Autor Wątek: Serdeczne trąbienie na rowerzystów  (Przeczytany 2576 razy)

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 5476
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Serdeczne trąbienie na rowerzystów
« 27 Sie 2018, 16:21 »
W Alpach na drogach udostępnionych dla zmotoryzowanych modne jest pozdrawianie klaksonem rowerzystów. Towarzyszy temu wysunięty w górę kciuk lub machanie dłonią i słowa otuchy w lokalnym języku (włoski lub francuski w moim przypadku) - odwagi, gratulacje, dobrej podróży, bohater itp.
W rozumieniu ogólnym na pewno fajne/super, ale zawsze w pierwszym odruchu to się wystraszę, bo klakson na drodze wysokogórskiej to już nie byle co. Przerywa nagle tę ciszę i zamyślenie, pół biedy jeśli przedtem przejechała falanga motocyklistów zarzynających silniki. Zdarzyło mi się takie powitanie o poranku. Delektując się uciekającymi przede mną świstakami usłyszałem delikatny szum silnika. Ktoś sobie powoli jechał w górę i tak modulował pedały sprzęgła i gazu, aby tych świstaków nadmiernie nie przerazić. I nagle, ni z tego, ni z owego, ODWAGI, GRATULACJE, SUPER, BUENA COŚ TAM I KLAAAAAAAAAAAAAAAAKSOKLAAAAAAAAAAAAAKSOOOOKLAAAAAAAAAAAKSSOOOOOOOONNNNN
NNNNNNNAAAAAAAAAAAAKKKKKSSSSSSSSSSSSOOOOOOOOOONNNNN itd. Jak już się zatrzymałem na kamieniach poza szosą i doszedłem do siebie, to dotarło do mnie, że to pozdrowienie. Tak, za odwagi i gratulacje, dziękuję!
« Ostatnia zmiana: 27 Sie 2018, 17:44 podjazdy »
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline RDK

  • Poza rowerem jest jeszcze Anime
  • Wiadomości: 2000
  • Miasto: Mazowsze
  • Na forum od: 17.08.2011
Też działa to na mnie negatywnie. Nie umiem rozróżnić, kiedy jest taki czy owaki klakson.  :icon_confused:

Offline Mężczyzna rowerowy365

  • Wiadomości: 127
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 27.02.2018
Nie rozumiecie bo mieszkacie w Polsce gdzie takie trąbienie budzi przerażenie mogąc być ostatnim co usłyszycie w tym wcieleniu. ;D
Paweł.

Offline Mężczyzna jubudubul

  • Kołodziej
  • Wiadomości: 237
  • Miasto: Pyrlandia
  • Na forum od: 14.11.2011
    • Tandemowe podróżowanie
Spójrz z drugiej strony.
Wstajesz rano w hotelu, wyjeżdżasz autem wcześnie żeby w korkach na agrawkach nie stać,
jedziesz zadowolony autem bo nikogo nie ma a tu nagle...
Rowerzysta! - na 2000 metrów!
Myślisz sobie - pewnie w nocy wyjechał, a więc reakcja adekwatna do wyczynu  ;D

Offline Mężczyzna Damsik

  • Wiadomości: 36
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 30.07.2018
Raz jedyny mnie kierowca w Polsce pozdrowił poprzez zamruganie światłami.Niestety nasza codzienność to częste mijanie na gazetę itd.

Offline Mężczyzna qbotcenko

  • Wiadomości: 196
  • Miasto: Tomprofa Gbórnicza
  • Na forum od: 17.03.2018
    • http://qbot.pro/
W Polsce pozdrawiają mnie jedynie klaksonem, ale bez jakichkolwiek słów... więc uważam to za dość bezduszne zachowanie  :icon_confused:
Pomijam fakt, że najczęściej odbywa się to na trasach z większym natężeniem ruchu i pewnie zwraca uwagę pozostałych kierowców samochodów nie znających tego zwyczaju...

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 1925
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Nie cierpię tego. Miałem podobną sytuacje jak podjazdy.

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie! - L. Staff

Offline Mężczyzna Waxmund

  • Moderator Globalny
  • Ironman
  • Wiadomości: 10355
  • Miasto: Baszowice k/Kielc
  • Na forum od: 07.06.2007
    • www.waxmund.pl
8 miesięcy trąbienia na moją (niezbyt) skromną osobę w Ameryce Środkowej/Południowej. Nie dałem rady się przyzwyczaić. Nienawidzę.
Czasami na drodze spotykam prawdziwych rowerowych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...

www.waxmund.pl

Offline Mężczyzna marszy

  • Wiadomości: 328
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 23.07.2013
Na Kaukazie rozróżnianie znaczenia klaksonów jest bardziej niż wskazane, bo pomylenie pozdrowień z "spieprzaj na pobocze" może skończyć się tragicznie. Ale ile człowiek by sie nie nauczył, nigdy nie zrozumiem, dlaczego trąbią w trakcie wyprzedzania. Nie przed, nie po, tylko akurat jak mija. Klakson takiego ZIŁa potrafi podnieść ciśnienie na kilka kilometrów.

Offline Mężczyzna Iwo

  • leniwy południowiec
  • Wiadomości: 2144
  • Miasto: Kraków / Paryż
  • Na forum od: 20.09.2010
Jak przez blisko miesiąc w Turcji na mnie trąbiono pozdrawiając, to tak się przyzwyczaiłem do odmachiwania na pozdrowienie, że wracając dowiozłem ten zwyczaj aż do Polski, chociaż tutaj intencje trąbiących były z góry inne ;)

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 5476
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
chociaż tutaj intencje trąbiących były z góry inne
Dopóki nie poleci wiązanka nigdy nie wiesz ;) chociaż kiedyś zdarzyła mi się wiązanka pozytywna
(Kliknij, by pokazać/ukryć)
, ale to nie w Poznaniu, lecz na Śląsku, hejmacie katowickim.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna qbotcenko

  • Wiadomości: 196
  • Miasto: Tomprofa Gbórnicza
  • Na forum od: 17.03.2018
    • http://qbot.pro/
(Kliknij, by pokazać/ukryć)

Prawie jak Kapitan Bomba  8)

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 5657
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
z pozdrowieniami spotykałem się głównie na południu Europy, ale tam ogólnie w ruchu ulicznym klakson jest w częstszym użyciu niż u nas. Większość potrafi jednak używać go w inny sposób, niż tylko przytrzymując przycisk do oporu. Zdarzały się krótkie porozumiewawcze trąbnięcia w stylu "uwaga, będę wyprzedzał". Trąbnięcia również przy udzielaniu pierwszeństwa. Ogółem dużo różnie zmodulowanych dźwięków.

Ja tam się łatwo przyzwyczajałem, są gorsze zjawiska na drodze. Można się na przykład wybrać do Albanii.

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna rowerowy365

  • Wiadomości: 127
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 27.02.2018
W sumie jadąc samochodem też używam klaksonu ale to wtedy kiedy widzę jakąś grupkę rowerzystów. Daję sygnał dużo wcześniej żeby mieli czas trochę się "schować", a nie jechać całą szerokością jezdni i wtedy spokojnie wyprzedzam. Sprawdza się.
Paweł.

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 1925
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
W sumie jadąc samochodem też używam klaksonu ale to wtedy kiedy widzę jakąś grupkę rowerzystów.
Jutro muszę sprawdzić, czy w moim samochodzie klakson też jest zamocowany i gdzie się go uruchamia. Na trąbienie na rowerzystów nigdy nie wpadłem. Niezależnie wcześniej czy później. Po prostu zwalniam.

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie! - L. Staff

Tagi:
 




Organizujemy







Partnerzy

Patronat






Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum