Autor Wątek: Transcontinental No6  (Przeczytany 10456 razy)

Offline Mężczyzna rmk

  • Wiadomości: 354
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 12.01.2013
Odp: Transcontinental No6
« 11 Lut 2019, 21:33 »
Masz żonę? Masz dziecko?
 

Offline Mężczyzna emes

  • i tak nie dojedzie
  • Wiadomości: 3348
  • Miasto:
  • Na forum od: 09.06.2010
    • http://north-south.info
Odp: Transcontinental No6
« 11 Lut 2019, 22:40 »
Masz żonę? Masz dziecko?

A jakie to ma znaczenie?

Bo jakoś węszę ciąg dalszy w stylu "skoro nie masz, to nie zrozumiesz sytuacji". A to są argumenty poniżej pasa. Ale może źle węszę i się czepiam, wtedy przepraszam.

Kosola i Wilk słusznie piszą. Nie warto w takim momencie wieścią się dzielić i człowiekowi już działającemu w ekstremalnych warunkach wrzucać dodatkowego bagażu emocjonalnego. Chyba że byłaby to sytuacja tak poważna, że uzasadniałaby komunikat "przerywaj wyścig, pakuj się, potrzebujemy Cię tu i teraz". To co innego.

Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 7118
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010
Odp: Transcontinental No6
« 11 Lut 2019, 22:46 »
Masz żonę? Masz dziecko?
Mam. I co teraz?
Bo dalej nie wiem.

Offline Mężczyzna rmk

  • Wiadomości: 354
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 12.01.2013
Odp: Transcontinental No6
« 11 Lut 2019, 22:53 »
Dla mnie ma znaczenie czy ktoś ma dziecko i żonę wypowiadając się w tej sytuacji. Jakie argumenty poniżej pasa? Po prostu zadałem pytanie, które pomoże mi w zrozumieniu tego co piszecie. I tyle.
 

Offline Wilk

  • Wiadomości: 8731
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Transcontinental No6
« 11 Lut 2019, 23:03 »
Dla mnie ma znaczenie czy ktoś ma dziecko i żonę wypowiadając się w tej sytuacji. Jakie argumenty poniżej pasa? Po prostu zadałem pytanie, które pomoże mi w zrozumieniu tego co piszecie. I tyle.

Bo to jest oczywiste pytanie z tezą, jaką Emes już napisał, czyli "jak nie masz żony i dziecka - to nie masz pojęcia o czym gadasz". Nie ma żadnego znaczenia czy ma się żonę i dziecko czy się nie ma dla oceny takiej sytuacji. Niczym sytuacja dotycząca dziecka nie różni się od np. sytuacji w której nasza matka by tę rękę złamała. Miałem osobiście taki przypadek jak to mama była na nartach, a tata miał w tym czasie wypadek samochodowy, nie jakiś specjalnie groźny. I nie poinformował o sytuacji - właśnie dlatego by nie psuć wyjazdu mamie, która i tak by nic w tej sytuacji nie zmieniła, a tylko by się zdenerwowała i miałaby urlop częściowo schrzaniony.
„Nic mi po srebrze, nic mi po złocie,
Nic po chudobie —
Niech z głodu zamrę, przy krzywym płocie,
Byle przy tobie!“

Offline Mężczyzna rmk

  • Wiadomości: 354
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 12.01.2013
Odp: Transcontinental No6
« 11 Lut 2019, 23:08 »
Dla Ciebie nie ma, dla mnie ma. Dziękuję, dobranoc.
 

Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 7118
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010
Odp: Transcontinental No6
« 11 Lut 2019, 23:11 »
Dla Ciebie nie ma, dla mnie ma. Dziękuję, dobranoc.
No to wyjaśnij.

Offline Mężczyzna wiki

  • Nie spać! Jechać!
  • Wiadomości: 748
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 28.01.2016
    • ekstremalna strona rowerowa
Odp: Transcontinental No6
« 12 Lut 2019, 05:41 »
Może trzeba na to spojrzeć od innej strony. Czy startując w ultramaratonie chciałbym być poinformowany, że ktoś najbliższy złamał nogę? Sprawa indywidualna, różne priorytety. Pewnie odpowiedzi nie byłyby jednoznaczne. Być może po powrocie zaskoczenie i pretensje: dlaczego mi od razu nie powiedziałaś?
rowerem na księżyc (73,8%)

Offline Mężczyzna cyniczny

  • Wiadomości: 248
  • Miasto: Piaseczno
  • Na forum od: 26.11.2012
    • Wycieczki rowerowe bliższe i dalsze
Odp: Transcontinental No6
« 12 Lut 2019, 05:55 »
Może trzeba na to spojrzeć od innej strony. Czy startując w ultramaratonie chciałbym być poinformowany, że ktoś najbliższy złamał nogę? Sprawa indywidualna, różne priorytety. Pewnie odpowiedzi nie byłyby jednoznaczne. Być może po powrocie zaskoczenie i pretensje: dlaczego mi od razu nie powiedziałaś?

Dokładnie tak.
Dodam jeszcze, że są złamania i złamania. Jedne wymagają tylko usztywnienia przez określony czas, inne kilkugodzinnej operacji pod całkowitą narkozą - nie wiem jak było w tym przypadku.
I jeszcze jeden aspekt, nawet jeśli to złamanie było z tych "lekkich", to w dobie powszechnej komunikacji jest duża szansa, że znajdzie się ktoś kto smsem/mailem/messengerem/whatsup-em zapyta ojca:"Słuchaj słyszałem że Olek miał wypadek, wszystko ok?".
Dlatego w takich sprawach zdaję się na trzeźwy osąd mojej żony. Znam ją, ufam jej i wiem że jeśli mówi/pisze: "Młody złamał rękę, ale wszystko ok, nie ma tragedii, jedź, odpoczywaj spokojnie" to wiem, że ze spokojem duszy mogę to robić. A jeśli napisze, że muszę wracać to znaczy sytuacja jest poważna i zabieram d... w troki do domu.

Offline Mężczyzna poziom

  • Wiadomości: 437
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 11.12.2016
    • cyklotripy
Odp: Transcontinental No6
« 12 Lut 2019, 09:36 »
Wypowiadać się może każdy i każdy czy mający dzieci czy nie ma trochę inne podejście. Sprawa mega indywidualna, o którą kłócenie się ma sens żaden.
Ja osobiście byłbym na żonę wściekły gdyby mnie nie poinformowała i mam nadzieję, że o tym wie. Ba jestem prawie pewien.
Pewnie gdyby rower był dla mnie na 1. miejscu, już dawno zrealizowałbym wiele planów. Ale na 1. miejscu są dla mnie córki.
Zaznaczam: dla kogoś nadal mogą dzieci być na 1. miejscu a jednak wolałby nie wiedzieć, jeśli nie działoby się coś naprawdę złego.
Szanuję. Mam inaczej.

Offline Mężczyzna kosola

  • Kosma
  • Wiadomości: 293
  • Miasto: Leszno
  • Na forum od: 05.01.2016
Odp: Transcontinental No6
« 12 Lut 2019, 14:17 »
Swoją drogą żona się nie popisała informując go o stanie zdrowia syna.
Czytam i nie wierzę. Ty tak serio?

Oczywiście, że na serio. Od żartów jest dział "Humor",ewentualnie "Hyde Park".

Czemu ograniczasz się tylko do takiego płytkiego pytania? Rozwiń proszę swoją myśl i przedstaw swoje zdanie. Gdy zadajesz takie pytanie czuję się ustawiany przez Ciebie w pozycji jakiegoś półgłówka, którego nie należy traktować na poważnie.


Masz żonę? Masz dziecko?

"a przejechałeś kiedyś jakieś kilkudniowe ultra? wiesz co to jest mieć w nogach blisko 3500 km i dalej jechać bez przerwy na sen ? "

Na pewno nie raz oceniałeś innych, nie będąc wcześniej w ich sytuacji. Każdy to robił - i bardzo dobrze, że to robił !

Takie bezsensowne pytania jak te Twoje ( również takie, które ja przytoczyłem powyżej) można mnożyć ale donikąd to nie prowadzi. Zresztą stosując tę retorykę można uznać facetów ginekologów za kompletnie bezużytecznych, no bo skoro mają inne organy niż kobiety to co oni mogą wiedzieć ...


Można przyjąć, że zawodnik przed startem uzgodnił z członkami rodziny, że zostanie on poinformowany o ewentualnym wypadku czy chorobie ( nawet najmniejszej). Ja w każdym razie nie chciałbym być o takich drobnych urazach informowany ( co innego gdy przytrafi się coś bardzo poważnego) i nie informowałbym jadącego swoje zawody członka rodziny. Udzielenie takiej informacji , w takich okolicznościach narobi więcej szkody niż pożytku.

Offline Mężczyzna Żubr

  • Wiadomości: 1940
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 03.11.2010
Odp: Transcontinental No6
« 12 Lut 2019, 21:30 »
A tutaj wspomnienia z wyścigu Francuza Stephane'a Ouaja.

Skądś znam te twarz :D Ja obstawiam, że posiadanie bujnej brody i fryzury i noszenie okularów, ma jakiś związek z seryjnym łapaniem gum, bo też miewałem takie przypały.

Ja bym też obstawiał, że winne łatki jak ich używał. To był bardzo upalny i suchy rok i mi też w 2018 klej do łatek nie działał na wielu wyjazdach. Ale to jest tak, że przy każdej kolejnej dętce, coraz więcej rzeczy zaczyna przeszkadzać i coraz więcej jest winne.
Gość nosi okulary, nie wiem jak z jego wzrokiem dokładnie ale to mogło mieć wpływ. Szczególnie jak zdarzyło mu się zmieniać, czy łatać w nocy. W zdenerwowaniu łatwo coś przeoczyć, można np. nie zauważyć drucika wbitego w oponę na sztorc, serio  ;)

Offline Wilk

  • Wiadomości: 8731
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Transcontinental No6
« 12 Lut 2019, 22:30 »
Skądś znam te twarz :D Ja obstawiam, że posiadanie bujnej brody i fryzury i noszenie okularów, ma jakiś związek z seryjnym łapaniem gum, bo też miewałem takie przypały.

Rzeczywiście z twarzy bardzo podobny do Ciebie ;)
„Nic mi po srebrze, nic mi po złocie,
Nic po chudobie —
Niech z głodu zamrę, przy krzywym płocie,
Byle przy tobie!“

Offline Kobieta Magia

  • Wiadomości: 330
  • Miasto: Świnoujście
  • Na forum od: 17.03.2014
    • Magia
Odp: Transcontinental No6
« 14 Lut 2019, 17:21 »
Swoją drogą żona się nie popisała informując go o stanie zdrowia syna.
Czytam i nie wierzę. Ty tak serio?

Oczywiście, że na serio. Od żartów jest dział "Humor",ewentualnie "Hyde Park".

Czemu ograniczasz się tylko do takiego płytkiego pytania? Rozwiń proszę swoją myśl i przedstaw swoje zdanie. Gdy zadajesz takie pytanie czuję się ustawiany przez Ciebie w pozycji jakiegoś półgłówka, którego nie należy traktować na poważnie.
Proszę nie czuj się ustawiany. Ja jedynie nie rozumiem takiej oceny. To ich układ, jej świadomość, jej samotność w tej sytuacji, może nawet chciała mu dopiec z zazdrości, że się realizuje. To jest ich. Ich dziecko. Ich życie, ich relacja.
A to jakie ty masz uzgodnienia z rodziną w obawie o swoją psychikę podczas wyścigu to twoja sprawa.

Tagi:
 




Organizujemy







Partnerzy

Patronat






Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum