Autor Wątek: Kobieta - samotnie - namiot - dziko - Polska  (Przeczytany 25095 razy)

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 2867
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Gaz to dobry pomysł, ale gdzie to trzymać, żeby był pod ręką. Grzebanie w sakwie, zawsze dużo czasu zajmuje.
Ja wożę w torbie na kierownicy, żeby sięgnąć bez zatrzymywania się, bo jego głównym celem jest ewentualne zwalczanie kudłato-zębatych grup pościgowych i nie dopuszczanie do zabawy w berka gryzionego. W namiocie jeżeli już go "szykuje" to ląduje na siatce przy suficie, razem z czołówką, ale bez przesady to nie jest norma.
ale jak się okazało później to i tak nie działał. Trzeba było mieć siłę lwa, żeby nacisnąć przycisk spryskiwacza.
A usunęłaś ring zabezpieczający :)

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie! - L. Staff

Offline Kobieta emonika

  • Wiadomości: 948
  • Miasto: Kościerzyna/Kaszuby
  • Na forum od: 26.05.2014
Mam ten nóż przy sobie, składany - tak. I wychodzę z nim w nocy sprawdzić co się dzieje wokół namiotu gdy mój syn słodko śpi. I tak bym go nie użyła w skrajnej sytuacji, o których piszecie - nawet gazu pieprzowego bym nie dała rady lub nie zdążyła użyć. Nóż  - pozwala nie opuszczać mi mojej "strefy komfortu" :D  - może to tak ujmę :D
"Uśmiech kosztuje mniej niż elektryczność i daje więcej światła"

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 5387
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Jak /.../

Miałabyś rzeczywiście chcieć zaopatrzyć się w pieprzowy gaz bojowy, kup taki "gęsty" (o cesze strumienia pieprzowego podczas nim strzelania), by i pod wiatr móc psikać. Skutecznie chcąc użyć taki "zwykły", kalkulować musisz, by zawsze z wiatrem (ten przecież czasem kręci). 
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Kobieta bruma

  • Szukaj mnie tam, gdzie pieprz rośnie...
  • Wiadomości: 41
  • Miasto: Bydgoszcz
  • Na forum od: 19.08.2015
A usunęłaś ring zabezpieczający :)

Hmmmm..... a to może dlatego   :)  :D  ;D. Człowiek się uczy całe życie^^,

Offline Kobieta Kot

  • Wiadomości: 789
  • Miasto: Blisko Poznania
  • Na forum od: 29.08.2013
Mam ten nóż przy sobie, składany - tak. I wychodzę z nim w nocy sprawdzić co się dzieje wokół namiotu gdy mój syn słodko śpi. I tak bym go nie użyła w skrajnej sytuacji, o których piszecie - nawet gazu pieprzowego bym nie dała rady lub nie zdążyła użyć. Nóż  - pozwala nie opuszczać mi mojej "strefy komfortu" :D  - może to tak ujmę :D

W takiej sytuacji lepiej nie wychodzić z nożem, bo to się może skończyć tragicznie.
Jeśli przy Twoim namiocie pojawi się człowiek o złych zamiarach, to prawie na pewno będzie to mężczyzna, większy, silniejszy od Ciebie i prawie na pewno się nie zawaha by wyrwać Ci ten nóż. W najlepszym przypadku odrzuci go na bok, w najgorszym - użyje przeciwko Tobie.

Poza tym pozostaje kwestia zwykłego, głupiego wypadku: wychodzisz z nożem w nocy. Nic tam złego się nie dzieje. Jednak rozglądając się ze strachem, potykasz się i nóż rani Ciebie. Taki scenariusz też trzeba brać pod uwagę.

Może i wychodzenie z nożem daje jakieś poczucie komfortu, jednak w moim odczuciu to nie komfort jest najważniejszy, a to co może się faktycznie wydarzyć.
Ég hjóla oftast nær í vinnua.
www.kot.bikestats.pl

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 6585
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Jednak rozglądając się ze strachem, potykasz się i nóż rani Ciebie.
I tak dwanaście razy :icon_twisted:
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline vooy.maciej

  • Wiadomości: 2509
  • Miasto: Pogórze Wielickie
  • Na forum od: 04.07.2008
wg mnie to komfort pozorny, do tego tracimy prawdziwy komfort odpoczynku, rozluźnienia, sami nakierowujemy sobie głowę na "złe " rzeczy.

Nie widzę w tym przyjemności i relaksu - a wiem co mówię bo też zdarzało mi się ten nóż na wierzchu trzymać.


Offline Mężczyzna kawerna

  • Piotr(ek) Hrehorowicz w realu
  • Wiadomości: 1453
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 22.09.2013
Patrząc na statystyki przestępstw, to o ile kobieta nie zabierze ze sobą na wyjazd  najbardziej prawdopodobnego sprawcy (męża, partnera, znajomego) oraz nie będzie piła alkoholu z przygodnie napotkanymi mężczyznami, nocując na dziko jest bezpieczna jak w łonie matki. Więc może nie ma powodu się nakręcać ;)
... i stałem się social-rowerzystą...

Offline Kobieta emonika

  • Wiadomości: 948
  • Miasto: Kościerzyna/Kaszuby
  • Na forum od: 26.05.2014
Macie rację. Ale ja mam swoją. Ot - tak mam. Wiem, mam świadomość, że to pozorny komfort - ale jednak mój. Co do wstawania w nocy - dla mnie nie jest to problem. Wolę wstać  niż nie wstać.  :)
"Uśmiech kosztuje mniej niż elektryczność i daje więcej światła"

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 1772
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Z całą pewnością, wyskakiwanie do napastnika z nożem jest jednym z najgorszych pomysłów. Do przytoczonych wcześniej argumentów dodam, że gdy już staniemy się "ofiarą", czyli przegramy bitwę (a trzeba mieć tę okoliczność na uwadze), to nasza sytuacja będzie znacznie gorsza.
Nóż w rękach wystraszonej, nieprzeszkolonej kobiety jest dla napastnika niewielkim zagrożeniem. Wystarczy długi kij i celny cios, by obezwładnić każdą Monikę.
Nie piszę tego z pozycji fachowca - jestem lajkonikiem, któremu przytrafiło się zaledwie kilka kryzysowych sytuacji na mieście, ale jestem przekonany, że noża lepiej nie wyjmować. Potwierdzają to ludzie bardziej kompetentni niż ja.
W terenie nigdy nie byłem w niebezpiecznej sytuacji. No, może raz. Wyglądało to tak, że na nasz biwak przyszedł leśniczy z flintą zdjętą z ramienia. Nie wiem czy była odbezpieczona. Zwabiło go ognisko w lesie, a do zdjęcia flinty skłoniło zapewne hałaśliwe zachowanie grupy nietrzeźwych nastolatków, której byłem członkiem. Było dość nieprzyjemnie, ale skończyło się nadzwyczaj dobrze. Potem, przez 30 lat już nic nieprzyjemnego mi się nie przytrafiło.
Moim zdaniem, jeśli już się czymś bronić, to gazem, który daje szansę na ucieczkę. Pakowanie się w bezpośrednia konfrontację (o ile nie jest to konieczne) jest głupotą.
Gaz, jakieś zorientowanie w tym, jak taki atak może wyglądać oraz przetrenowanie rozmowy z napastnikiem będą chyba wystarczające. 

Offline Mężczyzna Hipek

  • Administrator
  • Wiadomości: 4659
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 18.08.2011
    • Hipcia i Hipek
Nóż w rękach wystraszonej, nieprzeszkolonej kobiety jest dla napastnika niewielkim zagrożeniem. Wystarczy długi kij i celny cios, by obezwładnić każdą Monikę.
Przy założeniu, że na nocujących w zaroślach turystów nie polują żołnierze Specnazu, sytuacja wygląda nieco inaczej.

Napadnięty człowiek może nie umieć bronić się kijem, pompką lub butelką wody, ale jeśli jest wystarczająco zdesperowany, to może mieć olbrzymią motywację, by się tego błyskawicznie nauczyć. A zmotywowany, zdesperowany i agresywny turysta może stanowić wystarczające zagrożenie.


martwawiewiórka [14:51]: sól kolarstwa, co to takiego?
Elizium [14:52]: spacer z rowerem po górach

Mijah: (...)przy okazji dowiedziałem się czegoś co zmieni moje życie. Oznaczenie podjazdu HC to nie hardcore, tylko hors catégorie.

Offline Kobieta magfa

  • Wiadomości: 853
  • Miasto: Poznań, najlepsza dzielnica
  • Na forum od: 14.07.2009
zmotywowany, zdesperowany i agresywny turysta może stanowić wystarczające zagrożenie.

I oto płynnie z sytuacji "czego się boję w lesie" przeszliśmy do "jak wielkie zagrożenie stanowi agresywna turystka czająca się w krzaczorach".
Nie bez racji. Człowiek jest najstraszniejszy :icon_twisted: Kiedy wracam z wyprawy i rzucam okiem w lustro mogę niekiedy paść na zawał :P
"Iwo [18:50]:   to się nazywa dorosłość
Księgowy [18:53]:   że się odechciewa?
yoshko [18:55]:   tak, masz wybór, i najprostsze jest nicnierobienie :)"

Offline Mężczyzna Hipek

  • Administrator
  • Wiadomości: 4659
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 18.08.2011
    • Hipcia i Hipek
jak wielkie zagrożenie stanowi agresywna turystka czająca się w krzaczorach
Samotne turystki zawsze są najgroźniejsze. Napadają na bezbronnych, niczego nie spodziewających się złodziei. Zgroza!


martwawiewiórka [14:51]: sól kolarstwa, co to takiego?
Elizium [14:52]: spacer z rowerem po górach

Mijah: (...)przy okazji dowiedziałem się czegoś co zmieni moje życie. Oznaczenie podjazdu HC to nie hardcore, tylko hors catégorie.

Offline Mężczyzna maper

  • Wiadomości: 867
  • Miasto: Straszyn
  • Na forum od: 15.02.2016
Jeszcze trochę poczytam ten wątek i będę bał się pojechać do lasu. Nawet w dzień.

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 1772
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016

Tagi:
 




Organizujemy







Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum