Autor Wątek: Adventure bike na lata ;)  (Przeczytany 16923 razy)

blondas

  • Gość
Odp: Adventure bike na lata ;)
« 1 Cze 2018, 22:18 »
TRP jest ok, ale cudów się nie spodziewaj.

Hmm... to co byś polecał? Wszyscy w sieci montują w wyprawówkach albo BB7, albo TRP właśnie ;P
BB7 często mi kwiczy niezależnie od klocków, siła hamowania taka se (przy porządnych pancerzach i klamkach), więc takie dwu-tłoczkowe zaciski powinny się chyba lepiej sprawdzać? Czy się mylę?
Bb7 sa proste w obsłudze, mało awaryjne. Jeśli chcesz poprawić siłę hamowania to może zwiększ średnicę tarczy. Ludzie używają tego hamulca w budżetowych rowerach dh, czy enduro i siły im nie brakuje. Wiadomo, że na jakość pracy ma wpływ dobre ustawienie zacisku i niestety co jakiś czas kontrola zużycia nieruchomego klocka. Sporo też wnoszą sztywne osie w widelcu czy ramie.
A jak chcesz mieć mocne i ciche hamulce to polecam
hydrauliczne. Może na wyprawę na koniec świata trwająca wiele miesięcy to nie jest najlepszy wybór, ale z drugiej strony, sa to konstrukcję tak dopracowane, że nie ma się czego obawiać. No chyba, że jesteś pechowiec.. Trzeba tylko solidne zabezpieczyć je do transportu.

Offline Mężczyzna qbotcenko

  • Wiadomości: 1910
  • Miasto: Tomprofa Gbórnicza
  • Na forum od: 17.03.2018
    • http://qbot.pro/
Odp: Adventure bike na lata ;)
« 1 Cze 2018, 22:42 »
A jak chcesz mieć mocne i ciche hamulce to polecam
hydrauliczne. Może na wyprawę na koniec świata trwająca wiele miesięcy to nie jest najlepszy wybór, ale z drugiej strony, sa to konstrukcję tak dopracowane, że nie ma się czego obawiać. No chyba, że jesteś pechowiec.. Trzeba tylko solidne zabezpieczyć je do transportu.

Użytkuję w MTB Slx'a M7000 od roku i zaufanie wobec tego zacisku mam coraz to mniejsze ;P
O ile przed sezonem zimowym było ok, to już w listopadzie przy -15 zaczynały się dziać dziwne rzeczy zarówno z gumową klamką jak i z siłą nacisku tłoczków. Po zimie, mimo odpowietrzenia dawna sprawność nie wróciła, za to teraz na końcu każdego zjazdu pojawiają się myśli "A co jak tryśnie olejem i nie zahamuje?"  ;D
Główna ich zaleta to kultura pracy - wystarczy co wyjazd odtłuścić tarczę i jest cisza.

A co ludzie godoją o Hayesach MX-5? wyglądają w miarę solidnie...

Offline Mężczyzna Król Julian

  • Wiadomości: 4893
  • Miasto: Madagaskar
  • Na forum od: 14.02.2017
Odp: Adventure bike na lata ;)
« 1 Cze 2018, 23:11 »
A jak chcesz mieć mocne i ciche hamulce to polecam
hydrauliczne.
Użytkuję w MTB Slx'a M7000 od roku i zaufanie wobec tego zacisku mam coraz to mniejsze ;
Temat nad którym długo myślałem. Poszedłem drogą hydraulików i wybrałem właśnie ten model. Zbiera dobre recenzje, ale zobaczymy, czy będę miał te same spostrzeżenia co Ty.  Na razie, jest super. Przeglądając fora i opisy zauważyłem, że coraz więcej ludzi jeździ w "dzikie tereny" na hydraulikach i przynajmniej w tych relacjach co czytałem nie spotkałem opisu istotnej awarii. Ostatnio czytałem opis gościa  z wyprawy po Etiopii (góry) na podstawowych hydraulikach Shimano i było ok. W każdym razie ja doszedłem do wniosku, że teraz zakładam hydrauliki. Jak będę się wybierał na "koniec świata" to wtedy jeszcze raz się zastanowię. Jedyna awaria, która może je rozłożyć to padnięcie uszczelnienia mechanizmu tłoczków. Przewód i jego wejścia można naprawić. Wystarczy zabrać dwie strzykawki (jedna z wężykiem), baryłkę, króciec, przewód i 50ml płynu. W sumie to minimalna objętość i waga.
Z drugiej strony internet jest pełen relacji ludzi umiarkowanie zadowolonych z różnych modeli mechanicznych. Zatem sprawa myślę mocno otwarta. Aghram wybrał BB7 do swoich rowerków.

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie!

Offline średni

  • Wiadomości: 1349
  • Miasto: Strzelce Op.
  • Na forum od: 18.02.2009
Odp: Adventure bike na lata ;)
« 1 Cze 2018, 23:55 »
Pozbyłem się bb7 bo mnie wku podczas regulacji,Spyre czy Spyke mają to do siebie że regulujesz tak jak hydrauliki i to jest na plus,a każdy i tak będzie chwalił swoje.Mam m7000slx,bb7,spyke i spyre c.I przy bb7 musiałem tworzyć jakieś dystanse do bagażnika bo zacisk jest szeroki wsadziłem Spyre C problemy się skończyły i mi na moje zjazdy wystarczają.Byłem z hydraulikami na wyprawie i też nic.Także to są dywagacje, czasami możemy coś spieprzyć na własne życzenie.
Kto nie podróżuje nie zna wartości człowieka.
"Góry Uczą Pokory"

Offline Mężczyzna Turysta

  • Kapituła MP-P 2017
  • Wiadomości: 5581
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 15.06.2011
Odp: Adventure bike na lata ;)
« 2 Cze 2018, 07:40 »
A co ludzie godoją o Hayesach MX-5?

Od prawie trzech lat mam takowe w decathlonowskim góralomieszczuchu (czyli jeżdżę prakycznie codziennie) i nie narzekam - od czasu do czasu trzeba podkręcić linkę i nieruchomy klocek, a poza tym wszystko ok. Na siłę i modulację hamowania nie narzekam.

Za to w przełaju założyłem sobie Hayes CX Expert (dawniej cx-5; taki sam klocek jak MX-5, ale uciąg klamki szosowej) no i tu mam drobny kłopot  z regulacją (trudno ustawić, by nie szorował a hamował), ale po wprawie się udaje. Większy problem jest w tym, że od czasu do czasu hamulec zachowuje się dziwnie - dźwignia hamulca wpada w pustkę jakby poszła linka i dopiero po jej maksymalnym zwolnieniu (trzeba odczepić linkę) znowu hamuje normalnie (przez jakiś czas). Podejrzewam, że mam jakiś felerny egzemplarz, ale uraz został - drugi raz wziąłbym jednak coś innego.

Offline Mężczyzna qbotcenko

  • Wiadomości: 1910
  • Miasto: Tomprofa Gbórnicza
  • Na forum od: 17.03.2018
    • http://qbot.pro/
Odp: Adventure bike na lata ;)
« 2 Cze 2018, 08:19 »
Dzięki wszystkim za opinie z pierwszej ręki  ;)

Czyli na przednie koło kupuję TRP Spyke, a na tył co się trafi ciekawego cenowo - bo nawet regulacja mnie specjalnie nie denerwuje, co kwiczenie, gdy chcę zahamować w przestrzeni miejskiej, a tu zgrzytanie jak tarczówki z makrokeszu ;P

Zarówno Hayesy MX-5 jak i BB7 są do kupienia poniżej 200 złociszy, TRP poniżej 300, więc źle nie jest...

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 2389
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Odp: Adventure bike na lata ;)
« 2 Cze 2018, 14:05 »
W 2006 kupiłem do roweru poziomego BB7. Przejechałem na nich bez problemu grubo ponad 70000 km, kilkanaście razy hamowalem rower rozpędzony do ponad 120 km/h. Wszystkie etykiety spaliły się na zaciskach w czasie pierwszej jazdy w góry, tarcze niebieskie przy kazdej jezdzie górskiej. Hydrauliki na 100% bym wygotował. Tarcze 160 mm,ale i koła 20 cali. Ze 2 lata temu próbowałem naprawić takie hamulce - obecnie to kupa gówna w porównaniu z wersją sprzed 10 lat- wszystko potanione na maxa.

Offline Mężczyzna m.arek

  • Wiadomości: 2278
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 17.03.2014
Odp: Adventure bike na lata ;)
« 2 Cze 2018, 16:28 »
kilkanaście razy hamowalem rower rozpędzony do ponad 120 km/h
nagrałeś to chociaż raz?

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 2389
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Odp: Adventure bike na lata ;)
« 2 Cze 2018, 17:21 »
Trochę strach😀 rekord to 136 km/ h w tunelu na Nordkapp.

Offline Mężczyzna m.arek

  • Wiadomości: 2278
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 17.03.2014
Odp: Adventure bike na lata ;)
« 2 Cze 2018, 17:35 »
Z górki, czy kadencja 350?

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14898
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Adventure bike na lata ;)
« 2 Cze 2018, 17:41 »
Trochę strach😀 rekord to 136 km/ h w tunelu na Nordkapp.

Tyle w tunelu na Nordkapp IMO jest nierealne, nie ma tam nachylenia na taką prędkość. Tyle da się wyciągnąć jedynie z ekstremalnie ostrej górki, lub za samochodem. Nawet zawodowcy jedynie nieznacznie są w stanie przekroczyć 100km/h, a jadą na zamkniętych szosach, więc zupełnie inaczej mogą wchodzić w zakręty
Kobiety i koty zawsze robią, co chcą, więc mężczyźni i psy niech się z tym pogodzą.
http://wilk.bikestats.pl

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 2389
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Odp: Adventure bike na lata ;)
« 2 Cze 2018, 17:49 »
Nie chodzi o nachylenie ( bo jak wiesz szosówką nawet na zjeździe z Karkonoskiej za czasu dobrego asfaltu nie można było za bardzo przekroczyć stówy), tylko o wentylatory. A poniekąd i spokój ducha- na pewno nic nie wyjedzie z boku, na pewno nie będzie bocznego podmuchu i przg okazji noe widać prędkości ( miałem wtedy zwykłe VDO 12.6, czyli bez podśw
ietlenia).

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 2389
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Odp: Adventure bike na lata ;)
« 2 Cze 2018, 17:51 »
No i oczywiście jechałem Velokraftem VK3,a nie jakąś tam szosówką. Wypraszam sobie, szosówkę to kypiłem sobie dopiero na starość.

Offline Mężczyzna wojtek

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 4579
  • Miasto:
  • Na forum od: 02.03.2010
    • Pokój z Tobą
Odp: Adventure bike na lata ;)
« 2 Cze 2018, 18:06 »
A dwa lata temu ludzie się fascynowali 130,7 km/k Marcusa Burghardta  w Kur de France...

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 2389
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Odp: Adventure bike na lata ;)
« 2 Cze 2018, 18:21 »
Jednak fizyki nie przeskoczysz- rower spakowany na miesięczną wycieczkę będzie ciągnął bardziej,niż chudzielec na rowerze 6.8 kg. Oczywiście wyścigi wygrywa się na podjazdach, bo trwają dłużej. Fizyka.

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum