Autor Wątek: Bitwa o Brooksa  (Przeczytany 42918 razy)

Offline miki150

  • Użytkownik forum
  • morsung
  • Wiadomości: 6017
  • Miasto: Jeteborno
  • Na forum od: 05.07.2010
Bitwa o Brooksa
« 14 Gru 2011, 14:32 »
Wydawać 300-400zł na najbrzydsze  siodełko świata

Nie ma to jak obiektywny opinia Wilka  ;)

Nie 300-400, tylko ok 250. Jeździłem na wygodnym siodle typu kanapa, a ostatnio się przesiadłem na brooksa  i jest wygodniejszy na dłuższych trasach, nie tyle że mniej boli tyłek, ale łatwiej się pedałuje i tyłek lepiej się trzyma roweru.

Offline miki150

  • Użytkownik forum
  • morsung
  • Wiadomości: 6017
  • Miasto: Jeteborno
  • Na forum od: 05.07.2010
Odp: Bitwa o Brooksa
« 14 Gru 2011, 15:01 »
Super, a Lance Armstrong 8 razy wygrał Tour de France i też nie miał Brooksa.


W Cykloturze kupiłem Flyera za 246 zł.

Offline miki150

  • Użytkownik forum
  • morsung
  • Wiadomości: 6017
  • Miasto: Jeteborno
  • Na forum od: 05.07.2010
Odp: Bitwa o Brooksa
« 14 Gru 2011, 15:27 »
Czyli się zgadzamy, zawodowi kolarze i amatorzy jeżdżacy po 1000km nie potrzebują super wygodnych siodełek, bo mają inną pozycję. Jeszcze dołożę do tego, że mocniej pedałują, więc jeszcze bardziej zdejmują ciężar z siodła, no i przy takich treningach tyłek mają po prostu bardziej przyzwyczajony.

Offline Mężczyzna dudi

  • Administrator
  • Wiadomości: 2719
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 11.05.2009
Odp: Bitwa o Brooksa
« 14 Gru 2011, 16:29 »
Mam déjà vu, czy taka rozmowa już kilka razy była? ;)

Offline miki150

  • Użytkownik forum
  • morsung
  • Wiadomości: 6017
  • Miasto: Jeteborno
  • Na forum od: 05.07.2010
Odp: Bitwa o Brooksa
« 14 Gru 2011, 16:36 »
Nie kilka a tysiące  ;D

Offline Mężczyzna dudi

  • Administrator
  • Wiadomości: 2719
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 11.05.2009
Odp: Bitwa o Brooksa
« 14 Gru 2011, 17:40 »
Tyle było ile razy tak jednostronnie piszecie o tym "cudownym" siodełku, próbując na nie "nawrócić" faceta

Hmm, wydaje mi się, że nie próbujemy na nic nawracać. Pyta - odpowiadamy wedle naszego doświadczenia. A póki co, to na jego temat najwięcej do napisania masz Ty, który nigdy brooksa nie miałeś ;)

Offline miki150

  • Użytkownik forum
  • morsung
  • Wiadomości: 6017
  • Miasto: Jeteborno
  • Na forum od: 05.07.2010
Odp: Bitwa o Brooksa
« 14 Gru 2011, 18:13 »
i daj Boże żeby każdy przejechał na nim tyle kilometrów z pełnym obciążeniem co ja

Jeśli to idzie w parze z ilością kłótni w internecie to ja dziękuję  ;)

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 6707
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Odp: Bitwa o Brooksa
« 14 Gru 2011, 18:21 »
Kanapy są niby ok, siedzi się wygodnie, ale po ciągłym używaniu tego typu siodełek (nie konkretnie brooks, ale te wymiary) miałem bóle pleców, nie mogłem się schylić. Teraz mam wąskie szosowe siodło i jest ok, plecy nie bolą. Zdecydowanie bardziej wolę mieć obity tyłek niż nie móc się schylać ;)
Siodło to sprawa cholernie indywidualna, ja mam chyba zbyt wąski tyłek na takie szerokie wynalazki ::)

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna dudi

  • Administrator
  • Wiadomości: 2719
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 11.05.2009
Odp: Bitwa o Brooksa
« 14 Gru 2011, 19:42 »
Pisząc w tym samym stylu - co możesz wiedzieć o siodełku Ty, który w życiu pewnie nigdy 200km nie przejechałeś?

A skąd ta pewność? Przejechałem, nie martw się. Poza tym argument z miejsca, gdzie plecy kończą swą szlachetną nazwę, bo mówimy tu o konkretnym produkcie (którego nie używałeś!), a nie o przejechaniu xx kilometrów - nie o tym jest rozmowa :)

DYSKUSJA, coś co nas uczy że na każdą sprawę można spojrzeć z wielu różnych stron.
No właśnie Michale :)


Transatlantyk przejechał pierwszy BBTour na tanim siodełku Authora - i był jednym z nielicznych któremu tyłek się nie dawał we znaki.
Przejechał też kilka wypraw z jednoczęściowymi sakwami - co w cale nie dowodzi, że takie są najlepsze i najwygodniejsze :)
« Ostatnia zmiana: 14 Gru 2011, 19:46 dudi »

Offline miki150

  • Użytkownik forum
  • morsung
  • Wiadomości: 6017
  • Miasto: Jeteborno
  • Na forum od: 05.07.2010
Odp: Bitwa o Brooksa
« 14 Gru 2011, 19:54 »
To się mój drogi kolego nazywa DYSKUSJA
I w ramach tej dyskusji powtarzasz ciągle że siodełko kosztuje 3-4 stówy, chociaż Ci sprostowałem, że można kupić za niecałe 250?

Żeby podtrzymać szereg rzeczowych argumentów, dodam, że poprzednie siodełko kupiłem za 120zł i zepsułem je w jeden sezon. W internecie przeczytałem relacje kolesia, który przejechał 20tyś kilometrów przez Afrykę na Brooksie i sobie go chwali. Ten argument mi wystarczył. Czy jest cholernie ciężkie? Roweru nigdy nie ważyłem, ale póki mogę go podnieść jedną ręką, dla mnie jest lekki.

Offline Mężczyzna dudi

  • Administrator
  • Wiadomości: 2719
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 11.05.2009
Odp: Bitwa o Brooksa
« 14 Gru 2011, 20:08 »
Brooks średnio podpasował, widać ile ich na Allegro się pojawia

Brooksy na allegro (te używane) to są w 90% siodła zdemontowane z rowerów sprowadzonych z Zachodu, bo można wyciągnąć na ich cenie 1/3 czy nawet połowę tego, co za rower. Zauważ, że wszystkie używane brooksy na allegro, to są modele miejskie. Nie ma żadnego używanego flyera czy B17, które ma większość posiadaczy tej marki na forum (ktoś oprócz bixa, który kupił właśnie używkę na allegro, ma jakiś inny model?).

Offline Mężczyzna Freud

  • Wiadomości: 2649
  • Miasto: Zielona Góra
  • Na forum od: 16.06.2011
Odp: Bitwa o Brooksa
« 14 Gru 2011, 20:11 »
A znacie to?
Racja jest jak dupa - każdy ma własną. Z racji, że każdy ma własną to i różne siodła produkują. To tak żartem tylko wtrącę ;) Wybaczcie :D
"Życie jest jak jazda na rowerze, żeby utrzymać równowagę musisz poruszać się do przodu." - A. Einstein
"Wax, to tylko kwestia czasu kiedy "Podróże z dziećmi" stanie się twoim najważniejszym działem" - Cinek

Offline Mężczyzna oszej

  • Niejeżdżący teoretyk - forumowy mędrek
  • Wiadomości: 1942
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 21.01.2011
Odp: Bitwa o Brooksa
« 14 Gru 2011, 20:45 »
"moi drodzy";
każdy sobie rzepkę skrobie, skoro Hokeista nie chce wydawać tyle na siodełko, to już koniec tematu, niedlugo dyskusje na temat Brooksa będą "imprezami cyklicznymi" na forum, o ile już nie są :)
Nie mam Brooksa u siebie, ma go moja dziewczyna, i na jej rowerze max (jednorazowo) przejechałem 30km, z nią na bagażniku. Dla mnie wygodne, ale nie jestem pewny, co byłoby np. po tych 100km. Poza tym - po 4. dniu sam zainteresowany już jest przyzwyczajony ;)
« Ostatnia zmiana: 14 Gru 2011, 21:11 oszej »

Offline kokop

  • Wiadomości: 900
  • Miasto: Chard
  • Na forum od: 11.01.2010
Odp: Bitwa o Brooksa
« 14 Gru 2011, 20:49 »
 ::)
No Ok.  tobie wygodnie.  A jak stan, hmmmm, no wiadomo czego.  Idzie mi o dziewczynę z bagażnika.  Tak z ciekawości pytam :icon_smile2:
Kleine Fiech ach Scheiße machen.

Offline Mężczyzna Robb

  • "Ojciec Założyciel"
  • Wiadomości: 3763
  • Miasto: Kraina Wygasłych Wulkanów
  • Na forum od: 04.06.2006
    • Robb Maciąg
Odp: Bitwa o Brooksa
« 14 Gru 2011, 20:51 »
never ending story :-)


a co do tematu ... problem z używanym Brooks'em jest generalnie taki, że to ... używany Brooks ...
się już odkształcił i będzie bolało
… why so serious ?

STRAVA? Tak, lubię :)
https://www.strava.com/athletes/32796921

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum