Autor Wątek: Pralka "automatyczna" na rowerze  (Przeczytany 1814 razy)

Offline Kobieta martwawiewiórka

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 5880
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 17.08.2009
Odp: Pralka "automatyczna" na rowerze
« 16 Lut 2017, 21:44 »
W takiej wersji to ma sens.

zgodzę się - w wersji z jeepem ma to sens. :D
Jakiś Ty społecznie dojrzały! Mogę sobie zsynchronizować z Tobą te dane?

Offline Mężczyzna yoshko

  • Administrator
  • Kto smaruje ten jedzie.
  • Wiadomości: 14691
  • Miasto: Świnoujście - Biała Podlaska
  • Na forum od: 11.06.2009
    • Blog Yoshkowy
Jak się jedzie z przyczepką to jeszcze można się pokusić.
The Book of Heavy Metal + Mocna Lista - (środa o 21:00) - http://radio.yoshko.pl
https://www.facebook.com/ZroweremWpodrozy

Offline Mężczyzna m.arek

  • Wiadomości: 1932
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 17.03.2014
Odp: Pralka "automatyczna" na rowerze
« 16 Lut 2017, 22:05 »
Teraz tylko trzeba się zastanowić, czy gdy widzimy babę albo chłopa z bańkami na rowerze, to aby na pewno wiezie mleko? Może robi pranie?  ;)
Teraz już wiem, dlaczego niektóre drogi są dziurawe od 20 lat i nawet nie słychać o ich remoncie

Offline Kobieta Sandi

  • Wiadomości: 34
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 23.01.2017
    • Moje rowerowe i inne wycieczki :)
Odp: Pralka "automatyczna" na rowerze
« 2 Lip 2017, 12:17 »
Pranie można zrobić w wodoodpornej sakwie :) Z suszeniem może być gorzej, bo nie wyciśniemy ubrań tak dobrze jak odwiruje je pralka. Ja na długich wycieczkach ( 2 tygodniowych ) jeśli kończą mi się czyste rzeczy, to zawsze szukam kwatery z możliwością zrobienia prania w pralce. Często właściciele nie chcą nawet drobnej zapłaty z tą usługę. Mało tego parę razy zdarzyło mi się, że rzeczy zostały jeszcze dodatkowo wysuszone w suszarce, więc to już w ogóle luksus :)
fotorowerzystka.blogspot.com

Offline średni

  • Wiadomości: 1263
  • Miasto: Strzelce Op.
  • Na forum od: 18.02.2009
Odp: Pralka "automatyczna" na rowerze
« 5 Lip 2017, 20:57 »
Ja np. po kilku dniach podjeżdżam na pocztę to co uznam za już niepotrzebne albo nie mam ochoty na zabawę w pranie pakuję w karton i leci to domu.Automatycznie robi się lżej i więcej miejsca w sakwach. ;)
Ten kto nie podróżuje nie zna wartości człowieka.
"Góry Uczą Pokory"

Offline Mężczyzna yoshko

  • Administrator
  • Kto smaruje ten jedzie.
  • Wiadomości: 14691
  • Miasto: Świnoujście - Biała Podlaska
  • Na forum od: 11.06.2009
    • Blog Yoshkowy
Odp: Pralka "automatyczna" na rowerze
« 9 Paź 2017, 11:15 »
Cytuj
The Scrubba™ wash bag is the world’s smallest washing machine and the ultimate travel and camping essential.

https://thescrubba.com/
The Book of Heavy Metal + Mocna Lista - (środa o 21:00) - http://radio.yoshko.pl
https://www.facebook.com/ZroweremWpodrozy

Offline Mężczyzna Crazy Horse

  • Wiadomości: 149
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 10.12.2017
Odp: Pralka "automatyczna" na rowerze
« 18 Gru 2017, 11:46 »
Stary wątek (może dostanę złotą łopatę za wykopalisko?  :lol:) ale i ja się udzielę. Jak to u mnie z praniem było. Najpierw był mocny worek na śmieci - ale nawet najmocniejszy i tak był słaby ale później był worek z mocnej folii bodajże po nawozach. Pranie następowało podczas turlania takiego worka napełnionego ciuchami, wodą i płynem do prania (nie proszkiem bo w zimnej wodzie się ciężko rozpuszcza a potem trudno go wypłukać) i zawiązanego gumką "recepturką"z dętki. Turlanie w te i nazad... w te i nazad... worek po nawozach wytrzymywał nawet mocne turlanie ale śmieciowy niestety nie.  Pojemność pralki dosyć spora ale ograniczana gumką. Skuteczność uzależniona od jakości płynu do prania - jako że to zimna woda wiec musi być najlepszy - i od zawziętości turlającego.  Teraz zamiast worków po nawozach (rolnicy nawozy kupują już w big-bagach) można użyć worków z grubej folii na gruz - dostępne w marketach budowlanych.  Zastanawiałem się nad workami dry bag ale worek raczej dedykowany do prania a nie ten co się używa do transportu więc dodatkowy ciężar większy od worka na gruz... ale praktyczniejszy... cena nie zabija bo worek na gruz też do tanich nie należy... trzeba przemyśleć.

A teraz wracając do pralki "rowerowej" - moje przemyślenia.
Spory worek dry bag wypełnić częściowo wodą z płynem i ciuchami, zrolować tak by było sporo powietrza, przymocować ekspanderami do tylnego bagażnika - wzdłuż i powinno działać bez wybojów. Po prostu woda i ciuchy będą sobie chlupotać. Tylko problemem jest to że ja nie mam miejsca na taką pralkę. Bagażnik mam zajęty...  reasumując dry bag tak ale turlać go na postoju...

A czarny worek dry bag na słońcu podgrzeje jeszcze wodę!!! Taki kempingowy solarek! W dno wkleić zaworek, worek zawiesić na gałęzi i mamy prysznic!!!  :lol:
Biednemu to zawsze wiatr w oczy, nóż w plecy i kij w szprychy...

Offline jendrzych

  • Pośledni sort.
  • Wiadomości: 642
  • Miasto: Wolsztyn
  • Na forum od: 11.11.2012
Odp: Pralka "automatyczna" na rowerze
« 18 Gru 2017, 14:31 »
@Crazy Horse
Tego typu rozwiązanie jest dość kontrowersyjne w mojej opinii, opartej na sporadycznym transporcie rozmaitości na bagażniku. Swojego czasu przetarłem puszkę piwa, stabilnie przymocowaną do bagażnika, jak mi się wydawało. Wystarczyło 30 km po asfalcie i duktach leśnych 50/50% - mikre drgania i otarcia puszki o bagażnik załatwiły mi "izotonik". Worek z wodą wewnątrz podda się pewnie szybciej; ale teoria swoją drogą jedzie, a praktyka podąża inną...

Tagi:
 




Organizujemy








Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum