Autor Wątek: Pociąg TLK bez miejsc dla rowerów - co zrobić?  (Przeczytany 2430 razy)

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 5649
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Szczególnie na Bałkanach kolesie za wszelką cenę chcieli wiedzieć co wieziemy w worach (nie wożę kasku i nie jeżdżę w rowerowych ciuchach, więc na pierwszy rzut oka nie było widać). Pytali nawet czy to nie jest broń.
No jeżeli na Bałkanach podejrzewali przerzut broni, to raczej zrozumiałe, że chcieli sprawdzić. Tam dużo ludzi trzyma spluwy pod łóżkiem, wszak co kilkanaście lat coś się tam dzieje  ;D
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Kobieta marg

  • Wiadomości: 804
  • Miasto: Tychy
  • Na forum od: 01.01.2012
    • gdzie mnie nosi
Właśnie kilka dni temu wracaliśmy (2 osoby) z lotniska z Warszawy do Tychów pociągiem bez możliwości przewozu rowerów... Bagaży po samolocie nie rozpakowaliśmy, wykupiliśmy bilety na duży bagaż (koło 5 zł). W pociągu dwa rowery i dwie paki z sakwami ustawione w wąskim korytarzyku (rowery na pionowo:-)) na tyle, żeby jakoś dało się przejść. Kontroler trochę marudził, że czemu te paki nie są na półkach, ale jechało dużo ludzi z wielkimi walizami i miejsca już nie było, więc dał spokój. Gdyby to były same rowery to pewnie by się nie czepiał.

Czyli: zdejmujesz jedno koło, skręcasz kierownicę, ew odkręcasz pedały, owijasz płachtą/ folią, taśmą i tyle...

Foto tuż po odebraniu bagaży na Okęciu - komplet jednoosobowy.

Offline Mężczyzna R_och

  • Wiadomości: 918
  • Miasto: Rzeszów
  • Na forum od: 16.03.2015
Roch, na bagaż wielkogabarytowy nie wpadłem. Kojarzysz jakie to były koszta? Na stronie IC wyczytałem tylko, że:

Cytuj
jeśli przewozimy rzeczy łatwe do przenoszenia, ale nie mieszczące się nad i pod zajmowanym przez nas miejscem. Wówczas naliczana jest dodatkowa kwota 5,10 zł od każdej rzeczy przekraczającej wymiary

Brzmi to pewniej (i taniej) niż przewożenie roweru. Ale zapewne nie przez przypadek na rower jest jednak specjalny
Przepraszam, że nie odpisałem wcześniej. Jakoś przeoczyłem - byłem w trasie. Niestety nie pamiętam jaki to był koszt. Wydaje mi się jednak, że cena była ciut wyższa niż bilet na rower. Jednak tak nieznacznie, że nawet nie zwracałem uwagi na ten fakt. To było jakieś 4 lata temu. Wyglądało to tak
« Ostatnia zmiana: 13 Sie 2017, 08:09 R_och »
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.
- Gandhi

Offline Mężczyzna wietrznie_młody

  • Wiadomości: 32
  • Miasto: Kielce
  • Na forum od: 28.12.2015
Kojarzycie, czy w pociągu bez miejsc dla rowerów (konkretnie TLK Ustronie) konduktor MOŻE mi sprzedać bilet na rower jak się z nim dogadam przed wejściem do pociągu? Czy też będzie miał blokadę sprzedaży biletu na rower tak jak mają w kasach?

Offline Mężczyzna piechucki

  • Wiadomości: 184
  • Miasto: Zgierz - łódzkie
  • Na forum od: 28.10.2016
Może, ale nie musi. Miałem już tak ze dwa - trzy razy (przy powrocie z wyjazdu), że  udało się online kupić bilet dla ludzia, a dla rowerA już nie. Zawsze dojeżdżaliśmy pierwszym znalezionym połączeniem W KOMPLECIE (ludź i rower). Jest ryzyko - jest zabawa.

Offline średni

  • Wiadomości: 1249
  • Miasto: Strzelce Op.
  • Na forum od: 18.02.2009
Jeśli jest normalny konduktor to pakujesz się na początek lub koniec składu i sprzeda Ci bilet na rower.Ja ostatnio tak kupowałem i jak chciałem dokupić bilet na rower to mnie spytał,a skąd ten rower się wziął to mu powiedziałem że stał pod dworcem ;D ;)
"Góry Uczą Pokory"


Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 5649
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Ustronie na niektórych odcinkach ma kuszety po obu stronach składu i wtedy może być problem zarówno z zakupem biletu jak i wsadzeniem roweru. Ten pociąg jest złączany i rozłączany z różnych składów. Konduktor może w terminalu wystawić bilet na rower nawet gdy jest teoretycznie zakaz przewozu rowerów, przynajmniej tak zawsze było. Ale równie dobrze może wystawić bilet dodatkowy za nieuprawniony przewóz roweru (fachowo nazywa się to za naruszenie przepisów o przewozie rzeczy i zwierząt i waży 260 zł z możliwością upustu przy płatności w określonym terminie).
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna Diver

  • Wiadomości: 586
  • Miasto:
  • Na forum od: 26.06.2013
Mi się wyświetla że na trasie Kraków - Kołobrzeg TLK Ustronie wagon nr16 ma miejsce na rowery.

Offline Mężczyzna piechucki

  • Wiadomości: 184
  • Miasto: Zgierz - łódzkie
  • Na forum od: 28.10.2016
Może, ale nie musi.
Dlatego ja zawsze najpierw dopadam konduktora, a najlepiej kierownika pociągu ... żeby uniknąć
bilet dodatkowy za nieuprawniony przewóz roweru (fachowo nazywa się to za naruszenie przepisów o przewozie rzeczy i zwierząt i waży 260 zł z możliwością upustu przy płatności w określonym terminie).

Offline miki150

  • morsung
  • Wiadomości: 5269
  • Miasto: Melbournowo
  • Na forum od: 05.07.2010
Ewentualnie można też wstawić rower pionowo do toalety, by usłyszeć potem od konduktora:

Cytuj
W domu rower też pan w łazience trzymasz?

;)

Offline Mężczyzna wietrznie_młody

  • Wiadomości: 32
  • Miasto: Kielce
  • Na forum od: 28.12.2015
Mi się wyświetla że na trasie Kraków - Kołobrzeg TLK Ustronie wagon nr16 ma miejsce na rowery.

To ciekawe, bo mi na stronie Intercity w zestawieniach pociągów pokazuje, że Ustronie nie ma w ogóle wagonu nr 16.... :) tylko kuszety + wagony od nr 10 do 14...

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 5649
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
To ciekawe, bo mi na stronie Intercity w zestawieniach pociągów pokazuje, że Ustronie nie ma w ogóle wagonu nr 16.... :) tylko kuszety + wagony od nr 10 do 14...
Nic mnie nie zdziwi, wszak nie tak dawno jak w sobotę w Bydgoszczy nie sprzedali biletu na rowery w kasie, bo nie było miejsc. A w teorii pociąg (TLK Bachus w relacji Gdynia - Zielona Góra) miał mieć dozwolony przewóz max. 4 jednośladów w pierwszym i ostatnim przedsionku, w rozkładzie to jest widoczne jako "przewóz roweru w wagonie nieprzystosowanym". No termin na podróże z rowerem dość nietypowy, więc decyzja była, żeby wsiadać i dokupić u konduktora, wszak ryzyko trafienia na 4 rowerzystów w lutym w sobotę po południu przy deszczowych prognozach niemal równe zero. Gdy pociąg zajechał na peron, zagadka się wyjaśniła - w składzie były same wagony pierwszej klasy, ale część z nich z karteczkami, że to klasa 2. Rowery jechały na końcu pociągu, a pasażerowie w regulowanych fotelach pierwszej klasy w cenie biletu TLK. Sześć miejsc w przedziale, a w klasie 2 jest osiem. Niestety w systemie sprzedaży ktoś zapomniał o tym drobnym szczególe, że ta zmiana wymaga przypisania nowej numeracji miejsc dla rowerzystów, bo przecież wagon ma mniej miejsc siedzących... Nasz wagon miał średnie zapełnienie około 2-3 osoby na przedział.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna marcin_g

  • Wiadomości: 24
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 04.06.2018
w rozkładzie to jest widoczne jako "przewóz roweru w wagonie nieprzystosowanym". (...) w składzie były same wagony pierwszej klasy, ale część z nich z karteczkami, że to klasa 2.

Też ostatnio się na taki skład natknąłem - co ciekawe nie dało się kupić biletu na rower przez SkyCash (wywalało, że brak miejsc) ale przez stronę InterCity już tak...

Tagi:
 




Organizujemy







Partnerzy

Patronat






Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum