Autor Wątek: Doping  (Przeczytany 12211 razy)

Offline Wilk

  • Wiadomości: 9183
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Doping
« 20 Wrz 2018, 18:38 »
Ale widać po tym co mówi że jednak nawet profesjonalne badania antydopingowe nie są w stanie wykryć oszusta, chyba że słabo ,,oszukuje''

To twierdzi jedynie człowiek z którym jest przeprowadzony wywiad - a to źródło bardzo dalekie od wiarygodności. Skoro wpadały największe gwiazdy kolarstwa mające do pomocy sztab lekarzy - to widać po tym najlepiej, że wcale tak nie jest.

Warto zauważyć, że to źródło śpiewa równo do sensacyjnej tezy postawionej przez autora wywiadu już jakiś czas temu, tak więc trzeba na wiarygodność tego brać duży margines błędu. Za dużo tu właśnie sensacji.
„Nic mi po srebrze, nic mi po złocie,
Nic po chudobie —
Niech z głodu zamrę, przy krzywym płocie,
Byle przy tobie!“

Offline Mężczyzna lesiak82

  • Wiadomości: 107
  • Miasto: Grodzisk maz
  • Na forum od: 08.12.2017
    • FB
Odp: Doping
« 20 Wrz 2018, 19:05 »
No właśnie jestem ciekawy jak to jest , złapano dosłownie kilku , a coraz częstsze pogłoski chodzą że wśród amatorów w czołówce , większość bierze , czyli albo wcale nie jest tak łatwo udowodnić , albo są bardzo rzadkie i słabej jakości te kontrole ,
SZOSA to euforia , ale MTB to wolność !

Offline Mężczyzna kawerna

  • Piotr(ek) Hrehorowicz w realu
  • Wiadomości: 1213
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 22.09.2013
Odp: Doping
« 20 Wrz 2018, 20:31 »
są bardzo rzadkie [...] te kontrole

Raczej to.

Problem w tym, że
Cytuj
Przytłaczająca większość krajów, ze znaczącym wyjątkiem Niemiec, nie ma w kodeksie karnym więzienia dla sportowca dopingowicza.

Najgorsze, co grozi oszustom, to dożywotnie wykluczenie ze sportu, zresztą zgodne z przepisami Światowej Agencji Antydopingowej.

http://wyborcza.pl/7,154903,21369928,radoslaw-leniarski-niesprawiedliwy-doping.html


Skoro wpadały największe gwiazdy kolarstwa mające do pomocy sztab lekarzy - to widać po tym najlepiej, że wcale tak nie jest.

Chyba jednak nie jest tak łatwo wpaść na dopingu bo np. Armstronga nigdy nie przyłapano. A dopiero policyjne śledztwo i kolejne procesy sądowe zmusiły go do przyznania się. I sądzę, że gdyby nie było możliwości "obdarcia" Armstronga z pieniędzy i sfinansowania tymi środkami całej tej machiny policyjno-sądowo-medialnej to pewnie tak chętnie by go nie ścigano.
... i stałem się social-rowerzystą...

Offline Wilk

  • Wiadomości: 9183
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Doping
« 20 Wrz 2018, 20:39 »
Chyba jednak nie jest tak łatwo wpaść na dopingu bo np. Armstronga nigdy nie przyłapano. A dopiero policyjne śledztwo i kolejne procesy sądowe zmusiły go do przyznania się. I sądzę, że gdyby nie było możliwości "obdarcia" Armstronga z pieniędzy i sfinansowania tymi środkami całej tej machiny policyjno-sądowo-medialnej to pewnie tak chętnie by go nie ścigano.

Armstrong był złapany - tylko zamieciono to pod dywan, że niby używał jakiejś maści na ból siedzenia co zawierała te substancje. Wpadało bardzo wielu czołowych kolarzy, tak więc nie da się powiedzieć, że kontrole nie mają skuteczności, to jest teza nieprawdziwa. Poza tym zawodowców sprawdza się teraz dużo ostrzej - są paszporty biologiczne, jest obowiązek meldowania się o swoim pobycie, tak by kontrolerzy mogli dostać się do zawodnika w każdej chwili.

A u amatorów nie ma profesjonalnych kontroli lub są bardzo rzadkie - stąd i ilość wpadek bardzo mała. I to się raczej prędko nie zmieni, bo koszt kontroli jest jednak dość wysoki. A i sami organizatorzy chyba nie bardzo się palą do wprowadzania tego, bo po co im smród wobec ich imprez?
„Nic mi po srebrze, nic mi po złocie,
Nic po chudobie —
Niech z głodu zamrę, przy krzywym płocie,
Byle przy tobie!“

Offline Mężczyzna kawerna

  • Piotr(ek) Hrehorowicz w realu
  • Wiadomości: 1213
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 22.09.2013
Odp: Doping
« 20 Wrz 2018, 21:33 »
Armstrong był złapany - tylko zamieciono to pod dywan,

Ano właśnie, miałem na myśli OFICJALNE ZŁAPANIE. UCI tak sprytnie pochachmęciło (podważając metodologię i wyniki badań laboratoryjnych), że oberwała nawet WADA w osobie jej prezesa. Ostatnio przy okazji ruskiej afery z dopingiem przeczytałem opinię jakiegoś oficiela z WADA, że i tak są zawsze o krok z tyłu za dopingowiczami.
... i stałem się social-rowerzystą...

Offline Mężczyzna transatlantyk

  • Moderator Globalny
  • GM 1899
  • Wiadomości: 6305
  • Miasto: Annopol
  • Na forum od: 21.11.2007
Odp: Doping
« 21 Wrz 2018, 08:09 »
To oczywiste, że o krok z tyłu. "Medycyna" coś wymyśli, trzeba to wyśledzić, opracować jakieś metody badawcze dla laboratoriów - to trwa.



Offline Mężczyzna martink

  • Wiadomości: 606
  • Miasto: Starachowice
  • Na forum od: 29.01.2011
    • http://www.wyprawyrowerowemartink.blogspot.com/
Odp: Doping
« 21 Wrz 2018, 08:54 »
W filmie Ikar jest wywiad z założycielem UCLA Olimpic Lab Donem Catalinem który na pytanie "czy WADA jest w stanie wyłapywać oszustów sterydowych ?" odpowiada po prostu "nie"

Offline Wilk

  • Wiadomości: 9183
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Doping
« 21 Wrz 2018, 13:37 »
W filmie Ikar jest wywiad z założycielem UCLA Olimpic Lab Donem Catalinem który na pytanie "czy WADA jest w stanie wyłapywać oszustów sterydowych ?" odpowiada po prostu "nie"

To nie jest tak do końca, bo gdyby tak było to by wielu nie wpadło. Oczywiście, że kontrolerzy są zawsze trochę z tyłu, bo jak wchodzi nowy doping to trwa zanim się go zacznie poprawnie wykrywać. Ale jak najbardziej się da - bo wpadały największe gwiazdy kolarstwa, a nie płoteczki. Pantani, Virenque, Contador, Frooome, Winokurow, Valverde, Ricco, Landis, di Luca, Basso i wielu innych - to są wielkie nazwiska, a nie jakieś naleśniki.
„Nic mi po srebrze, nic mi po złocie,
Nic po chudobie —
Niech z głodu zamrę, przy krzywym płocie,
Byle przy tobie!“

Offline Mężczyzna hansglopke

  • Wiadomości: 1901
  • Miasto: Zduńska Wola
  • Na forum od: 22.02.2013
Odp: Doping
« 21 Wrz 2018, 14:14 »
. Pantani, Virenque, Contador, Frooome, Winokurow, Valverde, Ricco, Landis, di Luca, Basso i wielu innych - to są wielkie nazwiska, a nie jakieś naleśniki.

A może jest tak, że przychodzi do takiego koksa grzeczny pan i prosi o datki bo mu się waciki kończą a gwiazda sportu uzależniona od sponsorów i wygrywania płaci. Pan Grzeczny ma na mistrza haka i dopóki się cierpliwość żadnemu z nich nie skończy to WADA nic nie wie.
Lepiej wygodnie siedzieć na rowerze i przerzucać biegi, niż przed telewizorem kanały.

Offline Wilk

  • Wiadomości: 9183
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Doping
« 21 Wrz 2018, 14:48 »
A może jest tak, że przychodzi do takiego koksa grzeczny pan i prosi o datki bo mu się waciki kończą a gwiazda sportu uzależniona od sponsorów i wygrywania płaci. Pan Grzeczny ma na mistrza haka i dopóki się cierpliwość żadnemu z nich nie skończy to WADA nic nie wie.

To jest spiskowa teoria dziejów bez żadnych dowodów. Przekręty tego typu to są w federacjach konkretnego sportu, te lubią zamieść sprawę pod dywan, w WADA to się już zdarza dużo rzadziej, z tego co pamiętam jedyna bardziej znana afera dotyczyła rosyjskiego oddziału.
„Nic mi po srebrze, nic mi po złocie,
Nic po chudobie —
Niech z głodu zamrę, przy krzywym płocie,
Byle przy tobie!“

Offline Lester

  • Wiadomości: 652
  • Miasto: Białystok
  • Na forum od: 06.09.2010
Odp: Doping
« 28 Wrz 2018, 22:50 »
Wczoraj, będąc po ciężkim dniu w pracy w Pudełku Nicości, natknąłem się w TV na skrót z wyścigu juniorów o mistrzostwo świata w kolarstwie szosowym. Trafiłem na moment wielkiej kraksy na 70 km przed metą. Jak to w tego typu wyścigach bywa, jest to czasami jego moment najciekawszy. Ucierpiał w niej belgijski zawodnik Remco Evenepoel. Komentatorzy wyścigu uznali to za wielki dramat faworyta tego wyścigu. Stracił on wtedy prawie dwie minuty do peletonu, który to peleton oczywiście na ten fakt od razu przyśpieszył. To co zobaczyłem później, nie miało precedensu w żadnym innym wyścigu kolarskim, który oglądałem. Remco, bez niczyjej pomocy, dogonił uciekającą czołówkę, potem zostawił ją daleko w tyle i z ponad minutową przewagą wygrał cały wyścig. Zainteresowałem się tym zawodnikiem. Natknąłem się wtedy na ten artykuł, napisany jeszcze przed oglądanym przeze mnie wyścigiem, a po wygranej z dużą przewagą w jeździe indywidualnej na czas w tych samych mistrzostwach.
Chciałbym wierzyć, że to nowy kolarski geniusz na miarę Eddiego Mercxa, ale czy to we współczesnym świecie jest w ogóle możliwe ? Jeżeli tak, to zapamiętajmy to nazwisko.
« Ostatnia zmiana: 28 Wrz 2018, 23:09 Lester »

Offline Wilk

  • Wiadomości: 9183
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Doping
« 28 Wrz 2018, 23:11 »

Wyścigi juniorów rządzą się innymi prawami, znacznie mniejsza jest w nich konkurencja, mniejsze umiejętności taktyczne zawodników dotyczące grupowej jazdy, więc odrobienia 2min nie można porównywać do tego samego osiągnięcia wśród elity. Poza tym trasa tych konkretnych MŚ była bardzo górzysta, więc dogonienie peletonu przez mocnego zawodnika nie jest czymś niemożliwym, w górach peleton traci większość swojej siły.
« Ostatnia zmiana: 29 Wrz 2018, 08:34 Waxmund »
„Nic mi po srebrze, nic mi po złocie,
Nic po chudobie —
Niech z głodu zamrę, przy krzywym płocie,
Byle przy tobie!“

Offline Lester

  • Wiadomości: 652
  • Miasto: Białystok
  • Na forum od: 06.09.2010
Odp: Doping
« 28 Wrz 2018, 23:41 »
Czy wcześniej były przypadki takiej bezwzględnej dominacji jednego juniora nad innymi ? Nie przypominam sobie. Środowiska kolarskiego nie znam być może jak Ty, ale też nie jest mi ono całkowicie obce. Trasa nie była wcale trudna, mimo iż Insbruck mógłby sugerować zupełnie coś innego. Piszesz o jeździe grupowej, taktyce. Dla mnie jest to coś, co zabiło współczesne kolarstwo. Interes sponsora, grupy kolarskiej jest ważniejszy niż indywidualne umiejętności poszczególnych kolarzy. Słuchawki w uszach zawodników i taktyka dyktowana z samochodu dyrektora sportowego danej ekipy, wypaczyły ten piękny sport bardziej niż doping.

Offline Wilk

  • Wiadomości: 9183
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Doping
« 29 Wrz 2018, 00:15 »
Trasa nie była wcale trudna, mimo iż Insbruck mógłby sugerować zupełnie coś innego.

Wręcz przeciwnie, jest to jedna z najtrudniejszych tras w historii MŚ, jak nie najtrudniejsza. Trasa elity na ok. 260km ma prawie 5000m w pionie, to jest poziom bardzo ciężkiego alpejskiego etapu, ok 2000m pionu na 100km. Dla porównania nasze najcięższe Podróżniki na 500km miały pod 6000m w pionie, tutaj w stosunku do dystansu mają blisko dwa razy tyle w pionie.

Juniorzy mają  połowę tego dystansu, ale stosunek sumy przewyższeń do dystansu ten sam.
„Nic mi po srebrze, nic mi po złocie,
Nic po chudobie —
Niech z głodu zamrę, przy krzywym płocie,
Byle przy tobie!“

Offline Wilk

  • Wiadomości: 9183
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Doping
« 1 Paź 2018, 17:00 »
A tutaj filmik z tego rzeźnickiego wyścigu na MŚ. Na sam koniec 260km wyścigu zawodnicy elity mieli niesamowicie ciężki podjazd nazywany "Highway to Holl" z 28% nachyleniem:




Już nawet zawodowców najwyższej klasy rzucało po całej szerokości drogi na takiej ścianie, 350m   nachyleniem 24%, a maks 28%!

„Nic mi po srebrze, nic mi po złocie,
Nic po chudobie —
Niech z głodu zamrę, przy krzywym płocie,
Byle przy tobie!“

Tagi:
 




Organizujemy







Partnerzy

Patronat






Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum