Autor Wątek: Pożegnanie z powerbankami w samolotach  (Przeczytany 4538 razy)

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 5642
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Pożegnanie z powerbankami w samolotach
« 2 Sie 2018, 00:05 »
No to chyba będzie niedługo koniec wożenia powerbanków liniami lotniczymi. Ryanair zaliczył spektakularną ewakuację na lotnisku w wyniku pożaru powerbanka.

Na odpowiednie regulacje zapewne nie będziemy długo czekać.
« Ostatnia zmiana: 2 Sie 2018, 07:06 dudi »
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna maper

  • Wiadomości: 682
  • Miasto: Straszyn
  • Na forum od: 15.02.2016

Offline Mężczyzna Robb

  • "Ojciec Założyciel"
  • Wiadomości: 3651
  • Miasto: Kraina Wygasłych Wulkanów
  • Na forum od: 04.06.2006
    • Robb Maciąg
Aliexpress :/
… why so serious ?

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 5642
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Takie sytuacje były już wcześniej.
No niedawno, więc jeszcze gorsze rokowania. Mam nadzieję, że rykoszetem nie dostaną wszystkie ogniwa aku, bo to rozłoży całkowicie wyjazdy sakwiarskie z użyciem samolotu.

Prawda jest taka, że tego typu pożar podczas lotu to bardzo poważny problem, a w przypadku braku lotniska na awaryjne lądowanie zagrożenie zdrowia. Produkty spalania są trujące, rakotwórcze, gdyby taka wpadka zdarzyła się podczas lotu w USA na pewno byłoby dużo pozwów o odszkodowanie za potencjalne straty na zdrowiu i traumę psychiczną.

Dla przykładu - zakaz używania wszelkich urządzeń elektronicznych podczas startu i lądowania zastosowano po jednej wpadce z wadliwym odtwarzaczem płyt CD (jednym z pierwszych przenośnych - chyba w biznes klasie, bo na samym czole samolotu), który generował ogromne pole elektromagnetyczne zakłócające instrumenty pokładowe. Zakaz zniesiono dopiero kilka lat temu, stopniowo jest usuwany w różnych liniach lotniczych i zastępowany zakazem używania dużych urządzeń (chodzi o "mechaniczne" uszkodzenia pasażerów, gdyby wystąpiło przeciążenie i urządzenie wypadłoby z ręki). Nadal obowiązuje zakaz transmisji danych, ale już od kilku lat używanie  odbiornika gps nie jest zabronione, a też było (lokalnie, na pokładzie, decyzją kapitana).
« Ostatnia zmiana: 2 Sie 2018, 00:32 podjazdy »
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 5731
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Takie sytuacje były już wcześniej.
http://www.pasazer.com/news/37829/power,bank,wywolal,pozar,na,pokladzie.html
"Najpierw personel pokładowy wraz z pasażerami próbowali ugasić płomienie tym, co znaleźli pod ręką: wodą oraz sokiem"
Gaszenie metali wodą jest przezabawne :D

My home is where my bike is.

Offline miki150

  • morsung
  • Wiadomości: 5268
  • Miasto: Melbournowo
  • Na forum od: 05.07.2010
Nie ma jakichś toreb ognioodpornych, do których takie badziewie można by było wrzucić i zamknąć szczelnie?

Nie wyobrażam sobie, żeby zakazali podróżowania z laptopami albo komórkami.

Offline Mężczyzna usulovski

  • Wiadomości: 1219
  • Miasto: Carlow, Irlandia
  • Na forum od: 17.07.2008
Coś mną wstrząsało widząc ludzi "ewakuujących" się z walizkami w rękach ::) To powinno być karalne. Wiem że tu nie było zagrożenia życia, ale nikt nie powinien nawet pomyśleć o bagażu. Normy bezpieczeństwa wymuszają by wszyscy pasażerowie mieli możliwość opuścić samolot w ciągu 90 sekund, co w przypadku Boeinga 737-800 daje ok. 0,5 sekundy na pasażera. Ale nie, lepiej zablokować pół pokładu, bo trzeba ocalić walizkę...
« Ostatnia zmiana: 2 Sie 2018, 10:01 usulovski »

Offline PABLO

  • Wiadomości: 1704
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Mam nadzieję, że rykoszetem nie dostaną wszystkie ogniwa aku, bo to rozłoży całkowicie wyjazdy sakwiarskie z użyciem samolotu.

Od wielu lat jeżdżę na wyjazdy "sakwiarskie" i nigdy nie miałem ze sobą żadnego powerbanka ani ładowarki, itp.

PABLO

Offline Mężczyzna wojtek

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 2936
  • Miasto:
  • Na forum od: 02.03.2010
    • Pokój z Tobą
Ani baterii do aparatu.

Offline Kobieta Janus

  • Wiadomości: 3316
  • Miasto: Melbern
  • Na forum od: 20.06.2010
Większość ludzi woli jednak mieć na wyjeździe kontakt z rodziną, nie mówiąc o możliwości podładowania aparatu czy czołówki.

Offline Mężczyzna menel

  • Wiadomości: 2962
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2012
Twoje wyjazdy trwają po kilka dni a moje kilka tygodni i to nieco komplikuje sprawę.

Offline PABLO

  • Wiadomości: 1704
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Twoje wyjazdy trwają po kilka dni a moje kilka tygodni i to nieco komplikuje sprawę.

W czasach, kiedy jeździłem na wyjazdy trwające po kilka tygodni też nie korzystałem z powerbanka. Wtedy nawet nie było czegoś takiego.

BTW: z tego co widzę, ludzie nawet na kilkugodzinne wyjazdy zabierają ze sobą kilogramy elektorniki, więc wytaczanie armaty w postaci argumentu o wyjazdach wielotygodniowych to jak strzelanie z działa do komara.  Często jeździsz na te wielotygodniowe wyprawy?

PABLO

Offline Kobieta Janus

  • Wiadomości: 3316
  • Miasto: Melbern
  • Na forum od: 20.06.2010
Podjazdy pisał o powerbankach w kontekście lotów samolotem. Podróż samolotem z rowerem jest na tyle upierdliwa, że nikt raczej nie leci z nim na dwudniową wycieczkę.

Dawniej nie było powerbanków, za to bateria w telefonach trzymała dwa tygodnie, a do aparatu i innych urządzeń pasowały paluszki.

Offline miki150

  • morsung
  • Wiadomości: 5268
  • Miasto: Melbournowo
  • Na forum od: 05.07.2010
W czasach, kiedy jeździłem na wyjazdy trwające po kilka tygodni też nie korzystałem z powerbanka. Wtedy nawet nie było czegoś takiego.

A samoloty już były?  :)

Offline Mężczyzna menel

  • Wiadomości: 2962
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2012
W czasach, kiedy jeździłem na wyjazdy trwające po kilka tygodni też nie korzystałem z powerbanka. Wtedy nawet nie było czegoś takiego.
Nie było też telefonów, aparatów cyfrowych, GPS, czytników.

  Często jeździsz na te wielotygodniowe wyprawy?
Prawie co roku.

Tagi:
 




Organizujemy







Partnerzy

Patronat






Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum