Autor Wątek: Wpływ roweru na relacje damsko-męskie ;)  (Przeczytany 21681 razy)

Offline miki150

  • Użytkownik forum
  • morsung
  • Wiadomości: 6017
  • Miasto: Jeteborno
  • Na forum od: 05.07.2010
W tym przypadku to raczej płynie pod prąd lub z prądem wedle zachcianek :-)

Offline Kobieta emonika

  • Wiadomości: 1016
  • Miasto: Kościerzyna/Kaszuby
  • Na forum od: 26.05.2014
Wilk - czy Ty masz żonę, partnerkę, jesteś w związku ?  :)
Wybacz bezpośredniość - ale bardzo dużo piszesz o związkach, o tym jak powinno być, jak powinno się zachować jedno   i drugie w związkach etc. Chciałabym tylko wiedzieć "czy wiesz o czym mówisz"  - nie wiem czy to trafnie określiłam. Na bank dostanę reprymendę jak nie gorzej....

Chyba nie myślisz, że będę tu pisał o swoich prywatnych sprawach? Masz ochotę się swoim prywatnym życiem publicznie dzielić, pisać o mężach itd. - proszę bardzo, Twoja sprawa, mnie nic do tego. Ale nie możesz tego oczekiwać od innych osób, czy próbować je ciągnąć za język, dyskusja jest o poglądach na miłość oraz wpływ pasji na relacje.

Wiesz Wilku - Twoja reakcja była dla mnie spodziewana. Ale w głębi serca liczyłam na odpowiedź normalną, a nie asertywną. Wiem, mój błąd - umiesz liczyć, licz na siebie. Niemniej jednak zawsze uważałam Ciebie za człowieka na poziomie, na kogoś kto potrafi odnieść się spokojnie na zadane pytanie. Ty jednak tego nie potrafisz. Twoim argumentem jest tzw. "dyplomatyczny atak"  - nie, nie unoś się, tak właśnie jest.
Zadałam pytanie jak najbardziej naturalne w tym temacie i wierzę, że nie jedna osoba chciałaby je zadać Tobie. A Ty wyskoczyłeś jak "Filip z konopi".
"Dyskusja jest o poglądach na miłość oraz wpływu pasji na relacje" - to Twoje słowa. Zatem biorąc pod uwagę to, że masz w tym wątku najwięcej do powiedzenia, mniemam, iż masz pewne doświadczenia w tej kwestii. Zadałam proste pytanie - czy masz żonę, kogoś z kim dzielisz codzienność. Nie mów do mnie, że ciągnę Cię za język, próbuję wyciągać "prywatne sprawy" - wielu z nas w tym wątku zupełnie naturalnie odniosło się do tematu pisząc o swoich relacjach z "drugą połówką", z którą dzielą życie. Swoje posty pisali z własnych doświadczeń. A Ty?  Rzuciłeś temat "żeby się coś działo" ? czy jak ? Niby zakładasz wątek, a jak ktoś pyta o to czy masz podstawy aby tak się mądrzyć w kwestiach wpływu roweru na relacje damsko -męskie nie potrafisz odpowiedzieć czy jesteś w tym temacie wiarygodny. No tak to wygląda. Piszesz bardzo mądrze, tylko czy wiesz o czym? O to tylko pytam. Łatwo komuś prawić morały, dawać rady, wskazywać drogę - tak, pod warunkiem, że samemu się z tego pieca chleb jadło. Zadałam jedno proste pytanie, które nie sądzę aby było ingerencją w prywatność. Nie masz powodu aby tak reagować.

Do zobaczenia :)


"Uśmiech kosztuje mniej niż elektryczność i daje więcej światła"

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 12920
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Napisałem Ci jasno i kulturalnie co o tym myślę - więc bądź łaskawa zachować się również kulturalnie i uszanować czyjąś prywatność. Jak ktoś nie ma ochoty na pisanie publicznie o swojej prywatności dotyczącej intymnych spraw - to pogódź się z tym, a nie robisz długi wywód próbując udowodnić dlaczego ten ktoś jednak powinien to poruszać. Masz ochotę wywlekać swoje prywatne sprawy i pisać o swoich doświadczeniach w tej branży - Twoja sprawa. Ale nie próbuj wywierać presji na kimś kto Ci wyraźnie napisał, że sobie tego nie życzy, bo to zwyczajnie niekulturalne.

Offline Kobieta emonika

  • Wiadomości: 1016
  • Miasto: Kościerzyna/Kaszuby
  • Na forum od: 26.05.2014
Napisałem Ci jasno i kulturalnie co o tym myślę - więc bądź łaskawa zachować się również kulturalnie i uszanować czyjąś prywatność. Jak ktoś nie ma ochoty na pisanie publicznie o swojej prywatności dotyczącej intymnych spraw - to pogódź się z tym, a nie robisz długi wywód próbując udowodnić dlaczego ten ktoś jednak powinien to poruszać. Masz ochotę wywlekać swoje prywatne sprawy i pisać o swoich doświadczeniach w tej branży - Twoja sprawa. Ale nie próbuj wywierać presji na kimś kto Ci wyraźnie napisał, że sobie tego nie życzy, bo to zwyczajnie niekulturalne.
Nic nie zrozumiałeś. A szkoda.
"Uśmiech kosztuje mniej niż elektryczność i daje więcej światła"

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 6168
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Jak mówią: warto być "bi" - wtedy masz dwa razy większą szansę na udaną randkę.

Elastyczny nie = upadły. = zaradny, gdyż niewybredny.

Łatoś zawsze idzie pod prąd utartych schematów ;)

"Ciekawość świata" rozumiem dość szeroko, tę zaspokajam.

I dlatego m.in. jest najnormalniejszy :)

Nie sposób się z tym nie zgodzić. 8)

W tym przypadku to raczej płynie pod prąd lub z prądem wedle zachcianek :-)

Po prawdzie - podług dostępności.
 
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Hasan

  • Wiadomości: 62
  • Miasto: Mazury
  • Na forum od: 01.02.2011
Nic nie zrozumiałeś. A szkoda.
Wilk to prawda, że nie zrozumiałeś, Emonika próbuje dowiedzieć się czy jesteś wolny, :), i to od dawna, bo kto się lubi ten się czubi :)

jark

  • Gość
Warto jednak odejść od tej czarno - białej, podszytej ideologią, retoryki. Świat to głównie gra szarości. Ludzie mają prawo walczyć o swoje szczęście i nie jest to przejaw egoizmu.
... właśnie to 'szare' pojmowanie świata , wyznacza idealne pole do funkcjonowania egoizmu ... owszem , każdy ma prawo do własnego szczęścia, tylko nie kosztem nieszczęścia, innej osoby/osób .

j. 

RDK

  • Gość
Sedymen, jark. W waszych opisach brakuje barw  :)

Tu warto, dla każdego przypadku z osobna, zwrócić uwagę na to, czy ta druga osoba będzie szczęśliwa pozostając w takim związku. Jak wszędzie, i to może paść ofiarą nadużyć, gdzie ktoś będzie się tłumaczyć, że "odchodzę dla twojego dobra", a tak naprawdę będzie to wymówka. Z drugiej strony osoba opuszczana może się łudzić, że osiągnie szczęście z taką osobą. Z kolejnej - może faktycznie jest osobą, która zaakceptuje postawę osoby opuszczającej i mogą z powodzeniem żyć razem.

Zwracam więc tu uwagę, na te pozytywnie zabarwione postawy bez nadużyć, gdzie zakładam, że zaangażowane strony są wobec siebie fair. Podchodzą uczciwie do swojego związku, rozstania dokonanego lub się dokonywującego.

Offline Mężczyzna skrzysie.k

  • Kapituła MP-P 2019
  • Absent.With.Out.Leave
  • Wiadomości: 2659
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 29.01.2016
    • Szlaki i Drogi
Warto jednak odejść od tej czarno - białej, podszytej ideologią, retoryki. Świat to głównie gra szarości. Ludzie mają prawo walczyć o swoje szczęście i nie jest to przejaw egoizmu.
... właśnie to 'szare' pojmowanie świata , wyznacza idealne pole do funkcjonowania egoizmu ... owszem , każdy ma prawo do własnego szczęścia, tylko nie kosztem nieszczęścia, innej osoby/osób .
j.

Wiele spraw ma różne kolory i zdecydowanie postrzeganie ich w układzie zero jedynkowym to błąd, bo nie są jednoznacznymi, a ich akceptacja, czy zrozumienie wymaga wniknięcia w naturę problemu. Uproszczenia i podawanie na tacy gotowych rozwiązań, czy dzielenie postaw/sytuacji/zachowań/motywacji etc. według prostych kluczy to droga na skróty. Dowodów na to jest aż nadto, również w sferze relacji międzyludzkich. Ostatnio rzeczywistość pełna jest takich błędnych podziałów. Agresor - obrońca. Napastnik - ofiara. A gdzie analiza wszelkich przesłanek i okoliczności? Tu konieczne jest zaangażowanie, chęć, czas, wola zrozumienia drugiej osoby, czy zdolność do przyjęcia założeń, iż możemy czegoś nie wiedzieć. Z kilku wypowiedzi jakie tu padły wnioskuję, że wypowiadający je posiedli wiedzę czym jest miłość, a jednoznacznej definicji tego uczucia po prostu nie ma i nigdy nie będzie. Idąc dalej, część osób ocenia i wartościuje, jakby sami doświadczyli całej złożoności tego, czym jest życie w związku, choć ze słów które piszą przebija albo skrajny idealizm, albo naiwna niewiedza. To tylko moja refleksja, nie oceniam, nie wartościuję, bo z większością z Was nie jestem w relacji przyjacielskiej. Nie dane mi było otworzyć się na kogoś na tyle blisko, ani doświadczyć tego stanu, choć wiem, że są tu takie osoby.

A co z sytuacjami, gdy to my, przez nasze pasje, czy to rower, wspinanie, góry, podróżowanie, fotografię, taniec etc. ... w końcu odkrywamy w kimś pokrewną duszę? Zakochujemy się, zaczynamy podążać ku tej osobie, a poznając ją powoli akceptujemy fakt, że być może właśnie staliśmy się powodem, dla rozbicia, czy zakończenia relacji tej ukochanej osoby z kimś innym? Czy wówczas aby, nie zapominamy o tym, że dla większości stojących z boku ludzi, patrzących na tę naszą relację zero-jedynkowo, nie jesteśmy najczystszym przejawem egoizmu właśnie? Czy wówczas tą samą miarą i z tą samą gorliwością co względem innych przyglądamy się samym sobie?

Należę do osób, która najważniejsze decyzje w życiu podjęła między 23 a 29 rokiem swojego życia. Nie jestem przekonany, że dziś dokonałbym takich samych wyborów. Ale też nie żałuję tych, których dokonałem, bowiem życie, nasz osobisty rozwój, świadomość siebie, zdolność do podejmowania świadomych wyborów to proces, to zmiana. Wszystko jest zmianą. Miłość również się zmienia, ma nieskończenie wiele barw. Pasje również się zmieniają. Porzucamy jedne dla drugich, tym ważnym poświęcamy czas, pieniądze, myśli, poprzez pasje potrafimy niekiedy bardziej rozumieć pełnię życia, osiągać stan szczęścia. Choćby przez chwilę. Będąc z kimś, kto potrafi zaakceptować nas właśnie takimi jakimi jesteśmy, z kimś kto przyjmuje i daje od siebie to co w nim najlepsze, bez warunków, bez strachu, bez różnych lęków, z pełną świadomością tego co wspólnie uważamy za filary tej relacji, czujemy się związani, czujemy się spełnieni, wysłuchani, czujemy się w końcu wolni.   

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 8305
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012


Nic nie zrozumiałeś. A szkoda.
Wilk to prawda, że nie zrozumiałeś, Emonika próbuje dowiedzieć się czy jesteś wolny, :), i to od dawna, bo kto się lubi ten się czubi :)

Wilk wyraźnie napisał, że istotne jest podobne postrzeganie, tego jak powinien wyglądać związek. Nic z tego nie będzie
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Kobieta emonika

  • Wiadomości: 1016
  • Miasto: Kościerzyna/Kaszuby
  • Na forum od: 26.05.2014


Nic nie zrozumiałeś. A szkoda.
Wilk to prawda, że nie zrozumiałeś, Emonika próbuje dowiedzieć się czy jesteś wolny, :), i to od dawna, bo kto się lubi ten się czubi :)

Wilk wyraźnie napisał, że istotne jest podobne postrzeganie, tego jak powinien wyglądać związek. Nic z tego nie będzie

 :D No tak właśnie :)
"Uśmiech kosztuje mniej niż elektryczność i daje więcej światła"

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 6168
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Wilk to prawda, że nie zrozumiałeś, Emonika próbuje dowiedzieć się czy jesteś wolny, :), i to od dawna, bo kto się lubi ten się czubi :)

Nie jest wolny (ale i nie najszybszy) - to się wie. I to od dawna.
I emonika o to pytać nie musiała.
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 8305
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Nie trzeba być najszybszym, trzeba być wytrwałym - to jest droga do sukcesu.
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Kobieta magfa

  • Wiadomości: 933
  • Miasto: Poznań, najlepsza dzielnica
  • Na forum od: 14.07.2009
Rower a relacje?

Na rower wysyłana bywam zamiast "w diabły". Płeć wysyłającego bywa różna.

Ktoś (słusznie mi się wydaje przez większość czasu) uznał, że długie i samotne wyprawy brzmią słabo. Weselej by było na długie i w towarzystwie. Krótkie i samotne protestu nie prowokowały, były nawet pożądane. O ile miały uskuteczniane być przez komentującego osobnika.

Nie raz i nie dwa rower służył (na tym forum  ;D a jakże) i służyć będzie jako narzędzie nawiązywania relacji. Pozdrawiam pierwsze cztery pary przychodzące mi na myśl  :D

Usłyszałam kiedyś też zarzut, że nie sprzątam tylko wyjeżdżam sobie na rower.

Porządku w tym wątku za grosz, więc pasuję jak ulał.
"Iwo [18:50]:   to się nazywa dorosłość
Księgowy [18:53]:   że się odechciewa?
yoshko [18:55]:   tak, masz wybór, i najprostsze jest nicnierobienie :)"

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 6168
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Nie trzeba być najszybszym, trzeba być wytrwałym - to jest droga do sukcesu.

Zasadniej taktykę dobierać pod rozgrywkę - jeśli sukcesem ma być złoty medal, chłopak, -włosa dziewczyna o dostępności szt. = 1, wówczas już nie.
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum