Autor Wątek: Mondraker - walały mi się części, więc złożyłem rower  (Przeczytany 6620 razy)

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 6939
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Po rozbiórce "Krowy" / Rometa zostało sporo części. W większości zostały wykorzystane do udanej transplantacji.

Zmieniłem:
- ramę - jest o rozmiar większa i 5 cm dłuższa, ma też wewnętrzne prowadzenie pancerzy.. Oczek do montażowych trochę mniej, ale dolne przynajmniej są.
- mostek - skrócony ze 105 mm na 60 mm
- przednią przerzutkę z Deore XT na Dura Ace, dzięki temu nie ma problemu kompatybilności z szosowymi klamkomanetkami
- sztycę Specialized na jakąś retro w rozmiarze 27.2, właściwie to jest złożona z dwóch :P
- zacisk sztycy został ten sam, dodrukowałem odpowiednią przejściówkę.. działa!
- pancerze przerzutkowe na czarne - teraz są pełnej długości
- chyba tyle

Skrócenie mostka o 43% zdecydowanie poprawiło skrętność roweru. Polecam!







OSPRZĘT:

Rama: Mondraker Leader RR 29" rozmiar 19"
Widelec: Reba RLT 2011 Dual Air 100 mm, Tapered, oś 20 mm
Stery: mieszane..
Klamkomanetki: Shimano 105 ST5510 3/9
Przerzutka tył: Deore XT M772 36/22t
Przerzutka przód: Shimano Dura Ace 3s
Korba: Deore XT M762
Hamulce: Avid BB7 Road 180/160
Koła: Giant S-XC2 29", piasta przednia DT Swiss 370 QR20
Opony: Nobby Nic 2,25" drutowane
Suport: nieznany, kupiony z ramą - czarny
Kaseta: 11-32t 9s HG61(?)
Łańcuch: jakiś 10s
Kierownica: Salsa Woodchipper, owijka korkowa z aliexpress
Sztyca: znaleziona w pudle 27.2
Zacisk: M-Wave z oczkami
Mostek: 60 mm z aliexpress
Podładki: carbon z aliexpress
Siodło: Brooks B17 Standard
Pedały: platformy Deore XT

Waga bez akcesoriów około 13,2 kg
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 5903
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Najlepiej do tego pasuje świniak  :D

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 6939
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Zamontowany z dedykacją dla Wilka :icon_twisted:
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna Włod

  • Wiadomości: 616
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 04.04.2011
Do czego ten pokrak ma służyć?

Offline Mężczyzna Alek

  • Wiadomości: 2946
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 28.02.2013
    • aleknowak.net
Jak to do czego, do wszystkiego!

Brzydal  :icon_twisted:

Offline Mężczyzna Mariobiker

  • Wiadomości: 488
  • Miasto: Niedrzwica
  • Na forum od: 13.06.2013
Koromysło jak się patrzy.:P

Jeśli nie masz pasji ... to znaczy że marnujesz swój czas.

Offline Snufkin

  • Wiadomości: 45
  • Miasto: ... tu i tam ...zalezy,gdzie sie doturlam...
  • Na forum od: 23.10.2018
Ciekawa kombinacja ;D
Uwielbiam stan bycia w drodze...

Offline EASYRIDER77

  • Wiadomości: 3590
  • Miasto: INOWROCŁAW
  • Na forum od: 27.07.2010
czemu łańcuch 10 a kaseta 9?

poza tym co masz tam na widelcu, słabo widać? Mocowania?
Korba została 3 rzędowa czy tylko była 3 rzędowa?

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 6939
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Do czego ten pokrak ma służyć?
Jak to do czego, do wszystkiego!

Brzydal  :icon_twisted:
Rower bardzo buntuje się gdy próbuję jechać na nim asfaltem. Agresywnie huczy, wyraźnie daje znaki niezadowolenia. Zawsze ściąga mnie w teren :/

Mam zamiar wyprodukować do niego torby i jeździć po lasach / górach. Dzięki zmianie ramy na rozmiar większą będę mógł jeszcze założyć podłużną torbę pod górną rurę.
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna kawerna

  • Piotr(ek) Hrehorowicz w realu
  • Wiadomości: 1366
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 22.09.2013
Dziwnie wygląda baranek wyżej niż siodełko. Ale co kto lubi :) Myślę, że wyprzedzasz trendy. Byś tylko jakąś chwytną nazwę dla marketingu wymyślił ;)
... i stałem się social-rowerzystą...

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 6939
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
czemu łańcuch 10 a kaseta 9?

poza tym co masz tam na widelcu, słabo widać? Mocowania?
Korba została 3 rzędowa czy tylko była 3 rzędowa?
Łańcuch 10-rz po prostu miałem w pudle. Nie widzę różnicy w działaniu.

Korba była trzyrzędowa. W poprzednim rowerze miałem klamkomanetki szosowe i przerzutkę przednią Deore XT. Żeby zmienić bieg o 1 potrzebne były dwa kliknięcia (różnica w uciągu), więc nie dałoby się nawet korzystać ze wszystkich trzech. Aktualnie mam szosową przerzutkę Dura Ace 3s na dolny ciąg, więc mógłbym korzystać z trzech blatów (o ile przerzutka by sięgnęła). Przy klockowanych oponach 29" 32t z przodu to i tak spory nadmiar..

To coś z przodu to mocowania do koszyczków / bagażniczków na przednie sakwy. Kto był na zlocie ten widział idąc do kuchni :P Mam pewne pomysły na zmiany, ale projekt został tymczasowo zamrożony.


Dziwnie wygląda baranek wyżej niż siodełko. Ale co kto lubi :) Myślę, że wyprzedzasz trendy. Byś tylko jakąś chwytną nazwę dla marketingu wymyślił ;)

Nic nowego :P Nawet kierownica ta sama. Siodło niżej niż kierownica, bo zawsze mam nisko ustawione.



Była też wersja z amortyzatorem, ale już nie ma. Można sobie wsadzić, bo widelec ma odpowiednią długość.



Budują rower wzorowałem się na tym modelu. Różnica polega na tym, że w analogicznym rozmiarze mój ma górną rurę dłuższą o 6,5 cm ::)
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 936
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Mnie nadgarstki już bolą na sam widok kierownicy z takim kątem w dolnym chwycie. Ale ja w sprawie trendów, to najlepiej czuję się w pierwszej połowie lat 90 ;D

Offline Mężczyzna Alek

  • Wiadomości: 2946
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 28.02.2013
    • aleknowak.net
Nie dalbym rady na takim kacie w dropach jak w Fargo.

Probowalem, dobrze ze Genetica dalo sie ustawic niemal poziomo, jest teraz bardzo wygodnie. Ale byla tragedia, po 5 km nie dawalem rady.

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 6939
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Mnie nadgarstki już bolą na sam widok kierownicy z takim kątem w dolnym chwycie. Ale ja w sprawie trendów, to najlepiej czuję się w pierwszej połowie lat 90 ;D

Moje wrażenie jest takie, że ustawili tak do zdjęcia, bo wtedy klamkomanetki są w normalnej pozycji. Daje to złudzenie, że chwyt na klamkach jest używalny. Nie powinien być :P

Te rowery są bardzo krótkie. W rozmiar 18" (przeznaczonym dla osób o wzroście 180 cm) górna rura ma efektywną długość 565 mm + 60 mm efektywnej długości mostka (jest pod kątem). Do tego jeszcze dochodzi wysoka główka, więc nieco uzasadnia to nietypowy kąt ustawienia kierownicy.. ale dalej to przesada :D

Nie dalbym rady na takim kacie w dropach jak w Fargo.

Probowalem, dobrze ze Genetica dalo sie ustawic niemal poziomo, jest teraz bardzo wygodnie. Ale byla tragedia, po 5 km nie dawalem rady.
Salsa Woodchipper to jedna z najwygodniejszych kierownic jakie używałem, ale tak samo wymaga wypłaszczenia. To co jest na moich zdjęciach dalej wymaga drobnej korekty.
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna altharr

  • Wiadomości: 468
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 03.09.2013
Ja pomimo szczerych chęci nie rozumiem tej kategorii rowerów, to tak jakby pozbawić obie kategorie zalet i połączyć ich wady. Rama mtb zaprojektowana pod krótki mostek i szeroką kierownicę, które dają zwrotność i pewność prowadzenia w terenie, jest łączona z barankiem, który w terenie sprawdza się dużo gorzej a jego dolny chwyt, który miał dać pozycję aero umieszczony zostaje na wysokości pępka kierowcy... Taka maszyna w terenie jest mniej dzielna niż HT mtb a na asfalcie nawet nie ma startu do gravela, wątpię by wogole była szybsza od zwykłego HT.
O co tu chodzi Panie Worku?

Offline Mężczyzna Alek

  • Wiadomości: 2946
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 28.02.2013
    • aleknowak.net
O to chodzi, ze ja mozna miec 1 rower, w ktory w zaleznosci od kaprysu wklada sie opony 28mm i smiga dosc wydajnie na szosie, a nastepnego dnia 2.35" na tyl i 3" na przod*, i idzie grzebac za truflami po lasach.

* - przeceny na opony WTB na Wigglu, kupilem wiec trzycalowke 650B za 24 funty i teraz szukam pod to obreczy ;)

Cytuj
Daje to złudzenie, że chwyt na klamkach jest używalny. Nie powinien być

U mnie jest, i nawet przydatny przy wspinaniu / podziwianiu okolicy :)

Cytuj
Taka maszyna w terenie jest mniej dzielna niż HT mtb a na asfalcie nawet nie ma startu do gravela, wątpię by wogole była szybsza od zwykłego HT.

Nie watp, sprobuj.

Jezdze w terenie z 2 kumplami, znamy swoje mozliwosci, na ostatniej duzej jezdzie kazdy zjazd konczylem 10-20s przed nimi, tylko dzieki wiekszym oponom. Wspinanie i odcinki na szosie szly jak zawsze.

https://www.strava.com/activities/1859000653

oraz



Offline Mężczyzna altharr

  • Wiadomości: 468
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 03.09.2013
Alek, temat jeden rower do wszystkiego przerabiałem, rozumiem i szanuję. Odnoszę się do roweru o którym jest wątek, rama mtb z amorem + baranek. Tu jak rozumiem też nie jest to jedyny rower autora wątku.
Ps. Co do twoich wyczynów w terenie pomyśl jakbyś śmigał mając szerokie opony, flatbar i porządny amortyzator ;)

Offline Mężczyzna Alek

  • Wiadomości: 2946
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 28.02.2013
    • aleknowak.net
No tak, amor na szose to troche kula u nogi.

MTB w miare porzadny mialem, sprzedalem - na szosie slimak (opony? geometria? pozycja? nie wiem), w terenie nie moglem sie przyzwyczaic do plywajacego przodu i nurkowania kokpitu przy hamowaniu / technicznych sprawkach.

Offline Mężczyzna Krakonos

  • Wiadomości: 67
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 16.03.2014
    • Życie w Namiocie
To, że baran jest kiepski w terenie wsadzam między bajki. Wszystko zależy od geometrii roweru, a nie od keirownicy. Jeśli rama ma wysoki stack, to na dropach baranich spokojnie można objechać to samo co na mtb z prostym kierownikiem, bez większego problemu. Cały sezon przejeździłem na Marinie Four Corners z baranem, testowałem go po lasach, po górach i nie widzę większych wad barana względem prostej kiery (przy rekreacyjnym użytkowaniu). Jedyna różnica na korzyść prostej kiery objawia się na wąskich i bardzo krętych singlach, kiedy trzeba robić slalomy między drzewami. W takim wypadku rower z baranem reaguje wyraźnie wolniej, więc raczej na wyścigi się nie nadaje :p No i oczywiście nie mówię tu o jeździe enduro, tlyko raczej o trasach, które się jeździ na rowerze XC.

Po prostu w terenie trzeba trzymać za dropy. Rama musi być długa (w moim FC ETT ma 616 mm, więc jak w rowerze mtb), żeby uniknąc efektu "walenia się przez kierownicę". Jej długość musi być zrekompensowana dużym stackiem (stąd Marin FC ma absurdalnie wysoką główkę ramy), żeby skrócić odległość do kiery. Ostateczny efekt może wygląda trochę komicznie, ale jest bardzo wygodny. Ja już bym nie chciał wracać do prostej kiery, a przynajmniej moje dłonie nie chcą.

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 936
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Potwierdzam i zwracam uwagę, że w dolnym chwycie te kierownice są bardzo szerokie. Z punktu widzenia szosy - absurdalnie szerokie, ale na szutrowych zjazdach poczucie kontroli i pewności jest dla mnie większe, niż z kierownicą prostą.

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 6939
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
6 lat temu gdy pisałem o wsadzaniu baranka do sztywnego mtb, to było oburzenie. Teraz prawie każdy kupuje gravela, który różni się od tego pomysłu jedynie większą średnicą kół ;) Ja tylko jestem jeden krok do przodu.

Czemu taki rower? Zacząłbym od tego, że Salsa Woodchipper jest "absurdalnie" szeroka w porównaniu do normalnego baranka. Jest też dużo wyżej. Dolny chwyt jest tym podstawowym. Chwyt na klamkach służy tylko do zmiany pozycji.

Z kołami 29" rower nie pyta po czym jadę, tylko po prostu jedzie. Nie ważne czy to asfalt, łąka, błoto lub kamienie. Jedzie jak czołg, nie czuję prawie nierówności, nie trzeba wybierać ścieżki, bo po wszystkim jedzie się prawie tak samo.

Podsumowując:

Minusy:
- Gięta kierownica z pewnością pogarsza skrętność, ale z mostkiem 60 mm czuję się już dobrze. Pewnie zakładałbym nawet 45 mm, ale byłbym zbyt wyprostowany. W poprzedniej inkarnacji skręcałem, a rower dalej jechał prosto. Niezbyt przyjemne odczucie. Teraz tyle ile skręcę kierownicę, o tyle rower skręca. Do turystyki w zupełności wystarczy.
- hamulce mechaniczne bb7 road nie mają takiej modulacji jak wersja mtn. Pomiędzy nimi a hydraulicznymi jest przepaść jakościowa.. a kosztowały mnie więcej.. :| W przyszłości (jak potanieje) prawdopodobnie zmienię na hydraulikę.
- klamkomanetki szosowe nie są zbyt wygodne jeśli chodzi o szybką zmianę biegów. Ciągle mnie kuszą bar-endy ;)

Plusy:
+ pochylona pozycja. Wszystkie rowery mtb 29 na jakich siadałem były przykrótkie / pokurczone jak na mój gust. Prosta kierownica może i fajna jest do dynamicznej jazdy, ale to ułamek przejeżdżanych kilometrów.
+ wygodne podparcie dłoni. Nie gnę nadgarstków, ramiona mają naturalne podparcie. Do tego wiele różnych pozycji dłoni do wyboru.
+ mały bonus, to mniejsze opory powietrza

Ps. Co do twoich wyczynów w terenie pomyśl jakbyś śmigał mając szerokie opony, flatbar i porządny amortyzator ;)
Ps. Opony 2,25" to już chyba sporo, od Reby chyba nie ma nic lepszego, co dalej byłoby proste
i ekonomiczne w eksploatacji.
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 6939
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
MTB w miare porzadny mialem, sprzedalem - na szosie slimak (opony? geometria? pozycja? nie wiem), w terenie nie moglem sie przyzwyczaic do plywajacego przodu i nurkowania kokpitu przy hamowaniu / technicznych sprawkach.
Nic nie daje tyle frajdy co jazda szosówką w terenie ;) Faktem jest, że amortyzator pozbawia "czucia".
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Wilk

  • Wiadomości: 9928
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
To, że baran jest kiepski w terenie wsadzam między bajki. Wszystko zależy od geometrii roweru, a nie od keirownicy.

Tylko, że tu jest rama do MTB z barankiem. A ramy pod baranka mają inną geometrię uwzględniającą wydłużony chwyt na baranku. Taka kombinacja to jest mocna rzeźba, ten baranek jest tam tylko dlatego, że Worek lubi baranki, bo merytorycznie to śmiesznie to wygląda. A jeszcze ten Brooks, kto na świętego Liboriusza z Padebornu montuje Brooksy do MTB?  :P

Jednym słowem Worek ciągle w formie, choć dla powiększenia efektu "wow"jeszcze brakuje mi tu amortyzatora do DH :)
« Ostatnia zmiana: 26 Paź 2018, 20:48 Wilk »
"Najmarniejszy kot jest arcydziełem"
Leonardo da Vinci

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 6939
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Pozycja jest bardzo podobna do tej w mtb z bardziej sportową geometrią

- sam baranek wydłuża rower może o 1 cm, bo kierownica ma bardzo mały reach.

- węższy chwyt niż na prostej kierownicy efektywnie skraca / podnosi sylwetkę, czyli wychodzi mniej więcej na zero (jak komuś baardzo zależy, mogę policzyć wartość sinusów, cosinusów..)

- wysokość kierownicy jest na podobnym poziomie, bo wyższy poziom mocowania mostka równoważy się dropem kierownicy

Fargo pod względem geometrii jest niestety odpowiednikiem tańszych modeli Cube.. Cieszę się, że akurat nie trafił się mój rozmiar, bo rozważałem nawet kupno używanego i byłbym mocno zawiedziony.
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Wilk

  • Wiadomości: 9928
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Pozycja jest bardzo podobna do tej w mtb z bardziej sportową geometrią

Jak się spojrzy na zdjęcia - to od razu się to rzuca w oczy  ;D

Gdzieś widział sensowne MTB (a tym bardziej takie ze sportową geometrią) z kierownicą powyżej siodełka? To się jeszcze trafia przy bardzo małych rozmiarach ram, ale Ty masz wzrostu ze 175-180. A jak rower na taki wzrost tak wygląda - to prosty znak, że z geometrią nie wszystko poszło jak powinno  :P
"Najmarniejszy kot jest arcydziełem"
Leonardo da Vinci

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 6939
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Nie dopracowywałem jeszcze pozycji, więc nie wiem jaka będzie ostatecznie. Mam zdecydowanie za długą rurę od amortyzatora, ale nie chcę docinać póki nie jestem pewien jaką chcę długość. Skrócenie to dla mnie minuta, a z wydłużeniem już gorzej :P Kierownica jest w tym momencie wysoko, bo nie chciałem się nabijać na rurę widelca..

Siodełko zawsze mam nisko, mimo dużego przekroku, bo taka pozycja jest optymalna przy dłuższych kościach udowych (poparte wyliczeniami z competitive cyclist). Bardzo możliwe, że tutaj jest za nisko o 2 cm. Wszystko było ustawiane na szybko. Wzrost z górnej części podanego przedziału.

Kierownica jest ponad siodłem, co zupełnie nie ma znaczenia w rozważaniach. Miejsce gdzie ją trzymam jest mniej więcej na równej wysokości.

Aha. Na zdjęciu rower jest tak ustawiony, że przednie koło może być wyżej niż tylne.
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Wilk

  • Wiadomości: 9928
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Worek ja to wszystko rozumiem. Ale mam też dobrą pamięć - i pamiętam, że to samo pisałeś o poprzednich projektach (które na pierwszy rzut oka powalały nietypowymi rozwiązaniami) które zakończyły żywot po ledwie 2-3 latach i których spadkobiercą jest Monraker.

I klnę się na wszystko - GODNYM SPADKOBIERCĄ!  :lol:
"Najmarniejszy kot jest arcydziełem"
Leonardo da Vinci

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 6939
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Fuji wrócił do formy w jakiej pierwotnie miał być zbudowany - mtb ze zwykłym barankiem. Romet był jego następcą z mniejszymi ograniczeniami budżetowymi. Ten jest niemal identyczny, tylko długość mostka zamieniła się w długość górnej rury. Rama była na tyle tania, że cała podmiana ma szansę być niemal darmowa.
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Wilk

  • Wiadomości: 9928
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Worku powinieneś kiedyś pójść do sklepu i po prostu kupić czy to rasowego gravela czy rasowe MTB. Pure form, bez żadnych innowacji, tak jak go dają w sklepie. Tak Ci zawsze szybko do przeróbek - że nawet nie wiesz do końca co tracisz  ;)
"Najmarniejszy kot jest arcydziełem"
Leonardo da Vinci

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 6939
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Im więcej się skleja nietypowych części tym dłużej trwa zanim rower jeździ jak trzeba. Wiadomo: tu coś jest krzywo, tu coś odpada, tu biegi nie wchodzą jak trzeba. Im więcej ma się doświadczenia, tym mniej się gubi elementów po drodze, a wizja tego coś się potrzebuje staje się coraz bardziej skrystalizowana. Nie ma jednak prostej drogi do ideału ;)

Gravele w czystej postaci jak sam wiesz mają zbyt twarde przełożenia, a ja jeżdżę bardzo miękko. Z mtb byłoby trochę lepiej. Do kupna gotowego roweru zniechęca mnie najbardziej to, że trudno uzasadnić kupno czegoś co tak szybko traci na wartości z upływem czasu. Za te pieniądze wolałbym kupić narzędzia, ploter laserowy, drukarkę 3d SLA, wtryskarkę itp. 8)
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Wilk

  • Wiadomości: 9928
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Gravele w czystej postaci jak sam wiesz mają zbyt twarde przełożenia, a ja jeżdżę bardzo miękko. Z mtb byłoby trochę lepiej. Do kupna gotowego roweru zniechęca mnie najbardziej to, że trudno uzasadnić kupno czegoś co tak szybko traci na wartości z upływem czasu. Za te pieniądze wolałbym kupić narzędzia, ploter laserowy, drukarkę 3d SLA, wtryskarkę itp. 8)

Gdybyś tak zsumował wszystkie wydatki na składaki - to już byś dawno miał przyzwoite klasyki  ;). Zmiana napędu na miększy to jest kosmetyka, natomiast Ty w swoich projektach robisz zmiany zasadnicze, wręcz wytyczasz nowe trendy  :P
"Najmarniejszy kot jest arcydziełem"
Leonardo da Vinci

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 6939
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Przeceniasz moje wydatki. Większość rzeczy kupowałem bardzo okazyjnie, często z wyprzedzeniem. Zdarzyło mi się kupować rowery w całkiem śmiesznych cenach (w ten sposób rozebrałem trzy kosztujące mnie po 200-250 zł), dzięki czemu miałem pochowane po pudłach dobrej klasy, mało zużyte, retro-części na zapas. Jeśli się kupuje osobno np. sama korba potrafi kosztować 100 zł.

Rotacje w poprzednich rowerach spowodowane były straszną posuchą w częściach do rowerów szosowych. Nie mówiąc już o rowerach przełajowych i gravelach, które w ogóle nie istniały. Teraz to już inne czasy, inna dostępność elementów. Prawie wszystko da się dostać.

Nie wszystkie rowery przechodzą dramatyczne zmiany. Szosówka Gazelle w 2014 roku miała zmienianą korbę na trzyrzędową i od tego czasu poza zużytymi elementami, wymieniłem chyba tylko przednią przerzutkę. Cały czas dzielnie służy jako podstawowy rower.
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 936
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
No i słusznie. Jeśli jeździ - ma jeździć.

Offline Wilk

  • Wiadomości: 9928
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Przeceniasz moje wydatki. Większość rzeczy kupowałem bardzo okazyjnie, często z wyprzedzeniem. Zdarzyło mi się kupować rowery w całkiem śmiesznych cenach (w ten sposób rozebrałem trzy kosztujące mnie po 200-250 zł), dzięki czemu miałem pochowane po pudłach dobrej klasy, mało zużyte, retro-części na zapas. Jeśli się kupuje osobno np. sama korba potrafi kosztować 100 zł.

Ludzie sobie żartują - bo rower wygląda dość kuriozalnie. Ale to Tobie ma na nim być wygodnie, jak Ci coś takiego pasuje - to why not?  ;)

Mnie od czasu jak widziałem kolesia na NorthCape 4000 jadącego wygiętego w bok jak żydowski paragraf, z jedną ręką na baranku, a drugą na rogu 15cm nad kierownicą - niewiele rzeczy już zdziwi.  :lol:



To nie miało prawa funkcjonować - a gościu wygięty na maksa w bok popylał na tym jak młody  Armstrong  ;)
"Najmarniejszy kot jest arcydziełem"
Leonardo da Vinci

Offline Mężczyzna altharr

  • Wiadomości: 468
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 03.09.2013
Worku, dzięki za odpowiedź. Pytałem o cel użytkowy bo sprzęt masz uzbrojony jak bardzo przyzwoity MTB XC tylko z kierownicą raczej nie widywaną w takim typie jazdy,  o skuteczności hamulców sam wspominałeś. Niechcący obudziłem posiadaczy graveli, monster crossów itp. którzy słusznie zaprotestowali, że ich sprzęt też dobrze radzi sobie w terenie i dotarło do mnie jak różną możemy mieć definicję jazdy w terenie. Dla mnie rower z rebą  na nobby nic 2.25 to sprzęt do ostrego haratania po korzeniach, kamieniach i piachach, oczywiście do turystyki po leśnych ścieżkach też się nadaje, ale jak pisał Wilk, spokojnie miałbyś to samo na gotowcu np. Marinie FC, jeszcze jakbyś trafił używany to wyszłoby pewnie taniej niż ten projekt, ale na pewno nie tak oryginalnie. Mam nadzieję, że sprzęt da ci frajdę z jazdy i przejedzie z Tobą dużo fajnych tras. Pozdrowienia

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 6939
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Rozszerzę jeszcze odpowiedź. Zacząłbym od tego, że rower nie musi być odpowiedzią na potrzebę, rower sam w sobie też kreuje styl jazdy. Rower w zamyśle miał służyć do jazdy w stylu Duszy i Remiego - dużo lasów, lekkiego terenu i jak najdalej od asfaltu

Rower zaczął być budowany chyba ponad trzy lata temu. Wtedy kupiłem klamkomanetki i kierownicę, a potem hamulce. W tym czasie dopiero co pojawił się Genesis Vagabond, a innych graveli z oponami ~50 mm zdaje się praktycznie w ogóle nie było. Wspomniany farmeset miałem możliwość kupna w okazyjnej cenie (na złotówki) nieco ponad 2 tys. zł. Rower z oponami 40 mm mało mnie interesował, bo dublowałbym tylko mojego pseudogravela Fuji. Hydrauliki wtedy nie było. Z tego względu szukałem ramy 29er.

Czemu amortyzator - zostałem przekonany do niego przez Duszę i Blondasa. Cały czas upierałem się widelcu carbonowy, bo oszczędziłoby mi to roboty z serwisowaniem. Ostatecznie poddałem się. Jak trzeba, to trzeba.

Opony Nobby Nic dostałem razem z kompletem kół, chcę je wykończyć. W szafie czekają zwijane Keda Honey Badger 2,2".

Żeby móc kupić używanego Marina Four Cornerers po pierwsze musiałby najpierw pojawić się na rynku. Jeśli chodzi o koszty to rower składa się z części za zdaje się niecałe 3500 zł. W tym Reba za 900 zł i Brooks za 220 zł. Spokojnie można było uciąć 900 zł (musiałem kupić piastę pod QR20) na tych dwóch elementach wybierając carbon i mniej stylowe siodło.

W porównaniu do MFC wagowo rower wychodzi tylko 700 g ciężej - mimo amortyzatora, klocowatego siodła i dużych opon. Hamulce są skuteczne, tylko bardziej gumowate niż bb7 mtn, które miałem kiedyś w trekkingu. Oba są bardziej gumowate od canti w mojej szosie ;) Chyba taki urok wszystkich tarcz mechanicznych. Ponieważ części kupowałem bardzo tanio, to po przejściu na napęd 1/11 i hydraulikę stratny finansowo nie będę.
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Wilk

  • Wiadomości: 9928
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Rozszerzę jeszcze odpowiedź. Zacząłbym od tego, że rower nie musi być odpowiedzią na potrzebę, rower sam w sobie też kreuje styl jazdy. Rower w zamyśle miał służyć do jazdy w stylu Duszy i Remiego - dużo lasów, lekkiego terenu i jak najdalej od asfaltu

Można takie założenia zrozumieć, można nawet przełknąć z bólem to siodełko poniżej kierownicy - ale ja się pytam, gdzie są bar-endy???

Tak wielki zwolennik bar-endów, piewca tego systemu jak forum długie i szerokie - a tu widzimy bezwstydną zdradę tego wspaniałego rozwiązania na rzecz zwykłych topornych klamkomanetek? No tego się po Waćpanu nie spodziewałem!  :lol:

"Najmarniejszy kot jest arcydziełem"
Leonardo da Vinci

Offline Mężczyzna Krakonos

  • Wiadomości: 67
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 16.03.2014
    • Życie w Namiocie

Tylko, że tu jest rama do MTB z barankiem. A ramy pod baranka mają inną geometrię uwzględniającą wydłużony chwyt na baranku. Taka kombinacja to jest mocna rzeźba, ten baranek jest tam tylko dlatego, że Worek lubi baranki, bo merytorycznie to śmiesznie to wygląda.

A z tym się zgadzam. Ja tylko zaznaczyłem, że sama kierownica baran (zwłaszcza dirt drop) właściwości jezdnych roweru za bardzo nie upośledza.

Natomiast wracając do geometrii, myślę, że taka garażowa przeróbka jak najbardziej ma szansę działać i dawać radość z jazdy (takiemu potworkowi jak Fargo, czy nawet mojemu FC geometrycznie bliżej do mtb niż szosy, więc...). Wydłużony chwyt można nieco zrekompensować podnosząc kierownicę odpowiednio wysoko (dlatego pisałem, że wysoki stack to mus, inaczej leżymy na rowerze). Natomiast jeśli cześći dobierzemy z głową, to efekt może być zadowalający.

Na różnych forach można znaleźć sporo podobnych przeróbek, których użytkownicy są zadowoleni i jeżdżą. Z drugiej strony przypadków, kiedy rower nie nadaje się do użytku jest równie dużo :p To torchę loteria. Wiadomo, że producenci ram mają za sobą lata doświadczenia i dziesiątki prototypów, które pozwoliły opracować rozwiązania widoczne na półkach sklepowych, a decydując się na eksperyment dobrowolnie rezygnujemy z tego dobrodziejstwa ^^
 
Niemniej mnie tam projekt Worka się cąłkiem podoba i myślę, że może się nadawać do jazdy :)

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 6939
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Można takie założenia zrozumieć, można nawet przełknąć z bólem to siodełko poniżej kierownicy - ale ja się pytam, gdzie są bar-endy???

Tak wielki zwolennik bar-endów, piewca tego systemu jak forum długie i szerokie - a tu widzimy bezwstydną zdradę tego wspaniałego rozwiązania na rzecz zwykłych topornych klamkomanetek? No tego się po Waćpanu nie spodziewałem!  :lol:
Jeszcze odnośnie heretyckiej kierownicy powyżej siodła.. Specialized Awol



Kupiłem te klamkomanetki za równowartość około 150 zł, to zamknęło wszelkie rozważania. Docelowo może bym i założył jednego bar-enda, ale w tym czasie napędy 11s zaczęły dopiero się pojawiać. W dodatku z tego co teraz widzę, jedynym rozwiązaniem są klamkomanetki SRAM. Szosowy system Shimano nie pozwala na korzystanie z kasety 11-46t. Kasety mtb i szosowe mają inną szerokość. Trzeba kupować piastę z szerszym bębenkiem i jeszcze wpasować ją do ramy mtb. Bar-endy SRAM są zdaje się zawsze w aeordynamicznej pozycji typu "wbij się w kolano / udo".
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Wilk

  • Wiadomości: 9928
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Jeszcze odnośnie heretyckiej kierownicy powyżej siodła.. Specialized Awol

Ale Awol to nie jest MTB o sportowej geometrii - a do takiej kategorii sam zakwalifikowałeś swój rower  ;). Awol to jest turystyczny rower o bardzo łagodnej geometrii.
Kupiłem te klamkomanetki za równowartość około 150 zł, to zamknęło wszelkie rozważania.

No i tyle z Twoich teorii o wyższości bar-endów  :lol:
Teraz widać, że dorabiałeś ideologię o wyższości jednego nad drugim tylko do ceny, jak ta jest porównywalna - to po prostu wybierasz lepsze rozwiązanie  ;)
"Najmarniejszy kot jest arcydziełem"
Leonardo da Vinci

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 6939
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Ale Awol to nie jest MTB o sportowej geometrii - a do takiej kategorii sam zakwalifikowałeś swój rower  ;). Awol to jest turystyczny rower o bardzo łagodnej geometrii.
Jak dla mnie jest całkiem sportowy: szeroka kierownica + krótki mostek. Geometria jest przystosowana do jazdy w dolnym chwycie. Balans ciężaru przód tył pozostaje bez zmian. Oczywiście można traktować geometrię jako łagodną i jeździć w chwycie na klamkach.

Mój ma "sportową" geometrię w tym sensie, że pozycja i balans masy są takie jak w sportowych mtb.

No i tyle z Twoich teorii o wyższości bar-endów  :lol:
Teraz widać, że dorabiałeś ideologię o wyższości jednego nad drugim tylko do ceny, jak ta jest porównywalna - to po prostu wybierasz lepsze rozwiązanie  ;)
Jeszcze gorzej. Mam te klamkomanetki od trzech lat i cały czas twierdzę, że bar-endy są lepsze. [jedyna poważna wada jest taka, że można je złamać lub zrobić dziurę w ramie]
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 6939
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Jak widać można być bardziej radykalnym ode mnie i złożyć fulla (może nie "prawdziwego", ale zawsze) z bar-endami :P




Tymczasem Mondraker otrzymał bagażnik [niestety nic nie widać]


Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 1768
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Fajne korby (to chyba RF Deus).

Offline Mężczyzna Diver

  • Wiadomości: 665
  • Miasto:
  • Na forum od: 26.06.2013
Worku, a jaką funkcję pełni niebieski sznurek na zdjęciach ?

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 6939
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
To są pacerze przerzutkowe. Przy bar-endach niektórzy preferują takie prowadzenie linek.
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna Włod

  • Wiadomości: 616
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 04.04.2011
Pytam po co to?
Na co komu taki cudak?

Offline Mężczyzna m.arek

  • Wiadomości: 1939
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 17.03.2014
Pytam po co to?
Na co komu taki cudak?
Przecież napisał w temacie, że mu się części walały. Jak poskładał "rower" to mu się walają w jednym kawałku  ;D

Tagi:
 




Organizujemy








Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum