Ankieta

Termin

08.06.2019 również wtedy Ultramaraton Piękny Zachód (530 km)
15.06.2019 również wtedy Śląski Maraton Rowerowy w Mszanie / 24h)
22.06.2019 - tydzień przed PTJ
20.07.2019, a 26.07 - Karpacki Hulaka nie da się wtedy tego połączyć.  
03.08.2019 również wtedy Kórnicki Maraton Turystyczny
Inny termin ?

Autor Wątek: České MRDČ  (Przeczytany 3559 razy)

Offline Mężczyzna Gavek

  • Wiadomości: 35
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 10.06.2014
Odp: České MRDČ
« 17 Lis 2018, 18:04 »
Zgadza się, szczerze mówiąć to myślałem, że wyjdzie jeszcze więcej przewyższeń. Porównując do porządnych ultra jak MRDP i limit 10 dni, to co powiecie dla Českégo MRDČ o limicie 7 dni?



W 7 dni to nie wiem czy bym dał radę. Czechy są bardzo upierdliwe, a trasa jeszcze nie sprawdzona i może być sporo niespodzianek. Byłbym za 8 dniami :)


Moim zdaniem tracking obowiązkowo. Może być taki który trzeba samemu sobie ładować.


Pyt. 3 : Kto mógłby i chciałby się zaangażować przy stworzeniu nowego ultra ?


Jak będzie trzeba zorganizować coś, co nie zabierze bardzo dużo czasu, to mogę wziąć na początek jakąś działkę by to ruszyło - w razie czego pisz śmiało tu czy też na FB.


Jednak patrzę na ten pomysł jeszcze odrobinę z innej perspektywy. Jak ma być ultra to limit moim zdaniem musi być dość wyśrubowany, 8 dni też to wcale nie tak wiele na taką trasę. Gdybyśmy dali 7 byłby już ogień, bo nikt by nie wiedział czy się zmieści w czasie :D Dodając jeden dzień i Dvoracky będzie akurat na 8 :D:)

Nie bez powodu na MRDP limit jest 10, a przy pierwszej edycji MRDP wystartował tylko Daniel i Michał.  Czy wiedzieliście wtedy, że dacie radę zdążyć w 10 ?

Moja uwaga - rozpatrzyć utworzenie bazy w okolicach Chałupek/Zebrzydowic/Cieszyna. Puszczając trasą w bieżącym kierunku - pierwszy etap to "krótka" rozgrzewka i wjazd w góry.
- Zakładając, że nie wszyscy dojadą, "wszyscy" odwiedziliby zachodni skraj Karpat i to w dość dobrym stanie psychicznym, bo w ciągu pierwszych 300km
- Być może, udałoby się im też je przejechać w całości za dnia, w nocy wyjeżdżając na bezpieczniejszy, niższy obszar, w którym i walor krajobrazowy można pogodzić z jazdą po ciemku
- Ci, którzy przerwaliby jazdę, mieliby dodatkowe ~250km odwiedzone po stronie czeskiej (zakładając, że przejechaliby taką samą odległość w obu wariantach)
- W razie jakichś problemów z ciałem/rowerem, mogliby o te kilkaset km prędzej wrócić w granice kraju (byłoby to możliwe po 1300km zamiast 1600km, a z każdym km ryzyko rośnie)
- W przypadku nadajników, do rozpatrzenia zasilenie ich w Bogatyni - jakiś PK albo coś
- Można się też zorientować, czy ekipa od Radlina nie byłaby skłonna jakoś pomóc

Zastanawiałem się na Bogatynią, Międzylesiem i ... Cieszyn też jest bardzo dobrym pomysłem!

Bogatynia mogłaby być pomocna jako PK - w Markocicach tuż przy granicy jest najwyższe wzniesienie - "Koło Obserwatora"  341m n.p.m. oraz Graniczy i Łysy Wierch, ale nie to najważniejsze. Tylko Bogatynia moim zdaniem odpada jako baza, bo stacja kolejowa zarosła drzewami :D

Proponuję trzy kandydatury :

1. Niedaleko dalej na wschód od Bogatynii jest Świeradów Zdrój. Następnie Szklarska Poręba i to właśnie Szklarska mogłaby być już spokojnie bazą z kolejką ciapongów. Wtedy aż się prosi start ze Szklarskiej zgodnie z ruchem wskazówek zegara przez Karkonosze czeskie  ( Trasa od Szklarskiej w okolice Międzylesia to +/- 250km pokonane za dnia z tym pięknym fragmentem Dzikiej Orlicy.

2. Międzylesie, także kolej . Można ruszyć w obu kierunkach.

3. Godów / Cieszyn. Wtedy można zacząć start w przeciwnym kierunku do wskazówek zegara. Lepszy dojazd.  Pawła nie będzie chyba w tym terminie i chyba nie wystartuje, ale może zmieni plany ;)

Można zrobić ankietę, ale ja bym się już przychylał do trasy ze Szklarskiej Poręby Górnej.

Poprawiłem trasę. Wyszło już ponad 2000km :D i 27 100 :D  ... dodałem - Dvoracky - na 30tym km od startu każdy będzie miał okazję podjechać, bo przy 1800km w nogach - nierealne  ;D  Ślad coś nie uwzględnia końcówki i coś tam się chyba zapętliło, ale to dalej wersja poglądowa jeszcze.

https://ridewithgps.com/routes/28940355

Czesi i Słowacy mają to http://www.1000miles.cz/mapa-trasy



Ale to chyba typowo terenowa trasa. Choć w tej od Gavka też kilka kwiatków się znajdzie ;)


Jedźcie z najlepszymi http://www.czechcyclingtour.cz/zavody/czech-cycling-tour/o-zavodu-1/  ;D


A to już w ogóle na etapy no i nie dookoła :)

Trochę się znajdzie, ale przyjemnie będzie jechać w lesie przy granicy niż gdzieś z daleka od granicy krajówką :D No właśnie drogi będą zróżnicowane, pełen przekrój aż po szlaki piesze, które nie będą jakoś bardzo wysoko, ani nie powinny być trudne do przejechania ew. przejścia. Będę starał się policzyć ile może być odcinków specjalnych :)

Fajna trasa,
termin to słabo, najlepszy byłby na przełomie lipca-sierpnia, ale szkoda by było Karpackiego Hulaki.
Więc wypada zrobić to tydzień po Wiśle, np 20 lipca

edit: wypadałoby jeszcze poprosic Krzyśka o przesuniecie Hulaki na 2-4 sierpnia


Niestety imprez długodystansowych przybywa, ale to bardzo dobrze. Można będzie wybrać miedzy łatwymi i bardzo trudnymi. Krzysiek Hulaki nie przesunie, można MRDČ zrobić 20.VII (na tydzień przed Hulaką) lub 3.VIII ( kolidując terminem z KMT - na 3 tyg do GMRDP) lub 10.VIII nie kolidując z niczym, ale wtedy będzie mało czasu na opoczynek przez GMRDP.

W maju to jeszcze może być za wcześnie, a przecież fajniej jechać po górach w ładnej pogodzie. Można jeszcze pomyśleć o którymś weekendzie czerwca i może to jest wyjście z tej sytuacji :)

« Ostatnia zmiana: 17 Lis 2018, 18:26 Gavek »

Offline Mężczyzna Wigor

  • Kapituła MP-P 2016
  • Wiadomości: 1141
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 19.03.2015
Odp: České MRDČ
« 17 Lis 2018, 19:59 »
W czerwcu to nie ma formy na jeżdżenie po 2k.
Najlepszy zatem będzie weekend na tydzień po Hulace tak aby było 3tyg do GMRDP.

Co do pierwszego MRDP startowałem ja i Wojtek Szymczak, założenie było proste 300km/dobę i to jest minimum aby traktować imprezę jako ultra w sportowym wydaniu,

Offline Wilk

  • Wiadomości: 8519
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: České MRDČ
« 17 Lis 2018, 21:10 »
1. Niedaleko dalej na wschód od Bogatynii jest Świeradów Zdrój. Następnie Szklarska Poręba i to właśnie Szklarska mogłaby być już spokojnie bazą z kolejką ciapongów. Wtedy aż się prosi start ze Szklarskiej zgodnie z ruchem wskazówek zegara przez Karkonosze czeskie  ( Trasa od Szklarskiej w okolice Międzylesia to +/- 250km pokonane za dnia z tym pięknym fragmentem Dzikiej Orlicy.

2. Międzylesie, także kolej . Można ruszyć w obu kierunkach.

3. Godów / Cieszyn. Wtedy można zacząć start w przeciwnym kierunku do wskazówek zegara. Lepszy dojazd.  Pawła nie będzie chyba w tym terminie i chyba nie wystartuje, ale może zmieni plany ;)
Mi na start najbardziej Godów odpowiada (dobry dojazd ze środkowej Polski oraz z Małopolski), a na Śląsku jest też bardzo wielu ultrasów i paru z nich na pewno by wystartowało.

Trochę się znajdzie, ale przyjemnie będzie jechać w lesie przy granicy niż gdzieś z daleka od granicy krajówką :D No właśnie drogi będą zróżnicowane, pełen przekrój aż po szlaki piesze, które nie będą jakoś bardzo wysoko, ani nie powinny być trudne do przejechania ew. przejścia. Będę starał się policzyć ile może być odcinków specjalnych :)

To jest bez sensu pomysł. Albo się robi maraton szosowy, albo gravelowy ze znaczącą ilością terenu. Natomiast wrzucanie terenowych odcinków do szosowego maratonu to jest słabiutki pomysł. Rowery szosowe nie nadają się do jazdy w terenie, łatwo o rozwalenie opon i zwykły brak szczęścia cały maraton może położyć

W czerwcu to nie ma formy na jeżdżenie po 2k.

To nie do końca jest prawda. TransAm liczący prawie 7tys zaczyna się na początku czerwca, a IPWR nawet w marcu. Może wtedy nie masz tak dobrej formy jak w sierpniu, ale spokojnie da radę. Zresztą w tak długim maratonie sama forma nie jest decydująca, "z formy" to jedziesz pierwsze 2-3 dni, później to już jazda z wytrzymałości, a o tej to raczej decyduje ogólne przygotowanie, głowa, doświadczenie itd.

Najlepszy zatem będzie weekend na tydzień po Hulace tak aby było 3tyg do GMRDP.
Data nie jest zła, ale te dwie imprezy to trudno będzie pogodzić, tydzień to za mało na sensowną regenerację, więc większość osób i tak by musiała wybierać.

Co do pierwszego MRDP startowałem ja i Wojtek Szymczak, założenie było proste 300km/dobę i to jest minimum aby traktować imprezę jako ultra w sportowym wydaniu,

No i taki powinien być limit, w okolicach 300km/dobę. Tylko w tym przypadku trzeba wziąć pod uwagę, że trasa jest wiele bardziej górzysta niż MRDP, tak więc odpowiednik skali trudności limitu MRDP to by było jakieś 270-280km/dobę.
„Nic mi po srebrze, nic mi po złocie,
Nic po chudobie —
Niech z głodu zamrę, przy krzywym płocie,
Byle przy tobie!“

Offline średni

  • Wiadomości: 1211
  • Miasto: Strzelce Op.
  • Na forum od: 18.02.2009
Odp: České MRDČ
« 17 Lis 2018, 23:05 »
Powiem tak nie startuję w żadnych Maratonach,ale miałem okazję pojeździć po Czechach z Remim i Anią i naprawdę ten kraj tyle oferuje opcji że nie trzeba zjeżdżać z asfaltu jak pisze Michał.Na małym obszarze można stworzyć wyniszczajacy maraton więc trzymam kciuki za Gavka.Praktycznie,w każdej wiosce działa jakaś knajpka do wieczora więc nie ma tak źle żeby coś zjeść czy zaopatrzyć się w napoje.
"Góry Uczą Pokory"


Offline Mężczyzna Gavek

  • Wiadomości: 35
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 10.06.2014
Odp: České MRDČ
« 17 Lis 2018, 23:57 »
W czerwcu to nie ma formy na jeżdżenie po 2k.
Najlepszy zatem będzie weekend na tydzień po Hulace tak aby było 3tyg do GMRDP.

Co do pierwszego MRDP startowałem ja i Wojtek Szymczak, założenie było proste 300km/dobę i to jest minimum aby traktować imprezę jako ultra w sportowym wydaniu,

Nie wiem czemu mi się Michał tutaj wtrącił, bo myślałem o Wojtku... Także się nie do końca moge zgodzić z tym, że w czerwcu nie ma formy... Nie jesteśmy zawodowcami, którzy liczą waty, ftp itd. Jedziemy dla fanu i przyjemności( no dobra czasami wątpiwej, ale jednak ) . W czerwcu po MP można by dodać wycieczkę dookoła Czech. Nie mam zamiaru i nie chcę się wtrącać w inne imprezy w kalendarzu, dlatego piszę na forum. Czerwiec jest jak najbardziej do przyjęcia szczególnie, że wiele osób planując starty na 2019 bierze pod uwagę za cel nr.1 GMRPD i nie jest dobrym pomysłem organizować czegoś na chwilę przed.



Cytuj
To jest bez sensu pomysł. Albo się robi maraton szosowy, albo gravelowy ze znaczącą ilością terenu. Natomiast wrzucanie terenowych odcinków do szosowego maratonu to jest słabiutki pomysł. Rowery szosowe nie nadają się do jazdy w terenie, łatwo o rozwalenie opon i zwykły brak szczęścia cały maraton może położyć

Nie mam zamiaru tworzyć gravelewego maratonu, jak najbardziej po asfalcie, ale są fragmenty takie, że trzeba wybierać. Trasę trzeba będzie jeszcze dopracować, by było najmniej takich fragmentów, zresztą na pewno nie będą porównywalne jak na Śnieżce czy ze Szlachtowej na Przehybę. Sam dobrze wiem jak potrafią wkurzyć takie drogi i nie miałbym na celu jeszcze bardziej utrudnić - tylko to wypośrodkować :)


Cytuj
No i taki powinien być limit, w okolicach 300km/dobę. Tylko w tym przypadku trzeba wziąć pod uwagę, że trasa jest wiele bardziej górzysta niż MRDP, tak więc odpowiednik skali trudności limitu MRDP to by było jakieś 270-280km/dobę.

To wychodzi bliżej 7 dni niż 8 :D  ( Kosma i tak w 5 przejdzie :D )

Powiem tak nie startuję w żadnych Maratonach,ale miałem okazję pojeździć po Czechach z Remim i Anią i naprawdę ten kraj tyle oferuje opcji że nie trzeba zjeżdżać z asfaltu jak pisze Michał.Na małym obszarze można stworzyć wyniszczajacy maraton więc trzymam kciuki za Gavka.Praktycznie,w każdej wiosce działa jakaś knajpka do wieczora więc nie ma tak źle żeby coś zjeść czy zaopatrzyć się w napoje.

Dzięki! Jadąc w MP 2017 mogliśmy się choć w części przekonać, co mają do zaoferowania Karkonosze, a choć sam byłem do tej pory w Czechach do tej pory zaledwie kilkukrotnie miałem okazję się przekonać o ich uczynności oraz bardzo miłym spojrzeniu na rowerzystów :)  Dlatego taka inicjatywa stworzenia MRDČ myślę, że byłaby ciekawa i aż tworzę dziwne, że czesi nie stworzyli jeszcze takiego maratonu...


Cytuj
Mi na start najbardziej Godów odpowiada (dobry dojazd ze środkowej Polski oraz z Małopolski), a na Śląsku jest też bardzo wielu ultrasów i paru z nich na pewno by wystartowało.

To pewnie przez przez ten smog są tak dobrze zaprawieni w bojach... :D
Godów mógłby być, ale co wtedy? W którym kierunku proponujesz jazdę dalej ?
Coraz bardziej przemawia do mnie Szklarska Poręba, bo wtedy na świeżo moglibyśmy podjechać pod Dvoracky ( tak blisko to aż żal nie skorzystać, ale wcale tutaj nie będzie przesadne jak napiszę, że to istne piekło. Karkonoska niech się schowa pod ziemię :) ) i kontynuować jazdę dalej :D W przypadku innych wariantów trzeba byłoby zrezygnować z Dvoracków, bo mimo wszystko trochę nie wyobrażam sobie podjazdu tam po 1800 w nogach nawet za dnia i przy ładnej pogodzie, ale oczywiście mogę się mylić :)




Offline Mężczyzna Wigor

  • Kapituła MP-P 2016
  • Wiadomości: 1141
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 19.03.2015
Odp: České MRDČ
« 18 Lis 2018, 00:04 »
Ja w czerwcu odpadam, organizuje wtedy Grassora

Offline RDK

  • Poza rowerem jest jeszcze Anime
  • Wiadomości: 1958
  • Miasto: Mazowsze
  • Na forum od: 17.08.2011
Odp: České MRDČ
« 18 Lis 2018, 05:54 »
Dlatego taka inicjatywa stworzenia MRDČ myślę, że byłaby ciekawa i aż tworzę dziwne, że czesi nie stworzyli jeszcze takiego maratonu...
Aż się prosi, żeby przy okazji prac, pomyśleć nad sąsiednim MRDS  ;)

No i tak humorystycznie, ale z nutką "a nuż ktoś, coś, kiedyś takiego ogarnie"  ;) taki szkic

Offline Mężczyzna kosola

  • Kosma
  • Wiadomości: 287
  • Miasto: Leszno
  • Na forum od: 05.01.2016
Odp: České MRDČ
« 18 Lis 2018, 11:33 »
To nie do końca jest prawda. TransAm liczący prawie 7tys zaczyna się na początku czerwca, a IPWR nawet w marcu. Może wtedy nie masz tak dobrej formy jak w sierpniu, ale spokojnie da radę. Zresztą w tak długim maratonie sama forma nie jest decydująca, "z formy" to jedziesz pierwsze 2-3 dni, później to już jazda z wytrzymałości, a o tej to raczej decyduje ogólne przygotowanie, głowa, doświadczenie itd.

No ale imprezy takie jak w USA czy Australii to są imprezy docelowe, pod które ustawia się swój plan startów, i pod które się przygotowuje.
Bez odpowiedniej formy to nawet najmocniejsza glowa nie pomoże. "Noga" musi być i koniec.

Co do terminu to myślę , że najlepszy byłby środek czerwca. Start i meta w Szklarskiej Porębie, zdecydowanie tam. Spoko dojazd, miejsce bardzo fajne. Sklep rowerowy jest na miejscu, więc w nagłym wypadku można coś dokupić.
 

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 674
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Odp: České MRDČ
« 18 Lis 2018, 11:42 »
W temacie odcinków "gravelowych" - można je zrobić w kierunku "pod górę", a wtedy są do przejechania szosówką bez ryzyka uszkodzenia opon, np. w okolicach o których dyskutujecie podjazd ze Szczytnej do Zieleńca. Podobnie podjazd z Przesieki na Odrodzenie jest włączony w wiele amatorskich wyścigów, choć zjechałem nim w środę i jego stan jest juz problematyczny z punktu widzenia zjazdu szosówką (większe przełomy i dużo luźnego kruszywa w krytycznych miejscach, pozostałość po amatorskiej próbie naprawy). Również w Górach Bialskich i Rudawach (choć tutaj dużo przepustów w szutrach)można poprowadzić ciekawą trasę łacząc szutrowe podjazdy z asfaltowymi zjazdami.

Offline Wilk

  • Wiadomości: 8519
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: České MRDČ
« 18 Lis 2018, 15:26 »
Ja w czerwcu odpadam, organizuje wtedy Grassora

Mi najbardziej pasowałby ten koniec lipca.

No ale imprezy takie jak w USA czy Australii to są imprezy docelowe, pod które ustawia się swój plan startów, i pod które się przygotowuje.
Bez odpowiedniej formy to nawet najmocniejsza glowa nie pomoże. "Noga" musi być i koniec.

Tylko każdy co innego rozumie przez tę "nogę" ;). Dla Ciebie to pewnie stricte specjalistyczny trening, szczegółowo opracowane obciążenia, taki "peak" formy itd. A dla mnie czy np. dla Ricardo to po prostu ogólne wyjeżdżenie, nigdy nie trenowałem specjalistycznie do wyścigów, Rysiek podobnie. I jak widać takie coś wystarcza do całkiem przyzwoitych wyników.

W temacie odcinków "gravelowych" - można je zrobić w kierunku "pod górę", a wtedy są do przejechania szosówką bez ryzyka uszkodzenia opon, np. w okolicach o których dyskutujecie podjazd ze Szczytnej do Zieleńca. Podobnie podjazd z Przesieki na Odrodzenie jest włączony w wiele amatorskich wyścigów, choć zjechałem nim w środę i jego stan jest juz problematyczny z punktu widzenia zjazdu szosówką (większe przełomy i dużo luźnego kruszywa w krytycznych miejscach, pozostałość po amatorskiej próbie naprawy). Również w Górach Bialskich i Rudawach (choć tutaj dużo przepustów w szutrach)można poprowadzić ciekawą trasę łacząc szutrowe podjazdy z asfaltowymi zjazdami.

Nie, to IMO nie ma żadnego sensu, czy w górę czy w dół. Szutry to można wstawiać tylko jak nie ma już innego wyjścia.
Coraz bardziej przemawia do mnie Szklarska Poręba, bo wtedy na świeżo moglibyśmy podjechać pod Dvoracky ( tak blisko to aż żal nie skorzystać, ale wcale tutaj nie będzie przesadne jak napiszę, że to istne piekło. Karkonoska niech się schowa pod ziemię :) ) i kontynuować jazdę dalej :D W przypadku innych wariantów trzeba byłoby zrezygnować z Dvoracków, bo mimo wszystko trochę nie wyobrażam sobie podjazdu tam po 1800 w nogach nawet za dnia i przy ładnej pogodzie, ale oczywiście mogę się mylić :)

Czemu nie? Przecież płyty na Ochodzitą na MRDP właśnie są koło 1800km ;)
Znowu na samym początku to wiele sensu taki podjazd też nie ma. Ale jeśli to jest podjazd dwukierunkowy (czyli że nie trzeba zjeżdżać tą samą drogą) - to na pewno warto go dodać do trasy.

„Nic mi po srebrze, nic mi po złocie,
Nic po chudobie —
Niech z głodu zamrę, przy krzywym płocie,
Byle przy tobie!“

Offline Mężczyzna Gavek

  • Wiadomości: 35
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 10.06.2014
Odp: České MRDČ
« 18 Lis 2018, 15:40 »
Ja w czerwcu odpadam, organizuje wtedy Grassora

Ale chyba nie przez cały czerwiec ?! :D

Cytuj
No ale imprezy takie jak w USA czy Australii to są imprezy docelowe, pod które ustawia się swój plan startów, i pod które się przygotowuje.
Bez odpowiedniej formy to nawet najmocniejsza glowa nie pomoże. "Noga" musi być i koniec.

Co do terminu to myślę , że najlepszy byłby środek czerwca. Start i meta w Szklarskiej Porębie, zdecydowanie tam. Spoko dojazd, miejsce bardzo fajne. Sklep rowerowy jest na miejscu, więc w nagłym wypadku można coś dokupić.

Już nie chciałem odwoływać się się TransAm czy IPWR ;)
Dodatkowym terminem do rozważenia byłby ten własnie w połowie czerwca - 15.06 - dwa tygodnie po MP :)

Cytuj
W temacie odcinków "gravelowych" - można je zrobić w kierunku "pod górę", a wtedy są do przejechania szosówką bez ryzyka uszkodzenia opon, np. w okolicach o których dyskutujecie podjazd ze Szczytnej do Zieleńca. Podobnie podjazd z Przesieki na Odrodzenie jest włączony w wiele amatorskich wyścigów, choć zjechałem nim w środę i jego stan jest juz problematyczny z punktu widzenia zjazdu szosówką (większe przełomy i dużo luźnego kruszywa w krytycznych miejscach, pozostałość po amatorskiej próbie naprawy). Również w Górach Bialskich i Rudawach (choć tutaj dużo przepustów w szutrach)można poprowadzić ciekawą trasę łacząc szutrowe podjazdy z asfaltowymi zjazdami.

Profil trasy jest niemal w całości góra-dół , nie ma za bardzo możliwości zrobienia odcinków szutrowych tylko pod górę po szutrach, a dół po asfaltach ze względu na tereny wzdłuż granicy.



Zieleniec i Szczytna są po naszej stronie. Przejazd byłby w Orlických horách po stronie czeskiej obok Zieleńca ^

Tak w ogóle - to Czechy posiadają cztery parki narodowe i przez wszystkie będzie prowadzić trasa. Np. stu kilometrowym odcinkiem będzie  NP Šumava, to tam też będziemy na najwyższej wysokości ok.1200m n.p.m. 

Cytuj
NP  Šumava. Jest to największy park narodowy Czech wydzielony w paśmie górskim Šumava (w którym swoje źródło ma Wełtawa). Ochronie w parku narodowym podlegają górskie lasy (cz. horské lesy), torfowiska (cz.rašeliniště) oraz jeziora polodowcowe (cz. ledovcové jezera), ale także i zwierzęta. Obszar ten określany jest mianem zielonego dachu Europy (cz. zelená střecha Evropy).
czeski.cz


« Ostatnia zmiana: 18 Lis 2018, 15:51 Gavek »

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 1359
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Odp: České MRDČ
« 18 Lis 2018, 16:00 »
Ja w czerwcu odpadam, organizuje wtedy Grassora

Mi najbardziej pasowałby ten koniec lipca.
...
W drugiej połowie października byłoby tam ładnie. Nie brakuje wam, ultrasom, imprez w mniej komfortowych porach roku? Przecież to całkiem spore podniesienie poprzeczki - krótszy dzień, więcej ciuchów czyli tobołków, nocleg w enercecie już raczej nierealny itd.

Offline Mężczyzna Wigor

  • Kapituła MP-P 2016
  • Wiadomości: 1141
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 19.03.2015
Odp: České MRDČ
« 18 Lis 2018, 16:04 »
Właśnie ze względu na MP cały czerwiec mam zajęty, Grassor będzie w długi weekend czerwcowy 21-22 czerwca. A  7 dniowej imprezy tydzień wcześniej nijak nie da się z tym  pogodzić.

Wg mnie jedyny możliwy termin startu to 20 lipca lub 3 sierpnia

RS. Góry są zbyt fajnie by jeździć w nich po nocy.

Offline Wilk

  • Wiadomości: 8519
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: České MRDČ
« 18 Lis 2018, 16:20 »
W drugiej połowie października byłoby tam ładnie. Nie brakuje wam, ultrasom, imprez w mniej komfortowych porach roku? Przecież to całkiem spore podniesienie poprzeczki - krótszy dzień, więcej ciuchów czyli tobołków, nocleg w enercecie już raczej nierealny itd.

Jak Ty się o nas troszczysz  :lol:
„Nic mi po srebrze, nic mi po złocie,
Nic po chudobie —
Niech z głodu zamrę, przy krzywym płocie,
Byle przy tobie!“

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 1359
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Odp: České MRDČ
« 18 Lis 2018, 16:23 »
@Wigor, wkoło Kutna też chyba nikt wtedy nie jeździ. Podejrzewam, że chodzi o coś innego.
@Wilk, to raczej nie jest troska, ale niech tak zostanie  ;) (a mógłbym dopisać cos o miękkich fajach).

Tagi:
 




Organizujemy







Partnerzy

Patronat






Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum