Autor Wątek: Mało konkretów, dużo potrzeb.  (Przeczytany 1079 razy)

Offline Mężczyzna rmk

  • Wiadomości: 549
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 12.01.2013
Mało konkretów, dużo potrzeb.
« 23 Cze 2018, 18:34 »
Jak w tytule. Posypały się nam kompletnie urlopowe plany i muszę wymyślić na szybko plan C, D, jakikolwiek plan.

Mamy do dyspozycji 16 dni (30.06-15.07). Jedziemy z przyczepką i trzyletnim bobasem. Nie mam kompletnie pomysłu gdzie jechać albo mam ich za dużo. Najważniejsze ograniczenie to noclegi pod dachem bo pod namiot jeszcze ( ;D) żona się nie pisze. I tak to, że możemy jechać z sakwami zamiast stacjonarnych pętli to spory postęp.

Poza Greenvelo czy też Podlaskim Szlakiem Bocianim co podobnego można znaleźć w Polsce Wschodniej lub południowej? Przebiegi dzienne 30-40km. Miasta nas nie interesują, natury nam trzeba. Czechy, Słowacja? Nie wiem jak ugryźć tych nieszczęsnych noclegów, wiem że mogą być problemy ze spaniem tylko jednej nocy.

Czasu mało więc liczę na Wasze pomysły. Jakiekolwiek. Dojechać na miejsce mogę autem, lub pociągiem.

Dzięki!
 

RDK

  • Gość
Odp: Mało konkretów, dużo potrzeb.
« 23 Cze 2018, 18:51 »
Np. taka mapa do planowania

Offline Mężczyzna Diver

  • Wiadomości: 1154
  • Miasto:
  • Na forum od: 26.06.2013
Odp: Mało konkretów, dużo potrzeb.
« 23 Cze 2018, 20:06 »
Skoro jedziesz z przyczepką i bobasem to pewnie nie chcesz jeździć po górach. Na wschodzie już byłeś.
To może pojedź z Poznania do Świnoujścia przez Sierakowski Park Krajobrazowy, Drawieński Park Narodowy, Iński Park Krajobrazowy i po dotarciu do Świnoujścia pojedz wzdłuż morza na wschód.

Offline Mężczyzna rmk

  • Wiadomości: 549
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 12.01.2013
Odp: Mało konkretów, dużo potrzeb.
« 23 Cze 2018, 20:11 »
Góry jak najbardziej mi odpowiadają, wiadomo że nie będę się pchał nie wiadomo gdzie ale właśnie o nich myślę w pierwszej kolejności. No takie Bieszczady i Beskid Niski to mi się marzy od dawna.

Całą trasę, którą wspomniałeś mam już zjeżdżoną w te i we wte :) Pomysł dobry ale niestety już przerobiony. Jeśli chodzi o morze to zastanawiałem się nad Rugią i Bornholmem ale ceny mnie zabijają, nie mój budżet.

Teraz siedzę nad Czechami :)
 

Offline Mężczyzna menel

  • Wiadomości: 3311
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2012
Odp: Mało konkretów, dużo potrzeb.
« 23 Cze 2018, 22:48 »
A nie lepiej spać po trzy noce w jednym miejscu? Na samym pakowaniu oszczędzisz parę godzin.

Offline PABLO

  • Wiadomości: 2803
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Odp: Mało konkretów, dużo potrzeb.
« 23 Cze 2018, 23:02 »
Najważniejsze ograniczenie to noclegi pod dachem bo pod namiot jeszcze żona się nie pisze.

No takie Bieszczady i Beskid Niski to mi się marzy od dawna.

No to realizuj marzenia!

Pytanie, czy namiot odpada bo ściany z tkaniny, czy z braku infrastruktury (mycie, gotowanie, ochrona przed dłuższymi opadami).

Jeżeli chodzi o to drugie, to warto rozważyć wyjazd w oparciu o studenckie bazy namiotowe. Jest tam dostęp do infrastruktury (kuchnia, prysznic, wiata, ogień), fajni ludzie i klimat. Można spać we własnym namiocie lub w namiotach bazowych. Koszty są symboliczne. Swoboda pełna. W dzisiejszych czasach łatwiej tam o rodziny z małymi dziećmi (dawni studenci, wychowani turystycznie na bazach), niż o obecnych studentów. Ludzie przyjeżdżają z dziećmi na dłuższe pobyty. Dzieci mają do zabawy strumień, las, ogniska, rówieśników, itp. Czasem powstają "spółdzielnie" - ktoś się opiekuje większą gromadką, inni w tym czasie mają wychodne. Można na chwilę odsapnąć, pójść/pojechać na jakąś fajną wycieczkę/spacer.

W Beskidzie Niskim i w Bieszczadach nadal funkcjonuje kilka baz. Dojazd jest dobry. W razie potrzeby absolutnego pobytu pod dachem, w Beskidzie Niskim masz kilka wypasionych, modnych pośród rodzin z dziećmi obiektów (np. w Zawadce, w Hucie Polańskiej, w Banicy, itp.), ale mogą być problemy z miejscami.

PABLO

Offline Mężczyzna rmk

  • Wiadomości: 549
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 12.01.2013
Odp: Mało konkretów, dużo potrzeb.
« 24 Cze 2018, 00:32 »
menel - ten wariant też biorę pod uwagę, dwie, trzy noce w ciekawym miejscu i dalej w drogę.

Pablo - namiot odpada z obu przyczyn. Po prostu moja małżonka nigdy tego nie doświadczyła i odczuwa naturalną obawę przed nim. Ja jestem wychowany w klimatach o których piszesz ale na siłę nie przekonuję żony, tylko idziemy na kompromis. Dobrze nam to wychodzi więc nie narzekam ;) Ale powoli przeciągam ją na prawdziwą wolność i gdy do tego dojdzie to wiem, że jej się spodoba. Kwestia czasu. Jak nie to poczekam jeszcze rok, dwa i będę tylko z synem jeździł w te chaszcze.

Zadupia nam odpowiadają, w zeszłym roku na Roztoczu czuliśmy się jak u siebie. Może nie do końca jest tam dzicz ale to właśnie te klimaty. Spokój, cisza i natura. Da się po Beskidach i Biesach w ogóle w lipcu pojeździć z przyczepką czy ze względu na deszcze i ciężkie warunki dać sobie spokój? Nie mówię tu o pokonywaniu GSB tylko o jeździe po asfaltach, szutrach i szlakach, po których przyczepka da radę.
 

Offline Mężczyzna Diver

  • Wiadomości: 1154
  • Miasto:
  • Na forum od: 26.06.2013
Odp: Mało konkretów, dużo potrzeb.
« 24 Cze 2018, 11:40 »
Da się po Beskidach i Biesach w ogóle w lipcu pojeździć z przyczepką czy ze względu na deszcze i ciężkie warunki dać sobie spokój? Nie mówię tu o pokonywaniu GSB tylko o jeździe po asfaltach, szutrach i szlakach, po których przyczepka da radę.

Jeżeli będziesz jeździł z bobasem w przyczepce po polnych drogach w Beskidzie i Bieszczadach do dziecko ze względu na wstrząsy, dziury i kamienie na drodze dozna traumy. Asfaltu w Bieszczadach nie ma dużo i tam gdzie jest to latem jest duży ruch samochodowy. To już lepiej pojedź na kamping na Borholmie, wynajmij domek i jeździj na dzienne wycieczki po Borholmie. Będziesz miał wszędzie asfalt lub ścieżki rowerowe.

Offline Mężczyzna robertrobert1

  • Wiadomości: 701
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.04.2009
Odp: Mało konkretów, dużo potrzeb.
« 24 Cze 2018, 12:16 »
Czechy, zwłaszcza Czechy wschodnie wpisują się w Twoje klimaty. Kempingów tam jest mnóstwo z domkami do wynajęcia. Infrastruktura zapewniona a obłożenie mniejsze niż na polskich kampingach. Namiot to tylko miękkie ściany i miękki dach. Do tego można przywyknąć a warto zabierać go gdy twardy dach nie wypali.

Offline Mężczyzna Iwo

  • leniwy południowiec
  • Wiadomości: 2787
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 20.09.2010
Odp: Mało konkretów, dużo potrzeb.
« 24 Cze 2018, 13:39 »
Asfaltu w Bieszczadach nie ma dużo i tam gdzie jest to latem jest duży ruch samochodowy

Zatłoczone są okolice Soliny i Duża Obwodnica, szczególnie odcinek Cisna - Ustrzyki Górne, poza tym można naprawdę dużo pojeździć w spokoju. Natomiast z szutrami trochę gorzej, generalnie dużo zależy od nachylenia - im większe tym nawierzchnia łatwiej się degraduje, ale i tak parę tras, wydaje mi się, w porządku na przyczepkę, by się znalazło.

W Beskidzie Niskim ogólnie ruch jest niewielki, możesz pojechać i zdecydować na miejscu, czy drogi nieasfaltowe podejdą ci pod przyczepkę, czy nie.

Zastanów się też nad Pogórzem Przemyskim, rejon jest bardziej kameralny niż Bieszczady i Niski łącząc większość ich zalet.

Offline Aldi

  • Wiadomości: 14
  • Miasto:
  • Na forum od: 05.04.2018
Odp: Mało konkretów, dużo potrzeb.
« 24 Cze 2018, 16:40 »
Witam,
Ja podobnie jak Twoja żona nie lubię spać pod namiotem :) Dlatego najczęściej wybieramy jakieś miejsce na bazę. Polecam Morawy, widIalam jak wiele rodzin podróżuje tam z dziećmi. A może Rugia, tam odbyłam pierwszą wyprawę z sakwami i w czerwcu było spokojnie, pusto i blisko natury
http://historiezrowerem.blogspot.com/2018/06/rugia-na-rowerze.html Wysłałam linka do Rugii, Morawy też są na stronce.

Offline PABLO

  • Wiadomości: 2803
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Odp: Mało konkretów, dużo potrzeb.
« 24 Cze 2018, 17:17 »
Zastanów się też nad Pogórzem Przemyskim, rejon jest bardziej kameralny niż Bieszczady i Niski łącząc większość ich zalet.

W Niskim, w Bieszczadach, na Pogórzu Przemyskim jest bardzo dużo dróg bez wyraźnego ruchu samochodowego. Asfalty, szutry, drogi leśne. Mnóstwo leśnych trawersów. Idealne pod tego typu wyjazd. Nie trzeba wiele planować, mapa w rękę i można jechać w zależności od pogody, dziennych przebiegów, chęci, atrakcji po drodze, itp.

Pomysł z Pogórzem Przemyskim bardzo dobry - to jedno z ostatnich takich miejsc w PL. Mając 16 dni można spokojowo połączyć wszystkie te miejsca. Dojazd/powrót też dobry bo kolej w miarę działa i od strony Przemyśla i od Strony Grybowa/Krynicy i można łatwo dojechać/wrócić do domu lub do auta.

PABLO

Offline Mężczyzna rmk

  • Wiadomości: 549
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 12.01.2013
Odp: Mało konkretów, dużo potrzeb.
« 24 Cze 2018, 17:37 »
Jakie mapy polecacie jeśli chodzi o Beskid Niski, Bieszczady i Pogórze Przemyskie? Przewodnik też chętnie nabędę. Te tereny są naszym numerem jeden, problemem może być tylko pogoda bo jak, niestety, wiadomo początek lipca w tych regionach to najczęściej deszcze, burze i ulewy. Jeśli chodzi o logistykę to najpewniej 2-4 noclegi w jednym miejscu i wycieczki po tym co wokół i jazda dalej. Auto gdzieś się zostawi i na koniec się po nie wróci.
edit: właśnie czytam relację podjazdy w Rowertourze o tym, jak niedźwiedź deptał mu po piętach w tych regionach i coraz bardziej nabieram chęci na kręcenie właśnie w tym regionie.

Druga opcja to czeska Szumawa na kilka dni, a później Morawy albo na odwrót. Tu również mam prośbę o polecane mapy tego regionu.

Trzeci pomysł to Suwalszczyzna i Podlasie. Region mam opracowany.
 

Offline Mężczyzna robertrobert1

  • Wiadomości: 701
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.04.2009
Odp: Mało konkretów, dużo potrzeb.
« 24 Cze 2018, 17:44 »
Druga opcja to czeska Szumawa na kilka dni, a później Morawy albo na odwrót. Tu również mam prośbę o polecane mapy tego regionu.

Szumawa to już są ciężkie tereny ... jazda z przyczepką nie będzie frajdą. Ponadto te tereny przyciągają Niemców więc kiepsko będzie z miejscem na campingach.

Offline PABLO

  • Wiadomości: 2803
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Odp: Mało konkretów, dużo potrzeb.
« 24 Cze 2018, 18:43 »
Jakie mapy polecacie jeśli chodzi o Beskid Niski, Bieszczady i Pogórze Przemyskie? Przewodnik też chętnie nabędę.

Mapy to krakowskiego wyd. Compass, przewodniki to najlepiej Rewasz.

PABLO

Offline Mężczyzna rmk

  • Wiadomości: 549
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 12.01.2013
Odp: Mało konkretów, dużo potrzeb.
« 24 Cze 2018, 18:45 »
Druga opcja to czeska Szumawa na kilka dni, a później Morawy albo na odwrót. Tu również mam prośbę o polecane mapy tego regionu.

Szumawa to już są ciężkie tereny ... jazda z przyczepką nie będzie frajdą. Ponadto te tereny przyciągają Niemców więc kiepsko będzie z miejscem na campingach.

Ciężkie ze względu na nawierzchnie, nachylenia czy wszystko razem?
 

Offline Mężczyzna robertrobert1

  • Wiadomości: 701
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.04.2009
Odp: Mało konkretów, dużo potrzeb.
« 24 Cze 2018, 19:22 »
Ciężkie ze względu na nawierzchnie, nachylenia czy wszystko razem?

Nachylenia.

Offline Mężczyzna rmk

  • Wiadomości: 549
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 12.01.2013
Odp: Mało konkretów, dużo potrzeb.
« 26 Cze 2018, 22:25 »
Suwalszczyzna i Podlasie - wszelkie info o miejsca, w których można dobrze zjeść, regionalnie i swojsko - mile widziane :) Oraz info gdzie warto uderzyć na spływ całodniowy kajakiem z dzieciakiem, mogą być nawet dwa, trzy miejsca - z chęcią skorzystam jeśli tam będę.

No i mapa Podlasia na rower jakaś sensowna. Mam Compass 1:75000 Suwalszczyzny i jest ok. Potrzebuję wschodniej ściany do Białowiezy i okolic Narwiańskiego PN.
 

Offline Mężczyzna obserwathor

  • Wiadomości: 181
  • Miasto: Rybnik
  • Na forum od: 19.02.2012
Odp: Mało konkretów, dużo potrzeb.
« 26 Cze 2018, 23:23 »
Używałem mapy Compassu "PUSZCZA BIAŁOWIESKA I OKOLICE" dostępna była też jako darmowa wersja w informacji turystycznej w Narewce, tam też możesz zapytać o spływ, co do jedzenia polecam Sioło Budy, może nie najtaniej, ale z klimatem, niestety może być tłumnie, o Carskiej na stacji Białowieża Towarowa wspomnę mimochodem, trochę inny klimat i drogo, ale warto podjechać zobaczyć otoczenie, regionalne potrawy jadłem też w Hajnówce w Starówce
post wysłany z  komórki -  na węgiel™

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 2340
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Odp: Mało konkretów, dużo potrzeb.
« 26 Cze 2018, 23:23 »
Bez przesady z tymi podjazdami na Szumawie, a jeśli chodzi o tłok - to juz na pewno nie dotyczy Szumawy. Ogólnie teren podoba mi się odkąd go otwarto dla turystów. Dla Czechów - teren jak nasze Bieszczady, wysiedlony z przyczyn militarnych, do tego wspaniałe, stare miasteczka.
Z kolei Morawy Południowe to już szczątkowe i krótkie podjazdy i również urzekająca okolica. Pamiętam też kemping Merkur - kino letnie, koncert Czechomora, kilka restauracji i sklepów itd, nawet w Hiszpanii nie spotyka sie takiej atmosfery totalnej letniej laby.
Mapa - oczywiście http://www.cykloserver.cz/cykloatlas/. Można to też kupic jako książkę. Z Szumawy w pół dnia można też przeskoczyc do Passau, a tam zaczyna sie Donauradweg. Tu to już kompletnie płasko, ale w porównaniu z opisanymi wyżej okolicami - bardzo nudno:-)

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum