Autor Wątek: Kobieta - samotnie - namiot - dziko - Polska  (Przeczytany 21096 razy)

Offline Kobieta Janus

  • Wiadomości: 3435
  • Miasto: Melbyn
  • Na forum od: 20.06.2010
Podejrzewam, że ze spaniem przy gospodarstwach jest we Włoszech tak jak w innych krajach - szansa trafienia na czarną owcę jest raczej niewielka. Wiesz o Warmshowers?

Przy okazji - znajoma przejechała autostopem całą Europę, najczęściej nocując u ludzi z CS. Opowiadała, że nieprzyjemne sytuacje zdarzyły się jej tylko dwa razy, obie właśnie we Włoszech - gospodarze z Couchsurfingu chcieli się z nią przespać, przez co musiała uciekać i szukać nowego miejsca do spania - raczej nieciekawa sytuacja późnym wieczorem w obcym mieście. Było to z 10 lat temu, gdy CS nie był jeszcze raczej kojarzony z portalem randkowym - no ale może nie we Włoszech.

Offline vooy.maciej

  • Wiadomości: 2489
  • Miasto: Pogórze Wielickie
  • Na forum od: 04.07.2008
we Włoszech w sumei spedziłem pod namiotem ponad 40 nocy i nic takiego nie miało miejsca.
A zdarzało się że ktoś w nocy wlazł na nasz obóz.

W Toskanii ogólnie nie jest najprzyjaźniej z ludźmi bo to mocno turystyczny region, ale są duże przestrzenie, choćby nawet w winnicach gdzie miło i przyjemnie można spędzić noc.
Biorąc pod uwagę nasze odmowne doświadczenia ze spaniem "na gospodarza" w pn Włoszech, dla spokoju ducha w ogóle bym nie pytał tylko znajdował dobre miejscówki na dziko których tam jest pod dostatkiem :)

EDIT
Janus - to już jest typowe straszenie- całą Europe to ile tych noclegów było? 50-100? jak to jest próbka by sugerować że Włochy sa jakieś inne?

Ja zaznaczam o ilu noclegach mówimy by każdy ocenił sam  czy to ma sens - informacja podjazdy od konduktora jest cenniejsza, ale dla równowagi roweramiw pociągu we Wloszech pokonałem 1000-1500km i nigdy nic złego się nie zdarzyło.
Polowanie na rowery może być domena bogatej północy gdzie w Aplach pewnie trafiają się dobre sztuki
« Ostatnia zmiana: 30 Sie 2018, 11:28 vooy.maciej »

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 6259
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
dla równowagi roweramiw pociągu we Wloszech pokonałem 1000-1500km i nigdy nic złego się nie zdarzyło.
Ja pewnie tych kilometrów natrzaskałem kilka tysięcy (Aosta-Torino-Milano-Verona-Brennero i nazad, Aosta-Novara-tunel pod Simplon, Brennero-Verona kilka razy, Susa-tunel Simplon i nazad, Bergamo-Milano-Torino-Centallo) i też nigdy problemów nie miałem, ale też i rower zawsze był obok mnie na widoku. To może zniechęcało potencjalnego złodzieja.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Kobieta Janus

  • Wiadomości: 3435
  • Miasto: Melbyn
  • Na forum od: 20.06.2010
Janus - to już jest typowe straszenie- całą Europe to ile tych noclegów było? 50-100? jak to jest próbka by sugerować że Włochy sa jakieś inne?
Nie twierdzę, że Włochy są niebezpieczne, moja siostra zresztą mieszka w Toskanii od paru lat i złego słowa nie powie. Być może po prostu couchsurfing funkcjonuje tam trochę inaczej niż gdzie indziej. Próbka niewielka, ale tak odebrała to moja koleżanka, i tylko to przekazuję.

Offline PiKa

  • Wiadomości: 556
  • Miasto:
  • Na forum od: 18.10.2017
Nie dziwię się, że host nie chciał się z wami przespać i preferował wasze koleżanki. Chyba, że miało być jak w tym skeczu ;)

Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 7481
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010
Nie dziwię się, że host nie chciał się z wami przespać i preferował wasze koleżanki. Chyba, że miało być jak w tym skeczu ;)
Tiaa... chyba właśnie walnąłeś jak dzik w sosnę.  ::)

Offline Kobieta kaki

  • Wiadomości: 7
  • Miasto: 5 minut od morza
  • Na forum od: 23.05.2018
Cenne uwagi. Dziękuję i proszę o więcej gdyby ktoś miał ochotę napisać.
Jest jed­na za­sad­nicza rzecz ok­reślająca wyjątko­wość człowieka - pasja

Offline PiKa

  • Wiadomości: 556
  • Miasto:
  • Na forum od: 18.10.2017
Nie dziwię się, że host nie chciał się z wami przespać i preferował wasze koleżanki. Chyba, że miało być jak w tym skeczu ;)
Tiaa... chyba właśnie walnąłeś jak dzik w sosnę.  ::)
Miałem na myśli vooja i podjazdy ...

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 6259
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Miałem na myśli vooja i podjazdy ...
? Coś chyba się pozajączkowało, bo ja nie nocuję na hosta, więc nie miałem okazji.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Kobieta mareda

  • Wiadomości: 182
  • Miasto:
  • Na forum od: 06.09.2013
    • blog nie do końca rowerowy
Kilka lat temu, nad Garda zatrzymalismy sie pod sklepem. Rowery byly na dachu busa. Po powrocie ze sklepu jednego dobrego roweru brakowało. Na kempingu później rowery spinalismy, wszystko było ok. Przy drugiej wizycie przy tym samym sklepie znów probowali z dachu rower zdjąć. Podjeżdżali rownolegle do busa takim większym samochodem, gosc wychylal się przez boczna szybę i próbował zdjąć rower. Odstraszylam gosci i szybko odjechali. Warto uważać w różnych miejscach.

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 6259
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Kilka lat temu, nad Garda
Kilka lat temu nocowaliśmy na kempingu nad Gardą i nam wjechali w nocy z pełnym rentgen-augen - rozcięty namiot, przeszukane bagaże, przeryty na wskroś samochód, otwarte torby na laptop, aparaty, wyjęty sprzęt. Zawinęli tylko kasę (podręczną, zasadniczej nie znaleźli) i klapki. Rowery (full karbon, w tamtych czasach zawodnicza półka XC oraz dwa "zwykłe" za kilka tysięcy PLN - nietknięte). Tak samo cała elektronika, a w sumie mogli nas skroić na cacy, jakieś 50-60 tys. zł.
U mnie nie doszli do portfela, bo po rozcięciu namiotu nadziali się na zgniłe skarpety (dosłownie). Szum fal zagłuszył cięcia nożem, wyjmowanie bagażu, otwieranie drzwi samochodu, otwieranie bagażnika i późniejsze zamykanie... Generalnie co wyjazd do Włoch to kradzieże, ewentualnie ich próby, więc od pewnego czasu stosuję strategię, że nocleg we Włoszech to tylko na dziko, nie ma żadnego "ale". Prysznic i pranie na kempingu raz na 4-8 dni za opłatą "za korzystanie dzienne". I ten system działa bez zarzutu, jak chcę sobie na bieżąco pot zmyć, to woda w strumieniach nie raz mi pomogła. Zimą i jesienią jeszcze nie próbowałem.
« Ostatnia zmiana: 1 Wrz 2018, 20:38 podjazdy »
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna byczys

  • Wiadomości: 855
  • Miasto: Tychy
  • Na forum od: 30.09.2013
    • Moje relacje z ultramaratonów rowerowych
Generalnie sypiam na dziko, ale dobrze wiedzieć że takie akcje się tam dzieją, gdyby kiedyś mi przyszło na myśl skorzystać z bardziej cywilizowanych miejsc w tych rejonach. Choć raczej będę unikał po tym co piszesz  :o

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 6259
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Generalnie sypiam na dziko, ale dobrze wiedzieć że takie akcje się tam dzieją, gdyby kiedyś mi przyszło na myśl skorzystać z bardziej cywilizowanych miejsc w tych rejonach. Choć raczej będę unikał po tym co piszesz  :o
Jakby była nędza to w kilka osób można wziąć kwaterę. Ewentualnie wystarczy podejść/podjechać do jakiegoś Rifugio poza szosą - tam gdzie zwykle nie bywa się z rowerem.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 5268
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
/.../ jak chcę sobie na bieżąco pot zmyć, to /.../

Są potblokery, antyperspiranty - widziałem przekonujące reklamy: w stresie, pośpiechu cały dzień w białej koszuli - i nic! Albo bez koszuli dzień cały w stresie i pośpiechu, nocą disko (wszystko mi disko), ręce w górę, pachy na wierzch - i też nic!

Kilka pastylek lub deo ani dużo ważą, ani zajmują.
Nie bójmy się sięgać po technologie nowe!


A. Asnyk Daremne żale

/.../
Trzeba z Żywymi naprzód iść,
Po życie sięgać nowe:
/.../
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 6259
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Albo bez koszuli dzień cały w stresie i pośpiechu, nocą disko (wszystko mi disko), ręce w górę, pachy na wierzch - i też nic!
Mowa była o pocie 4-8 dni. Jak w upale 32-42 stopnie będziesz zasuwał bez mycia 8 dni, to naprawdę bez wody możesz sobie smarować w tym smarze co się tworzy różne proszki, ale jednak trzeba to spłukać. W klasycznych wyprawach stosuje się worki prysznicowe (worek z nakrętką prysznicową, można nim wozić co innego na co dzień), ale w systemie ultra obniża się wagę. Lepiej te pół kilo przeznaczyć na amortyzację dampera.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Tagi:
 




Organizujemy








Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum