje doświadczenia nie są złe. Oczywiście wiadomo, że konieczne jest odgazowanie i to jeszcze przed wsadzeniem do koszyka na bidon.

I kofeina. Wydaje mi się, że zażywanie energetyków to przesada i na dłuższą metę zaszkodzą. A cola tej kofeinki posiada mniej i butelka 1 litrowa może wiele pomóc w trakcie tej I nocy ultramaratonu.

Offline Mężczyzna menel

  • Wiadomości: 3253
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2012
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 14 Mar 2019, 23:33 »
Na upał to jest najlepsze


- że bez kofeiny

Offline Mężczyzna MARECKI

  • Wiadomości: 360
  • Miasto: Elbląg, Polska
  • Na forum od: 28.01.2016
    • Rowerowa strona Mareckiego
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 14 Mar 2019, 23:40 »
Używam, nie wlewam do bidonu, Piję na miejscu (puszka) albo butelkę 1 litr pakuję do koszyka. Odgazowuję w sposób naturalny. Na senność u mnie działa ilość około 1 litra przez noc, ale ostatnio wolę kawy na Orlenach. Kolegom pomagała już przy niestrawności, wymiotach, zatruciach i innych żołądkowych kłopotach. Nie należy nadużywać, na dystansach ultra szczególnie dobra jest urozmaicona dieta.


Wypłukuje podobno magnez, dlatego nie warto nadużywać.

Online Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 865
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 14 Mar 2019, 23:44 »
A ile tak naprawdę jest tej kofeiny? Kiedys było to napisane na etykiecie (o ile pamiętam - niewiele), dziś już nie ma tej informacji.

Offline Mężczyzna maper

  • Wiadomości: 763
  • Miasto: Straszyn
  • Na forum od: 15.02.2016
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 14 Mar 2019, 23:49 »
Wypłukuje podobno magnez

Podobnie jak kawa

Offline Mężczyzna MARECKI

  • Wiadomości: 360
  • Miasto: Elbląg, Polska
  • Na forum od: 28.01.2016
    • Rowerowa strona Mareckiego
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 14 Mar 2019, 23:50 »
Ech i jak tu żyć  :icon_smile:

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 1673
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 14 Mar 2019, 23:53 »

A ile tak naprawdę jest tej kofeiny? Kiedys było to napisane na etykiecie (o ile pamiętam - niewiele), dziś już nie ma tej informacji.
Zgadza się, była taka informacja na etykiecie. Kiedyś pewnie kofeiny było więcej, albo normy inne.
Podobno jest ok. 12 mg w 100 ml.
Nie jeżdżę ultra, ale cola niejeden raz stawiała mnie na nogi. Raczej za sprawą cukru, nie kofeiny, bo skoro kawa na mnie nie działa pobudzająco, to kofeina w coli chyba też nie.

Offline Mężczyzna maper

  • Wiadomości: 763
  • Miasto: Straszyn
  • Na forum od: 15.02.2016
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 15 Mar 2019, 00:03 »
cola niejeden raz stawiała mnie na nogi. Raczej za sprawą cukru, nie kofeiny, bo skoro kawa na mnie nie działa pobudzająco, to kofeina w coli chyba też nie.

Stawiałbym jednak na kofeinę.
Butelkę coca-coli zabieram zawsze na długie nocne trasy samochodowe. Widzę wyraźną pomoc. Inne słodkie napoje tak na mnie nie działają.

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 1673
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 15 Mar 2019, 00:11 »
Se tak myślę teraz, że wpływ na reakcję na kofeinę może mieć skład napoju ją zawierającego. Być może faktycznie kofeina z coli wchodzi mi efektywniej niż z kawy. Reakcje jednostkowe mogą być przecież bardzo różne.
W każdym razie colę lubię i stosuję z umiarem, by nie zastanawiać się nad szkodliwymi skutkami.

Offline Kobieta martap

  • Wiadomości: 177
  • Miasto: PL
  • Na forum od: 11.06.2018
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 15 Mar 2019, 00:13 »
RS - tu jest chyba kwestia połączenia cukru z kofeiną. Jedno i drugie dodaje powera tylko każde nieco inaczej. Aczkolwiek oczywiście power z cukrów starcza na krócej, kofeina ma okres półtrwania od 3 do 7 godzin. A cukier spozyjemy i po 1-2 godzinie nie ma po nim śladu. (w trakcie wysiłku oczywiście)

P.S.
Wypłukuje podobno magnez
Podobnie jak kawa

Też tak myślałam, ale kawa jednak nie:

[Okiem Chemika - Byliśmy w błędzie: KAWA NIE WYPŁUKUJE MAGNEZU]

Offline Mężczyzna emes

  • i tak nie dojedzie
  • Wiadomości: 3849
  • Miasto:
  • Na forum od: 09.06.2010
    • http://north-south.info
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 15 Mar 2019, 01:02 »
Smaczna. Piję tylko na postojach bo gaz i lepkość jakoś nie zachęcają do brania na pokład (raz wlałem do bidonu, więcej tego błędu nie popełnię). Najczęściej małą porcję 0,33-0,5 litra mocno schłodzonej. Szczególnie w lecie jest to przyjemne.

Cola pomaga na dolegliwości żołądkowe. W zasadzie to pierwszy, łagodny lek, po który powinno się sięgnąć.

Wydaje mi się, że zażywanie energetyków to przesada i na dłuższą metę zaszkodzą.

Wszystko ma zastosowanie. Pół litra energysyfu potrafi uruchomić mózg nawet w szóstej dobie maratonu ;)

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 5905
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 15 Mar 2019, 01:55 »
Wydaje mi się, że zażywanie energetyków to przesada i na dłuższą metę zaszkodzą.
Nie jeżdżę ultra, ale z doświadczenia w terenie wiem, że napoje energetyczne (red bull, engine, v2, level up, tiger, monster itp.) to raczej dojazdówki na koniec dnia. Potrafią wykrzesać dużo sił i energii, ale nie ma nic za darmo, to jest na kredyt. I ten kredyt naprawdę widać, gdy zażyje się to rano i popuści wodze fantazji. Stosowane pod koniec jazdy mają jednak tę wadę, że potem przez kilka godzin trudno zasnąć, aczkolwiek nie zawsze. Tego typu napoje są bardzo skuteczne do pracy umysłowej. Jest to też dobry starter po nocy w pociągu, ale trzeba naprawdę delikatnie używać siły, aby pod wieczór nie zaliczyć ostrego dołka kondycyjnego.
Co do wspomagania na trudną  jazdę (np. główny szlak beskidzki) to najlepiej kupić tabsy izostaru (tego zwykłego bez kofeiny) i sobie albo co któryś bidon robić według wskazówek, albo po prostu każdy bidon uzupełniać na poziomie 25% zalecanego stężenia. Wtedy glut w gardle się nie robi, a jednocześnie jest podaż podstawowych minerałów i cukru. Najtrudniejszym składnikiem do zdobycia jest woda, ale tę jadąc szosą można kupować w miarę potrzeb.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Wilk

  • Wiadomości: 9654
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 15 Mar 2019, 07:13 »
Wszystko ma zastosowanie - tylko z umiarem. Cola się dobrze sprawdza jako dodatek do wody czy izotoników. Jest to napój, który smakuje mnóstwu ludzi, słodki, ma kofeinę (to się na wyścigach przydaje). Czytałem kiedyś wywiady z zawodowcami - nawet oni colę jako dodatek czasami stosują.

Przed chwilą przeczytałam, że Wilk pił ją podczas swojego pierwszego BBTa w którym brał udział. Nie wiem jak potem(?) I chyba mu pomogła, skoro BBTa przejechał ;)
Moje doświadczenia nie są złe. Oczywiście wiadomo, że konieczne jest odgazowanie i to jeszcze przed wsadzeniem do koszyka na bidon.

Wcale nie tak oczywiste, że odgazowana. Odgazowana to niestety sporą część smaku traci. Dlatego wiele osób pije ją z puszki na postoju czy butelki pół litrowej. Jak się chce do bidonu to trzeba odgazować, ale tego się w trakcie maratonu nie zrobi, co najwyżej jak mamy przygotowaną butelkę przed.


Wszystko ma zastosowanie. Pół litra energysyfu potrafi uruchomić mózg nawet w szóstej dobie maratonu ;)

Ale energetyki już mają większą cenę niż cola. Potrafią wywołać gwałtowne skoki tętna, które niekoniecznie są dobre przy zmęczonym organizmie. No i jest to syf straszny, łatwo może wywołać problemy z żołądkiem, kiedyś się załatwiłem w ten sposób na trasie do Pragi litrową butelką Tigerą ;). Tak więc to już raczej do stosowania, gdy jesteśmy w mocnej desperacji i próbujemy oszukać sen, na krótką chwilę jeszcze coś tam tym organizm oszukamy (choć w moim przypadku skuteczność prawie żadna), ale na dłuższą metę więcej to zaszkodzi niż pomoże.
"Najmarniejszy kot jest arcydziełem"
Leonardo da Vinci

Offline Mężczyzna maper

  • Wiadomości: 763
  • Miasto: Straszyn
  • Na forum od: 15.02.2016
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 15 Mar 2019, 08:34 »
Pobudzenie po coli to jedna strona medalu. Są też minusy jej spożywania. Ja za wypicie butelki coli płacę często zgagą.

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 2401
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Odp: Kofeina - cola - na ultra?
« 15 Mar 2019, 08:52 »
Cola jest bardzo popularna w biegach ultra. Szczególnie w końcowej fazie. Ma dużo cukru i kofeinę. Lepiej się przyswaja niż żele, których organizm nie jest w stanie przyjąć powyżej pewnego progu wycieńczenia. Argument że jest "sztuczna" można olać jak robi się wysiłek ekstremalny. Celem jest sukces. Reszta nie ma znaczenia.

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie! - L. Staff

Tagi:
 




Organizujemy








Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum