Autor Wątek: Bielizna termoaktywna Brubeck - mokre plecy i tors - jak to ma działać?  (Przeczytany 3266 razy)

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 6611
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Pertex IMO wcale nie jest taki genialny na wiatrówkę, lata to na wietrze mocno, delikatne strasznie, a wygląda się w tym jak w worku na śmieci. No i tez na mocniejszym wietrze to moim zdaniem nie jest tak dobre jak windstopper
Te wiatrówki są wręcz idealne na około 10-15 stopni. Waży to niecałe 100 gramów, świetnie oddycha (czyli schnie). Nigdy nie udało mi się jej porwać. Moim zdaniem istotna jest waga. Im lżejszy materiał, tym szybciej wyschnie. Działanie polega tylko na zapewnieniu poduszki powietrznej, to bardzo poprawia termikę i nie powoduje dodatkowego pocenia.

Nie wierzę w specjalną wyższość Pertexu. Mam kilka różnych wiatrówek i wszystkie identycznie działają. Żeby nie wyglądać jak w worku na śmieci, wystarczy wybrać mniej obszerną, tylko wtedy może być problem z założeniem dodatkowego polara.
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna login

  • Wiadomości: 359
  • Miasto: Lublin
  • Na forum od: 13.01.2012
odnośnie termoaktywek:
nie znam się na materiałach, nigdy nie interesowałem się tematem od strony literatury. Moje doświadczenie jest takie - póki jest ciepło cisnę ile wlezie, jeśli zbliża się pora chłodu (np. bezchmurna noc) za wczasu (z wyprzedzeniem 2-3 godzin) odpowiednio zmniejszam energię wkładaną w jazdę tak by zredukować pocenie i móc odparować wilgoć z ciuchów, potem obserwuję czy nie jadę za mocno - tj. czy się nie zapacam. Po prostu trzeba kontrolować ilość energii wkładanej w jazdę - dzięki temu można kontrolować wilgotność ciuchów - komfort termiczny.

odnośnie termiki w trakcie opadów deszczu - od mżawki do mocnych opadów:
najlepsza była folia - zwykły płaszcz przeciwdeszczowy z długimi rękawami i kapturem. Nakładasz płaszcz na siebie a na to ostatnią warstwę ubrań jaką masz - po to by płaszcz nie łopotał jak flaga. Plusem jest komfort termiczny - włącznie z krótkimi 10 minutowymi postojami i bardzo szybkie nabieranie właściwej temperatury po rozruchu. Minusem jest to że jedziesz cały czas na mokro ponieważ nie możesz odprowadzać normalnie potu i namakasz od środka. Do tego pojawia się trudny do usunięcia smród.
Na nogi/stopy dobre są worki na śmieci 60l, chronią przed zimnem i brudem który może cię zatrzeć (piach/pył z ulicy), worek musi być luźno położony na nodze, oklejenie go taśmą może spowodować że zrobisz to za mocno, co bardzo szybko będzie objawiać się obrzękiem i niedokrwieniem, po prostu zedrzesz taki worek i go wyrzucisz. Metodą prób i błędów musisz sprawdzić jak to u ciebie zadziała, nigdy nie kładłem folii na gołą skórę - bałem się obtarć i odparzeń.
Nie korzystałem z opisywanych wyżej materiałów.
Przed deszczową wyprawą dobrze zaopatrzyć się w folię, przydaje się również taśma dwustronnie klejąca w przypadku niekontrolowanych przerwań folii (te się czasem zdarzają).

Odnośnie tkanin nie mam większego doświadczenia, przetestowałem folię i uważam ją za niezawodną aczkolwiek obarczoną paroma minusami (główny to temat zapachu)


Offline Wilk

  • Wiadomości: 9000
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Tu trzeba brać przede wszystkim pod uwagę, że opinie w takich kwestiach są bardzo subiektywne. Każdy inaczej się poci, inny rodzaj ubrań woli, jeden bardziej przyległe, inny mniej. Każdy inaczej jeździ, na różnym poziomie intensywności itd. Tak więc i opinie o ciuchach będą tą subiektywnością mocno obarczone.
„Nic mi po srebrze, nic mi po złocie,
Nic po chudobie —
Niech z głodu zamrę, przy krzywym płocie,
Byle przy tobie!“

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 6611
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Inne ubrania sprawdzają się też na szosie - gdy cały czas mocno wieje, inne w terenie, gdzie prędkości są mniejsze i często jest osłona przed wiatrem.
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna alex62

  • Wiadomości: 45
  • Miasto: Katowice
  • Na forum od: 11.01.2015
Nie ma ,,cudownych ciuchów " w których człowiek się nie poci bo fizjologii czy jak tam zwał się nie oszuka . Jeśli ktoś się z tym nie chce pogodzić to jego problem . Najlepszym dowodem na to są np. książki Kamińskiego o biegunach czy np. ,,wspominki" himalaistów lub ludzi generalnie ekstremalnie wspinających się . Dla Kamińskiego jednym z największych problemów było co rano założyć żeby nie zmarznąć lub zbytnio się nie spocić bo człowiek jeszcze bardziej zmarznie , a myślę że ludzie ci mogą używać odzieży z najwyższej półki więc cena dla nich nie gra roli tylko wartość użytkowa .

Tagi:
 




Organizujemy







Partnerzy

Patronat






Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum