Autor Wątek: Ubezpieczenie podróżne 365/365 - pomoc w podróży  (Przeczytany 1700 razy)

Offline Mężczyzna anghan

  • Wiadomości: 967
  • Miasto: Katowice
  • Na forum od: 18.11.2013
    • Kwestia Szlaku
Cześć,
jedziemy od pół roku przez Amerykę Południową (kwestiaszlaku.pl) i dopadł nas problem z ubezpieczeniem, a raczej z odnowieniem. Mieliśmy wszystko rozpoznane w Polsce. Nasze ubezpieczenie Planeta Młodych mieliśmy odnawiać co pół roku i to miało działać. Niestety PM zmieniła interpretacje własnego regulaminu i podróż nadal może trwać 180 dni ale liczy się to od wyjazdu z Polski... Każą trzymać bilety itd... Ubezpieczenie kończy się za kilka dni, a dowiedzieliśmy się o tym przy próbie przedłużenia...

Czy ktoś z Was zna jeszcze jakieś ubezpieczenia, które:
- są dla 33 Latków
- można być 365 dni w podróży
- kupimy je z Ameryki przez internet, jest to dozwolone
- można jeździć i chodzić po górach przynajmniej po wyznaczonych trasach

Na razie namierzyliśmy jakieś Patriot Travel z IM Global. Tylko, że to też już sporo pieniędzy - 800$ na dwie osoby na rok, ale przede wszystkim nie wiem jak dochodzić swoich praw od firmy w USAa jak się na coś wypną.

Online Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 5835
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Spróbujcie
https://wartadirect.pl
Oczywiście trzeba sobie doczytać regulaminy, bo łażenie po 6 tysiecznikach to raczej tylko z rozszerzeniem o sporty ekstremalne.

My home is where my bike is.


Online Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 5835
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Jeśli revolut ma ten sam hinduski support co od płatności, to ja bym nie polecał...

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 2401
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Mam prośbę w tym wątku abyście pisali w publicznej korespondencji, a nie na PW bo temat jest ciekawy i pożyteczny.

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie! - L. Staff

Offline Mężczyzna Diver

  • Wiadomości: 628
  • Miasto:
  • Na forum od: 26.06.2013
Jeśli revolut ma ten sam hinduski support co od płatności, to ja bym nie polecał...

Revolut ma biura w Krakowie. Nie wiem ile w Krakowie jest Hindusów, ale ja korespondowałem z Polakiem. Niestety po angielsku. Nie wiem dla czego pisali do mnie po angielsku skoro pod tekstem podpisywał się Polak i pisał do Polaka. Może żeby hinduski boss mógł go skontrolować.
Revolut jest bezkonkurencyjny cenowo, bo roczne ubezpieczenie to 300 PLN lub 1 GBP za dzień.

Offline Mężczyzna DiDżej

  • Wiadomości: 514
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 14.10.2013
A czy likwidowałeś jakąś szkodę z revolut'em? Jest bezproblemowo mimo, że po angielsku :D?
Life is like riding a bicycle. To keep your balance you must keep moving.
Albert Einstein

Offline Mężczyzna Żubr

  • Wiadomości: 1959
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 03.11.2010
Nasze ubezpieczenie Planeta Młodych mieliśmy odnawiać co pół roku i to miało działać. Niestety PM zmieniła interpretacje własnego regulaminu i podróż nadal może trwać 180 dni ale liczy się to od wyjazdu z Polski... Każą trzymać bilety itd... Ubezpieczenie kończy się za kilka dni, a dowiedzieliśmy się o tym przy próbie przedłużenia...

Jednak nie działa. Rozumiem, że konsultowaliście z kimś, jakimś pośrednikiem pomiędzy Wami a HanseMerkur lub T.U Gothaer (to są ubezpieczyciele obsługujący karty PM, napisałem to bo część ludzi tego nie wie, w sensie nie że Wy, ogólnie )?
Nie znam warunków ubezpieczenia, ale nie jest tak że ubezpieczenie jest roczne (karta PM jest roczna), owszem, ale w regulaminie jest zapis że jedna podróż poza granicę RP może trwać, nie więcej niż, 180 dni?

Pytam bo wtedy to nie jest nadinterpretacja regulaminu/OWU tylko normalna praktyka. Część ubezpieczycieli oferuje ubezpieczenia roczne tzw. ryczałtowe. Ubezpieczenie jest wtedy na rok, ale jedna podróż zagraniczna nie może trwać dłużej niż np. 40, 90 czy 180 dni.

Jeśli chodzi o ubezpieczenia w USA, to nie pomogę, nie znam. Inne towarzystwa, inne sumy ubezpieczenia, inaczej napisane warunki ubezpieczenia. Bez konsultacji, z kimś kto ogarnia tamten rynek, bym się nie odważył zawrzeć tam ubezpieczenia ;) Swoją drogą 800 dolarów za dwie osoby, jeśli warunki ubezpieczenia są sensowne, to ubezpieczenie rzeczywiście działa przez cały rok i na całym świecie, to wcale nie jest dużo.

Jeśli chodzi o ubezpieczenia krajowe, to przez internet oferują je Hestia, Warta i Allianz (IMO firmy godne polecenia). Jednak roczne czy półroczne ubezpieczenie będzie sporo kosztować. Jednak to jest też zupełnie inna jakość ubezpieczenia, w porównaniu z PM.

Offline Mężczyzna Żubr

  • Wiadomości: 1959
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 03.11.2010
A czy likwidowałeś jakąś szkodę z revolut'em? Jest bezproblemowo mimo, że po angielsku ?

To jest chyba kluczowe ;) Po sposobie likwidacji, jak mawiał klasyk - odróżnisz konia od słonia.

Możliwe, że za 300 zł rocznie to jest jakaś budżetowa opcja. Tylko jak ubezpieczenie kosztów leczenia za granicą do USA czy obu Ameryk, kupione w Polsce, w renomowanym towarzystwie, może kosztować, owszem 300 zł ale za miesiąc, to trzeba się zastanowić czemu kosztuje 300 żł rocznie w Revolucie?
To tak jak kupić chińską karbonową ramę na ali zamiast markowej. Owszem, niektórzy tak zrobili i sobie chwalą. Działa. Tylko trzeba sobie zdawać sprawę, co się kupuje, jakie są ograniczenia, wady sprzętu. Żeby potem nie mieć pretensji.

Offline Mężczyzna anghan

  • Wiadomości: 967
  • Miasto: Katowice
  • Na forum od: 18.11.2013
    • Kwestia Szlaku
Spróbujcie
https://wartadirect.pl
Oczywiście trzeba sobie doczytać regulaminy, bo łażenie po 6 tysiecznikach to raczej tylko z rozszerzeniem o sporty ekstremalne.

Dzięki wielkie. Kupiłem... Portfel zabolał :/ Po konsultacji zdecydowałem się na podstawę. Do 5500 ma obowiązywać, a reszta to już kwestia interpretacji. Mam nadzieję nie używać... Koszt dla dwóch osób na rok - 3000 zł przy KL zaledwie 120tys zł i Ratownictwie 25tys zł. NA szczęście do ratownictwa mamy jeszcze ubezpieczenie GEOS ze SPOTa

Pytam bo wtedy to nie jest nadinterpretacja regulaminu/OWU tylko normalna praktyka. Część ubezpieczycieli oferuje ubezpieczenia roczne tzw. ryczałtowe. Ubezpieczenie jest wtedy na rok, ale jedna podróż zagraniczna nie może trwać dłużej niż np. 40, 90 czy 180 dni.

Wcześniej Planeta Młodych informowała, że po prostu można u nich kupić kolejne ubezpieczenie po 180 dniach. Czyli teoretycznie przez drugie pół roku masz dwie karty, ale działa tylko druga. Informowali tak nie tylko nas. Znalezienie innych osób w podobnej sytuacji w podróży zajęło nam kilka godzin.

https://www.nomadicmatt.com/travel-blogs/travel-insurance/

Tutaj jest kilka polecanych ubezpieczeń. Tak jak pisałem my byliśmy w stanie zaakceptować IM Global, ale okazało się, że zaczynają marudzić co do sportów ekstremalnych i nie wiem gdzie dochodzić swoich praw.

Jedyne, które bym rozważał z tego zestawienia to World Nomads w wersji Expert, ale to jest 1000 EURO na głowę :/

Ogólnie jest to mało znany temat, bo większość ludzi albo jedzie na krócej, albo zaraz po studiach i wtedy obowiązuję te wszystkie karciane ubezpieczania. Generalnie by kupić ubezpieczenie w Polsce z wszystkimi bajerami trzeba na rok wydać 12-20 tys zł... Nikt tego nie zrobi za darmo, w końcu jeśli pracujemy w Polsce to każdy z nas zostawia niezłą składkę zdrowotną co miesiąc. W podróży trzeba zapłacić samemu...

Za sensowne pieniądze są tylko ubezpieczenia z podróżą do 8 tygodni - Alpen Verein i Bezpieczny Powrót z PZU. Wtedy wszystko jest w miarę spoko.

Życzcie nam zdrowia i szczęści bo nie chcę do Warty dzwonić :/ Już wystarczy, że im zapłaciłem...

Online Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 5835
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Dzięki wielkie. Kupiłem... Portfel zabolał :/
No niestety. Ja mam wykupione sporty ekstremalne i gdyby nie zniżka, to byłoby drogo w cholerę. Niestety inne towarzystwa nie są wcale tańsze (jak sprawdzałem, ceny były podobne)
Na szczęście infolinia jest w miarę ok i bardzo dużo można przez nią załatwić.

My home is where my bike is.

Offline Wilk

  • Wiadomości: 9576
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
To jest chyba kluczowe ;) Po sposobie likwidacji, jak mawiał klasyk - odróżnisz konia od słonia.

Możliwe, że za 300 zł rocznie to jest jakaś budżetowa opcja. Tylko jak ubezpieczenie kosztów leczenia za granicą do USA czy obu Ameryk, kupione w Polsce, w renomowanym towarzystwie, może kosztować, owszem 300 zł ale za miesiąc, to trzeba się zastanowić czemu kosztuje 300 żł rocznie w Revolucie?
To tak jak kupić chińską karbonową ramę na ali zamiast markowej. Owszem, niektórzy tak zrobili i sobie chwalą. Działa. Tylko trzeba sobie zdawać sprawę, co się kupuje, jakie są ograniczenia, wady sprzętu. Żeby potem nie mieć pretensji.

W tym Revolucie tak z ciekawości przeglądałem zwykłe ubezpieczenie podrózne. Ciekawie to działa, bo telefon sam wykrywa kiedy jesteś za granicą i wtedy się zaczyna i kończy po powrocie, więc płacimy za tyle ile jesteśmy za granicą. Ja sprawdzałem takie ubezpieczenie na dni i wychodzi po 4zł za dobę. Ale jak wszedłem głębiej w regulamin to się okazało, że nie pokrywają pierwszych 75 funtów szkody. Jednym słowem sprytna kombinatoryka by się od niemałej części roszczeń wykręcić, choćby sporej części dentystycznych opłat, co nierzadko ludzie wykorzystują.
"Najmarniejszy kot jest arcydziełem"
Leonardo da Vinci

Online Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 5835
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Co do dentysty, to jest oddzielna kwota pokrywanych kosztów. W polisie warcianej to bodajże 2000 zł maksimum.

My home is where my bike is.

Offline Wilk

  • Wiadomości: 9576
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Co do dentysty, to jest oddzielna kwota pokrywanych kosztów. W polisie warcianej to bodajże 2000 zł maksimum.

No ale to jest zrozumiałe. Ale z polisą, gdzie nie pokrywają pierwszych 75 funtów każdego roszczenia - to pierwszy raz się spotykam. I dopiero się w tym zorientujesz jak trochę poczytasz warunki, bo nie ma tego na wierzchu. Firmę co takie numery robi lepiej traktować z dużą ostrożnością.
"Najmarniejszy kot jest arcydziełem"
Leonardo da Vinci

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 5865
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
przy KL zaledwie 120tys zł
Mało trochę. Co innego w Europie, gdzie po ustabilizowaniu stanu jest możliwość zorganizowania transportu medycznego naziemnego do kraju, a co innego na innym kontynencie, gdzie praktycznie trzeba doprowadzić delikwenta do stanu umożliwiającego podróż rejsowym samolotem. Transport medyczny z USA kosztuje około 250 tys. zł, z Kanady 150 tys. zł. W Europie to kwota rzędu 40-70 tys. zł, a więc sumy do ogarnięcia klasyczną polisą.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Tagi:
 




Organizujemy








Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum