Autor Wątek: 4xMRDP  (Przeczytany 93713 razy)

Offline Mężczyzna Ricardo

  • Wiadomości: 794
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.05.2011
Odp: 4xMRDP
« 17 Paź 2017, 11:58 »
ten niedzielny zakaz handlu trochę uderzy w samowystarczalne imprezy ultra i ogólnie w "niedzielne kolarstwo" wyznania "kofibrejk"
Raczej w niczym to nie przeszkadza. Na ultra zakupy robi się głównie na stacjach benzynowych i w małych sklepikach gdzie w niedzielę pewnie za ladą stanie właściciel i będą one otwarte.

Offline Mężczyzna Mariobiker

  • Wiadomości: 806
  • Miasto: Niedrzwica
  • Na forum od: 13.06.2013
Odp: 4xMRDP
« 17 Paź 2017, 17:55 »
Do dyspozycji są dwa terminy 7 (8 )-11 sierpnia 2018 lub 25(26)-29 września 2018

Jestem za końcówką września.
Termin sierpniowy ciężko wcisnąć pomiędzy Hulakę i BBT.

"Wolę być samotnym wilkiem, niż płaszczącym się psem."

Offline Mężczyzna Turysta

  • Kapituła MP-P 2017
  • Wiadomości: 5547
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 15.06.2011
Odp: 4xMRDP
« 17 Paź 2017, 17:58 »
Dla mnie oba terminy są słabe, ale to wina coraz bardziej wypełnionego kalendarza - niestety, trzeba będzie wybierać.

Offline Mężczyzna Mariobiker

  • Wiadomości: 806
  • Miasto: Niedrzwica
  • Na forum od: 13.06.2013
Odp: 4xMRDP
« 18 Paź 2017, 22:12 »
Dla mnie oba terminy są słabe, ale to wina coraz bardziej wypełnionego kalendarza - niestety, trzeba będzie wybierać.

Klęska urodzaju  ;D

"Wolę być samotnym wilkiem, niż płaszczącym się psem."

Offline Mężczyzna Tomek 43 WCK Kaczmarek

  • Wiadomości: 9
  • Miasto:
  • Na forum od: 20.09.2017
Odp: 4xMRDP
« 5 Sty 2018, 01:42 »
Ponad 1000km wolę robić w przedziale ok 4maj - 4wrzesień. Mam nauczkę z MPP2017 że jak nie wybieram pogody to najczęściej wpadam w paskudną. 14-15go października zrobiłem 725km do Ustrzyki i z powrotem więc długiej nocy się nie boję ale pogodę sobie wybrałem idealną a tego nie da się zrobić z terminowym Ultra! Wniosek poproszę termin MRDP Zachód max 1-4go września.

Offline Mężczyzna Mariobiker

  • Wiadomości: 806
  • Miasto: Niedrzwica
  • Na forum od: 13.06.2013
Odp: 4xMRDP
« 12 Sty 2018, 12:29 »
1. MRDP Zachód ok. 1120km Rozewie - Złoty Stok, termin początek sierpnia lub koniec września 2018.

Czy coś już wiadomo  ???

"Wolę być samotnym wilkiem, niż płaszczącym się psem."

Offline Mężczyzna MARECKI

  • Wiadomości: 562
  • Miasto: Elbląg, Polska
  • Na forum od: 28.01.2016
    • Rowerowa strona Mareckiego
Odp: 4xMRDP
« 12 Sty 2018, 15:39 »
Mario,  Ty nie rozpraszaj Daniela  :icon_smile:  Na razie niech ogarnia w spokoju MRDP 2017  :lol:

Offline Mężczyzna Wigor

  • Kapituła MP-P 2016
  • Wiadomości: 1585
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 19.03.2015
Odp: 4xMRDP
« 3 Maj 2018, 13:23 »
No to ruszamy:

Zgodnie z zapowiedziami startujemy z cyklem 4xMRDP. Na początek zapraszamy do startu w MRDP Zachód, który odbędzie się w dniach 24-28 września 2018r.

Dla każdej z edycji wchodzącej do cyklu będzie przygotowany indywidualny medal. Poszczególne medale będzie można ze sobą połączyć w jeden duży element (trzy fragmenty Polski symbolizujące Zachód, Góry i Wschód oraz jeden duży pierścień, dla pełnego dystansu MRDP, obejmujący wcześniej zdobyte medale.

Dla najlepszych zawodników w cyklu (najlepszy łączny czas dla 4 startów) zostaną przygotowane specjalne trofea.

Szczegóły w Regulaminie
http://mrdp.pl/regulamin-2018

Serdecznie zapraszamy do startu.


ps. dlaczego nie można edytować starych postów?

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14668
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: 4xMRDP
« 3 Maj 2018, 15:35 »
Znikła kategoria Sport  ;)

Nie bardzo wiem czemu się upierasz przy tym punkcie "Zabrania się dojazdu do serwisu jakimkolwiek innym środkiem transportu niż własny rower. (gdy dalsza jazda rowerem jest całkowicie niemożliwa, a dotarcie do najbliższego serwisu rowerowego wymagałoby kilkugodzinnego spaceru} możliwe jest dostarczenie niezbędnych części na trasę Maratonu.)"

To jest zwyczajnie niezrozumiałe i bez sensu. Załatwienie dowozu części na trasę jak nie masz znajomego z samochodem w pobliżu - jest praktycznie niewykonalne. Poza tym wiele bardziej w duchu samowystarczalności jest pojechanie samemu pociągiem/autobusem z rowerem do sklepu rowerowego, a potem wrócenie na trasę w miejscu, gdzie się zjechało, niż załatwienie dowozu części na trasę niż załatwienie dowozu części na trasę - co wymaga znajomego. A to dotyczy tylko kategorii Extreme, w Total Extreme pozostaje tylko i wyłącznie spacer kilkadziesiąt km.

Ten punkt był powszechnie krytykowany ostatnim razem, może warto wziąć pod uwagę Daniel - że te imprezy robisz dla ludzi i warto się czasem wsłuchać w oczekiwania?

Osobiście idea 4xMRDP mnie nie przekonuje, o ile pełny MRDP i GMRDP to świetne trasy, to Wschód, a przede wszystkim Zachód to już słabo z atrakcyjnością (do tego po przejechaniu Odry cała końcówka to strasznie słabe drogi), trochę takie rozmienianie się na drobne. Ponadto maratony ponad 1000km bez żadnych gór - to już nie to, mocno obniża to atrakcyjność.

Offline Mężczyzna Wigor

  • Kapituła MP-P 2016
  • Wiadomości: 1585
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 19.03.2015
Odp: 4xMRDP
« 3 Maj 2018, 15:50 »
Zachód kończy się w Złotym Stoku, czyli masz do przejechania cale Sudety.
Wschód co prawda bez gór, ale płasko to też na trasie nie jest.

Co do zasad samowystarczalności, nie wyobrażam sobie jak podczas maratonu można korzystać z innego środka lokomocji niż własny rower, kto to ma później rozstrzygać czy zawodnik jechał do serwisu czy skracał sobie trasę?

Co do dowozu części na trasę to nie da się tego zakazać, nawet na ostatnim MRDP Agata dostała nowe dętki od Tomka przy promie i nikt z tego powodu problemu nie robił. Polska to nie 3 świat, aby mieć problem z dostaniem się o własnych siłach do sklepu czy jakiejkolwiek cywilizacji gdzie uda się naprawić rower na tyle by dało nim się jechać.

Jeżeli nie potrafisz naprawić roweru z tym co masz przy sobie to trudno, pozostaje wycof lub spacerek.

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14668
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: 4xMRDP
« 3 Maj 2018, 16:17 »
Co do zasad samowystarczalności, nie wyobrażam sobie jak podczas maratonu można korzystać z innego środka lokomocji niż własny rower, kto to ma później rozstrzygać czy zawodnik jechał do serwisu czy skracał sobie trasę?

Ale to jest właśnie to o czym pisałem - patrzenie tylko przez własną perspektywę, bez patrzenia na opinie uczestników. Cały świat w ten sposób jeździ, takie są ogólnoświatowe reguły samowystarczalności - wolno korzystać z ogólnodostępnych ułatwień (w tym i transportu w razie bardzo rzadkich przypadków poważnych awarii), a cała trasa musi być pokonana rowerem. Tak więc to, że Ty sobie nie wyobrażasz - to tylko Twoja opinia, bardzo rzadka w tym środowisku. W regułach jakie wymuszasz poważna awaria roweru w Total Extreme oznacza wycofanie z trasy, chyba że masz niesamowite szczęście że się rozkraczy 10-20km od serwisu rowerowego.

Co do dowozu części na trasę to nie da się tego zakazać
Jednak się da, skoro w Total Extreme tego niniejszym regulaminem zakazałeś  :lol:
nawet na ostatnim MRDP Agata dostała nowe dętki od Tomka przy promie i nikt z tego powodu problemu nie robił.
Punkt Tomka był dozwolony dla wszystkich, sam się na to zgodziłeś przed wyścigiem. Więc każdy miał prawo z niego skorzystać, nie był to punkt logistyczny w myśl regulaminu, tylko coś ponadprogramowego, w ogóle nie objętego regulaminem.

Polska to nie 3 świat, aby mieć problem z dostaniem się o własnych siłach do sklepu czy jakiejkolwiek cywilizacji gdzie uda się naprawić rower na tyle by dało nim się jechać.

Jak Ci się rower rozkraczy w Osinowie Dolnym - to ile masz do najbliższego sensownego serwisu rowerowego? Co najmniej kilkadziesiąt km w każdą stronę. I takich dziur bez serwisów rowerowych jest na tej trasie mnóstwo. Nikt nie będzie szedł 60km w butach kolarskich z rowerem na plecach, tylko się wycofa.

Offline Mężczyzna Wigor

  • Kapituła MP-P 2016
  • Wiadomości: 1585
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 19.03.2015
Odp: 4xMRDP
« 3 Maj 2018, 16:54 »
Awaria wymagająca serwisu i nie dająca możliwości dotarcia do niego na kołach to jakiś margines, zdecydowanie większość awarii jesteś w stanie naprawić sam mając podstawowe narzędzia.

Brak zapasowych dętek czy linki, to Twoje ryzyko, z którym musisz się liczyć, że w razie awarii jesteś w czarnej d.

Jeżeli w rowerze zepsuje się coś innego tzn, że miałeś źle przygotowany rower i to też wyłącznie Twoje ryzyko, ze startujesz na nieprzygotowanym sprzęcie.

Zresztą o czym my tu dyskutujemy na MRDP nikt nie musiał się wycofać z powodu awarii roweru.

Poza tym na każdy problem można znaleźć rozwiązanie, kwestia determinacji.

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14668
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: 4xMRDP
« 3 Maj 2018, 17:51 »
Jeżeli w rowerze zepsuje się coś innego tzn, że miałeś źle przygotowany rower i to też wyłącznie Twoje ryzyko, ze startujesz na nieprzygotowanym sprzęcie.
Naprawdę w to wierzysz?
Ja pojechałem w 2017 na nowiutkich kołach za 2000zł, po 200km padł bębenek i zaczęło zawijać łańcuch. Taką awarię nazwiesz nieprzygotowanym sprzętem? Ja miałem to szczęście, że jeszcze jakoś działał i dało się jechać, choć było bardzo niewygodnie, ale równie dobrze mógł przestać działać w ogóle. Jak to mawiają "shit happens" nieraz potrafi nawalić perfekcyjny sprzęt, trochę niefartu, dziura czy kamień - i może być po oponie czy kole.

Zresztą o czym my tu dyskutujemy na MRDP nikt nie musiał się wycofać z powodu awarii roweru.
To jest nieprawda, z powodu awarii w 2017 w Arłamowie wycofał się Marecky i właśnie przez taki regulamin zrezygnował z dalszej jazdy, bo wiedział, że idąc na piechotę z rowerem będzie musiał stracić tyle czasu, że pożegna się z wszelkimi marzeniami o limicie, a tylko limit go interesował. A on i tak nieźle "trafił" z miejscem awarii, bo był pod Przemyślem, gdzie są porządne sklepy rowerowe.


Poza tym na każdy problem można znaleźć rozwiązanie, kwestia determinacji.

Jest wiele awarii, z którymi nie ma mowy o ukończeniu takiej trasy i żadna determinacja nie pomoże. Na TCR facet który razem ze mną wjechał na metę - złamał widelec na trasie, z pijanym kierowcą jechał kilkadziesiąt km do warsztatu z rowerem, gdzie mu ją zespawali, wrócił samochodem na trasę i kontynuował jazdę z miejsca awarii. W myśl Twojego regulaminu musiałby wziąć rower na plecy i przejść te kilkadziesiąt km, co zajęłoby kilkanaście h, a to na imprezach z limitem czasu oznacza game over.


Ja Ci po prostu przekazuję informacje co ludzie o tym myślą - rozmawiałem z wieloma uczestnikami MRDP - i wszyscy uważali ten punkt za bezsensowny. Możesz się wsłuchać w słowa osób, dla których robisz te imprezy - bądź możesz na nich wymuszać swoje bardzo kuriozalne podejście do tej kwestii, podejście którego prawie nikt nie podziela. Twoja decyzja, czy chcesz ludzi posłuchać czy forsować swoje podejście, które do nikogo nie przemawia.


Offline Mężczyzna Wigor

  • Kapituła MP-P 2016
  • Wiadomości: 1585
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 19.03.2015
Odp: 4xMRDP
« 3 Maj 2018, 21:01 »
Zapomniałem o przypadku Mareckiego, ale to tez kwestia sprzetu, są koła (np na 36 szprych) co i bez kilku szprych da się jako tako naprostować by kontynuować jazdę.

W twoim przypadku zawinił brak testów nowego koła, a jak widac cena nie koniecznie odzwierciedla niezawodność.

Tak po przemyśleniu można by dodać możliwość podwózki do serwisu i powrotu na kołach w to samo miejsce na trasie, jednak tylko dla kat Extreme.

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14668
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: 4xMRDP
« 3 Maj 2018, 21:25 »
Zapomniałem o przypadku Mareckiego, ale to tez kwestia sprzetu, są koła (np na 36 szprych) co i bez kilku szprych da się jako tako naprostować by kontynuować jazdę.

Akurat Marecky miał koło pancerne właśnie na 32 czy 36 szprychach i to jeszcze silniejsze bo na 26 cali. I guzik to dało. Pewnych awarii się nie przewidzi i najlepszy mechanik nic nie pomoże.

W twoim przypadku zawinił brak testów nowego koła, a jak widac cena nie koniecznie odzwierciedla niezawodność.
Tak to sobie łatwo gadać po fakcie. Kupiłem te koła bo je polecało wiele osób je używających, Marcin Nalazek na Ksyriumach przejechał 2 x MRDP - i nie miał problemu, zresztą jak pamiętam to parę osób na nich jechało, Robert Woźniak chyba też. W lekkich kołach może paść wiele rzeczy, ale to że padnie bębenek po 200km płaskiej trasy - jest bardzo ciężkie do przewidzenia. Nie sposób zakładać że renomowana firma wypuści ewidentny bubel w drogich kołach i to w całej partii kół. I awarii na podobnej zasadzie, gdy zawodzi bardzo dobry i sprawdzony sprzęt trafia się wiele, zawsze można powiedzieć - trzeba było jechać na 20kg rowerze, wtedy by nie było problemów.

Tak po przemyśleniu można by dodać możliwość podwózki do serwisu i powrotu na kołach w to samo miejsce na trasie, jednak tylko dla kat Extreme.

Tak naprawdę to raczej się zastanów czy jest potrzeba rozdziału na Extreme i Total Extreme. Dla mnie nie ma sensu, różnica pomiędzy kategoriami jest minimalna, a im więcej kategorii tym mniej się to przejrzyste zrobi, dużo lepiej jest tak jak na MPP i Podróżniku, jedna kategoria dla wszystkich. Dlatego radziłbym zrobić jedną kategorię natomiast zakazać jazdy na kole. Czyli wolno razem jechać obok siebie, natomiast nie wolno jechać na kole - bo takie są realia takich tras i tak niektórzy ludzie z Total Extreme wiele kilometrów jechali w ten sposób. I trochę nieludzkie jest zakazywanie tego, a jak wspominałem i tak jest to fikcją.

Zresztą to ma znacznie tylko na pierwszych 500-700km, później i tak pożytek z jazdy na kole prawie żaden.

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum