Autor Wątek: North Cape 4000  (Przeczytany 75471 razy)

Offline Mężczyzna Alois Lerche

  • Wiadomości: 1381
  • Miasto: Orzesze
  • Na forum od: 25.11.2015
Odp: North Cape 4000
« 24 Wrz 2018, 10:38 »


A czy Ty zapoznałeś się z treścią polisy przed startem? :)



Nie bo nie zwróciłem nawet uwagi na fakt że je oferują, być może zauważyłem że jest ubezpieczenie ale takie oferty traktuję tak jak ubezpieczenie w karcie kredytowej itp.

Odnośnie reklam w monitoringu cofam moje zastrzeżenie i pretensje pod adresem apki Roberta w istocie jest tak że mnie ta reklama u niego strasznie  irytowała i moje spojrzenie jest obciążone tym osobistym uprzedzeniem a faktycznie Neveralone też miała głupie reklamy. Przyznaję że moje pozytywne odbieranie tej apki może być podyktowane tzw. efektem dostępności tj. wieloma negatywnymi komentarzami przed wyścigiem które znacznie obniżyły moje oczzekiwania i w ich kontekście byłem pozytywnie zaskoczony. Odnośnie niekompatybilności z telefonem o której wspomina Wilk to byłaby to wielka wtopa gdyby w istocie tak było że oprogramowanie  nie wspiera jakichś konkretnych urządzeń czy też wersji rozwojowych androida czy systemu operacyjnego w aparatach Apple bo na symbiana to chyab wogóle nie działa ale to juz raczej rozwiązanie dość archaiczne i wydaje mi się że nic dziwnego że nie wspierane. Nie wiem co za urządzenie miał Wilk i jaki system ale podejrzewam że skoro czasem był widoczny a czasem nie to jednak interweniował tam również sam... Nie robię z tego wyrzutu, czytałem wcześniej jak pisał że być może będzie musiał ze względu na oszczędzanie  energii jedynie wydaje mi się ze może tak być że ocena wskazująca na wysokie zużycie energii ma subiektywny charakter a i nie zaskoczyłoby mnie użycie przycisku wyłącz monitoring dla poprawy sytuacji taktycznej co w czołówce i walce o miejsce w sytuacji wycieńczenia organizmu nie jest bagatelne. Myślę że rozwiązaniem tego byłoby jednak zobowiązanie  zawodników do dbania o to by ślad był zapisywany by można było weryfikować go również online. Taka sytuacja miałem np. w zawodach paralotniowych gdzie nieprzedstawienie tracku wiązało się z dyskwalifikacją.

Offline średni

  • Wiadomości: 1313
  • Miasto: Strzelce Op.
  • Na forum od: 18.02.2009
Odp: North Cape 4000
« 24 Wrz 2018, 10:54 »
Z tego co pamiętam to chyba każdy ubezpieczyciel inaczej traktuje jazdę rowerem czytaj np.wyprawkę,a wyścig wtedy jest zwyżka i to dosyć porządna.
Ten kto nie podróżuje nie zna wartości człowieka.
"Góry Uczą Pokory"

Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 8402
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010
Odp: North Cape 4000
« 25 Wrz 2018, 12:27 »
Sytuacja Maksyma wydaje się zmieniać trochę na lepsze.
Sprawca wypadku został zidentyfikowany, reszta info z FB poniżej.

Cytat: Olga Kozub (żona Maksyma), 25.09.2018
Dear friends,
currently we have the following situation with Maxym.
The doctors after observing dynamics during several days have decided not to conduct surgery on which they initially insisted.
The reasons are both the surgery cost (50000eur), and Maxym’s request to meet any possibilities to conduct this surgery (if it is required) in Ukraine.
Now the terms of Maxym’s release from the hospital are being considered along with the options of his transportation to Ukraine where the course of further treatment and surgery need will be clarified.
Within several days the police is bringing the case to court where charges against the offender who was identified and caught will be pressed.
At the same time the offender’s insurance company will be officially notified to compensate the hospital’s costs for treatment which for today is more 12000eur.
The only options of Maxym’s transportation to Ukraine now according to medical conditions are by vehicle and by ferry.
We are waiting for further information from the hospital about necessity to use a vehicle with special medical equipment and medical support.
Currently the following itinerary is being considered from Tromso to Gedser (Denmark), by ferry to Rostock (Germany) then through Poland to Ukraine where further treatment and rehabilitation will take place.
We are open for transportation options from Germany to Kyiv.
The transportation and further treatment costs will be covered with funds raised with your help.
We express the deepest gratitude to everybody involved!

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 13078
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: North Cape 4000
« 22 Paź 2018, 20:45 »
Moja relacja z wyścigu w końcu przygotowana, zapraszam do lektury na moją stronę:
http://wyprawyrowerowe.neostrada.pl/

Była to przygoda i wyzwanie dużego kalibru - każdemu to polecam. Wielodniowe ultra to jednak zupełnie inna para kaloszy niż te pułapu 500-1000km, a szczególnie jeśli chodzi o wyścig zagraniczny, z tak dużym przekrojem klimatycznym jak mieliśmy tutaj.

Wielkie podziękowania  dla Tomka, Blondasa i Wąskiego za pomoc w przygotowaniach i wspieranie na trasie; serdeczne podziękowania również dla wszystkich kibiców śledzących wyścig oraz dla Asi i Łatosia, których wizyta na trasie była bardzo sympatycznym urozmaiceniem.

A jako smaczek do relacji wrzucam krótki filmik "Arctic Fight"na który się załapałem, świetnie oddający klimat rywalizacji i jazdy na dalekiej Północy:

Offline Mężczyzna usulovski

  • Wiadomości: 1250
  • Miasto: Carlow, Irlandia
  • Na forum od: 17.07.2008
Odp: North Cape 4000
« 25 Paź 2018, 00:12 »
Śledziłem pilnie monitoring w trakcie wyścigu, fajnie było teraz porównać tamte wirtualne kibicowanie z faktyczną relacją, wyobrażenia z faktami. Gratuluję spektakularnego sukcesu. Miło było też zobaczyć nową relację na Twojej stronie;)

Offline Mężczyzna altharr

  • Wiadomości: 530
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 03.09.2013
Odp: North Cape 4000
« 25 Paź 2018, 08:18 »
Świetny wynik i relacja, jeszcze raz gratuluję.

Offline EASYRIDER77

  • Wiadomości: 3857
  • Miasto: INOWROCŁAW
  • Na forum od: 27.07.2010
Odp: North Cape 4000
« 25 Paź 2018, 08:33 »
gratulacje, fajnie to opisałeś. Podziwiam głowę (czyli psyche) - silna.

Ale komitet powitalny mnie rozwalił na mecie... czyli jego brak. Czysta kpina.

Już lepiej jeździj tak, abyś metę miał w Polsce, u nas zawsze ktoś, pewnie i z forum Cię przywita/ugości/ogrzeje.   

Offline Mężczyzna Johnny_n

  • Wiadomości: 466
  • Miasto: Bestwina
  • Na forum od: 09.05.2018
Odp: North Cape 4000
« 25 Paź 2018, 19:17 »
Fajna relacja i piękny wynik! Ponownie gratuluję! Czytając relacje, lepiej można zrozumieć jak znaczący to wynik - brawo!
Póki co, dla mnie chyba za wcześniej na takie wyzwania, choć już "ziarenko zasiane"... ;)
"Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie i to robi" - A.Einstein

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 13078
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: North Cape 4000
« 25 Paź 2018, 20:15 »
Wynikami to nie ma się co aż tak przejmować, ja akurat jechałem z przodu to się żyłowałem w tym kierunku, bo w drugiej fazie wyścigu, gdy zobaczyłem, że utrzymuję się z przodu - to szkoda już było tyle włożonego wysiłku by z walki o dobre miejsce zrezygnować.

Ale istota takich wyścigów to przede wszystkim wielka przygoda, a jazda przez pół Europy i 11 krajów to na pewno kawał przygody. Oczywiście mnóstwo osób łączy to z rywalizacją sportową (która kręci mnóstwo osób), ale jest i wiele osób dla których wynik jest mniej ważną sprawą. Liczy się raczej chęć sprawdzenia swoich możliwości i tego jak wypadamy na tle innych, bo niewątpliwie jazda w wyścigu wyzwala z organizmu więcej niż jazda solo, nawet wśród tych dla których rywalizacja nie jest pierwszoplanową sprawą

Offline Mężczyzna poziom

  • Wiadomości: 635
  • Miasto: ELW
  • Na forum od: 11.12.2016
    • cyklotripy
Odp: North Cape 4000
« 25 Paź 2018, 20:23 »
@Wilk - jeśli gdzieś o tym pisałeś, to sorki za męczenie...jaki miałeś sprzęt biwakowy ze sobą? Tarp? Namiot? Hamak?
Ani w relacji ani na fotach nie zauważyłem opisu/foty biwaku. Możliwe, że coś przeoczyłem..

Offline Mężczyzna usulovski

  • Wiadomości: 1250
  • Miasto: Carlow, Irlandia
  • Na forum od: 17.07.2008
Odp: North Cape 4000
« 25 Paź 2018, 20:32 »
Na marginesie, w relacji rzuciły mi się oczy frazy typu "tę drogę z znam z wyprawy z...", "ostatni raz jechałem tędy...", "dobrze znana mi droga z", itd. Masz Wilku jakąś zbiorczą mapę swoich wypraw i wyścigów?

Offline Mężczyzna Johnny_n

  • Wiadomości: 466
  • Miasto: Bestwina
  • Na forum od: 09.05.2018
Odp: North Cape 4000
« 25 Paź 2018, 21:58 »
Wynikami to nie ma się co aż tak przejmować,

Nie tyle chodzi o wyniki, co o w ogóle samo przejechanie takiego niesamowitego maratonu. Ten rok był moim pierwszym startów w ultramaratonach. Chyba lepiej by było zdobyć więcej doświadczenia w pomniejszych, zanim skocze na głęboką wodę. No i jeszcze trzeba by się podszkolić w angielskim, przynajmniej do stopnia komunikatywnego, bo "moja twoje zjeść" to raczej za mało. ;)  W każdym razie, jak nic nieprzewidzianego się nie wydarzy, to na pewno pojadę pełną pętlę MRDP.
"Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie i to robi" - A.Einstein

Offline Mężczyzna latant

  • Wiadomości: 176
  • Miasto: Ożarów Maz.
  • Na forum od: 19.04.2014
Odp: North Cape 4000
« 26 Paź 2018, 19:55 »
Przeczytałem, tak zgrabnie napisane że się chce pojechać  :icon_biggrin:  ... może kiedyś w innym równoległym wszechświecie  :icon_mrgreen:

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 13078
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: North Cape 4000
« 26 Paź 2018, 20:40 »
@Wilk - jeśli gdzieś o tym pisałeś, to sorki za męczenie...jaki miałeś sprzęt biwakowy ze sobą? Tarp? Namiot? Hamak?
Ani w relacji ani na fotach nie zauważyłem opisu/foty biwaku. Możliwe, że coś przeoczyłem..

Spałem pod namiotem.

Na marginesie, w relacji rzuciły mi się oczy frazy typu "tę drogę z znam z wyprawy z...", "ostatni raz jechałem tędy...", "dobrze znana mi droga z", itd. Masz Wilku jakąś zbiorczą mapę swoich wypraw i wyścigów?

Nie mam takiej mapki, ale tutaj rzeczywiście, sporo tych terenów znałem, czy to alpejskie odcinki, czy fragmenty w Niemczech i Czechach, cały polski odcinek, całą końcówkę od Rovaniemi. Trochę się już po tej Europie najeździłem  ;)

Nie tyle chodzi o wyniki, co o w ogóle samo przejechanie takiego niesamowitego maratonu. Ten rok był moim pierwszym startów w ultramaratonach. Chyba lepiej by było zdobyć więcej doświadczenia w pomniejszych, zanim skocze na głęboką wodę. No i jeszcze trzeba by się podszkolić w angielskim, przynajmniej do stopnia komunikatywnego, bo "moja twoje zjeść" to raczej za mało. ;)  W każdym razie, jak nic nieprzewidzianego się nie wydarzy, to na pewno pojadę pełną pętlę MRDP.

Języka to nie musisz wiele znać wbrew pozorom, np. Stasiu Piórkowski jechał TCR, jechał NC4000 i dawał sobie świetnie radę. Oczywiście angielski się przydaje, coś tam z ludźmi można pogadać, łatwiej jakieś sprawy organizacyjne ogarnąć, ale nie jest to wcale niezbędne. Ważna to jest motywacja i głowa, jak to mamy - to damy sobie radę.

MRDP to jest trochę innego typu wyścig. To jest jednak wyścig po Polsce, gdzie wszystko znamy, nie ma tylu zaskoczeń co za granicą, nie ma też tej różnorodności co była tutaj - aż 11 krajów po drodze, różne strefy klimatyczne itd. No i poza tym w MRDP masz bardzo wyżyłowany limit czasowy, który powoduje, że inaczej się jedzie tę imprezę, trzeba do tego podejść mocno sportowo, natomiast na zachodnich wyścigach najczęściej nie ma limitów czasowych, maraton ma bardziej charakter przygodowy, choć oczywiście mnóstwo osób jedzie go typowo sportowo.

Przeczytałem, tak zgrabnie napisane że się chce pojechać  :icon_biggrin:  ... może kiedyś w innym równoległym wszechświecie  :icon_mrgreen:

Polecam - to jest kawał przygody!

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 9034
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: North Cape 4000
« 26 Paź 2018, 21:12 »
MRDP to jest trochę innego typu wyścig. To jest jednak wyścig po Polsce, gdzie wszystko znamy, nie ma tylu zaskoczeń co za granicą, nie ma też tej różnorodności co była tutaj - aż 11 krajów po drodze, różne strefy klimatyczne itd. No i poza tym w MRDP masz bardzo wyżyłowany limit czasowy, który powoduje, że inaczej się jedzie tę imprezę, trzeba do tego podejść mocno sportowo, natomiast na zachodnich wyścigach najczęściej nie ma limitów czasowych, maraton ma bardziej charakter przygodowy, choć oczywiście mnóstwo osób jedzie go typowo sportowo.
Na takim maratonie dużo łatwiej trafić w kiepską pogodę. MRDP to jednak kręci się wokół komina (po promieniu kilkuset kilometrów, trzeba by mieć pecha aby było cały czas deszczowo i wietrznie) zaś przecinanie Europy to już ruletka. Ten rok był wyjątkowo ciepły i warunki korzystne, ale zdarzają się lata, gdy długo wieje na tej osi z północy. A taka jazda pod wiatr z Polski na sam Nordkapp to byłoby już spore obciążenie. Zarówno fizyczne, jak i psychiczne. To drugie chyba bardziej destrukcyjne niż sama wolniejsza jazda.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum