Autor Wątek: Plany rowerowe i postanowienia na 2018 r.  (Przeczytany 7832 razy)

Offline Wilk

  • Wiadomości: 10433
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
U nas w tym roku planów rowerowych mało, bo wyjeżdżamy na dłuższy czas i nie mamy możliwości zabrać ich ze sobą. Nie pojawimy się też na dwóch najbliższych zlotach :( Mam jednak nadzieję, że uda się kupić/wypożyczyć na miejscu jakieś rowery i pojeździć po okolicy. Jeśli tak się stanie, na pewno wrzucimy jakąś relację :)

To co to za gruby wyjazd, że aż 2 lata Was nie będzie? Ludożerka domaga się szczegółów ;)

Offline Mężczyzna pietiaschka

  • Wiadomości: 38
  • Miasto: Nowy Dwór Gdański
  • Na forum od: 10.01.2018
Plany? W maju prawie dwa tygodnie rowerowania w Gruzji. Bilety już kupione, teraz rozmyślanie nad ustaleniem trasy. W lipcu chcę wyrwać syna na 7-10 dni na Wiślaną Trasę Rowerową; w sierpniu nieco ponad tydzień na Ukrainie. Do tego przynajmniej kilkanaście 2-3 dniowych wypadów na zorganizowane imprezy PTTK oraz innych organizatorów. Rok zapowiada się ciekawie.

Offline Giovanni

  • Wiadomości: 2593
  • Miasto: Gdynia
  • Na forum od: 06.06.2008
    • bikestats
Cytuj
7-10 dni na Wiślaną Trasę Rowerową
Z synem na maraton Wisła 1200..nieźle ;)


"Za dobrych czasów liczyłem wakacje według ilości ognisk, liczyłem wakacje według ilości nocy przespanych pod namiotem."
https://www.strava.com/athletes/27761512

Offline Mężczyzna pietiaschka

  • Wiadomości: 38
  • Miasto: Nowy Dwór Gdański
  • Na forum od: 10.01.2018
Nie, na maratony to ja się nie nadaję  ;D
Syn ma 12 lat więc to też nie dla niego. Chcemy jechać czysto turystycznie, z namiotem. Nic na siłę, ile pogoda pozwoli.

Offline Kobieta linuś

  • Wiadomości: 209
  • Miasto: Nowy Tomyśl
  • Na forum od: 01.01.2018
Nie, na maratony to ja się nie nadaję  ;D
Syn ma 12 lat więc to też nie dla niego. Chcemy jechać czysto turystycznie, z namiotem. Nic na siłę, ile pogoda pozwoli.

Też mam taki plan, turystycznie po 120 - 140 km dziennie wzdłuż Wisły, począwszy spod Warszawy, aż po Park Beskidu Śląskiego. Trasa nastawiona przede wszystkim na to by jak najwięcej zwiedzić, zobaczyć. To jest plan na sierpień tego roku na jakiś tydzień:)
To było dla mnie jak olśnienie.

Offline Mężczyzna Fanky

  • Trzeba żyć natychmiast,jest później niż się wydaje
  • Wiadomości: 68
  • Miasto: Tychy
  • Na forum od: 23.01.2017
    • .... z Kórnika w POLSKĘ i ŚWIAT
jak co roku plany, plany ....

To ja też:
1. Majówkowy rodzinny wyjazd sakwiarski, żona już namówiona, dzieci też, więc zobaczymy jak nam pójdzie całą rodziną. Trasa w przyjaznym rowerzystom środowisku, czyli niemiecki szlak Elberadweg, odcinek od Magdeburga do Drezna.
2. Pojechać na Lubelski Maraton Turystyczny (Nielisz-Cyców-Niemce) na lajtowym dystansie 210km  ;)
3. Wdrapać się rowerowo na Szrenicę.  :icon_exclaim: :icon_exclaim: :icon_exclaim:
4. Jak się uda zapisać to drugie podejście do wjazdu na Śnieżkę.  :o :o :o
5. .... i dużo więcej jeździć z rodzinką w wakacje.  :icon_idea: :icon_exclaim: :icon_idea: :icon_exclaim: :icon_idea:
----------------------------------------------------

Offline Mężczyzna Mariobiker

  • Wiadomości: 534
  • Miasto: Niedrzwica
  • Na forum od: 13.06.2013
2. Pojechać na Lubelski Maraton Turystyczny (Nielisz-Cyców-Niemce) na lajtowym dystansie 210km  ;)

To lubię  ;D

Jeśli nie masz pasji ... to znaczy że marnujesz swój czas.

Offline Mężczyzna Fanky

  • Trzeba żyć natychmiast,jest później niż się wydaje
  • Wiadomości: 68
  • Miasto: Tychy
  • Na forum od: 23.01.2017
    • .... z Kórnika w POLSKĘ i ŚWIAT
2. Pojechać na Lubelski Maraton Turystyczny (Nielisz-Cyców-Niemce) na lajtowym dystansie 210km  ;)

To lubię  ;D

Muszę w końcu poznać tą legendarną wschodnią gościnność  ;D ;D ;D
----------------------------------------------------

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 6437
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
U nas w tym roku planów rowerowych mało, bo wyjeżdżamy na dłuższy czas i nie mamy możliwości zabrać ich ze sobą. Nie pojawimy się też na dwóch najbliższych zlotach :( Mam jednak nadzieję, że uda się kupić/wypożyczyć na miejscu jakieś rowery i pojeździć po okolicy. Jeśli tak się stanie, na pewno wrzucimy jakąś relację :)
Zwykle samolotem się da zabrać rowery jako sprzęt sportowy, ale czasem płaci się za segmenty lotu. Jeśli linia nie obsługuje takiego bagażu, to zwykle jest jeszcze opcja cargo, ale cena jest zazwyczaj wysoka. Jeśli jedziecie na dłuższy czas w jedno miejsce blisko morza to można wysłać drogą morską - kontenerem. Potrwa to trochę :) ale są firmy, które ogarniają tego typu transport. Zamawiacie jedną europaletę, na tym lokujecie rozłożone na części rowery, 120 cm x 80 cm, powinny wejść - przymiarkę możecie zrobić na podłodze czy się zmieścicie z ramą - nic nie może wystawać. Przy okazji można zabrać inne rzeczy, niestety wadą jest kwestia opłacania cła od pewnej wartości.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Kobieta Janus

  • Wiadomości: 3442
  • Miasto: Melbyn
  • Na forum od: 20.06.2010
Przy okazji można zabrać inne rzeczy, niestety wadą jest kwestia opłacania cła od pewnej wartości.
Przewóz rzeczy osobistych jest chyba zwolniony z cła. Tak czy inaczej, jeśli już to pewnie weżmiemy rowery samolotem. Jeszcze pomyślimy.

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 6437
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Przewóz rzeczy osobistych jest chyba zwolniony z cła. Tak czy inaczej, jeśli już to pewnie weżmiemy rowery samolotem. Jeszcze pomyślimy.
Zwykle przy przesyłkach się płaci cło i o ile sama opłata nie jest droga (bywa, że jest zerowa) o ile rozpatrywanie trwa. Kilka lat temu nasiona z Australii spędziły na cle 2 miesiące (i potem u nas szczęśliwie wykiełkowały), w listopadzie kilka godzin, ale wtedy byliśmy mądrzejsi i daliśmy wycenę rynkową łubinu w hurcie (wyszło kilka euro). Namiot z USA też przyszedł bez cła, ale to jakiś przypadek - bo na przykład pokrowiec na rower z Japonii oclili. Jeśli linia lotnicza oferuje możliwość zabrania rowerów (nawet za 200 eur) to je weźcie. Na miejscu w Perth udało mi się zorganizować takie sprzęty wyprawowe:
damkę:


i kolarkę:

Oba się doskonale sprawdzały, ale jednak na kilka-kilkanaście dni pod sakwy przydałby się jednak solidniejszy sprzęt.
« Ostatnia zmiana: 28 Sty 2018, 18:37 podjazdy »
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna piotrekke

  • Wiadomości: 20
  • Miasto: Brzozów
  • Na forum od: 30.01.2018
    • RBRower
Plany na 2018 r. ? Jak co roku 10-14 dniowa wyprawa rowerowa a w tym roku będą to ponownie Alpy - Francja, Szwajcaria, Włochy :-)
Trasa w trakcie ustalania. Może jakieś podpowiedzi co do trasy ? Jakieś ciekawe przełęcze ? Miejsca które warto zobaczyć ?

RBRower

Offline Mężczyzna sombra

  • Lubię ciszę... więc kręcę głównie nocą.
  • Wiadomości: 244
  • Miasto: Skierniewice
  • Na forum od: 04.11.2016
    • blog
Pojeździć  dłuższe  dystanse niż 200 km.
Dokończyć wjazd na Przełęcz Karkonoską (w ubiegłą Wielkanoc zwróciłem gdy dopadła mnie zadymka)
I nadal cieszyć się powrotem do "kręcenia"...

Offline Mężczyzna emes

  • i tak nie dojedzie
  • Wiadomości: 3919
  • Miasto:
  • Na forum od: 09.06.2010
    • http://north-south.info
Solidnie poprawić wynik na BBT, domknąć zbieranie gmin w przynajmniej jednym województwie, do końca roku wykręcić przynajmniej te 6kkm (a obowiązków szykuje się sporo i będę miał mało czasu).

Offline Mężczyzna sombra

  • Lubię ciszę... więc kręcę głównie nocą.
  • Wiadomości: 244
  • Miasto: Skierniewice
  • Na forum od: 04.11.2016
    • blog
A czy ktoś ma na ten rok w planach - Pierścień Tysiąca Jezior?

Tagi:
 




Organizujemy








Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum