Autor Wątek: Odtwarzacz mp3 na długie trasy  (Przeczytany 22950 razy)

Offline Mężczyzna robertrobert1

  • Wiadomości: 701
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.04.2009
Odtwarzacz mp3 na długie trasy
« 4 Lip 2009, 18:03 »
Cytat: "szkodnik"

2) Każdy ma inny styl podróżowania więc i z tym ładowaniem bywa różnie


Fakt. Niektórzy jazdy na rowerze nie wyobrazaja sobie bez muzyki więc wsiadają na rower z MP3 na uszach. Zatem nic dziwnego, że póżniej nie potrafią się odnależć w świecie bez elektryczności. :lol:

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6033
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Odtwarzacz mp3 na długie trasy
« 9 Sie 2009, 23:12 »
Cytat: "robertrobert1"

Fakt. Niektórzy jazdy na rowerze nie wyobrazaja sobie bez muzyki więc wsiadają na rower z MP3 na uszach. Zatem nic dziwnego, że póżniej nie potrafią się odnależć w świecie bez elektryczności. :lol:


Nie ma się z czego śmiać. Uzależnienia kosztują; mnie na ostatniej wyprawie uzależnienie od mp3 kosztowało 111 EUR (dwa kolejne odtwarzacze się popsuły!!), a kiedy są niezaspokajane, to bolą. Wolę płacić niż cierpieć ;)
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...


Offline Mężczyzna rafalb

  • Wiadomości: 1998
  • Miasto: Łuków/ Gdynia
  • Na forum od: 26.03.2008
    • Wciąż w drodze...
Odtwarzacz mp3 na długie trasy
« 9 Sie 2009, 23:20 »
Co to za odtwarzacze tak Ci padają?

Offline Mężczyzna Robert

  • łyżka dziegciu
  • Wiadomości: 4764
  • Miasto: Konin
  • Na forum od: 03.12.2007
Odtwarzacz mp3 na długie trasy
« 9 Sie 2009, 23:24 »
tia... ten mój Phillips też padł tydzień temu, na wyprawie będę bez muzyki :| znowu... :roll:

na razie jedynym sensownym rozwiązaniem pozostaje iRiver T60 - 4GB, zasilany na AAA

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6033
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Odtwarzacz mp3 na długie trasy
« 9 Sie 2009, 23:28 »
A daj spokój! Każdy z innej parafii. Pierwszy to Philips GoGear 4GB, który kupiłem specjalnie na wyprawę, żeby mieć 4GB zamiast jednego jak dotychczas. Kiedy ten padł (bez widocznego powodu), to kupiłem w Merano za zbójecką cenę 69 EUR Samsunga Yp-U5JAB, też 4GB, tyle że niestety z wbudowaną baterią (tamten Philips był jedyną propozycją na rynku, gdzie przy tej pojemności można wymieniać baterie). Musiałem więc dokupić sieciową ładowarkę USB za kolejne 10 EUR. Niestety samsung uległ zalaniu podczas burzowej nocy, gdy po ściankach kiepsko rozbitego namiotu ściekała mi woda. Oczywiście przestał działać. Aż sam się sobie dziwię, ze go nie wyrzuciłem w desperacji, ale widać miałem rację, bo jak przesechł w sakwach przez 3 tygodnie, to po powrocie zaczął działać :P

Ale z rozpaczy w Rijece kupiłem kolejny odtwarzacz. Tym razem najtańszy jaki był - jakiś noname 2GB za równowartość 32 EUR. Wytrzymał do końca wyprawy i nadal działa, choć prawie od razu zaczął mu szwankować wyświetlacz, a przy każdym naciśnięciu guzików robił mi w namiocie dyskotekę (to już cecha wrodzona - wyświetlacz migocze we wszystkich kolorach tęczy :P)

Podsumowując: to jedno było dobre, ze miałem ze sobą 8GB perndrajw z plikami, bo inaczej i nowe odtwarzacze psu na budę by się zdały ;)

Cytat: "vagabond"
tia... ten mój Phillips też padł tydzień temu, na wyprawie będę bez muzyki :| znowu... :roll:

na razie jedynym sensownym rozwiązaniem pozostaje iRiver T60 - 4GB, zasilany na AAA


A to Ty kupiłeś tego samego philipsa co ja? Myślałem, że miałem pecha, ale widzę, że to szajs po prostu jest? :(

A co z tym iRiverem? Daj no jakiegoś linka! czy on czasem nie ma jakiegoś wielkiego, prądożernego wyświetlacza?

PS. Tak się na tej wyprawie uprzedziłem do mp3, że nawet na wczorajszą jednodniową (no dobra, jednodobową) wycieczkę zabrałem dwie sztuki! :P
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...


Offline Mężczyzna Robert

  • łyżka dziegciu
  • Wiadomości: 4764
  • Miasto: Konin
  • Na forum od: 03.12.2007
Odtwarzacz mp3 na długie trasy
« 9 Sie 2009, 23:56 »
tak, Phillips to szajs. Mój padł 3 dni po zakupie  :shock: stracił w ogóle kontakt z rzeczywistością - nie chciał się włączyć, nie dało się go podłączyć pod komputer (nie wykrywał go), miesiąc czekania na naprawę... tydzień temu ni stąd ni zowąd znów pojawił się ten sam problem, do tej pory działał dobrze. Odesłałem go, ale odbiorę go gdzieś pod koniec września, gdy wrócę

iRiver ma kolorowy wyświetlacz, ale zapewne da się go wyłączyć dla oszczędności energii
http://www.hihawa.pl/www.hihawa.pl/produkty/Odtwarzacze%20MP3/IRIVER%20T60%204%20GB%20Czarny-8.html?utm_source=nokaut.pl&utm_medium=cpc&utm_campaign=2009-08&utm_content=8

&feature=fvw

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6033
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Odtwarzacz mp3 na długie trasy
« 10 Sie 2009, 00:07 »
Polska premiera, nono... ciekawe, co na to Tusk ;)
Cena niebłaha, ale i tak lepsza od tego Samsunga z Merano ;) Dzięki - pomyślę nad tym
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...


Offline Mężczyzna yoshko

  • Administrator
  • Kto smaruje ten jedzie.
  • Wiadomości: 15281
  • Miasto: Świnoujście - Biała Podlaska
  • Na forum od: 11.06.2009
    • Blog Yoshkowy
Odtwarzacz mp3 na długie trasy
« 10 Sie 2009, 00:12 »
Ile to trzyma na jednym paluszku ew. na akumulatorku 1200mA? :)

Offline Mężczyzna Robert

  • łyżka dziegciu
  • Wiadomości: 4764
  • Miasto: Konin
  • Na forum od: 03.12.2007
Odtwarzacz mp3 na długie trasy
« 10 Sie 2009, 00:29 »
producent podaje 18h

akku AAA 1200 mA? są takie w ogóle? czy to jakieś cuda z Allegro?

Offline Mężczyzna yoshko

  • Administrator
  • Kto smaruje ten jedzie.
  • Wiadomości: 15281
  • Miasto: Świnoujście - Biała Podlaska
  • Na forum od: 11.06.2009
    • Blog Yoshkowy
Odtwarzacz mp3 na długie trasy
« 10 Sie 2009, 00:32 »
Chyba, żle strzeliłem z pojemnością. ;)
Myślałem, że już takie produkują :D

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6033
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Odtwarzacz mp3 na długie trasy
« 10 Sie 2009, 09:48 »
Ja mam 1000 mAh Energizera. Póki co większych nie widziałem. Ale ile moje odtwarzacze na tym działają, to Ci nie powiem, bo nigdy nie mierzyłęm. Jak się bateria konczy, to wkładam następną i mnie o to głowa nie  boli ;)

PS. 18 godzin brzmi lekko wyśrubowanie, ale wykonalnie na dobrej alkalicznej, jesli nie jest nazbyt zimno.
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...


Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6033
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Odtwarzacz mp3 na długie trasy
« 4 Lut 2010, 21:33 »
No więc mam tego iRivera T60 od kilku dni. Miał być na gwiazdkę, ale sklep nie miał na stanie i przyszedł dopiero w zeszłym tygodniu ;) Oto pierwsze wrażenia:

Zalety:
+ długo trzyma bateria. Nie wiem ile, bo nie udało mi się jeszcze zużyć pierwszej :shock:
+ zasilanie AAA
+ kolorowy wyświetlacz można wyłączyć oraz regulować czas świecenia, co oszczędza baterię
+ zapamiętuje miejsce, w którym został wyłączony (niby oczywiste, ale mam pewien model noname, który tego nie umie :P)
+można przewijać od końca pliku ku tyłowi (tzn. zaczynamy przewijać na początku pliku nr 2, a on cofa do końcówki pliku nr 1 i dalej wstecz - w wielu modelach jest to niemożliwe)
+ ma wbudowany zegar (przydaje mi się, jak przy nim zasypiam i nie chce mi się włączać telefonu ;) )
+ radio, ale nie sprawdzałem jeszcze, jak dobrze odbiera


Wady:
- do nawigacji służy pięciofunkcyjny joystick - zapewne kiedyś zacznie nawalać, a już teraz jest "nerwowy", tzn. zamiast funkcji "wcisku" czasem reaguje jak na "przesunięcie". To jeszcze pół biedy, ale czasem przy "przesuń i przytrzymaj" reaguje jak przy "przesuń", co ma ten efekt, że zamiast przewijania (cofnięcia o kilka zdań) robi "skip", a to boli, gdyż...
- bardzo wolno przewija - ffwd i rev to prędkość zaledwie ok. 10x (a może i mniej?) prędkość odtwarzania, na dodatek nie przyspiesza w miarę upływu czasu, jak to jest w większości innych modeli, co oznacza, że przy długich plikach (np. półgodzinnych plikach audiobooka), jak się niebacznie "skipnie" w połowie pliku, to przewijanie do poprzedniego miejsca trwa kilka minut :oops:

Jak mi się coś przypomni, to dopiszę, a jak są pytania, to proszę bardzo :)
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...


Offline Mężczyzna yoshko

  • Administrator
  • Kto smaruje ten jedzie.
  • Wiadomości: 15281
  • Miasto: Świnoujście - Biała Podlaska
  • Na forum od: 11.06.2009
    • Blog Yoshkowy
Odtwarzacz mp3 na długie trasy
« 4 Lut 2010, 21:45 »
Potnij audiobooka na 5 minutowe kawałki ;)

Szukam coś na baterię bo obecnie posiadam Sansę Clip, która tylko ma ochotę ładować się przez USB. :(

Jak na razie nie widzę, żadnych minusów. :D

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6033
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Odtwarzacz mp3 na długie trasy
« 4 Lut 2010, 21:56 »
Oczywiście, można pociąć i jeśli joystick będzie się zachowywał coraz gorzej, to pewnie tak zrobię.
Nie chodzi jednak o 1 audiobooka, ale o 90 GB, a to już "trochę" roboty 8)
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...


Offline Mężczyzna yoshko

  • Administrator
  • Kto smaruje ten jedzie.
  • Wiadomości: 15281
  • Miasto: Świnoujście - Biała Podlaska
  • Na forum od: 11.06.2009
    • Blog Yoshkowy
Odtwarzacz mp3 na długie trasy
« 4 Lut 2010, 22:02 »
Ładna kolekcja :D
Chciałem kiedyś włączyć cos na podróż ale nie mogłem sie zdecydować co. Przy czym dobrze jedzie się ...?

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum