Autor Wątek: Podkarpacie i okolice  (Przeczytany 6164 razy)

Offline Mężczyzna zarazek

  • Wiadomości: 97
  • Miasto: Okolice Wwy
  • Na forum od: 09.03.2007
    • http://zarazek.bikestats.pl
Odp: Podkarpacie i okolice
« 5 Gru 2018, 10:52 »
No panowie - cudna wycieczka. Znane i lubiane, choć dawno nie widziane rejony.
Dlaczego nie spaliście na Kopystańce? - w sumie blisko już było.
Niezłe wiacisko zostało pierdyknięte nad Pacławiem. Przecież to łąka jakiegoś Wielebnego była - zabraniał wjazdu i gonił z niej. :)
Pogaduszek z SG nie było po tych fotach szlabanów? ;)
Bikepackingowy szpej robi wrażenie... ;)

P.S. Z chronologii mi wychodzi, że ruszyliście na szlak w tym samym dniu, w którym ja zjeżdżałem do Bielska, kończąc swoją beskidzką włóczęgę. :)

P.S. Dajcie znać następnym razem... ;)

Offline Mężczyzna R_och

  • Wiadomości: 892
  • Miasto: Rzeszów
  • Na forum od: 16.03.2015
Odp: Podkarpacie i okolice
« 5 Gru 2018, 23:02 »
...Znane i lubiane, choć dawno nie widziane rejony.
No, a myślisz, że m.in. na czyich opowieściach o tych rejonach się napasłem. Zaraza jedna  ;) ...

... Dlaczego nie spaliście na Kopystańce? - w sumie blisko już było.
Nawet bardzo, ale po pierwsze chcieliśmy rozbić się za jako takiego jasnego. Po drugie ciut oglądaliśmy się na te dziki.

... Niezłe wiacisko zostało pierdyknięte nad Pacławiem. Przecież to łąka jakiegoś Wielebnego była - zabraniał wjazdu i gonił z niej. :)

Ten wielebny to Łazarkow czy jakoś tak. Dwa miesiące wcześniej jak byłem to kosili te łąki. Pili bimber i nocowali na miejscu. Wtedy wolałem wynieść się ze spaniem na "dróżki".

... Pogaduszek z SG nie było po tych fotach szlabanów? ;)
Tym razem nie. Na wcześniejszym wyjeździe przyjechali do mnie na Połoninki Arłamowskie oraz minąłem się z ich autem gdy wracałem spod granicy w Sierakoścach. Na Połoninkach ucieliśmy sobie dłuższą gadkę.

P.S. Z chronologii mi wychodzi, że ruszyliście na szlak w tym samym dniu, w którym ja zjeżdżałem do Bielska, kończąc swoją beskidzką włóczęgę. :)

P.S. Dajcie znać następnym razem... ;)

Nieśmiało dawaliśmy znać.
https://www.podrozerowerowe.info/index.php?topic=16896.75
Choć późno wyjątkowo, ale to wyszło tak ad hoc.
 
Ps. Następnym razem będę pamiętał.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.
- Gandhi

Offline Mężczyzna zarazek

  • Wiadomości: 97
  • Miasto: Okolice Wwy
  • Na forum od: 09.03.2007
    • http://zarazek.bikestats.pl
Odp: Podkarpacie i okolice
« 6 Gru 2018, 12:57 »
A o co chodzi z tymi dzikami? Tarasowały drogę na Kopystańkę? ;)
Jesienią 2014 w rejonie Kopyśna także spotkałem wielką lochę z pięciorgiem młodych.

Offline Mężczyzna R_och

  • Wiadomości: 892
  • Miasto: Rzeszów
  • Na forum od: 16.03.2015
Odp: Podkarpacie i okolice
« 6 Gru 2018, 19:18 »

https://photos.app.goo.gl/C5UW14ZxXyXYwQX78  te ciemne plamy na ścieżce to dziki (w galerii można powiększyć).

Z tymi dzikami to było tak:

Za górami, za lasami ... :P

Podjeżdżaliśmy na Kopyśtno. Robiło się już szarawo. Rufiano jakieś 50-100 m przede mną. Nagle dzwoni telefon to Rufi. Mówi: "uważaj między nami są dziki". No i stoimy czekamy. Po jakiś 10 minutach poszły sobie bestyje.
Na następny dzień w Brylińcach przed sklepem, gdzie postanowiliśmy oswoić w celach obronnych jakieś większe zwierzęta (na szczęście były Żubry  :D), stały bywalec uświadomił nas, że te dziki to oswojone są. W okolicy ktoś je hoduje tylko puszcza żeby się napasły.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.
- Gandhi

Offline Mężczyzna marshalo

  • Wiadomości: 44
  • Miasto: Rzeszów
  • Na forum od: 11.01.2018
Odp: Podkarpacie i okolice
« 6 Gru 2018, 19:37 »
Nawet jeśli dotarlibyście na Kopystańkę, to po tej gruszkówce nic by Wam nie było straszne, dziki by Wam z ręki jadły  ;)

Offline Ciosna

  • Poszukiwacz
  • Wiadomości: 231
  • Miasto: Sam nie wiem gdzie
  • Na forum od: 04.11.2009
    • http://adlaczegonierowerem.blogspot.com/
Odp: Podkarpacie i okolice
« 7 Gru 2018, 18:56 »
ciosna tak nasze miejscowe i okoliczne ścieżki są bardzo fajne. Szkoda tylko, że coraz więcej z nich dostaje nowe dywaniki asfaltowe w miejsce szutrów i gruntów.

Co prawda to prawda. Najlepsze że jedziesz lasem, wiesz czego się spodziewasz, wypadasz z krzaków i tu nagle asfalt pośrodku niczego. Wiele dróg zostało "poprawionych" w ten sposób.

Offline Mężczyzna rufiano

  • Wiadomości: 719
  • Miasto: zamość
  • Na forum od: 03.02.2014

Offline EASYRIDER77

  • Wiadomości: 3456
  • Miasto: INOWROCŁAW
  • Na forum od: 27.07.2010
Odp: Podkarpacie i okolice
« 17 Gru 2018, 08:32 »
piękna wycieczka.

Offline Mężczyzna docent161

  • Wiadomości: 229
  • Miasto: Wadowice
  • Na forum od: 06.05.2018
Odp: Podkarpacie i okolice
« 17 Gru 2018, 16:44 »
Co to macie za namioty??

Offline Mężczyzna R_och

  • Wiadomości: 892
  • Miasto: Rzeszów
  • Na forum od: 16.03.2015
Odp: Podkarpacie i okolice
« 17 Gru 2018, 19:11 »
Mój namiot to Star River (ten żywy zielony), który dosyć dokładnie i starannie został wykonany przez drapieżny, chiński kapitalizm.

W środku album, w którym kilka moich chińskich zdobyczy:
https://goo.gl/photos/NEiaeuGkBp3c6ccw5

Ciemno zielony to MSR @rufiano. Jaki model nie wiem. Pytania o szczegóły do właściciela.

ps. Jakbyś miał jakieś pytania to wal śmiało.

 
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.
- Gandhi

Offline Mężczyzna docent161

  • Wiadomości: 229
  • Miasto: Wadowice
  • Na forum od: 06.05.2018
Odp: Podkarpacie i okolice
« 17 Gru 2018, 19:33 »
Bo właśnie jestem na kupnie namiotu ten Twój na wysokość ok ale długość.... Ja mam 185 cm

Offline Mężczyzna rufiano

  • Wiadomości: 719
  • Miasto: zamość
  • Na forum od: 03.02.2014
Odp: Podkarpacie i okolice
« 17 Gru 2018, 19:36 »
mój to hubba hubba hp , opisywany tu na forum

Offline Mężczyzna lepiotrek

  • Więcej uczy cudza głupota niż własny rozsądek
  • Wiadomości: 87
  • Miasto: Sochaczew
  • Na forum od: 23.04.2014
Odp: Podkarpacie i okolice
« 20 Gru 2018, 11:26 »
Mój namiot to Star River (ten żywy zielony), który dosyć dokładnie i starannie został wykonany przez drapieżny, chiński kapitalizm.
Rochu jak często go rozstawiałeś? Mam taki sam i mam wrażenie, że górny-boczny stelaż dość szybko nadwyręża u mnie tropik. Moim zdaniem powinni czymś wzmocnić miejsce styku górnego-bocznego stelaża z topikiem. Jest tam co prawda "pochwa" na stelaż ale tropik silikon jest w tym miejscu narażony na rozdarcie.

Offline Mężczyzna R_och

  • Wiadomości: 892
  • Miasto: Rzeszów
  • Na forum od: 16.03.2015
Odp: Podkarpacie i okolice
« 20 Gru 2018, 22:07 »
Ja tam nie zauważyłem u siebie takiej tendencji.
Jednak skoro wywołałeś temat przypominam sobie iż kiedyś czytałem o rozwiązaniu tego problemu (chyba na ngt.pl). Na te boczne końcówki stelaża były naciągane obcięte "palce" gumowych rękawiczek wypełnione (chyba watą) i przymocowane za pomocą izolacji. To zabezpieczało ostre lub kanciaste zakończenia stelaża.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.
- Gandhi

Tagi:
 




Organizujemy







Partnerzy

Patronat






Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum