Autor Wątek: Wiercenie w ramach na przydatne uchwyty  (Przeczytany 1811 razy)

Offline Mężczyzna anarchy

  • Wiadomości: 227
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 09.09.2015
RS - Piotr Lisiecki "Pi", Kayak , Rychtarski,  Karambabikes w Rzeszowie, nie wiem jak tam Gromada w Wa-wie - czy działa nadal itd. To z tych co na szybko przychodzą do głowy. Jest kilka miejsc w Pl gdzie chłopaki podejdą do tematu z odpowiednią czułością.

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 699
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Do tego dolicz malowanie - i już masz cenę nowej ramy. Dlatego kupiłem nową ramę pomimo kilku w garażu.

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 1406
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
W takich sytuacjach nie liczę złotówek, bo nie robię tego by zaoszczędzić, ale dla zabawy. Jeżdżę głównie na "starociach" i mam ich sporo. Swoje ramy i widelce lakieruję własnoręcznie. Sam dorabiam też naklejki i poleruję osprzęt. Koszty są akceptowalne wobec satysfakcji jaką z tego mam.

Offline Mężczyzna Romal

  • Wiadomości: 155
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 05.06.2006
    • www.sakwiarz.pl
Ja jeżdżę na ramie aluminiowej, w której jakiś czas temu nawierciłem otwory i osadziłem nitonakrętki. Dokładnie na dolnej rurze. Nic nie pęka i nawet nie boję się, że coś pęknie. Podwieszam tam litrowy pojemnik z wodą lub litrową butelkę z paliwem.

« Ostatnia zmiana: 2 Paź 2018, 18:25 Romal »

Offline Mężczyzna robertrobert1

  • Wiadomości: 685
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.04.2009


[/quote]
Ja jeżdżę na ramie aluminiowej, w której jakiś czas temu nawierciłem otwory i osadziłem nitonakrętki. Dokładnie na dolnej rurze. Nic nie pęka i nawet nie boję się, że coś pęknie.

Ja w swojej ramie już na samym początku nawierciłem kilka otworów i podobnie jak Romal użyłem nitonakrętek. Rama wytrzymała już 16 lat pod bardzo dużym obciążeniem i w bardzo niekorzystnych warunkach terenowych i najmniejszych śladów pękania czy odkształcenia nie widać.


Offline Mężczyzna sinuche

  • Wiadomości: 1357
  • Miasto: Beskid
  • Na forum od: 17.04.2009
Powinienem był napisać, że chciałbym, a nie, że zamierzam. Boję się wiercenia w widelcu, bo mi szkoda zębów, ale chęć spróbowania jest dość silna.
Wierciłem w stalowym widelcu otwory na śruby gónego montażu bagażnika (w obecnym i poprzednim widelcu, na M4).
Cienka ścianka na gwint, dlatego przylutowałem  na te otwory wyprofilownę nakrętkę M4.
Zęby całe (dotychczas) ;D

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 699
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
RS, jeśli chodzi o klasyki to tam nie było dziur na bidony, stosowało sie rozwiązania eleganckie: http://www.elite-it.com/sites/default/files/download/attachments/eroica_eng_new.pdf

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 1406
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Nie, nie, to nie to. Nie ten okres, nie ten styl. W MTB w roku 95 wyglądało to już całkiem współcześnie (plastikowe noski i kolorowe, poliestrowe ciuchy), ale nie było mody/tradycji na wykorzystanie tych rowerów na dłuższych dystansach. Nie mam dowodów, ale zapewne były wykorzystywane jakieś opaski zaciskowe. Chciałbym coś odrobinę lepiej wyglądającego.
Mam dwa, może trzy, retro MTB, które by można nazwać kolekcjonerskimi, ale pozostałym chcę dać nowe życie bez ścisłego trzymania się epoki. Ważne, by efekt nie raził sztucznością, ale nie musi być całkiem z epoki. Całkiem niedawno sprofanowałem Saracena lakierem zupełnie nie retro.
Nie bawi mnie gapienie się na wypolerowany rower wiszący na ścianie - mój musi się czasami upaćkać błotem. Wtedy chyba obaj jesteśmy zadowoleni :)

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 699
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
EEEE tam, to prawie nowy rower jest, to jeszcze nie ma czego malować. W tej Miyacie z początku lat 90 zamocowałem koszyk po prostu nierdzewnymi opaskami na przewody i jest ok ładnych parę lat.

Tagi:
 




Organizujemy







Partnerzy

Patronat






Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum