Autor Wątek: Rażenie prądem  (Przeczytany 7293 razy)

Rowerzysta46

  • Gość
Rażenie prądem
« 5 Sty 2018, 22:47 »
Witam, pewnego dnia miałem drobną kolizje na rowerze, od tego momentu miało miejsce chyba coś rzadko spotykanego, podczas hamowania gdy dotknąłem manetek raził mnie prąd. Opis elektryki dynamo w pieście, przewód dwużyłowy wyprowadzony jest do lampki przedniej diodowej. Lampka przednia ma z tyłu wyjście by podłączyć lampkę tylną. Przewód dwużyłowy schowany jest w ramie, który po chwili wpinam w tylni błotnik który pełni funkcje przewodu dwużyłowego, kawałek dalej z tylnego błotnika wychodzi przewód dwużyłowy, który podłączony jest do lampki tylnej, żarówka zwykła.

Pomyślałem sobie zapewne nastąpiło gdzieś przebicie, ale gdzie? wymieniłem przewód w ramie, ale problem został, więc przyjrzałem się tylnej lampce. Odkręciłem ją i zauważyłem, że śruba mocująca tylną lampkę przechodzi przez metalową blaszkę po której płynie prąd, a następnie mocowana jest do bagażnika. Po odgięciu i ominięciu blaszki problem zniknął. Ale zastanawiam się czy rzeczywiście to tu tkwi problem? ingerowałem w coś co było zrobione fabrycznie, a może to dynamo w pieście się popsuło i daje większe napięcie lub większy prąd? może ktoś z Was spotkał się z taką sytuacją?   

Offline Mężczyzna piechucki

  • Wiadomości: 215
  • Miasto: Zgierz - łódzkie
  • Na forum od: 28.10.2016
Odp: Rażenie prądem
« 6 Sty 2018, 10:41 »
Opis elektryki dynamo w pieście
I moja intuicja, i słownik https://sjp.pwn.pl/szukaj/piasta.html podpowiadają mi, że dynamo jest w piAście.
A co do meritum, to skoro dynamo jest już w tej piaście (i z reguły jeden biegun, najczęściej "-", ma połączony metalicznie z ramą), to naciskając klamki musiałeś gdzieś przerwać gdzieś obwód i zaindukowało się jakieś napięcie (analogicznie jak cewka wysokiego napięcia w samochodzie z przerywaczem (mechanicznym lub elektronicznym).

Offline Mężczyzna MEC

  • Wiadomości: 99
  • Miasto: Nowy Tomyśl
  • Na forum od: 17.12.2016
Odp: Rażenie prądem
« 6 Sty 2018, 19:04 »
blaszka przy mocowaniu lampki to powinna być tzw masa (-),  masa musi być na ramie, prawdopodobnie zamieniłeś gdzieś po drodze kable dlatego zamiast masy na ramie miałeś fazę  (+)

Offline Mężczyzna hansglopke

  • Wiadomości: 2457
  • Miasto: Zduńska Wola
  • Na forum od: 22.02.2013
Odp: Rażenie prądem
« 6 Sty 2018, 19:39 »
blaszka przy mocowaniu lampki to powinna być tzw masa (-),  masa musi być na ramie, prawdopodobnie zamieniłeś gdzieś po drodze kable dlatego zamiast masy na ramie miałeś fazę  (+)

A co ma piernik do wiatraka? 
"Rower do ultra musi być przede wszystkim wygodny. Reszta jest mniej ważna."  - Turysta

Offline Mężczyzna MEC

  • Wiadomości: 99
  • Miasto: Nowy Tomyśl
  • Na forum od: 17.12.2016
Odp: Rażenie prądem
« 6 Sty 2018, 19:45 »


A co ma piernik do wiatraka?

... tą samą liczbę liter...
a tak na poważnie, "kopie" faza a nie masa

Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 8389
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010
Odp: Rażenie prądem
« 6 Sty 2018, 20:02 »
Ale to są pojęcia względne.
"Kopie" nie faza ani masa tylko napięcie, czyli różnica potencjałów.

Rowerzysta46

  • Gość
Odp: Rażenie prądem
« 6 Sty 2018, 22:27 »
Witam i przepraszam za pomyłkę oczywiście dynamo w piaście. Kombinowałem na różne sposoby zaminiałem kable plus z minusem i to też nic nie dało. Pomogła taka opcja odłączenie od przedniej lampki, przewodów które idą do tylnej lampki, ale takie rozwiazanie mnie nie urządzało bo lampka tylna ma działać. Różnica potencjałów hmm musze o tym poczytać bo nie znam się. Ale może fakt że w czasie wypadku narożnik błotnika tarł chwile po asfalcie, starł się lakier i to ma wpływ na tą sytuacje. Błotnik narożnik czarnym lakierem zamalowalem ale problem pozostał. Taki problem w rowerze szok.

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 4003
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Odp: Rażenie prądem
« 7 Sty 2018, 14:09 »
Taki problem w rowerze szok.
Zdumiony jestem, że taka ilość prądu jaką generuje to nasze dynamoi może "kopnąć". Rozwiązanie z przewodzącymi elementami zalaminowanymi w błotniku jest marne. Z biegiem czasu pogarsza się dramatycznie połączenie między nitem, w którym zaciskasz kabel a tą listwą zatopioną w plastiku. Może tutaj jest Twój problem. Ale żeby kogoś prąd kopał w rękę z dynama w rowerze. Szok.

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie! - L. Staff

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 6752
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Odp: Rażenie prądem
« 7 Sty 2018, 14:16 »
Zdumiony jestem, że taka ilość prądu jaką generuje to nasze dynamoi może "kopnąć".
Ilość jest marna, ale napięcie przy braku obciążenia jest całkiem pokaźne. Zasada działania dynama w piaście jest podobna jak w iskrowniku ze starego motocykla.

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 4003
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Odp: Rażenie prądem
« 7 Sty 2018, 17:59 »
Ilość jest marna, ale napięcie przy braku obciążenia jest całkiem pokaźne. Zasada działania dynama w piaście jest podobna jak w iskrowniku ze starego motocykla.
Dzięki. Kiedyś miałem motorower Komar 3 i wsadziłem palec zamiast świecy. Kopnęło tak, że na jakiś moment straciłem "władze" w ręce. Więc mam szacunek dla napięcia ze "starego iskrownika".
Jak zatem jest zabezpieczane dynamo, kiedy np zjeżdżamy 50 km/h a obciążenia żadnego nie ma?

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie! - L. Staff

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 6752
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Odp: Rażenie prądem
« 7 Sty 2018, 18:06 »
Napięcie nie jest tak wysokie jak motocyklu, ze względu na brak dodatkowego uzwojenia wysokiego napięcia. Ale wygenerowanie ok 50V nie jest niczym niezwykłym.
Jak zatem jest zabezpieczane dynamo, kiedy np zjeżdżamy 50 km/h a obciążenia żadnego nie ma?
To zależy. W większości przypadków zabezpieczenie jest wbudowane w lampkę/ładowarkę. Także jej fizyczne odłączanie nie jest zbyt mądrym pomysłem...

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna hansglopke

  • Wiadomości: 2457
  • Miasto: Zduńska Wola
  • Na forum od: 22.02.2013
Odp: Rażenie prądem
« 7 Sty 2018, 18:28 »
Jeżeli jest tam 50V i prąd 50mA to może "kopnąć".  Tylko musi być różnicw potencjałów jak wspomniano.
Ptaka na drucie siedzącego jakoś nie kopie a człowieka na rowerze tak. Szok.
"Rower do ultra musi być przede wszystkim wygodny. Reszta jest mniej ważna."  - Turysta

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 4003
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Odp: Rażenie prądem
« 7 Sty 2018, 18:30 »
To zależy. W większości przypadków zabezpieczenie jest wbudowane w lampkę/ładowarkę. Także jej fizyczne odłączanie nie jest zbyt mądrym pomysłem...
Dzięki. Będę pamiętał na przyszłość.

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie! - L. Staff

Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 8389
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010
Odp: Rażenie prądem
« 7 Sty 2018, 19:06 »
Bezpieczne raczej jest, co najwyżej możesz poczuć dyskomfort.
Żeby "kopnęło" musi być napięcie, ale żeby zrobiło krzywdę to potrzebna jest jeszcze energia.

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 8994
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: Rażenie prądem
« 7 Sty 2018, 19:27 »
Żeby "kopnęło" musi być napięcie, ale żeby zrobiło krzywdę to potrzebna jest jeszcze energia.
Czasem chwila utraty panowania nad rowerem może zrobić krzywdę, jeśli kopnie po dohamowaniu na szybkiej serpentynie bez barierek.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum