Autor Wątek: TCR No7  (Przeczytany 2063 razy)

Offline Mężczyzna 4gotten

  • Wiadomości: 1420
  • Miasto: Mons/Stargard
  • Na forum od: 26.08.2012
TCR No7
« 30 Lis 2018, 18:52 »
Zapisy na TCR No7 otwarte. Spora rewolucja w 2019, bo start będzie w Burgas, Bułgaria, a meta w Brest, Francja.
https://www.transcontinental.cc/tcrno7
dalej przed siebie... najlepiej po asfalcie ;-)

Offline Mężczyzna szafar

  • Wiadomości: 329
  • Miasto: Dobrodzień
  • Na forum od: 22.06.2015
Odp: TCR No7
« 3 Gru 2018, 15:47 »
Chodzi po głowie ten start oj chodzi....
;

Offline Mężczyzna 4gotten

  • Wiadomości: 1420
  • Miasto: Mons/Stargard
  • Na forum od: 26.08.2012
Odp: TCR No7
« 4 Gru 2018, 11:53 »
W przypadku TCR trudniejszym może się okazać samo zakwalifikowanie się na listę startową. Sam udział to już "pikuś"  ;)
dalej przed siebie... najlepiej po asfalcie ;-)

Offline Mężczyzna wiki

  • Nie spać! Jechać!
  • Wiadomości: 841
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 28.01.2016
    • ekstremalna strona rowerowa
Odp: TCR No7
« 4 Gru 2018, 12:03 »
Chodzi po głowie ten start oj chodzi....

Nie zastanawiaj się. No bo komu będziemy kibicować na tej edycji?
rowerem na księżyc (76,1%)

Offline Mężczyzna 4gotten

  • Wiadomości: 1420
  • Miasto: Mons/Stargard
  • Na forum od: 26.08.2012
Odp: TCR No7
« 10 Sty 2019, 18:11 »
Ktoś z forum się zakwalifikował do tegorocznej edycji?
dalej przed siebie... najlepiej po asfalcie ;-)

Offline Mężczyzna szafar

  • Wiadomości: 329
  • Miasto: Dobrodzień
  • Na forum od: 22.06.2015
Odp: TCR No7
« 11 Sty 2019, 08:17 »
Ktoś z forum się zakwalifikował do tegorocznej edycji?
Tak
do końca stycznia mam czas na ostateczną decyzję i wpłatę 50% wpisowego = 150 funtów.
Zgłosiło się 685 osób,a miejsca przyznano chyba 350.
;

Offline Mężczyzna kosola

  • Kosma
  • Wiadomości: 340
  • Miasto: Leszno
  • Na forum od: 05.01.2016
Odp: TCR No7
« 11 Sty 2019, 14:38 »
Ja też się dostałem.

Offline Wilk

  • Wiadomości: 9929
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: TCR No7
« 11 Sty 2019, 14:41 »
To się mocna ekipa zapowiada, a Kosma to nam może i o pudło powalczyć  ;)

A wyścig w tym roku zupełnie zmienia oblicze, kierunek przeciwny do wszystkich wcześniejszych edycji,  nie analizowałem szczegółowo trasy, ale podobno będą jakieś długie i obowiązkowe szutrowe odcinki.
"Najmarniejszy kot jest arcydziełem"
Leonardo da Vinci

Offline Mężczyzna szafar

  • Wiadomości: 329
  • Miasto: Dobrodzień
  • Na forum od: 22.06.2015
Odp: TCR No7
« 11 Sty 2019, 14:50 »
To się mocna ekipa zapowiada, a Kosma to nam może i o pudło powalczyć  ;)

A wyścig w tym roku zupełnie zmienia oblicze, kierunek przeciwny do wszystkich wcześniejszych edycji,  nie analizowałem szczegółowo trasy, ale podobno będą jakieś długie i obowiązkowe szutrowe odcinki.
Jedynie 80 km w Serbii
 Besna Kobila, 35km East of Vranje is crossed by a high winding gravel road that riders will be required to traverse on their way to CP2. Almost 80 km of gravel climbing to around 1700 metres, CP2 parcours should provide an interesting tire choice conundrum for our riders.
;

Offline Wilk

  • Wiadomości: 9929
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: TCR No7
« 11 Sty 2019, 15:31 »
Jedynie 80 km w Serbii
Jedynie? Ja bym powiedział, ze aż 80km, do tego patrząc ze zdjęć solidnego szutru z kamieniami w górach - to jest na szosówkę bardzo dużo, to jest wiele godzin jazdy. Poza tym to są góry, nie wiem czy też na zjazdach będą te szutry, ale pewnie trochę w dół tez będzie, a to jeszcze sporo zwiększa skalę trudności.

No i zmusza do rozważnej decyzji co do sprzętu czy rozmiaru opon, zabranie zapasowej opony poważnie trzeba rozważyć. W 2015 też był długi odcinek szutrowy, ale nie aż tak, koło 40km w górach - i zebrał poważne żniwo. Był gościu co chyba 7 czy 8 gum złapał, był też taki co obie opony załatwił i na piechtę dymał w dół do miasta, tylko wtedy to było w Alpach i na dole były sklepy rowerowe, w Serbii to może nie tak prosto być dostać opony. To już na NorthCape 4000 gdzie było pod 50km szutru, ale sporo łatwiejszego bo na płaskim to paru ludzi miało poważne problemy ze sprzętem i rozwalonymi oponami.



Na pewno taki odcinek to duże urozmaicenie wyścigu, ale mnie takie rozwiązanie nie do końca przekonuje. Albo rajd gravelowy, z dużą liczbą szutrów, albo szosowy. Ale włączanie do rajdu szosowego długiego odcinka szutru to dla mnie dziwny zabieg, mocno problematyczny sprzętowo.
"Najmarniejszy kot jest arcydziełem"
Leonardo da Vinci

Offline Mężczyzna Kamilo

  • Wiadomości: 14
  • Miasto: Belgia
  • Na forum od: 09.07.2017
Odp: TCR No7
« 11 Sty 2019, 16:15 »
Mi tez się udało dostać :)
Ogólnie w tym roku zapowiada się rekordowa liczba uczestników z Polski.

Te 80km szutru może dać mocno w kość,  i spowodować trochę awarii, ciekawe jakie ludzie dobiorą  opony.

Offline Mężczyzna 4gotten

  • Wiadomości: 1420
  • Miasto: Mons/Stargard
  • Na forum od: 26.08.2012
Odp: TCR No7
« 11 Sty 2019, 17:21 »
Te 80km szutru może dać mocno w kość,  i spowodować trochę awarii, ciekawe jakie ludzie dobiorą  opony.
W Twoim przypadku równie ważne jest odpowiednie ciśnienie :D Na 80km szutrów można nałapać niezliczone ilości "snejków"  ;)

dalej przed siebie... najlepiej po asfalcie ;-)

Offline Mężczyzna byczys

  • Wiadomości: 837
  • Miasto: Tychy
  • Na forum od: 30.09.2013
    • Moje relacje z ultramaratonów rowerowych
Odp: TCR No7
« 12 Sty 2019, 15:43 »
No i fajnie, chętnie będę śledził i kibicował  :)

Te szutry to faktycznie potrafią namieszać. Pamiętam jak na NC4000 ruszyłem chyba o 3 rano z bojowym nastawieniem, po czym dostałem prawie 50 km szutru na twarz i łotweska zwierzyna leśna miała darmową lekcję wachlarza polskich przekleństw ;)
Poprzedniego dnia też były niespodzianki, momentami to jechałem po skoszonym polu bo było lepiej niż na "drodze".




Szczęśliwie obyło się bez kapci  :)

Offline Wilk

  • Wiadomości: 9929
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: TCR No7
« 12 Sty 2019, 16:19 »
Te szutry to faktycznie potrafią namieszać. Pamiętam jak na NC4000 ruszyłem chyba o 3 rano z bojowym nastawieniem, po czym dostałem prawie 50 km szutru na twarz i łotweska zwierzyna leśna miała darmową lekcję wachlarza polskich przekleństw ;)

Dokładnie  ;). Ja po tym pierwszym, długim odcinku szutru byłem przekonany że to już koniec, bo w miasteczku na chwile wrócił asfalt. Ale za kawałek dalej się okazało, że to dopiero półmetek, to już mnie tak dobiło, że zacząłem tam na pełen głos bluzgać na te drogi, aż miejscowi Rosjanie, mimo wczesnej godziny już solidnie wypici dołączyli sie do koncertu bluzgając na mnie  :P
"Najmarniejszy kot jest arcydziełem"
Leonardo da Vinci

Offline Mężczyzna byczys

  • Wiadomości: 837
  • Miasto: Tychy
  • Na forum od: 30.09.2013
    • Moje relacje z ultramaratonów rowerowych
Odp: TCR No7
« 12 Sty 2019, 16:37 »
No ja czytałem przecież w Twoich relacjach na FB że jest długi odcinek szutrowy, ale po przejechaniu tych dróg z szutrowym poboczem przed granicą z Łotwą, a następnie tych rozkopanych tuż za, byłem pewny że to koniec i z ulgą rozbiłem namiot na miedzy. A tu rano taka niespodzianka  ;D

Tagi:
 




Organizujemy








Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum