Autor Wątek: Czy leciał ktoś z rowerem do lub z Tuzli (Bośnia)?  (Przeczytany 892 razy)

Offline miki150

  • morsung
  • Wiadomości: 5273
  • Miasto: Melbournowo
  • Na forum od: 05.07.2010
Mamy bilety na przelot z Tuzli do Goteborga z dwoma rowerami. Jest to chyba dość mikroskopijne lotnisko i nie wiemy jak tam wygląda kontrola bagażu ponadwymiarowego, więc trochę się martwimy jak będzie z odprawą rowerów. Być może ktoś tam był i może podzielić się doświadczeniem?

Dodatkowo, szukamy informacji, czy da się w Tuzli załatwić kartony lub folię do rowerów. Może ktoś ma tam znajomego albo namiary na jakiś zaufany hostel?

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 5652
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Dodatkowo, szukamy informacji, czy da się w Tuzli załatwić kartony lub folię do rowerów.
Zapytajcie w sklepie rowerowym:
http://m-bikeshop.com/3817-2/kontakt-m-bike-shop/
Ludzie na ich fejsie dziękują za kartony, więc pewnie mają takowe. Zwykle sklepy mają coś z dostaw rowerów. Im wcześniej zapytacie, tym większa szansa, że coś dostaniecie.
https://www.facebook.com/M.bikeTZ/
Warto wiedzieć, że tam jest lotnisko :D
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline miki150

  • morsung
  • Wiadomości: 5273
  • Miasto: Melbournowo
  • Na forum od: 05.07.2010
No i Tuzla zaliczona :)

Lotnisko jest niesamowite. Wielkością i rozmachem przypomina dworzec PKP Wejherowo Śmiechowo. Z hostelu położonego 400m od lotniska przewieźliśmy rowery na taczce, bo nie było wózków. Z samym nadawaniem nie było problemów, taśma na którą wjeżdżają bagaże ma ok metra szerokości, a nasze rowery były spakowane bardzo kompaktowo w folię stretch. Musieliśmy tylko podpisać jakieś papiery, że bierzemy na siebie odpowiedzialność za uszkodzony bagaż :/, na szczęście rowery doleciały nietknięte.

Niespodziewaną przygodę mieliśmy tylko przy kontroli bezpieczeństwa, bo panowie znaleźli w mojej torbie na kierownicę zapodziany nóż. Zrobili z tego spore halo, przeglądali paszport i powiedzieli, że to jakieś przestępstwo czy wykroczenie, ale że nas puszczą. Nie wiem czy tylko zgrywali ważniaków, czy rzeczywiście tam tak jest. Na zachodzie chyba jedynie każą wyrzucić zabroniony przedmiot?

Offline Mężczyzna tomzoo

  • Wiadomości: 1630
  • Miasto: Poznań / Niepruszewo
  • Na forum od: 19.08.2009
    • Moje zdjęcia
Zgadza się. Tak właśnie się pozbyłem kiedyś mojego scyzoryka... ;-)

Jeżdżę szlakami, gdy mi z nimi po drodze...
Zdjęcia z moich wyjazdów i nie tylko    Trochę słowa pisanego

Tagi:
 




Organizujemy







Partnerzy

Patronat






Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum