Autor Wątek: Długie spodnie przeciwdeszczowe  (Przeczytany 20602 razy)

Offline Mężczyzna boney

  • Pomidor
  • Wiadomości: 714
  • Miasto: Ruda Śląska
  • Na forum od: 29.07.2011
Odp: Długie spodnie przeciwdeszczowe
« 9 Kwi 2012, 23:57 »
no ta, nie pomyslalem - przecież nie ma innego :)
Tylko jeszcze proszę info o tych spodniach. Może się przejadę i kupię o ile jeszcze będą.
Zapraszam ===>

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 6949
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Odp: Długie spodnie przeciwdeszczowe
« 10 Kwi 2012, 00:00 »
też byłbym zainteresowany informacjami o spodniach
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna boney

  • Pomidor
  • Wiadomości: 714
  • Miasto: Ruda Śląska
  • Na forum od: 29.07.2011
Odp: Długie spodnie przeciwdeszczowe
« 10 Kwi 2012, 00:02 »
też byłbym zainteresowany informacjami o spodniach

w takim razie poprosze info na priv tak co zdążę pierwszy po ostatni egzemplarz ;D
Zapraszam ===>

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 6949
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Odp: Długie spodnie przeciwdeszczowe
« 10 Kwi 2012, 00:09 »
Spokojnie, do Katowic raczej nie jadę. Rozmiaru Ci nie zabiorę, przy Tobie to jestem karzeł ;D
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna boney

  • Pomidor
  • Wiadomości: 714
  • Miasto: Ruda Śląska
  • Na forum od: 29.07.2011
Odp: Długie spodnie przeciwdeszczowe
« 10 Kwi 2012, 15:49 »
ehh... bylem w gosporcie w zabrzu i katowicach i nic nie ma....

<rozczarowany_boney>
Zapraszam ===>

Offline Kobieta Janus

  • Wiadomości: 3403
  • Miasto: Melbyn
  • Na forum od: 20.06.2010
Odp: Długie spodnie przeciwdeszczowe
« 28 Maj 2012, 18:12 »
Mam wodoodporne i ocieplane spodnie trekkingowe Berghausa z gore-texu, ale jak na rower są trochę za krótkie, za szerokie i za ciepłe (jeżdżę w nich zimą na desce - są oczywiście mniej ocieplane niż typowe spodnie snowboardowe/narciarskie, ale jak dla mnie w sam raz). Poszłam więc do paru sklepów w okolicy z nadzieją na to, że znajdę jakieś tanie nieprzemakalne spodnie w sam raz na rower... i właściwie jedyny wybór to spodnie za ok. 1200 zł.

Czy będąc na moim miejscu zabralibyście na Islandię te spodnie, które mam, czy kupili w Polsce jakieś najtańsze sztormiaki - dłuższe i lżejsze, ale kompletnie "nieoddychające"?

Offline Mężczyzna Daniel

  • turysta licznikowy
  • Wiadomości: 2413
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 16.03.2009
Odp: Długie spodnie przeciwdeszczowe
« 28 Maj 2012, 18:17 »
Na Islandii nie byłem. Ale nieoddychające sztormiaki sprawdzają się raczej na krótkich dystansach, jak nie chcesz mieć brudnych i mokrych spodni cywilnych. Na dłuższą metę będziesz miała całkowicie wilgotne spodnie wewnętrzne. Za to będzie Ci ciepło.
Moim zdaniem najlepszym wyjściem byłyby długie spodnie na jakiejś windstopperowej membranie - przemokną, ale dalej będzie Ci w nich ciepło, a unikniesz sauny.

Niebieski szlak i kolce, niebieski szlak i kolce.

Offline Kobieta Janus

  • Wiadomości: 3403
  • Miasto: Melbyn
  • Na forum od: 20.06.2010
Odp: Długie spodnie przeciwdeszczowe
« 28 Maj 2012, 18:22 »
Moim zdaniem najlepszym wyjściem byłyby długie spodnie na jakiejś windstopperowej membranie - przemokną, ale dalej będzie Ci w nich ciepło, a unikniesz sauny.
No ale takie spodnie też już swoje kosztują i ważą. Skoro sztormiaki się nie nadają, to pewnie zostanę przy tych, które mam - na pewno będzie mi w nich ciepło i na pewno będą nieprzemakalne, pozostaje tylko problem nalewania się wody do butów z góry :/ Mam ochraniacze na buty, ale - nie wiedzieć czemu - choć rozmiar jest idealny, dziury na bloki spd są w innym miejscu, niż bloki w moich butach :/ Więc pewnie ochraniaczy nie wezmę i po prostu będę liczyć na to, że buty szybko wyschną. Wodoodporne skarpetki (sealskinz czy jakoś tak) kosztują tu ok. 250 zeta, w dodatku są obrzydliwe z wyglądu i w dotyku, więc nie zamierzam ich kupować.

Offline Mężczyzna Daniel

  • turysta licznikowy
  • Wiadomości: 2413
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 16.03.2009
Odp: Długie spodnie przeciwdeszczowe
« 28 Maj 2012, 18:29 »
Akurat ochraniacze to bym wziął. W bucie będzie mokro, ale ciepło. A ważą minimalnie. A z tymi dziurami na bloki nic nie da się wykombinować? Przeszyć, powiększyć?

Niebieski szlak i kolce, niebieski szlak i kolce.

Offline miki150

  • morsung
  • Wiadomości: 5385
  • Miasto: Melbournowo
  • Na forum od: 05.07.2010
Odp: Długie spodnie przeciwdeszczowe
« 28 Maj 2012, 18:41 »
Janus, kup takie spodnie:
http://8a.pl/spodnie/spodnie-the-north-face-resolve-pant-lady

Używam już drugą parę i bardzo polecam. Tanie, lekkie, jak się podrą to nie szkoda. Oddychalność ok, nogi się aż tak nie pocą jak góra. Nie przemakają.

Windstopper to moim zdaniem najgorszy materiał na deszcz, przecieknie szybko, a suszyć się będzie w nieskończoność.

Offline Kobieta Janus

  • Wiadomości: 3403
  • Miasto: Melbyn
  • Na forum od: 20.06.2010
Odp: Długie spodnie przeciwdeszczowe
« 28 Maj 2012, 19:04 »
Janus, kup takie spodnie:
Hmm, no ale to znowu 250 zeta... A jeszcze muszę wymienić łańcuch i jeśli dobrze zrozumiałam te zębatki z tyłu czy jak to się zwie (tych dziewięć kółeczek).
Softshell czy jak to się zwie mam na górę - jako ocieplacz w ciągu dnia i poduszkę w nocy :D, na deszcz mam nieprzemakalną kurtkę. Nie zamierzam jeździć w deszczu w samym softshellu ;) Choć podobno przez jakiś czas zatrzymuje wodę (zresztą wygląda jakoś tak wodoodpornie - jest nowiutki i nie jeździłam w nim jeszcze na rowerze, więc nie wiem).

na Islandię warto zostać przy tym co masz, albo (jeśli zależy Ci na większym komforcie w czasie jazdy) kupić długie spodnie kolarskie z jakiejś membrany odpornej na wiatr
Pewnie, że zależy, ale chyba nie aż tak bardzo, żeby wydawać na to takie pieniądze, jakie tu sobie zażyczą za takie spodnie. A przez internet nie będę kupować, bo raz - chcę przymierzyć przed zakupem, a dwa - musiałabym jeszcze płacić za przesyłkę.

Offline miki150

  • morsung
  • Wiadomości: 5385
  • Miasto: Melbournowo
  • Na forum od: 05.07.2010
Odp: Długie spodnie przeciwdeszczowe
« 28 Maj 2012, 20:38 »
Windstopper to nie materiał a membrana. Stosuje się ją zarówno w ciężkich kurtkach zimowych, jak i w ważących 200g wiatróweczkach, które schną w 10min.

Windstopper (ten z dużej litery) to membrana wszyta między 2 warstwy polaru. Chyba, że coś się pod tym względem zmieniło. Generalnie chodzi o to, że warstawa ocieplająca powinna być oddzielna od membrany, bo wtedy łatwiej ją wysuszyć. Do ochrony przed wiatrem lepszy od membrany jest "windshirt", czyli zwykły ortalion, który faktycznie schnie w 10 minut.

W ogóle windstopper to moim zdaniem pomyłka i produkt marketingu, do zastosowań turystycznych nie polecam.

Offline Kobieta Janus

  • Wiadomości: 3403
  • Miasto: Melbyn
  • Na forum od: 20.06.2010
Odp: Długie spodnie przeciwdeszczowe
« 28 Maj 2012, 20:45 »
W ogóle windstopper to moim zdaniem pomyłka i produkt marketingu, do zastosowań turystycznych nie polecam.
Softshell też? Na czym w ogóle polega różnica?
Moja siostra ma stary już polarek z napisem "windstopper" na rękawie, więc - o dziwo - zawsze mówiłyśmy na niego windstopper ;) Miałam go w Norwegii i chyba dzięki niemu przeżyłam... Ten mój nowy jest cieńszy, jakiś taki bardziej śliski w dotyku, ale mam nadzieję, że działa tak samo dobrze.

Edit: Jeśli dobrze pamiętam, ten mój softshell też ma w sobie windstopper... To już zupełnie nie wiem, o co chodzi :icon_redface:

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 5908
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Odp: Długie spodnie przeciwdeszczowe
« 28 Maj 2012, 20:48 »
są też inne materiały występujące pod nazwą "windstopper", a schnące właśnie w okolicach czasowych 10 min. Z polarem nie mają nic wspólnego.

My home is where my bike is.

Offline miki150

  • morsung
  • Wiadomości: 5385
  • Miasto: Melbournowo
  • Na forum od: 05.07.2010
Odp: Długie spodnie przeciwdeszczowe
« 28 Maj 2012, 20:55 »
Chodzi o to, że na wiatr wystarczy nylonowa kurteczka (windshirt, ortalion), która po złożeniu mieści się w garści. Pod to zakładasz warstwę odpowiednią do temperatury, czyli koszulkę, polar czy co tam lubisz. Taki windstopper, czy softshell jest niby na gorszą pogodę, a wodoodporny w 100% nie jest, więc jak mżawka przechodzi w deszcz, i tak musisz wyjąć kurtkę, jeśli nie chcesz zmoknąć.

No i drogie są te softshelle i windstoppery strasznie, prawie tyle co za dobrą kurtkę z goretexu. Zamiast tego proponuję polar + windshirt/ortalion, wyjdzie 2 albo 3x taniej i jest praktyczniejsze.


są też inne materiały występujące pod nazwą "windstopper", a schnące właśnie w okolicach czasowych 10 min. Z polarem nie mają nic wspólnego.

proszę linka  :D

Tagi:
 




Organizujemy








Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum