Autor Wątek: Kandydatura "z Warki na wschód"  (Przeczytany 23465 razy)

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 8778
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: Kandydatura "z Warki na wschód"
« 31 Paź 2018, 11:57 »
Turystyczna perła Mazowsza zdeklasuje rywali :)
Szkoda tylko, że trasa niby idzie przez Polesie, ale omija najciekawsze szosy, np. tę z Pohulanki do Białki, tylko dla rowerów i pieszych. Wiem, że niestety nie są one po drodze...
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 12919
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Kandydatura "z Warki na wschód"
« 31 Paź 2018, 11:59 »
Drobne uściślenie: tylko 107 km trasy (na 557 km) przebiega przez województwo mazowieckie ( 19,2 %). Biorąc pod uwagę historyczny podział Polski na regiony to nawet jeszcze mniej. Nawet w przypadku krótszego dystansu to tylko 31,5 %.  Nie jest to więc maraton po Mazowszu, a raczej Mazowiecko-Lubelski. Co ciekawe, kiedyś część obecnej Lubelszczyzny należała do Małopolski. (stąd Małopolski przełom Wisły koło Kazimierza Dln.)
Ale to realiów tej trasy nie zmienia. "Mazowsze" to jest raczej używane jako synonim nudnej trasy, bo północna Lubelszczyzna jest do niego bardzo zbliżona rowerową atrakcyjnością. Dopiero południowa Lubelszczyzna (której za wiele tu nie będzie) jest sporo atrakcyjniejsza. Wszyscy co jechali Piękny Wschód czy pierwszego Podróżnika pamiętają jak płasko jest pod Parczewem, na 125km 170m podjazdów, nawet na Mazowszu to dochodzi do 300-400m na 100km. Ten rejon Parczew - Lublin to jest jedno z najbardziej płaskich miejsc w Polsce.

Mamy piękny kraj i piękne trasy ... i wcale tego piękna nie trzeba szukać tylko w górach
... ponadto MP, to dobre zawody by każdy, kto chce spróbować ultra, mógł to zrobić, nie mając od razu przed oczyma iluś tam procentowych ścian ...
300 km czy 500 , nawet po Wielkopolsce czy Mazowszu, może skutecznie zasiać ziarenko długodystansowca ... pakowanie się od razu na 15% podjazdy, nie pozwoli ( w wielu przypadkach) temu ziarenku nawet zakiełkować ...

Ale Podróżnik to już od dawna nie jest maraton dla tych co chcą próbować swoje siły w ultra, tylko przede wszystkim dla starych wyjadaczy. Dla tych co chcą zaczynać przygodę z ultra i mają spore obawy o własne możliwości - to dużo lepszym rozwiązaniem jest Kórnik, gdzie z racji umiejscowienia bazy zawsze będzie płasko.

I też nie próbuj wymyślać dzięki czemu to ziarenko ultra zakiełkuje, bo to jest sprawa czysto indywidualna. Dla wielu trudność trasy w tym kiełkowaniu bakcyla wcale nie będzie żadną przeszkodą, a wręcz przeciwnie - atrakcyjność jazdy po górach ich zachęci. Widać to doskonale po śląskich maratonach jak kiedyś Radlin, czy teraz jeszcze bardziej wymagający Tour de Silesia. Mimo trudnych tras mają tam mnóstwo debiutantów.

Offline Mężczyzna Rado

  • Wiadomości: 1363
  • Miasto: Lublin
  • Na forum od: 25.05.2011
Odp: Kandydatura "z Warki na wschód"
« 31 Paź 2018, 13:00 »
Ten rejon Parczew - Lublin to jest jedno z najbardziej płaskich miejsc w Polsce.
Ooo, ciekawa teoria, zwłaszcza, że:
"Parczew – miasto położone na obszarze Równiny Parczewskiej"
"Lublin - miasto położone na Wyżynie Lubelskiej".
Żeby nie było OT - baza byłaby blisko, ale mało gmin by wpadło ;)

Na podjazdach się męczę, na zjazdach odpoczywam, a na płaskim po prostu pedałuję :)

RDK

  • Gość
Odp: Kandydatura "z Warki na wschód"
« 31 Paź 2018, 13:44 »
Pohulanki do Białki,
Zrobili tam długą asfaltową drogę przez las?

jark

  • Gość
Odp: Kandydatura "z Warki na wschód"
« 31 Paź 2018, 14:15 »
... po co się zarzynać w górach jak tu można być przed świtem na mecie? :)

o to, to ... trzeba szukać radości też w tym , co jest dookoła naszego kręcenia
... a jak ktoś musi jeszcze , komuś coś udowadniaćto niechże (jak, to Jasiu mawia) pluję się po górach, całymi godzinami
ja nie muszę, więc z przyjemnością po doświadczam, okołorowerowych radości :)

j.

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 8778
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: Kandydatura "z Warki na wschód"
« 31 Paź 2018, 14:48 »
Zrobili tam długą asfaltową drogę przez las?
Tak, już na tegorocznej wyprawie na Polesie się nią delektowaliśmy.
https://photos.app.goo.gl/zPa3VFjBqiFsYVqh9

To by dużo zmieniło jeśli chodzi o przebieg trasy i jej nudę na odcinku parczewskim, ale nie mam pojęcia, czy tam da się jakoś potem szosami jechać dalej na wschód, bo my jechaliśmy ze wschodu przez bagna Poleskiego Parku Narodowego i szosy tam były tylko chwilami ;)

Ogólnie płaskie tereny też potrafią być bardzo ładne, aczkolwiek szosy zwykle omijają takie miejsca w celu ochrony przyrody. Ta szosa leśna to jeden z wyjątków, ale jest na niej zakaz ruchu pojazdów silnikowych.
« Ostatnia zmiana: 31 Paź 2018, 15:00 podjazdy »
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 12919
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Kandydatura "z Warki na wschód"
« 31 Paź 2018, 17:25 »
Ten rejon Parczew - Lublin to jest jedno z najbardziej płaskich miejsc w Polsce.
Ooo, ciekawa teoria, zwłaszcza, że:
"Parczew – miasto położone na obszarze Równiny Parczewskiej"
"Lublin - miasto położone na Wyżynie Lubelskiej".
Żeby nie było OT - baza byłaby blisko, ale mało gmin by wpadło ;)

Pisałem ogólnie. Sam Lublin to już jest teren, gdzie zaczynają się górki. Ale kierunek Parczew - Łęczna to jest jak napisałem jeden z najbardziej płaskich rejonów w Polsce, dużo bardziej płaski od Mazowsza. Wspomniany pomiar 170m w pionie na 125km - pochodzi z pierwszego Podróżnika, Zjeździłem całą Polskę na rowerze - i tak płaskich rejonów jest w naszym kraju bardzo mało.

o to, to ... trzeba szukać radości też w tym , co jest dookoła naszego kręcenia
... a jak ktoś musi jeszcze , komuś coś udowadniaćto niechże (jak, to Jasiu mawia) pluję się po górach, całymi godzinami
ja nie muszę, więc z przyjemnością po doświadczam, okołorowerowych radości :)
Zupełnie chyba nie rozumiesz dlaczego ja zachęcam do górskiej trasy. Po górach się nie jeździ po to, żeby komuś coś udowadniać - tylko dlatego że to jest jazda o niebo ciekawsza. Na płaskim masz ciągle zbliżony krajobraz, niewiele się dzieje, jedziesz tym samym, jednostajnym tempem. A w górach ciągle się coś dzieje - co chwilę trzeba zmieniać biegi, hamować, podjeżdżać, zjeżdżać, a widoki są nieporównywalnie ciekawsze. Bo na płaskich terenach żeby w Polsce coś zobaczyć - to trzeba zjechać z asfaltu. Ale zdaję sobie sprawę, że trudno żeby to zrozumieli organizatorzy mazowieckiego maratonu 24h po pętli chyba 30km :)

Offline Mężczyzna hansglopke

  • Wiadomości: 2427
  • Miasto: Zduńska Wola
  • Na forum od: 22.02.2013
Odp: Kandydatura "z Warki na wschód"
« 31 Paź 2018, 21:27 »

Ten rejon Parczew - Lublin to jest jedno z najbardziej płaskich miejsc w Polsce.

Uwielbiam takie miejsca. Tam dopiero można " dostać skrzyyyyyyydeł". A najlepiej jak się zrobi pod wiatr......
"Rower do ultra musi być przede wszystkim wygodny. Reszta jest mniej ważna."  - Turysta

Offline Mężczyzna Żubr

  • Wiadomości: 2117
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 03.11.2010
Odp: Kandydatura "z Warki na wschód"
« 31 Paź 2018, 21:31 »
300 km czy 500 , nawet po Wielkopolsce czy Mazowszu, może skutecznie zasiać ziarenko długodystansowca ... pakowanie się od razu na 15% podjazdy, nie pozwoli ( w wielu przypadkach) temu ziarenku nawet zakiełkować ...

Jeśli ktoś jest rzeczywiście bardzo początkujący, a chciałby zacząć coś jeździć długodystansowo, to lepiej zacząć od 300 km. Lepiej przejechać kilka razy dystans 200-300 i wtedy przejść na 500. To jest jednak duży przeskok. 300 km, nawet po górach, zawsze będzie łatwiejsze do przejechania niż jakiekolwiek 500 km.
Płaskie 500 może, również, wybrane na początek zamęczyć.


Offline Mężczyzna lukidra

  • Wiadomości: 94
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 08.05.2018
Odp: Kandydatura "z Warki na wschód"
« 1 Lis 2018, 19:25 »
Jeśli ktoś jest rzeczywiście bardzo początkujący, a chciałby zacząć coś jeździć długodystansowo, to lepiej zacząć od 300 km. Lepiej przejechać kilka razy dystans 200-300 i wtedy przejść na 500. To jest jednak duży przeskok. 300 km, nawet po górach, zawsze będzie łatwiejsze do przejechania niż jakiekolwiek 500 km.
Płaskie 500 może, również, wybrane na początek zamęczyć.

To potwierdzam. Jechałem w tym roku Piękny Wschód, po płaskim. I nie powiem, byłem zmęczony. I to nie było moje pierwsze odrazu 200+, tylko miałem na koncie już 400km solo.
Odnosząc się do poprzednich wypowiedzi o płaskim maratonie. Przez 100km jechałem w grupie po płaskim dość mocno, na tyle, że po 130km miałem skurcze. Takie uroki jazdy po płaskim, czyli podpalenie się i chęć jazdy z najlepszymi. To bywa bardzo zgubne.
Dodatkowo płaskie maratony, bądź co bądź, nie mają ładnych widoków. Jeziora, owszem, bezkresy i inne. Ale nic nie zastąpi przepięknego obrazu z górki/górek. Także taka płaska trasa może bardzo zmęczyć głowę, gdy ciągle się jedzie przed siebie, jednym tempem, bez zmiany widoków i krajobrazów.
Płaskie to nuda, górki to dopiero coś :)

jark

  • Gość
Odp: Kandydatura "z Warki na wschód"
« 2 Lis 2018, 07:57 »
Jeśli ktoś jest rzeczywiście bardzo początkujący, a chciałby zacząć coś jeździć długodystansowo, to lepiej zacząć od 300 km... .
to raczej oczywista , oczywistość , bo tak naprawdę chodzi tu o jazdę w nocy
i pokonanie chęci spania ... to, jak wszystko trzeba sobie potrenować
oczywiście dodatkowy dystans 200 km też robi swoje, ponadto w nocy jedzie się wolnie , co tez wydłuża czas trwania w zmęczeniu
 
To potwierdzam.

... hmm .. tu, to raczej pokonał Cię brak doświadczenia i barak płynów w organizmie  a nie dystans ...../ trzymania organizmu w założonych sobie ryzach, też trzeba się nauczyć  i faktycznie nie jest to łatwe , szczególnie jak ruszasz z lepszy i Ci idzie ...

...my, organizujemy 24-godzinny maraton po pętli 34 km
2 pkt,... na jednym pieczątka w karcie, na głównym w zasadzie przelatuje sie prawie bez zatrzymania - elektronika wyłapuje zawodnika ...
trasa , mimo że to północne mazowsze jest pagórkowata ... sami uczestnicy mówią , że daleko jej do nudy płaskich przelotów o jej atrakcyjności świadczy fakt , iz gro tych co startowali w pierwszej edycji , byli na drugiej) ...
zasada jest taka , że każdy jeździ ile chce a liczy sie ilość kółek ...
zwycięzca zrobił 20 .... przeloty powyżej 14-u to standard
Piesze to dlatego by pokazać , że jest to dobra forma , by ktoś kto chce zacząć jeździć ultra , spróbował od takiej zabawy ... tu nie potrzeba się martwic o to, co ma zabrać, (lezy i czeka na pkt) bo zawsze do pkt, masz max 20 min jazdy.
sam dec7ydujesz jak i ile odpoczywasz ... po dwóch kółkach masz taki duży oglad sytuacji , ze sam możesz zacząć przewidywać przyszłość i samemu zobaczyć jak bardzo się mylisz , jak bark sił weryfikuje plan , jak na kazdym kółku musisz dokładać 2,7,12 ,  minut ...
... polecam takie zabawy , bo jednak samemu wybrac się na cos podobnego , jest trudno ...
jest kilka takich imprez po za naszą.

j.

Offline Mężczyzna martink

  • Wiadomości: 689
  • Miasto: Starachowice
  • Na forum od: 29.01.2011
    • http://www.wyprawyrowerowemartink.blogspot.com/
Odp: Kandydatura "z Warki na wschód"
« 2 Lis 2018, 08:59 »
A gdzie i kiedy ta Wasza impreza ?

jark

  • Gość
Odp: Kandydatura "z Warki na wschód"
« 2 Lis 2018, 10:13 »
A gdzie i kiedy ta Wasza impreza ?
25-26 maj
Sierpecki Maraton 24 h

j.

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 12919
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Kandydatura "z Warki na wschód"
« 2 Lis 2018, 11:15 »
Piesze to dlatego by pokazać , że jest to dobra forma , by ktoś kto chce zacząć jeździć ultra , spróbował od takiej zabawy ... tu nie potrzeba się martwic o to, co ma zabrać, (lezy i czeka na pkt) bo zawsze do pkt, masz max 20 min jazdy.
sam dec7ydujesz jak i ile odpoczywasz ... po dwóch kółkach masz taki duży oglad sytuacji , ze sam możesz zacząć przewidywać przyszłość i samemu zobaczyć jak bardzo się mylisz , jak bark sił weryfikuje plan , jak na kazdym kółku musisz dokładać 2,7,12 ,  minut ...
... polecam takie zabawy , bo jednak samemu wybrac się na cos podobnego , jest trudno ...
jest kilka takich imprez po za naszą.

Czy to jest dobra forma na początek ultra - to w ogromnej mierze zależy od tego czego oczekujemy od ultra. Mnóstwo osób (w tym i ja) weszliśmy do ultra zupełnie inną drogą. To co mnie w ultra kręciło - to nie samo nabicie kilometrów, ale długie i ciekawe trasy, najpierw jeździłem je samotnie, później dopiero na maratonach. I dla mnie (i wszystkich w tamtym okresie) wielką inspiracją był BBT, 1000km znad morza w góry - to działało na wyobraźnię, to ogromnie motywowało do wyzwania i podjęcia próby.

Nigdy w życiu bym nie pojechał na tak nudny maraton jak jechanie po pętli 30km - bo to by mi zabiło prawie całą przyjemność, odebrałoby mi to co dla mnie na ultra jest jego sercem. Nie jestem entuzjastą takich płaskich tras, jak ta Warka - ale to jednak jest prawdziwe ultra, nie tylko z dystansu, ale i z trasy. Trasa może dla mnie nie tak atrakcyjna jak górska - ale jak wygra to ją jak najbardziej pojadę, bo spełnia dla mnie kanony ultra. Natomiast jazda po pętlach i to tak krótkich jak 30km - to już nie moja definicja ultra, to jest dla mnie tylko klepanie kilometrów. Raz jechałem Radlin w tej formule, ale tam były duże pętle po 150km z 1000m w pionie. I ten raz mi wystarczył, nigdy więcej takiego nudnego systemu, trasy 24h po pętlach 30km to nawet nie chcę sobie próbować wyobrażać.

To jest prawda, że pod względem czysto fizycznym takie pętle po 30km będą wygodniejsze, ryzyko mniejsze, łatwiej się wycofać itd. Ale jednocześnie traci się całą frajdę z tej nieprzewidywalności ultra, z ciekawych tras, traci się możliwość przetestowania siebie bez sztucznych ograniczeń. Bo taki typ maratonów po pętlach - też nie daje takiej motywacji, jak klasyczne ultra, szczególnie tym słabszym osobom dużo trudniej zmusić organizm by te 500km wycisnąć, dużo łatwiej się wycofać, to dużo gorszy "trening dla głowy".

Dlatego ja wcale nie polecalbym takiej metody jako dobrego treningu do ultra. Dużo bardziej radziłbym jeździć samotne trasy 200-300km, stopniowo wydłużając dystans, spokojnie tak się da przygotować. Moim pierwszym maratonem był dopiero BBT, wcześniej jeździłem tylko samotnie - i spokojnie dało radę.

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum