Autor Wątek: Elektryczna kolarzówka  (Przeczytany 6421 razy)

Offline Dream Maker

  • Wiadomości: 1508
  • Miasto: Ballymahon
  • Na forum od: 11.06.2011
Elektryczna kolarzówka
« 26 Sie 2018, 20:25 »
Hej
Śmigając po Alpach zauważyłem dużą popularność elektrycznych rowerów górskich. No... Rozumiem... Można na takim czymś wjechać na szlak rowerowy gdzie np. skuterem nie można/nie da się pośmigać.
Ale na podjeździe na Mortirolo minęła mnie elektryczna kolarzówka :icon_exclaim: :o
Może mi ktoś wytłumaczyć komu i do czego takie cudo jest potrzebne?
Do you have a dream? I'll make this dream come true. I'm... the Dream Maker

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 983
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Odp: Elektryczna kolarzówka
« 26 Sie 2018, 20:41 »
Jeszcze kilka lat temu sporo tego było w zawodowym peletonie. W terminologii ICI to zdaje się doping technologiczny.

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 5972
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Odp: Elektryczna kolarzówka
« 26 Sie 2018, 20:49 »
Może mi ktoś wytłumaczyć komu i do czego takie cudo jest potrzebne?
Może ktoś lubi sobie zasuwać w dół, ale jest za słaby na podjeżdżanie i sobie pomaga?

To tak jakby się pytać, czemu ktoś jeździ motocyklem, skoro rower też ma dwa kółka. Ciężko tutaj oceniać motywację. Póki co jazda zwykłym sprzętem sprawia mi frajdę, ale może kiedyś mi się coś odwidzi i bez wspomagania już nie będę dawał rady? W tej chwili produkuje się masę elektrycznych wozidełek, które są całkiem sprawne, umożliwiają szybsze przemieszczanie się, bez ograniczeń typowych dla pojazdów spalinowych.

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 983
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Odp: Elektryczna kolarzówka
« 26 Sie 2018, 21:01 »
Póki co starzeję się z godnością, kaseta z 11-23 urosła do 12-27😉
A w Ameryce i już Europie coraz częściej pojawiają się zakazy wjazdu jebajkami na szlaki rowerowe.

Offline Mężczyzna furman

  • Wiadomości: 1804
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 02.09.2010
    • http://www.szybkitowar.pl
Odp: Elektryczna kolarzówka
« 26 Sie 2018, 21:49 »
Ciekawe czy za np. 30 lat też będziesz takie pytania zadawał.
Rowery i kobiety to moje podniety
Podjazdy i dziewczyny to moje dyscypliny

Offline Dream Maker

  • Wiadomości: 1508
  • Miasto: Ballymahon
  • Na forum od: 11.06.2011
Odp: Elektryczna kolarzówka
« 26 Sie 2018, 22:25 »
Jeszcze kilka lat temu sporo tego było w zawodowym peletonie. W terminologii ICI to zdaje się doping technologiczny.

A tu chodzi o jazdę amatorską.

To tak jakby się pytać, czemu ktoś jeździ motocyklem, skoro rower też ma dwa kółka.

To zupełne nietrafione porównanie. Na rowerze Ty pracujesz, na motorze - silnik. To 2 różne bajki.

może kiedyś mi się coś odwidzi i bez wspomagania już nie będę dawał rady?
Ciekawe czy za np. 30 lat też będziesz takie pytania zadawał.

Ale ja widziałem młodego człowieka na tej kolarzówce.
Do you have a dream? I'll make this dream come true. I'm... the Dream Maker

Offline Mężczyzna JUREK

  • Wiadomości: 1121
  • Miasto:
  • Na forum od: 21.11.2011
Odp: Elektryczna kolarzówka
« 27 Sie 2018, 08:00 »
Nygusa (cienkiego bolka)widziałeś, nie kolarza.  Kolarzowi nawet amatorowi nie przystoi :D

Offline Mężczyzna cyniczny

  • Wiadomości: 381
  • Miasto: Piaseczno
  • Na forum od: 26.11.2012
    • Wycieczki rowerowe bliższe i dalsze
Odp: Elektryczna kolarzówka
« 27 Sie 2018, 08:33 »
Hej
Śmigając po Alpach zauważyłem dużą popularność elektrycznych rowerów górskich. No... Rozumiem... Można na takim czymś wjechać na szlak rowerowy gdzie np. skuterem nie można/nie da się pośmigać.
Ale na podjeździe na Mortirolo minęła mnie elektryczna kolarzówka :icon_exclaim: :o
Może mi ktoś wytłumaczyć komu i do czego takie cudo jest potrzebne?

Powody mogą być różne, oprócz tych co już globalbus i Jurek podali może koleś po kontuzji i nie chce za bardzo obciążać nogi/nóg.

Mnie bardziej dziwi Twoje zdziwienie, że tam gdzie można wjechać skuterem gość jedzie elektrycznym rowerem/kolarzówką.
Jak dla mnie to świetnie wybrał bez względu na powody, bo mógł właśnie skuterem/motocyklem/samochodem, a wybrał znacznie cichszy i bardziej ekologiczny pojazd.

Offline Mężczyzna wiki

  • Nie spać! Jechać!
  • Wiadomości: 866
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 28.01.2016
    • ekstremalna strona rowerowa
Odp: Elektryczna kolarzówka
« 27 Sie 2018, 09:19 »


Ale ja widziałem młodego człowieka na tej kolarzówce.

Tak będzie wyglądała przyszłość. Pokolenie tych, dla których rower to pojazd napędzany siłą mięśni będzie wymierała. Młodzież (w większości) nie lubi się męczyć.
rowerem na księżyc (77,0%)

Offline Mężczyzna Waxmund

  • Moderator Globalny
  • Ironman
  • Wiadomości: 10418
  • Miasto: Baszowice k/Kielc
  • Na forum od: 07.06.2007
    • www.waxmund.pl
Odp: Elektryczna kolarzówka
« 27 Sie 2018, 09:21 »
Ostatnio miałem okazję przejechać się elektrycznym fullem z górnej półki, i jest to świetna opcja. Człowiek pędzi pod górę, spocić się możesz tak samo (silnik tylko dodaje ci watów podczas pedałowania, samo nic nie jedzie). Więc jeśli chcesz cisnąć, to ciśniesz. Tylko zamiast się pocić pod górę przez godzinę, w międzyczasie kilkukrotnie prowadząc rower, wjechałem na szczyt w 25 minut, podjeżdżając wszystko, mogąc szybciej cieszyć się zjazdem.
Wielka frajda zarówno z podjazdu (kto nie lubi jechać szybko?), na zjeździe to wiadomo że fajnie ;)
Mając ograniczony czas wolny, możesz dalej zajechać. Mając słabą kondycję, zamiast zawracać/robić popas w połowie górki, wjedziesz na jej szczyt.

Elektryczna szosówka? Podobnie. Dalej zajedziesz w tym samym czasie. Świetna sprawa.

Niedawno jeździliśmy właśnie w tym stylu - ja na starej szosie, Baran na e-bike'u. Pod górę mogłem się wyżyć ile chciałem, Baran nie odstawała. Jakbym miał fundusze, to bym od razu żonie kupił, i byśmy sobie jeździli razem podobnym tempem. Tu kolejna zaleta e-bike'ów, w sytuacji gdy facet jest dużo silniejszy niż dziewczyna.
Hipci takiego roweru bym nie dawał. Ale może Hipkowi?  ::)
« Ostatnia zmiana: 27 Sie 2018, 09:26 Waxmund »
Czasami na drodze spotykam prawdziwych rowerowych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...

www.waxmund.pl

Offline Mężczyzna Waldic

  • Wiadomości: 510
  • Miasto: Elbląg
  • Na forum od: 23.01.2010
Odp: Elektryczna kolarzówka
« 27 Sie 2018, 11:01 »
Tylko zamiast się pocić pod górę przez godzinę, w międzyczasie kilkukrotnie prowadząc rower, wjechałem na szczyt w 25 minut, podjeżdżając wszystko, mogąc szybciej cieszyć się zjazdem.
I to jest powód dlaczego zamykają niektóre trasy dla e-bików http://www.rychlebskiesciezki.pl/pl/sciezki/dlaczego-e-bike
Ale nie jestem przeciwnikiem. Mam dwu kolegów, którzy jeżdżą na elektrykach. Jeden jest seniorem pow 80 lat, drugi z powodów zdrowotnych. Mieli wybór, zero roweru lub elektryk. Ja w takiej sytuacji też kupię e-bike. Wolę wiatr we włosach nawet na elektryku, niż nic.

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 5281
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Odp: Elektryczna kolarzówka
« 27 Sie 2018, 11:02 »
Rowerowy mechanik, co mój 1wszy rower budował, swą a'la kolarzówkę z czasem doposażył w e-napęd. Do i z roboty górami łącznie ma kilkadziesiąt km, roboty coraz więcej, z wiekiem sił, czasu ciut mniej. Kiedy bardziej umęczon, się e-wspomaga; kiedy indziej, innym rowerem jedzie.

Git.

 
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 6292
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: Elektryczna kolarzówka
« 27 Sie 2018, 11:27 »
Teraz na wyprawie w Alpy widziałem tego sporo, ale nie kolarzówki lecz mtb - hardtaile i fulle. Sprawdza się zwłaszcza na długich podjazdach, takich o przewyższeniach rzędu 1500-2000 m, całe rodziny wjeżdżały sobie razem na 2500 m. Trochę irytujące, gdy wpychasz z sakwami ściankę w kamieniach o nachyleniu 25% a obok jedzie rodzinka na e-bikach, ale rozumiem ideę. Normalnie w takich miejscach nie widywałem rodzin z dziećmi, a teraz były :P Daje im to nowe możliwości, starszym i słabszym osobom też. Oczywiście nie w moim stylu, ale w przypadku wyjazdu z dziećmi pozwala im wjechać razem naprawdę trudne ściany. Ponadto trwa to też znacznie krócej, bo jednak prędkość na podjeździe jest dużo wyższa - zamiast 4-6 km/h jest to około 10-15 km/h, zależy oczywiście jak tam sobie ustawią to "dopalanie". No a z górki prądu nie potrzeba. Jedynie trzeba dobrze rozpracować na ile starcza aku, bo widziałem jak na Bonette wprowadzali te rowery, bo już baterii nie starczyło :P Podobnie też na innych przełęczach, np. Parpaillon czy Assietta. Na wycieczkę na lekko typu jedna przełęcz lub krótka grań rozwiązanie ok. Na wyprawę z sakwami to już trudniej, bo trzeba ogarniać ładowanie, czyli noclegi cywilizowane. Ale wszystko da się zrobić. Ludzie już tak jeżdżą.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna JUREK

  • Wiadomości: 1121
  • Miasto:
  • Na forum od: 21.11.2011
Odp: Elektryczna kolarzówka
« 27 Sie 2018, 11:55 »
 "Na wycieczkę na lekko typu jedna przełęcz lub krótka grań rozwiązanie ok. Na wyprawę z sakwami to już trudniej, bo trzeba ogarniać ładowanie, czyli noclegi cywilizowane. Ale wszystko da się zrobić. Ludzie już tak jeżdżą."

Niestety, i niedlugo będzie jak na szlaku do Morskiego Oka :(

Offline Mężczyzna m.arek

  • Wiadomości: 1951
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 17.03.2014
Odp: Elektryczna kolarzówka
« 27 Sie 2018, 12:20 »
Ciekawe, kiedy Strava zrobi e-KOMy

Tagi:
 




Organizujemy








Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum