Autor Wątek: TransCarpatia  (Przeczytany 17875 razy)

Offline PABLO

  • Wiadomości: 1761
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Odp: TransCarpatia
« 27 Lut 2019, 11:36 »
600km w 200h i dogadanie się na użyczenie medialnej nazwy, tyle z koncepcji. Trasa to jakiś dziwny kompromis między pjur emtebe i jazdą szlakową, a "nie przeginajmy z terenem i przewyższeniami".

Osobiście kompletnie nie rozumiem, jak można puszczać ludzi na asfalt na pierwszych kilometrach, gdy 50m obok idzie przejezdny GSB, który idealnie by stawkę rozciągnął. Po co trawersować asfaltem po Niskim, gdy mamy całkiem niezłe przebitki przez grzbiety leśnymi drogami (i nie pisze o szlakach idących przez szczyty, tylko drogach pomiędzy nimi). Sama końcówka jest dla mnie kompletnie niezrozumiała. Asfalt Trophy.

Mnie-więcej to samo miałem na myśli.

Offline Mężczyzna marszy

  • Wiadomości: 398
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 23.07.2013
Odp: TransCarpatia
« 27 Lut 2019, 15:01 »
A jednocześnie w Zakopcu i na Babiej trasa idzie po endurowych zjazdach. Oj, popada w nocy i będzie wesoło. Trzeba jechać tę imprezę, kolejnej może już nie być ;)

Offline Wilk

  • Wiadomości: 9588
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: TransCarpatia
« 27 Lut 2019, 15:40 »
Osobiście kompletnie nie rozumiem, jak można puszczać ludzi na asfalt na pierwszych kilometrach, gdy 50m obok idzie przejezdny GSB, który idealnie by stawkę rozciągnął. Po co trawersować asfaltem po Niskim, gdy mamy całkiem niezłe przebitki przez grzbiety leśnymi drogami (i nie pisze o szlakach idących przez szczyty, tylko drogach pomiędzy nimi). Sama końcówka jest dla mnie kompletnie niezrozumiała. Asfalt Trophy.

Nie wiem czy to tę samą wersję trasy widzę o której mówisz, ale to co jest na stronie - to w Ustroniu niemal od razu idzie do góry, ile tego asfaltu tam jest? Może z 1-2km i to pod górę, rozciągnie się to błyskawicznie. W Beskidzie Niskim nie widzę wiele asfaltu, raczej szutry. W końcówce jest trochę asfaltu, ale to też trzeba uwzględnić specyfikę ultra. Pod koniec trasy ludzie będą naprawdę zmęczeni i katowanie ich jakimiś mocnymi rąbankami terenowymi (szczególnie w Bieszczadach, gdzie są duże przewyższenia) niekoniecznie musi być dobrym pomysłem. A nie jest znowu tego asfaltu jakoś przerażająco dużo. Poza tym to wyścig samowystarczalny, więc też trzeba trasę tak zrobić by było ileś miejsc na zakupy, a a z tym w Bieszczadach nie jest tak znowu wspaniale. Dlatego nie można też trasy puścić tylko górą, parę razy trzeba zjechać w dół gdzie są sklepy i wtedy zahacza się parę asfaltów.

Po prostu trochę ostrożniej puścili tę trasę w tym rejonie. Ale w przekroju całej trasy - to tego terenu naprawdę będzie bardzo dużo.
"Najmarniejszy kot jest arcydziełem"
Leonardo da Vinci

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 5872
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: TransCarpatia
« 28 Lut 2019, 02:15 »
Start powinien być na ulicy Partyzantów, przy stawie. Stamtąd jest wprost do góry bez żadnych płaskich odcinków i skrzyżowań ze skrętem w lewo i w prawo pod kątem 100-120 stopni.
Zakopane jest bez sensu, drogi są tam strome, ruch kołowy bardzo ożywiony, przyjemność ze zjazdu żadna, z podjazdu bardziej irytacja, a widoki zbyt blisko Tatr, aby je zobaczyć w pełnej krasie. Dużo lepiej pracowałby w tej materii Beskid Makowski i Wyspowy, z przecięciem pasma Gorców przez Studzionki, żeby zjechać w dolinę Dunajca. Nawet za cenę kilku podejść, bo Beskid Wyspowy jak nazwa wskazuje jest dość wyniosły, niektóre szlaki są wymagające. Jednak jest bardzo piękny.
Beskid Niski z tego co widzę objeżdża MPN szlakiem granicznym; nie nazwałbym tej trasy szosową :D To konkretna wyrypa, być może dla niektórych osób zjazd z Baranich to będzie zejście. Bieszczady są też konkretne, oczywiście w ramach możliwości. Połoniny po ostatnich inwestycjach (schody na odcinkach, łącznie dystans rzędu kilku kilometrów) nawet mimo ewentualnej pozytywnej opinii są po prostu niedostępne dla przeciętnego zawodnika.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna marszy

  • Wiadomości: 398
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 23.07.2013
Odp: TransCarpatia
« 28 Lut 2019, 11:50 »
Wilk - chodziło mi o odcinek Szarcula - Stecówka. Jesteśmy po przelocie grzbietem, technicznym zjeździe z Kiczory, spokojnym podjeździe asfaltem, wbijamy się na drugi grzbiet i zamiast dalej południowym stokiem po GSB, lecimy płaskim asfaltem. Ktoś może powiedzieć, że to chwila na odpoczynek dla graweli i trekingów przed zjazdem szlakiem na dół, ale:
1) nie jedzie się na rajd odpoczywać
2) konsekwencje wyboru roweru powinien ponosić rowerzysta ;)
3) dopiero zauważyłem, że trasa omija Ochodzitą, więc do Rycerki i tak będzie ptk w obecnej wersji. U Golonki wolontariusze na punkty żywieniowe dojeżdżali trudniejszymi trasami ;)


Z Niskim się zgodzę, na stary ślad popatrzyłem, ostatnie idą mocno szutrami, ale to nadal jest dzida na dużej kadencji z Krynicy pod Barwinek, bez specjalnych atrakcji. To może być kwestia przyzwyczajenia, etap w Niskim zawsze był 100km+, żeby do jakiejś sensownej bazy grupę odstawić. Teraz nie mamy podobnych ograniczeń, teren na biwak przedni, więc można w kilku miejscach przyciąć, np. Hańczowa-Zdynia przez bazę namiotową SKPB i Rotundę. Zaoszczędzone kilometry wydać w Bieszczadach, gdzie od zbitki z granicznego z Kanasiówki pod sam Wołosań jedziemy asfaltami, końcówkę na mocno obleganej w sezonie trasie Komańcza - Cisna. Niy potem wracamy na szutry, ale na tym jednym odcinku mijamy tyle kultowych fragmentów, ze az wstyd.


Co do zapasów - z trasy można zjechać, są sakwy, nie widzę problemu. Może pierwsze 5 osób będzie cisnąć jak na ultra i brak cywilizacji może się im uprzykrzyć, ale to sa cyborgi zywiące się metrami przewyzszenia i błotem z korb, więc nie ma o czym rozmawiać ;)

Offline Mężczyzna wiki

  • Nie spać! Jechać!
  • Wiadomości: 811
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 28.01.2016
    • ekstremalna strona rowerowa
Odp: TransCarpatia
« 28 Lut 2019, 12:53 »
Wszystko byłoby dobrze gdyby organizatorzy TC czytali te posty inaczej to jest tylko bicie piany. Może lepiej swoje uwagi kierować bezpośrednio na adresy budowniczych trasy. Być może część postulatów uwzględnią. I tak żadna z wersji nie zadowoli wszystkich uczestników.
rowerem na księżyc (75,4%)

Offline Wilk

  • Wiadomości: 9588
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: TransCarpatia
« 28 Lut 2019, 13:00 »
Zakopane jest bez sensu, drogi są tam strome, ruch kołowy bardzo ożywiony, przyjemność ze zjazdu żadna, z podjazdu bardziej irytacja, a widoki zbyt blisko Tatr, aby je zobaczyć w pełnej krasie. Dużo lepiej pracowałby w tej materii Beskid Makowski i Wyspowy, z przecięciem pasma Gorców przez Studzionki, żeby zjechać w dolinę Dunajca. Nawet za cenę kilku podejść, bo Beskid Wyspowy jak nazwa wskazuje jest dość wyniosły, niektóre szlaki są wymagające. Jednak jest bardzo piękny.

Zakopane to rzeczywiście zupełnie jest niezrozumiałe, długi odcinek po szosie, ze 20km i miasto z dużym ruchem, które już i na szosowym maratonie jest mocno upierdliwe
"Najmarniejszy kot jest arcydziełem"
Leonardo da Vinci

Offline Mężczyzna wiki

  • Nie spać! Jechać!
  • Wiadomości: 811
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 28.01.2016
    • ekstremalna strona rowerowa
Odp: TransCarpatia
« 28 Lut 2019, 13:12 »
Zakopane jest bez sensu, drogi są tam strome, ruch kołowy bardzo ożywiony, przyjemność ze zjazdu żadna, z podjazdu bardziej irytacja, a widoki zbyt blisko Tatr, aby je zobaczyć w pełnej krasie. Dużo lepiej pracowałby w tej materii Beskid Makowski i Wyspowy, z przecięciem pasma Gorców przez Studzionki, żeby zjechać w dolinę Dunajca. Nawet za cenę kilku podejść, bo Beskid Wyspowy jak nazwa wskazuje jest dość wyniosły, niektóre szlaki są wymagające. Jednak jest bardzo piękny.

Zakopane to rzeczywiście zupełnie jest niezrozumiałe, długi odcinek po szosie, ze 20km i miasto z dużym ruchem, które już i na szosowym maratonie jest mocno upierdliwe

Z tego co pamiętam to w pierwotnej wersji Zakopane mijało się nieco z boku od północy. Zmiany wprowadzono tak by trasa prowadziła obok jakiegoś ośrodka MTB.
rowerem na księżyc (75,4%)

Offline Mężczyzna rybadigital

  • 2019-Silesia Hulaka GóraMoRDaPe
  • Wiadomości: 167
  • Miasto: Polska
  • Na forum od: 30.09.2016
Odp: TransCarpatia
« 28 Lut 2019, 13:48 »
na 1 edycji TC za Marcina i to etapowej po 4-7 godzin dziennie , początkowo wszyscy jechali przecinkami i epopejowymi bezdrożami byle jak najszybciej dotrzeć do celowych PK .Ale już od trzeciego dnia , taki odcinek z Krościenka na Marszałka i  Lubań (PK) na Turbacz z PK na Knurowskiej to 90 % poszło z Lubania w dół na asfalt byle nie cisnąć czerwonym (albo tuptać z rowerem) w tym wszyscy czolówkowi ścigacze , najwięksi desperaci pojechali nawet bodajże zdobywać Turbacz od Obidowej byle po czarnym.Po pokazowej Ryglowej lajtowej " trzydziestce " z Komańczy do Cisnej przez Chryszczata i wszystkie spotykane gatunki błota w szóstym dniu , etap finałowy był pokazem takich objazdów ,że chyba wszystkie spotykane wtedy w Bieszczadach asfalty odwiedziliśmy ( Unia to chyba była wtedy dopiero na wyciągniecie ręki a inwestycje drogowe - nie , nie było takiego pojęcia) , oczywiście wygrali najwięksi modernizatorzy tras sugerowanych. TC nr 2 , to już od startu były co wieczorne dyskusje nad mapą ( papierową a jakże) w dużym towarzystwie , kolega organizator ad'19 Leszek pamiętam miał największą fantazję w planowaniu zamienników by dotrzeć do PK. A posiadał na tamte czasy jako jeden z nielicznych fullika. No i wysoko grał na mecie a jakże.

także , tak forumowi hardkorzy   .

Offline PABLO

  • Wiadomości: 1761
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Odp: TransCarpatia
« 28 Lut 2019, 21:36 »
Wszystko byłoby dobrze gdyby organizatorzy TC czytali te posty inaczej to jest tylko bicie piany. Może lepiej swoje uwagi kierować bezpośrednio na adresy budowniczych trasy. Być może część postulatów uwzględnią.

Jak by organizatorzy chcieli skorzystać z wiedzy innych, to by się o to zwrócili.

Offline Wilk

  • Wiadomości: 9588
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: TransCarpatia
« 28 Lut 2019, 21:58 »
na 1 edycji TC za Marcina i to etapowej po 4-7 godzin dziennie , początkowo wszyscy jechali przecinkami i epopejowymi bezdrożami byle jak najszybciej dotrzeć do celowych PK .Ale już od trzeciego dnia , taki odcinek z Krościenka na Marszałka i  Lubań (PK) na Turbacz z PK na Knurowskiej to 90 % poszło z Lubania w dół na asfalt byle nie cisnąć czerwonym (albo tuptać z rowerem) w tym wszyscy czolówkowi ścigacze , najwięksi desperaci pojechali nawet bodajże zdobywać Turbacz od Obidowej byle po czarnym.Po pokazowej Ryglowej lajtowej " trzydziestce " z Komańczy do Cisnej przez Chryszczata i wszystkie spotykane gatunki błota w szóstym dniu , etap finałowy był pokazem takich objazdów ,że chyba wszystkie spotykane wtedy w Bieszczadach asfalty odwiedziliśmy ( Unia to chyba była wtedy dopiero na wyciągniecie ręki a inwestycje drogowe - nie , nie było takiego pojęcia) , oczywiście wygrali najwięksi modernizatorzy tras sugerowanych. TC nr 2 , to już od startu były co wieczorne dyskusje nad mapą ( papierową a jakże) w dużym towarzystwie , kolega organizator ad'19 Leszek pamiętam miał największą fantazję w planowaniu zamienników by dotrzeć do PK. A posiadał na tamte czasy jako jeden z nielicznych fullika. No i wysoko grał na mecie a jakże.

także , tak forumowi hardkorzy   .

Ale takie porównania nie bardzo mają sens. Wtedy obowiązywał zupełnie inny system, gdzie ludzie sporą część trasy planowali samodzielnie. A teraz trasa całego wyścigu jest obowiązkowa dla wszystkich
"Najmarniejszy kot jest arcydziełem"
Leonardo da Vinci

Offline Mężczyzna rybadigital

  • 2019-Silesia Hulaka GóraMoRDaPe
  • Wiadomości: 167
  • Miasto: Polska
  • Na forum od: 30.09.2016
Odp: TransCarpatia
« 1 Mar 2019, 05:58 »
Nie porównuję , zapraszam wszystkich doradzaczy , "życzliwych" na start , tu jest ultra , chciałbym zobaczyć w którym momencie wszyscy zachwycacze kontaktu z naturą , błotkiem , korzeniami , luźnym toczącym się kamieniem, zatęsknią za prądem do powerbanka , za kefirem , za mozliwością pojechania z blatu , trochę zbastowania z pchaniem roweru z ekwipunkiem pod ślicnom górecke. Nie znam tak na wylot naszych gór ,żeby ze śladu z netu oceniać jej walory , to 1 edycja , myślę ,że trasa jest kompromisem , między wyborem hardkorowym a realnymi możliwościami zawodników , żeby co jakiś czas była jednak szansa gdzieś u gospodarza umyć napęd a moż i coś naprawić. Stąd przedstawiłem obraz do którego nawiązują , pierwszych edycji TC , gdzie mimo sugerowanych tras przez orga , z biegiem czasu , każdy szukał dłużej , ale łatwiej .

Offline PABLO

  • Wiadomości: 1761
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Odp: TransCarpatia
« 1 Mar 2019, 12:14 »
Nie przesadzajmy. W jeździe po górach to akurat normalna sprawa.

Offline Wilk

  • Wiadomości: 9588
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: TransCarpatia
« 1 Mar 2019, 12:23 »
Nie porównuję , zapraszam wszystkich doradzaczy , "życzliwych" na start , tu jest ultra , chciałbym zobaczyć w którym momencie wszyscy zachwycacze kontaktu z naturą , błotkiem , korzeniami , luźnym toczącym się kamieniem, zatęsknią za prądem do powerbanka , za kefirem , za mozliwością pojechania z blatu , trochę zbastowania z pchaniem roweru z ekwipunkiem pod ślicnom górecke.

To co innego, też o tym napisałem. Że to zupełnie inaczej wygląda na wyścigu ultra, gdzie pod koniec już się ma dosyć, niż gdy robimy to na świeżo. I dowalenie bardzo terenowej trasy na sam koniec w Bieszczadach, gdzie są duże przewyższenia jak na polskie góry - mocno by zakatowało ludzi, a przy złej pogodzie - to już w ogóle kaplica. Więc możliwe, że dlatego właśnie organizatorzy dodali trochę więcej asfaltów w końcówce. Tam to mnie tak nie razi, ale Zakopane to już jest słaby pomysł. To chyba wynika z chęci puszczenia jakimiś singlami w okolicy Zakopca (bo to organizatorzy wrzucali na filmiku). Single na filmie wyglądają fajnie, ale to tylko kawałek, który gdy się skończy - to wymaga przejazdu przez miasto i aż na Głodówkę szosą.
"Najmarniejszy kot jest arcydziełem"
Leonardo da Vinci

Offline Mężczyzna marszy

  • Wiadomości: 398
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 23.07.2013
Odp: TransCarpatia
« 1 Mar 2019, 12:41 »
Kolego Ryba, zdecyduj się. Albo ten ślad coś Ci mówi i dodajesz swoje spostrzeżenia, albo nie mówi za wiele i wtedy jednak darujesz docinki typu "forumowi hardkorzy".


Jest całkiem sporo osób, które te szlaki porządnie zjechało w obie strony i "czerwony do Rabki", "żółty z Miziowej" albo "rymanowskie błota" to dla nich stwierdzenia nie wymagające dodatkowego wyjaśnienia. Nie potrzebują śladu czy wykresu przewyższeń, żeby wiedzieć, jak ten kawałek wygląda, jak się go jedzie w danej pogodzie, ile to zajmuje czasu. I w tym wątku i na grupie TC takie osoby się wypowiadają, analizują sobie trasę i wrzucają własne uwagi. Bo dla większości z nich rajd górski jest rajdem górskim, a nie rajdem dla posiadaczy rowerów górskich, jak mawia Golonko. Na każdego ściganta z Karpatek, ktory jechał na czas i wybierał wariant asfaltowy miedzy PK, przypadał ktoś z ogona, kto jechał szlakiem dla przyjemności. Była ekipa chłopaków, która potrafiła nadrobić kilometrów, żeby fajny singiel zjechać. Byli przełajowcy, którzy rower terenem wnosili, żeby ominąć przydługi asfalt. To są osoby, które po 2011 same sobie Karpatki organizowały, olewając etapówki. Wierz mi, padające tu propozycje są jeszcze daleko od hardkoru. Hardkor by był, jakby wyciąć asfalt za Stecówką, wrócić do wersji granicznym przez cały worek raczański, a potem granicznym z Korbielowa i tak trzymać do mety. Tak wyglądałaby hardkorowa jazda w górach.  Wiem, dla startujacych u Zamany czy Grabka może być to szok :wink:

Wszystko byłoby dobrze gdyby organizatorzy TC czytali te posty inaczej to jest tylko bicie piany. Może lepiej swoje uwagi kierować bezpośrednio na adresy budowniczych trasy. Być może część postulatów uwzględnią. I tak żadna z wersji nie zadowoli wszystkich uczestników.


Czytają, analizują. Obecny ślad jest już po kilku poważniejszych przeróbkach, na wiosnę worek raczański i Bieszczady mają być jeszcze poprawiane. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Na razie brakuje spójnej koncepcji, bo z jednej strony asfalty, z drugiej endurowe single.

I dowalenie bardzo terenowej trasy na sam koniec w Bieszczadach, gdzie są duże przewyższenia jak na polskie góry - mocno by zakatowało ludzi, a przy złej pogodzie - to już w ogóle kaplica. Więc możliwe, że dlatego właśnie organizatorzy dodali trochę więcej asfaltów w końcówce. Tam to mnie tak nie razi, ale Zakopane to już jest słaby pomysł. To chyba wynika z chęci puszczenia jakimiś singlami w okolicy Zakopca (bo to organizatorzy wrzucali na filmiku). Single na filmie wyglądają fajnie, ale to tylko kawałek, który gdy się skończy - to wymaga przejazdu przez miasto i aż na Głodówkę szosą.


Dodali, bo nie chcieli zwiększać przewyższeń, a koniecznie chca zahaczyć o wypał węgla drzewnego. Były dwie wersji, przełęcz żebrak z Duszatyna - Jaworne - Wołosań -zjazd do szosy i krótki asfalt do Cisnej albo długi asfalt aż od Wisłoka, żeby na sam koniec wbić się pod Wołosań i zjechać do Cisnej GSB. Zjazd do Cisnej GSB wygląda tak:




Przed Wołosaniem nie jest lepiej, po małym deszczu ludzie na gałęziach się wciągali. Nie jestem przekonany, że ten wariant miał być bezpieczniejszy. Raczej takie nie wiadomo co, po wykastrowanej końcówce Niskiego.


Zakopane to samo - mooocno zmieniony przebieg, żeby trasę kolo hostelu znajomych puścić i po mocno endurowym singlu. No to albo robimy asfalty, bo nie kazdy może szlakami nonstop, albo robimy techniczne single, bo jednak potrafią. Patrząc na niektorych zapisanych, mam powazne obawy, czy oni na tych singlach zejdą, o jeździe nie wspominając.
« Ostatnia zmiana: 1 Mar 2019, 12:55 marszy »

Tagi:
 




Organizujemy








Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum