Autor Wątek: złącze usb w kapslu mostka  (Przeczytany 1803 razy)

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 2160
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Odp: złącze usb w kapslu mostka
« 5 Cze 2018, 16:13 »
Ogólnie jest odwrotnie - szybciej wprowadzi się tę samą energię do baterii większej, startując od identycznego poziomu ładowania, ponieważ działa sie na niszym napieciu i z wyższą sprawnoscią ładowania samego ogniwa.
Jeżeli oszczędzamy energię (np. z powerbanku), to lepiej naładować Garmina 2 razy z 20 na 70 %, niż raz od zera do pełna.
Przy bateriach Ni-MH też, ale tu efekt straty energii przy ładowaniu do pełna jest jeszcze większy.

Offline Mężczyzna Siara_iwj

  • Wiadomości: 453
  • Miasto: Sheffield
  • Na forum od: 19.11.2016
Odp: złącze usb w kapslu mostka
« 5 Cze 2018, 17:23 »
O, czyli dobrze, że wybrałem powerbanka 10000 mah. Plan jest, żeby cały dzień był podłączony pod e-werka, a przez noc będzie ładował co potrzeba.

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 2160
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Odp: złącze usb w kapslu mostka
« 5 Cze 2018, 17:32 »
No i to jest właśnie zły plan - jeśli ma się do dyspozycji marne 3 W, nie należy ich trwonić na wielokrotne przemiany energii.

Offline Mężczyzna Siara_iwj

  • Wiadomości: 453
  • Miasto: Sheffield
  • Na forum od: 19.11.2016
Odp: złącze usb w kapslu mostka
« 5 Cze 2018, 18:31 »
Czyli trzymać cały dzień gps podłączony pod ewerka..? Możliwe, że będę potrzebował też podładować telefon. Dochodzi tu też kwestia popsucia wejścia usb w nawigacji przez ciągłe wstrząsy i to, że w nawigacjach Mio kabel wychodzi od spodu urządzenia i byłby kłopot z umiejscowieniem nawigacji na kierownicy żeby nie kolidowała z torbą.

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 2160
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Odp: złącze usb w kapslu mostka
« 5 Cze 2018, 19:21 »
Optymalnie jest ładować urządzenia, gdy ich używasz i nie przekraczać 80% naładowania, ani nie schodzić poniżej 20.
Czyli nawigacja powinna być ładowana w czasie jazdy powiedzmy do 80%, potem telefon bezpośrednio w czasie jazdy, dopiero ewentualne nadwyżki do powerbanku. Ale z doświadczenia wiem, że nadwyżek nie będzie.

"Przelewając" energię z dynama powerbankiem do urządzeń tracisz jej gruuubo ponad połowę.  Co łatwo stwierdzić obserwując zmianę energii na ciepło (jak bardzo telefon grzeje sie w czasie ładowania ?).

Są przewody z wtyczkami kątowymi, jakimś oringiem czy recepturkś można je dodatkowo zabezpieczyć. Garmina 705 ładowałem setki godzin w czasie jazdy i nic się z gniazdem nie stało. Gniazdo z dołu to akurat moim zdaniem zaleta, gdy musisz podładować w czasie deszczu, co też dziesiątki razy czyniłem.

Na marginesie - nie wiem czy wiecie, że prawie wszystkie telefony na androidzie mogą byc solidnym powerbankiem dla nawigacji przez przewód OTG. Np. Garmina spokojnie można naładować od zera do pełna z Galaxy Nota i jeszcze sporo energii w telefonie zostaje.

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14218
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: złącze usb w kapslu mostka
« 5 Cze 2018, 19:45 »
"Przelewając" energię z dynama powerbankiem do urządzeń tracisz jej gruuubo ponad połowę.  Co łatwo stwierdzić obserwując zmianę energii na ciepło (jak bardzo telefon grzeje sie w czasie ładowania ?).

Podaj jak to wyliczyłeś, że się traci grubo ponad połowę w stosunku do ładowania bezpośredniego, bo coś ten parametr mocno wątpliwy się wydaje. Współczesne przyzwoite powerbanki mają sprawność na poziomie 80-90%, a przy niskich prądach jak z ewerka koło 500mAh nawet koło 92% - takie ludzie uzyskują wartości w realnych testach.

No i to jest właśnie zły plan - jeśli ma się do dyspozycji marne 3 W, nie należy ich trwonić na wielokrotne przemiany energii.

To zależy ile z tej energii potrzebujesz, jak masz nadmiar to nie ma problemu. Poza tym ładowanie wielu nowszych telefonów bezpośrednio z ładowarki może się okazać niewykonalne bo prąd będzie za mały i tak czy siak trzeba stosować powerbanka. A z kolei niektóre modele Garminów (jak starsze Edge) źle reagują na częste odcinanie i włączanie prądu, bo mają taką funkcję że po odłączeniu lub włączeniu zasilania zewnętrznego zawsze odpalają podświetlenie na 50%. Poza tym jeszcze kwestia jazdy na deszczu i ryzyko zalania urządzenia przez gniazdo USB
"Miałem krewnego, który studiował trygonometrię, aż mu wąsy odpadły, a kiedy już się wszystkiego nauczył, przyszła jakaś Buka i go zjadła. No i leżał potem w brzuchu Buki z całą tą swoją mądrością!"
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 2160
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Odp: złącze usb w kapslu mostka
« 5 Cze 2018, 20:09 »
Sprawdzałem ładowarka modelarską iCharger:
- ładowanie akumulatorów powerbanku
- podłaczenie telefonu z rozładowana baterią do 2.8V
- naładowanie baterii telefonu do pełna z powebanku
- doładowanie baterii powerbanku do pełna z pomiarem energii Ep
- rozładowanie baterii telefonu do 2.8 V z pomiarem energii Et

Sprawność = Et/Ep. Niestety - 43%, mimo dobrego powerbanku Anker.

Oczywiście przetwornice maja sprawnosci 90%, ale są 4 w tym układzie: dynamo-usb, usb-bateria powerbanku, bateria powerbanku- usb, usb-bateria telefonu), a to już tylko 66%. Do tego straty 2 przemian z energii elektrycznej na chemiczną i 1 odwrotnej, straty na PCB i przewodach.

W praktyce sam możesz zrobić doświadczenie: wystarczy wziąć powerbank np. 10000mAh i telefon (nowy!, bo pojemność baterii leci baardzo szybko) i sprawdzić, ile razy naładujesz telefon.
Np. jeśli Galaxy ma 3500 mAh, to powerbank 10 000 mAh powinien go naładować 10000/3500, czyli 2,8 raza. Niestety, nie naładujecie nawet 2 razy.  Za dużo przetwornic po drodze i straty w samej zamianie energii elektrycznej na chemiczną. Nikt nie zwraca uwagi na sprawność przetwornic urządzeń ładowanych z sieci.
« Ostatnia zmiana: 5 Cze 2018, 20:18 MCsubi »

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 2160
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Odp: złącze usb w kapslu mostka
« 5 Cze 2018, 20:13 »
A gniazdo USB w Garminie jest zalane żywicą, więc nie ma obaw o zawilgocenie urządzenia tą drogą. Trzeba tylko uważać na podłączenie przewodu do mokrego gniazda, bo brudna woda (w kraju płonących śmieci w kotłach, kominkach i na wysypiskach wszystkie deszcze są kwaśne ;D) będzie powodować korozję elektrochemiczną.

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14218
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: złącze usb w kapslu mostka
« 5 Cze 2018, 20:18 »
Sprawdzałem ładowarka modelarską iCharger:
- ładowanie akumulatorów powerbanku
- podłaczenie telefonu z rozładowana baterią do 2.8V
- naładowanie baterii telefonu do pełna z powebanku
- doładowanie baterii powerbanku do pełna z pomiarem energii Ep
- rozładowanie baterii telefonu do 2.8 V z pomiarem energii Et

Sprawność = Et/Ep. Niestety - 43%, mimo dobrego powerbanku Anker.

W praktyce sam możesz zrobić doświadczenie: wystarczy wziąć powerbank np. 10000mAh i telefon (nowy!, bo pojemność baterii leci baardzo szybko) i sprawdzić, ile razy naładujesz telefon.
Np. jeśli Galaxy ma 3500 mAh, to powerbank 10 000 mAh powinien go naładować 10000/3500, czyli 2,8 raza. Niestety, nie naładujecie nawet 2 razy.  Za dużo przetwornic po drodze i straty w samej zamianie energii elektrycznej na chemiczną. Nikt nie zwraca uwagi na sprawność przetwornic urządzeń ładowanych z sieci.

To jakieś cuda Ci powychodziły. U mnie powerbank łądował tyle ile powinien. Czyli 10 000 x sprawność 90% do tego sprawność układu ładującego w telefonie (koło 90%), Czyli realnej energii jest w nim koło 8000. I dokłądnie tak ładował mi telefon z baterią 3000; niepełne 3 razy. Na samym powerbanku strata jest jedynie 10%, drugie 10% to strata na telefonie, która zawsze będzie.

A gniazdo USB w Garminie jest zalane żywicą, więc nie ma obaw o zawilgocenie urządzenia tą drogą. Trzeba tylko uważać na podłączenie przewodu do mokrego gniazda, bo brudna woda (w kraju płonących śmieci w kotłach, kominkach i na wysypiskach wszystkie deszcze są kwaśne ;D) będzie powodować korozję elektrochemiczną.

Ciekawa teoria tyle że zupełnie nie wytrzymuje konfrontacji z rzeczywistością  ;)
Na zeszłorocznym MRDP Garminy Edge padły iluś osobom na wielogodzinnym deszczu, mi tak samo padł w Norwegii.
"Miałem krewnego, który studiował trygonometrię, aż mu wąsy odpadły, a kiedy już się wszystkiego nauczył, przyszła jakaś Buka i go zjadła. No i leżał potem w brzuchu Buki z całą tą swoją mądrością!"
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 2160
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Odp: złącze usb w kapslu mostka
« 5 Cze 2018, 20:31 »
Wymieniałem baterię w Garminie osobiście i gniazdo USB jest zalane żywicą.
Ogólnie więc gratuluję teorii o sprawności powerbanków i ubolewam nad teoria o szczelności usb.

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14218
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: złącze usb w kapslu mostka
« 5 Cze 2018, 20:39 »
Wymieniałem baterię w Garminie osobiście i gniazdo USB jest zalane żywicą.
Ogólnie więc gratuluję teorii o sprawności powerbanków i ubolewam nad teoria o szczelności usb.

Nie jest ważne czy gniazdo jest czy nie jest zalane żywicą. Wpada do niego przez to gniazdo woda - i to jest fakt, fakt potwierdzony przez dziesiątki użytkowników. I Garmin dobrze sobie z tego zdaje sprawę, dlatego najnowszy Edge ma ładowanie bezkablowe ze specjalnego powerbanka.
"Miałem krewnego, który studiował trygonometrię, aż mu wąsy odpadły, a kiedy już się wszystkiego nauczył, przyszła jakaś Buka i go zjadła. No i leżał potem w brzuchu Buki z całą tą swoją mądrością!"
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum