Autor Wątek: Wiercenie w ramach na przydatne uchwyty  (Przeczytany 1856 razy)

Offline Mężczyzna 8850

  • Wiadomości: 68
  • Miasto: Chrzanów/małopolska
  • Na forum od: 26.08.2018
Wiercenie w ramach na przydatne uchwyty
« 2 Paź 2018, 11:29 »
Czy spotkaliście się z metodami przewiercania ram pod przydatne rzeczy pod turystykę (bagażniki/bidony/błotniki) w ramach aluminiowych biorąc np. szosę lub przełajówkę? Czy jest to bardzo niebezpieczne dla ramy?

Offline Mężczyzna kawerna

  • Piotr(ek) Hrehorowicz w realu
  • Wiadomości: 1150
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 22.09.2013
Niebezpieczeństwo utraty gwarancji na ramę jest stuprocentowe :) i pomysł raczej z gatunku nie najmądrzejszych
... i stałem się social-rowerzystą...

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 1418
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Od dawna się do tego przymierzam, ale jeszcze się nie odważyłem. Zamierzam to zrobić ze stalowym framesetem. Chciałbym osadzić gwinty pod główną rurą ramy i na widelcu.
Trzyma mnie brak sztycy. Jak ją zdobędę, to będę wiercił i nitował, bo rower prawie złożony. Jak nie zdobędę, to przemyślę co dalej.
Myślę, że w ciągu dwóch tygodni sprawa się wyjaśni.

Offline Mężczyzna anarchy

  • Wiadomości: 227
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 09.09.2015
Widelec?
Oj podchodziłbym BARDZO ostrożnie. Jeśli takim markom jak surly zdarzały się seryjne wtopy (była taka akcja kilka sezonów w tył z ich widłami do fatów) to co dopiero samoręcznie nie znając wytrzymałości widła.

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 1418
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Powinienem był napisać, że chciałbym, a nie, że zamierzam. Boję się wiercenia w widelcu, bo mi szkoda zębów, ale chęć spróbowania jest dość silna.

Offline Mężczyzna Antracyt

  • Wiadomości: 125
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 13.06.2017
    • Poland on bike
Może lepiej zastosować obejmy na widelcu?

Offline Mężczyzna m.arek

  • Wiadomości: 1919
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 17.03.2014
pomysł raczej z gatunku nie najmądrzejszych
Może teściową chce wysłać na wycieczkę ;)

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 705
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
W stalowym widelcu/ ramie oczka należy wlutować na mosiądz - na 100% nie osłabimy ramy. Drugi temat to obciążenia, które wprowadzimy w te oczka - tylny trójkąt ramy pod bagażnik musi byc po prostu mocniejszy.

Alu+ nitowanie to słaby pomysł.

Offline Mężczyzna Iwo

  • leniwy południowiec
  • Wiadomości: 2148
  • Miasto: Kraków / Paryż
  • Na forum od: 20.09.2010
Z tego co pamiętam to Robb w widelcu wiercił dziury pod lowridera i kawał świata tak przejechał. Osobiście trochę wątpię, żeby ramy i widelce (szczególnie te tanie) które mają ponawiercane otwory tu i ówdzie były pod to wiercenie jakoś specjalnie przeliczane.

Offline Wilk

  • Wiadomości: 8768
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Ja robiłem w stalowym widelcu otwory w warsztacie. Nalutowują wtedy dodatkowy materiał i w tym robią dziury. Bylem z tym widelcem na wielu wyprawach z przednim bagażnikiem, m.in. na Islandii, gdzie jazdy po terenie nie brakowało - i nic się nie działo.
„Nic mi po srebrze, nic mi po złocie,
Nic po chudobie —
Niech z głodu zamrę, przy krzywym płocie,
Byle przy tobie!“

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 1418
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
...
Osobiście trochę wątpię, żeby ramy i widelce (szczególnie te tanie) które mają ponawiercane otwory tu i ówdzie były pod to wiercenie jakoś specjalnie przeliczane.
Też tak sobie pomyślałem.
Mój zamysł dotyczy framesetu górskiego dość cenionej niegdyś marki Saracen. Model Tufftrax, czyli chyba trzeci od góry, z najlepszych lat stalówek, rocznik 1995.
Rama jest dość lekka, ale wideł bardzo solidny.
Wciąż biję się z myślami, bo nie chcę zepsuć tego roweru - jeździło mi się na nim znakomicie. Teraz, po remoncie i "przemalówce" chciałbym zrobić z niego łikendowego wycieczkowca po okolicznych lasach.

Ja robiłem w stalowym widelcu otwory w warsztacie. Nalutowują wtedy dodatkowy materiał i w tym robią dziury. Bylem z tym widelcem na wielu wyprawach z przednim bagażnikiem, m.in. na Islandii, gdzie jazdy po terenie nie brakowało - i nic się nie działo.
Ciekawe czy wlutowanie materiału daje coś więcej niż zaciśnięcie nitonakrętki. Na chłopski rozum, tak. Może to dobra droga.

Ale odnosząc się do pytania autora wątku - to zależy jaka rama. Ramy alu bywają bardzo wycieniowane. Miałem kiedyś (teraz ma ją, na sumieniu, złodziej) ramę, której główna rura, o przekroju kroplowym, była tak cienka, że można ją było ugiąć naciskając palcami. W czymś takim bałbym się osadzać gwinty.
« Ostatnia zmiana: 2 Paź 2018, 15:31 RS »

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 705
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Kellys Sabotage w latach 90 pękał właśnie na oczkach bidonu.

Offline Mężczyzna anarchy

  • Wiadomości: 227
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 09.09.2015
Ja robiłem w stalowym widelcu otwory w warsztacie. Nalutowują wtedy dodatkowy materiał i w tym robią dziury. Bylem z tym widelcem na wielu wyprawach z przednim bagażnikiem, m.in. na Islandii, gdzie jazdy po terenie nie brakowało - i nic się nie działo.
I to jest właściwe podejście. Otwór powinien być zabezpieczony przed pękaniem (a że stal to wcześniej czy później pojawiają się jakieś wżerki itd)
Tak samo jak w ramach wlutowany jest pierścień z gwintem. Ten kołnierz to wzmocnienie krawęzi otworu.

Osobiście jestem trochę przeczulony bo wiem jak niektóre ramy na etapie przedprodukcyjnym nie przechodzą testów wytrzymałościowych własnie przez otwory (np te pod chowanie pancerzy w ramę).


RS - a co Ci szkodzi dać to właściwej osobie do wykonania? Nalutują Ci wzmocnienia, zrobią gwint od razu, będzie Pan zadowolony ;)

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 1418
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
...
RS - a co Ci szkodzi dać to właściwej osobie do wykonania? Nalutują Ci wzmocnienia, zrobią gwint od razu, będzie Pan zadowolony ;)
W ogóle o tym nie pomyślałem. Jakoś z automatu założyłem, że to będzie DIY. Dopiero post Wilka mnie nieco ocucił:)

Offline Mężczyzna Gerwazy

  • Wiadomości: 233
  • Miasto: Polska
  • Na forum od: 13.10.2016
Czy spotkaliście się z metodami przewiercania ram pod przydatne rzeczy pod turystykę (bagażniki/bidony/błotniki) w ramach aluminiowych biorąc np. szosę lub przełajówkę? Czy jest to bardzo niebezpieczne dla ramy?

Ja osobiście bym się w to nie bawił (jeżeli w ogóle to w specjalizującym się w naprawach/spawaniu ram rowerowych warsztacie) - utrata gwarancji to jedno (jak już pisał Kawerna) a drugie to obniżenie (konia z rzędem temu kto Ci odpowie o ile) wytrzymałości ramy/widelca (czasami wiecej szkody niż samo wiercenie zrobi Ci spawanie/lutowanie stalowej ramy).
Jednak jak chcesz typową szosę uzbroić w bagażniki, dodatkowe bidony i błotniki to zamiast wiercenia/lutowania/spawania kup sobie odpowiednie adaptery (np. Tubusa - jak budżet nie pozwala to w sieci i na forum pewnie też znajdziesz metody prosto z marketu budowlanego jak takie adaptery wykonać) i wtedy nawet do najbardziej wylajtowanego tylnego trójkąta założysz sobie bagażnik bez większego wpływu na trwałość (podparcie oś QR i np. zacisk sztycy).

Offline Mężczyzna anarchy

  • Wiadomości: 227
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 09.09.2015
RS - Piotr Lisiecki "Pi", Kayak , Rychtarski,  Karambabikes w Rzeszowie, nie wiem jak tam Gromada w Wa-wie - czy działa nadal itd. To z tych co na szybko przychodzą do głowy. Jest kilka miejsc w Pl gdzie chłopaki podejdą do tematu z odpowiednią czułością.

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 705
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Do tego dolicz malowanie - i już masz cenę nowej ramy. Dlatego kupiłem nową ramę pomimo kilku w garażu.

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 1418
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
W takich sytuacjach nie liczę złotówek, bo nie robię tego by zaoszczędzić, ale dla zabawy. Jeżdżę głównie na "starociach" i mam ich sporo. Swoje ramy i widelce lakieruję własnoręcznie. Sam dorabiam też naklejki i poleruję osprzęt. Koszty są akceptowalne wobec satysfakcji jaką z tego mam.

Offline Mężczyzna Romal

  • Wiadomości: 156
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 05.06.2006
    • www.sakwiarz.pl
Ja jeżdżę na ramie aluminiowej, w której jakiś czas temu nawierciłem otwory i osadziłem nitonakrętki. Dokładnie na dolnej rurze. Nic nie pęka i nawet nie boję się, że coś pęknie. Podwieszam tam litrowy pojemnik z wodą lub litrową butelkę z paliwem.

« Ostatnia zmiana: 2 Paź 2018, 18:25 Romal »

Offline Mężczyzna robertrobert1

  • Wiadomości: 685
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.04.2009


[/quote]
Ja jeżdżę na ramie aluminiowej, w której jakiś czas temu nawierciłem otwory i osadziłem nitonakrętki. Dokładnie na dolnej rurze. Nic nie pęka i nawet nie boję się, że coś pęknie.

Ja w swojej ramie już na samym początku nawierciłem kilka otworów i podobnie jak Romal użyłem nitonakrętek. Rama wytrzymała już 16 lat pod bardzo dużym obciążeniem i w bardzo niekorzystnych warunkach terenowych i najmniejszych śladów pękania czy odkształcenia nie widać.


Offline Mężczyzna sinuche

  • Wiadomości: 1357
  • Miasto: Beskid
  • Na forum od: 17.04.2009
Powinienem był napisać, że chciałbym, a nie, że zamierzam. Boję się wiercenia w widelcu, bo mi szkoda zębów, ale chęć spróbowania jest dość silna.
Wierciłem w stalowym widelcu otwory na śruby gónego montażu bagażnika (w obecnym i poprzednim widelcu, na M4).
Cienka ścianka na gwint, dlatego przylutowałem  na te otwory wyprofilownę nakrętkę M4.
Zęby całe (dotychczas) ;D

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 705
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
RS, jeśli chodzi o klasyki to tam nie było dziur na bidony, stosowało sie rozwiązania eleganckie: http://www.elite-it.com/sites/default/files/download/attachments/eroica_eng_new.pdf

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 1418
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Nie, nie, to nie to. Nie ten okres, nie ten styl. W MTB w roku 95 wyglądało to już całkiem współcześnie (plastikowe noski i kolorowe, poliestrowe ciuchy), ale nie było mody/tradycji na wykorzystanie tych rowerów na dłuższych dystansach. Nie mam dowodów, ale zapewne były wykorzystywane jakieś opaski zaciskowe. Chciałbym coś odrobinę lepiej wyglądającego.
Mam dwa, może trzy, retro MTB, które by można nazwać kolekcjonerskimi, ale pozostałym chcę dać nowe życie bez ścisłego trzymania się epoki. Ważne, by efekt nie raził sztucznością, ale nie musi być całkiem z epoki. Całkiem niedawno sprofanowałem Saracena lakierem zupełnie nie retro.
Nie bawi mnie gapienie się na wypolerowany rower wiszący na ścianie - mój musi się czasami upaćkać błotem. Wtedy chyba obaj jesteśmy zadowoleni :)

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 705
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
EEEE tam, to prawie nowy rower jest, to jeszcze nie ma czego malować. W tej Miyacie z początku lat 90 zamocowałem koszyk po prostu nierdzewnymi opaskami na przewody i jest ok ładnych parę lat.

Tagi:
 




Organizujemy







Partnerzy

Patronat






Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum