Autor Wątek: La sonrisa de Sudamérica - Ameryka Południowa tam i z powrotem  (Przeczytany 32583 razy)

Offline miki150

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 6352
  • Miasto: Jeteborno
  • Na forum od: 05.07.2010
Nasz aktualny plan zakłada, że gdzies na wysokości Junin de los Andes odbijamy do Chile (patrząc na Volcan Lanin), jedziemy kawałek Carreterą Austral na południe (żeby ponarzekać na deszcz a nie wiatr)

Na wysokości Junin de los Andes to jeszcze nie jest Cerretera Austral, a ten rejon nie jest aż tak deszczowy. Ale koncepcja słuszna, gdzieś na południe od Temuco strona chilijska jest przepiękna.

Offline Mężczyzna anghan

  • Wiadomości: 1035
  • Miasto: Katowice
  • Na forum od: 18.11.2013
    • Kwestia Szlaku
Serdecznie dziękujemy za podpowiedzi! Już się nakręcamy na trekkingi. Podpowiedz jeszcze czy polecasz jakieś konkretne mapy, czy mamy ich szukać w większych miastach czy w tych małych blisko atrakcji?
Nakręciliśmy się na Valle Cochamo, bo jest aktualnie najbliżej naszych planów rowerowych  :D Tylko czy to już na pewno dobry sezon ... Zobaczymy...

Dientes Navarino też wygląda zacnie. Zastanawiamy się tylko dlaczego te promy do Puerto Williams takie drogie...

Zaraz okaże się, że jednak często będziemy zostawiać rower i uprawiać marsze.

Próbowaliśmy dziś rezerwować miejsce pod namiot w Torres del Paine i lekko wkurzeni jesteśmy tymi systemami. Ktoś może zna sposób jak znaleźć miejsce na tych kilku darmowych metrach od CONAF?
Idziemy przygotować wodoodporne ciuchy, bo ma być mokro w najbliższych dniach.



Offline miki150

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 6352
  • Miasto: Jeteborno
  • Na forum od: 05.07.2010
Podpowiedz jeszcze czy polecasz jakieś konkretne mapy, czy mamy ich szukać w większych miastach czy w tych małych blisko atrakcji?

Na pewno możecie dostać dobre mapy topograficzne okolic w Bariloche (park Nahuel Huapi), w El Chalten, w Puerto Natales (Torres del Paine) i w Ushuaia. W pozostałych miejscach to najwyżej jakieś świstki z folderów turystycznych. Ja sobie dałem spokój z mapami papierowymi i nawigowałem OSM na smartfonie. Większość szlaków jest dobrze zaznaczona.

Nakręciliśmy się na Valle Cochamo

I słusznie :). Jako minimum możecie przejść się do La Junty, skąd gwieździście rozchodzą się jednodniowe szlaki pod ściany. To jest to miejsce nazywane Yosemite Południa. Przy odrobinę większym zapale polecam iść dalej przez Lago Cormaz Vidal i w dół Rio Manso (+3-4 dni) i wrócić do rowerów autobusem przez Puelo. To jest piękny treking przez dżunglę.

Poza tym cała droga wzdłuż fiordu Reloncavi jest super na rower.

Dientes Navarino też wygląda zacnie. Zastanawiamy się tylko dlaczego te promy do Puerto Williams takie drogie...

Z Ushuaia też coś tam pływa, ale też jest drogie.

Zaraz okaże się, że jednak często będziemy zostawiać rower i uprawiać marsze.

Tak jak Janus :)

Ktoś może zna sposób jak znaleźć miejsce na tych kilku darmowych metrach od CONAF?

Wydaje mi się, że pod namiot nie trzeba rezerwować, ale też nie jest darmowe. Może Janus coś pomoże, jak wróci za 2 tygodnie z Kanady. Ja tam byłem dawno temu i zimą. :)

Offline Mężczyzna anghan

  • Wiadomości: 1035
  • Miasto: Katowice
  • Na forum od: 18.11.2013
    • Kwestia Szlaku
Korzystałeś z map w telefonie czy na garminie? Jeśli w telefonie, to inny program niż Maps.me? Mam kilka map wgranych w garmina i zobaczymy jak są szczegółowe ;)

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 7038
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
garminowe img można też wczytać w oruxmaps.

My home is where my bike is.


Offline EASYRIDER77

  • Wiadomości: 4179
  • Miasto: INOWROCŁAW
  • Na forum od: 27.07.2010
fajne, no trzeba tam jechać...

Offline miki150

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 6352
  • Miasto: Jeteborno
  • Na forum od: 05.07.2010
Korzystałeś z map w telefonie czy na garminie? Jeśli w telefonie, to inny program niż Maps.me? Mam kilka map wgranych w garmina i zobaczymy jak są szczegółowe ;)

Używam głównie osmanda na androidzie, maps.me też są ok.

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 7038
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Jestem ciekaw jak opisywane zimno i wiatr wyraża się w liczbach. Choć jestem znacznie bardziej na północ (wysokość la sereny), to wcale ciepło nie jest. Wieje zimny wiatr, a na głównej grani Andów sypnęło świeżym śniegiem. Teraz siedzę sobie w puchowej kurtce :)

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna anghan

  • Wiadomości: 1035
  • Miasto: Katowice
  • Na forum od: 18.11.2013
    • Kwestia Szlaku
My też jesteśmy ciekawi jak to jest w liczbach. Szczególnie z tym wiatrem. Kłopot jest taki, że prognozy są podawane dla miast, a te są jednak zwykle ukryte za górą lub w dolinie. Odczuwalny wiatr na drodze jest znacznie silniejszy niż ten w mieście. Mnie to przynajmniej nie zaskakuje;)

Co do temperatur w Argentynie to w nocy spadają poniżej zera. Około 7 rano jest od -2 do 6 stopni. Słońce nabiera mocy grzewczej o 9. My też w puchówkach. Śnieg gdzieś krąży wokół. Na głowę jeszcze nam nie spadł;)

Rowerzystów na razie bardzo mało. Cała beztroską podróż najbardziej nam psuje myślenie o Torres del Paine. Skąd my mamy wiedzieć kiedy tam dojedziemy. Musimy coś strzelić...

Offline Mężczyzna anghan

  • Wiadomości: 1035
  • Miasto: Katowice
  • Na forum od: 18.11.2013
    • Kwestia Szlaku
http://kwestiaszlaku.pl/to-juz-tutaj-argentynska-patagonia/

No i wpadamy gdzieś w okolice Bariloche by za chwilę wskoczyć do Chile

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 7038
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Skoro już Chile, to zapamiętajcie sobie te symbole, będziecie ich szukać. W ramach walki z otyłością w narodzie, w wielu produktach cukier jest zastępowany słodzikami i innym dziadostwem, łatwo się naciąć.

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 9342
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Przykra sprawa. Kiedyś kupiłem napój Colopodobny, dopiero potem doczytałem, że nie ma cukru ;//
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna anghan

  • Wiadomości: 1035
  • Miasto: Katowice
  • Na forum od: 18.11.2013
    • Kwestia Szlaku
Skoro już Chile, to zapamiętajcie sobie te symbole, będziecie ich szukać. W ramach walki z otyłością w narodzie, w wielu produktach cukier jest zastępowany słodzikami i innym dziadostwem, łatwo się naciąć.


Teraz widzę, że moja odpowiedź się nie wkleiła... My znaleźliśmy Goplanę w małym sklepiku z takimi oznaczeniami https://www.instagram.com/p/BpRhSb_lV4J/

No więc Chile;)

http://kwestiaszlaku.pl/za-7-rzekami-jeziorami-i-wulkanami-w-chile/

Offline EASYRIDER77

  • Wiadomości: 4179
  • Miasto: INOWROCŁAW
  • Na forum od: 27.07.2010
Nie wiedziałem że tam tyle naturalnych pogromcow ludzkiej natury. Piękna i silna natura.

 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum