Autor Wątek: z Syberii do UK .... przez Japonie itd :-)  (Przeczytany 4061 razy)

Offline Mężczyzna Robb

  • "Ojciec Założyciel"
  • Wiadomości: 0
  • Miasto: Kraina Wygasłych Wulkanów
  • Na forum od: 04.06.2006
    • Robb Maciąg
… why so serious ?

Offline Mężczyzna atlochowski

  • Andrzej
  • Wiadomości: 581
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 22.04.2009
Niezła przygoda i bardzo ładnie przedstawiona.

Offline Mężczyzna cinek

  • SP2SJ
  • Wiadomości: 1979
  • Miasto: Bydgoszcz
  • Na forum od: 12.03.2008
Zacząłem czytać "Reports from road" - ciekawie się zapowiada, tak mnie wciągnęło, że postanowiłem zamówić książkę.
Biwakowanie przy -40*C - to przypomina bardziej opowieści polarników :-)

Cytat: miki150
Cinek muszę powiedzieć, że jesteś bardziej fotogeniczny, kiedy Cię na zdjęciu brakuje

Offline Mężczyzna Robb

  • "Ojciec Założyciel"
  • Wiadomości: 0
  • Miasto: Kraina Wygasłych Wulkanów
  • Na forum od: 04.06.2006
    • Robb Maciąg
za tydzień idziemy na spotkanie z nim.
a jutro przychodzi książka :-)

cinek88, na amazonie książka kosztuje coś 40 zł
mogę przywieść do PL w Święta ... daj znać
pozdr
… why so serious ?

Offline Mężczyzna cinek

  • SP2SJ
  • Wiadomości: 1979
  • Miasto: Bydgoszcz
  • Na forum od: 12.03.2008
Ojej, robb z wielką chęcią skorzystam z Twojej pomocy. Dziękuję serdecznie.
Cytat: miki150
Cinek muszę powiedzieć, że jesteś bardziej fotogeniczny, kiedy Cię na zdjęciu brakuje

Offline Mężczyzna cinek

  • SP2SJ
  • Wiadomości: 1979
  • Miasto: Bydgoszcz
  • Na forum od: 12.03.2008
Książkę już przeczytałem. Fascynująca opowieść o podróży, która trwała ponad 3 lata. Zimą, latem, po nizinach i po najwyższych przełęczach świata.
Po przeczytaniu kilka rzeczy sobie uświadomiłem, po pierwsze, że większość "wypraw" opisywanych przez społeczność PodróżeRowerowe.info nie ma nic wspólnego z podróżami. Są to wycieczki, ambitna turystyka, gdzie trasa jest zaplanowana w szczegółach, jest jakieś napięcie, pogoń za kilometrami.
Ja tego oczywiście nie krytykuję, bo sam zazdroszczę pięknych tras pokonywanych przez forumowiczów.
Tylko po przeczytaniu Cycling Home from Siberia, wychodzi na to, że większość postów (w tym 100% moich) jest nie na temat ;-)

Bardzo ciekawie Rob Lilwall pisze o swojej kondycji po przejechaniu przez Tybet - o tym, że miał już taką aklimatyzację, że bez wielkiego problemu pokonywał przełęcze 4500m, zimą, z pełnym obciążeniem zimowym ekwipunkiem.
Nie chwali się tym, tylko relacjonuje fakt. Oprócz tego dużo miejsca poświęca ludziom, którzy mu pomogli po drodze.

W książce można znaleźć jeszcze wiele ciekawych przygód , ale nie chcę odbierać radości czytania innym, więc nie napiszę więcej.

W tym miejscu jeszcze raz wielkie podziękowania dla Ani i Robba za niespodziankę w postaci dedykacji od autora.
Cytat: miki150
Cinek muszę powiedzieć, że jesteś bardziej fotogeniczny, kiedy Cię na zdjęciu brakuje

Offline Mężczyzna hose morales

  • Wiadomości: 1223
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 06.01.2009
Cytat: "cinek88"
Po przeczytaniu kilka rzeczy sobie uświadomiłem, po pierwsze, że większość "wypraw" opisywanych przez społeczność PodróżeRowerowe.info nie ma nic wspólnego z podróżami. Są to wycieczki, ambitna turystyka, gdzie trasa jest zaplanowana w szczegółach, jest jakieś napięcie, pogoń za kilometrami.

Książki nie znam więc odnoszę się tylko do Twojej refleksji i wydaję mi się,że trochę spłycasz sprawę i przesadzasz. Chociażby ze szczegółowym planowaniem. Często jest cel podróży i tam się zmierza. Co więcej, mała wycieczka też może być wyprawą. I nie chodzi mi o nazewnictwo tylko o podejście do podróżowania. Jedziesz przed siebie i masz zajechać do punktu M. Po drodze może się sporo zmienić, może być masę modyfikacji i postojów,ale chodzi o parcie do przodu.
Ciężko do porównać do trzyletniej wyprawy przez znaczą część globu, jednak nie mogę się zgodzić z Twoim pierwszym zacytowanym przeze mnie zdaniem powyżej.

A książkę prędzej czy później przeczytam. Rozumiem,że miałeś oryginał?

Offline Mężczyzna tomzoo

  • Wiadomości: 1718
  • Miasto: Poznań / Niepruszewo
  • Na forum od: 19.08.2009
    • Moje zdjęcia
Chcę poprzeć głos hose moralesa - podróżą rowerową można nazwać każdy wyjazd, który nosi cechy wyjazdu w celach poznawczych, odkrywczych, krajoznawczych i nosi w sobie pierwiastek przygody. Ale wszystko to są kryteria subiektywne i cinku88 jak najbardziej możesz nie nazywać naszych tutaj eskapad jedno czy wielodniowych podróżowaniem tylko np. turystyką rowerową lub kolarską - jak np. twierdzą działacze PTTK  :P
Ja w sumie bardziej siebie bym nazwał turystą rowerowym niż podróżnikiem rowerowym - tym drugim określeniem nazwałbym osoby, dla których podróżowanie jest największym priorytetem życiowym i temu celowi poświęcają najwięcej czasu i energii.
Ale jakkolwiek by tę rowerową aktywność i aktywistów nazwać, to tej radości i przeżyć z wyjazdów rowerowych nikt nam nie zabierze :)

Jeżdżę szlakami, gdy mi z nimi po drodze...
Zdjęcia z moich wyjazdów i nie tylko    Trochę słowa pisanego

Offline Mężczyzna cinek

  • SP2SJ
  • Wiadomości: 1979
  • Miasto: Bydgoszcz
  • Na forum od: 12.03.2008
Cytat: "hose morales"
wydaje mi się, że trochę spłycasz sprawę i przesadzasz


Oczywiście! Właśnie opis tej podróży pokazał mi jak płytkie jest moje podejście do tematu. Moja wyobraźnia w żaden sposób nie ogarnia 3 letniej podróży.
Nie znaczy to, że neguję dokonania, sukcesy, piękne trasy opisywane na naszym forum, że twierdzę, że nic nie znaczą. Część z nich i tak leży poza moimi możliwościami.

Co do planowania i kilometrów: Rob Lilwall modyfikował swoją trasę o tysiące kilometrów. Ta różnica w stosunku do tego ile ja mogę zmodyfikować moją trasę jest straszna :-)

Nie chcę spierać się o znaczenie słowa podróż. O tym możemy przy pifku pogadać.

Cytuj
A książkę prędzej czy później przeczytam. Rozumiem,że miałeś oryginał?

Książka jest napisana po angielsku, ale dość prostym językiem. Trochę pomagałem sobie słownikiem. Można sprawdzić wpisy w blogu na jego stronie - książka nie jest trudniejsza.

Cytat: "tomzoo"
podróżnikiem rowerowym - tym [...] określeniem nazwałbym osoby, dla których podróżowanie jest największym priorytetem życiowym i temu celowi poświęcają najwięcej czasu i energii.


Dla mnie planowanie jakichś wyjazdów jest chyba nawet przyjemniejsze niż późniejsze w nich uczestniczenie ;)

Cytat: "tomzoo"
Ale jakkolwiek by tę rowerową aktywność i aktywistów nazwać, to tej radości i przeżyć z wyjazdów rowerowych nikt nam nie zabierze :)


Dlatego też nie chcę wchodzić w dyskusje o znaczeniu słówek.
Co do "ducha" się zgadzamy :-)
Cytat: miki150
Cinek muszę powiedzieć, że jesteś bardziej fotogeniczny, kiedy Cię na zdjęciu brakuje

Offline Mężczyzna Robb

  • "Ojciec Założyciel"
  • Wiadomości: 0
  • Miasto: Kraina Wygasłych Wulkanów
  • Na forum od: 04.06.2006
    • Robb Maciąg
Rob też nie jest "święty" :-)
jego film, który niedługo będzie na kanale NatGeo też dużo mówi o tym, jak to nie miał żadnego wspomagania ani operatora kamery ;-)

ale wracając do tematu.
cinek - wsadziłeś kij w mrowisko, którego w Polsce jeszcze się nie wsadza. z prostego powodu - Polska to podróżniczo kraj nowobogacki. Brakuje nam stylu i na ogół pisujemy o samych sobie. Ile co kosztowało, ile trwało i ile km kto przejechał.
Tak mało w polskim pisaniu, tym popularnym, amatorskim [nie wspominam o pisarzach-podróznikach i reporterach] pisania o świecie. o innych. nie o sobie samych.
Bardzo pod tym względem kulejemy bo od niedawna jeździmy, bo dobrej literaturze trudno się przebić do wydawców.
na zachodzie jest to dużo tańsze więc jest tego więcej.

Przykład:
Dostałem kilka tygodni temu, od młodeko chłopaka który autobusami przejechał południową drogą do Indii "rękopis książki - albumu". Potrzebował pozytywnych opinii od ludzi którzy już coś wydali - było to warunkiem sponorowania książki przez urząd wojewódzki. ksiązka miała trafić głównie do bibliotek szkolnych.
I teraz. W tym rękopisie jest fragment o tym, jak to nasz podróznik jechał autobusem z miasta A do B, ile to trwało, ile kosztowało. Przy okazji wspomina, że poznał w tym autobusie 5 Iranek które zaprosiły go na cały dzień zwiedzania. I ani więcej słowa o nich!
Zaprzepaszczony, wspaniały reportaż o 5 Irankach!

to tylko przykład jeden z tysięcy jakich wszyscy znamy
… why so serious ?

Offline Mężczyzna cinek

  • SP2SJ
  • Wiadomości: 1979
  • Miasto: Bydgoszcz
  • Na forum od: 12.03.2008
Cytat: "robb"
Rob też nie jest "święty" :-)


Pięknie pisze o momentach swojej próżności (tzn.zdaje sobie z niej sprawę). O tym jak przechwalał się, że przejechał Afganistan ogarnięty wojną, zamiast słuchać opowieści podróżnika spotkanego w hostelu.
off-topic: Tak mi się skojarzyło z piosenką : Call me Mr. Vain ;)

Cytat: "robb"
Polska to podróżniczo kraj nowobogacki

A jaki ma być?! Granice zostały otwarte w 89'. Przez te 20 lat społeczeństwo musiało po pierwsze: kupić lodówki i pralki, po drugie: zwiedzić stolice i plaże Europy.
Dopiero teraz przychodzi czas na wymianę telewizorów LCD 32" na 58". A jak każdy wie, 28" jest największym dopuszczalnym rozmiarem. ;)
Ale do rzeczy: nie znam specjalnie realiów życia poza RP, ale czy chcesz powiedzieć, że w UK tyyylu ludzi jeździ na ambitne wyprawy? Nie wydaje mi się, Polacy są bardzo ambitni i zaradni, ale już zaczynamy być rozpieszczeni przez konsumpcję.

Cytat: "robb"
Tak mało w polskim pisaniu, tym popularnym, amatorskim [nie wspominam o pisarzach-podróznikach i reporterach] pisania o świecie. o innych. nie o sobie samych.


Może tym się różni podróżnik-reporter od turysty-amatora?

Cytat: "robb"
Zaprzepaszczony, wspaniały reportaż o 5 Irankach!

to tylko przykład jeden z tysięcy jakich wszyscy znamy


Trochę Cię poniosło, z łaski swojej podaj pozostałe przykłady ;) Nie każdy ma możliwość recenzowania książek młodych chłopaków :D
A co do 5 Iranek, to nawet wyobraźnia zaczęła mi działać...

Cytat: "robb"
bo dobrej literaturze trudno się przebić do wydawców.

To nic dziwnego, za to przebija się literatura poczytna.
Pawlikowska (jak można napisać 200 stron o 14 dniach na łodzi), Pałkiewicz (jak można chwalić się przez 400 stron jak krytycznie ciężko jest, ale dzięki Liderowi daliśmy radę).
Cytat: miki150
Cinek muszę powiedzieć, że jesteś bardziej fotogeniczny, kiedy Cię na zdjęciu brakuje

Offline Mężczyzna cinek

  • SP2SJ
  • Wiadomości: 1979
  • Miasto: Bydgoszcz
  • Na forum od: 12.03.2008
Cytat: "Michał Wolff"
Na pewno nie - ja osobiście znacznie wyżej sobie cenię opisy właśnie tego typu - które tu krytykujesz, czyli przede wszystkim przeżyć człowieka podróżującego, praktyki podróżowania, zmagania się z samym sobą itd.


A wyobrażasz sobie opisać w ten sposób wyjazd 3 miesięczny? Chyba sam byś umarł z nudów, pomimo, że lubisz takie opisy "mięcha wyprawowego".
Muszą być jakieś przerywniki, opisy śmiesznych sytuacji, jakieś ciekawostki o regionie, a nie tylko: wyjazd, śniadanie, podjazd {ciężki/lekki, km, %}, zjazd {km/h, %} sklep, wiatr, deszcz, słońce, nocleg.

Cytat: "Michał Wolff"

Tak więc nie wartościujmy tu jakości podróżowania, czy tego opisywania - bo każdy patrzy ze swojej perspektywy, a do obiektywnych wniosków dojść raczej nie sposób.

Ty również wartościujesz, pisząc, że znacznie wyżej cenisz inne opisy niż Robb. :)
A do wniosków faktycznie nie dojdziemy, bo to jakby rozmowa o gustach.
Cytat: miki150
Cinek muszę powiedzieć, że jesteś bardziej fotogeniczny, kiedy Cię na zdjęciu brakuje

Offline Mężczyzna hose morales

  • Wiadomości: 1223
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 06.01.2009
Cytat: "robb"
ale wracając do tematu.
cinek - wsadziłeś kij w mrowisko, którego w Polsce jeszcze się nie wsadza.

Tego nie zrozumiałem. I jak coś to nie czuję się w żaden sposób dotknięty. Możesz rozwinać? :)

Offline Mężczyzna Robb

  • "Ojciec Założyciel"
  • Wiadomości: 0
  • Miasto: Kraina Wygasłych Wulkanów
  • Na forum od: 04.06.2006
    • Robb Maciąg
Michał Wolff, spokojnie :-) Ja tu niczego i nikogo nie oceniam. niczego nie wartościuję .... coś Cię poniosło ;-) w ocenie mojego tekstu
piszesz że lubisz "przede wszystkim przeżyć człowieka podróżującego, praktyki podróżowania, zmagania się z samym sobą" i sie w tym zgadzamy. [sam kiedyś coś takiego napisałem :-)]
Pisałem o opisach przewodnikowych .. tyle kosztowało, tyle sie jechało ... praktyka a nie np. zmagania. zero emocji.

Napisałem wyraźnie, że nam brakuje klasy! Bo niestety brakuje. Niech ktoś pisze o zmaganiach jak Armstrong . .rewelacja! Czy w PL ktoś tak pisze ? Nie wiem. Chętnie poczytam.
Rob Lilwall piszę niemal cały czas o sobie ale pisze o tym co się z nim i w nim działo Na końcach rozdzaiału podaje nawet statystyki kilometrów .. na końcu. dla ciekawych. ale nikogo tym nie męczy.

To jak kto podróżuje nie ma nic wspólnego z tym jak o nich pisze. Po prostu. I tego nam brakuje :-)

cinek88,  o tych Irankach wyrwałeś z kontekstu ;-) miałem na myśli, że cała historia została "zaprzepaszczona" na rzecz pisania o cenach itp. bo było tego więcej niż o tych Irankach :-)

Bardzo trafne to co napisałeś Michałowi o nudzie 3 miesięcznego opisu samymi danymi. O to mi własnie chodzi.
Nie o sposób i cele podrózowania ale o ich opowiadaniu. przekazywaniu.

hose morales,  cinek już napisał:
"A do wniosków faktycznie nie dojdziemy, bo to jakby rozmowa o gustach."
I tyle :-)
… why so serious ?

Offline Mężczyzna Robb

  • "Ojciec Założyciel"
  • Wiadomości: 0
  • Miasto: Kraina Wygasłych Wulkanów
  • Na forum od: 04.06.2006
    • Robb Maciąg
Cinek. w takim UK setki ludzi jeździ i chwali się tym na prawo i lewo. W dodatku piszą, że robią to dla jakiejś fundacji :-) i mają swoje 5 min w gazetach.

ALE jest też dużo takich którzy robią dużo dobrego i o nich się słyszy, ich się czyta, ich wydaje. reszta ginie szybko w przepastnym internecie. Po prostu.

żeby nikt mnie nie zrozumiał. Ja mówię o pisaniu i ambicjach a nie o stylu podróżowania.
… why so serious ?

Offline Mężczyzna Robb

  • "Ojciec Założyciel"
  • Wiadomości: 0
  • Miasto: Kraina Wygasłych Wulkanów
  • Na forum od: 04.06.2006
    • Robb Maciąg
Michale, no co ty. 5300 npm też jest wyzwaniem :-) 15 miesięcy też i te 12.000 km też :-)
nie odbieraj mi radości myślenia, że jednak jakieś tam wyzwania lubię ;-)

i jeszcze .. napisałeś:
"Na pewno nie - ja osobiście znacznie wyżej sobie cenię opisy właśnie tego typu - które tu krytykujesz, czyli przede wszystkim przeżyć człowieka podróżującego, praktyki podróżowania, zmagania się z samym sobą itd."
Gdybyś przeczytał tę moją książkę to byś się zdziwił :-)
jest dokładnie o tym  .... więc jak ja mogę krytykować ?

powoli
spokojnie
… why so serious ?

Offline Mężczyzna cinek

  • SP2SJ
  • Wiadomości: 1979
  • Miasto: Bydgoszcz
  • Na forum od: 12.03.2008
Cytat: "Michał Wolff"

Oczywiście, że nie tylko o tym się pisze - ale to wypełnia większość relacji; jak masz górę każdego dnia i jedziesz walcząc z nią parę h - to trudno żeby się na tym nie skoncentrować w opisie, tym żyją ludzie na wielu wyprawach - przede wszystkim własnymi przeżyciami i przygodami. Czytałem wiele relacji - i taki styl narracji zdecydowanie przeważa


Również czytałem wiele takich relacji. Krótkie jeszcze lubię przeczytać, ale z długich wyjazdów męczą mnie. Oczywiście jeżeli ograniczają się do opisu drogi.
Acha "mięcho wyprawowe" jest dla mnie terminem bardzo pozytywnym, opisującym trud i znój. Walkę z podjazdem i zmęczenie organizmu po wielu dniach wysiłku. Taką "szarą rzeczywistość" na wyprawie, taką że po prostu: trzeba k.. wsiadać i kręcić. Ale jak w relacji jest tylko o tym to jest nudna.

Cytat: "Michał Wolff"
by nie sprowadzać rowerzystów ceniących sobie na wyprawach bardziej jej fizyczny aspekt do roli "mięcha wyprawowego" jak to uroczo raczył podsumować zaprawiony setkami wypraw i autorstwem dziesiątek relacji cinek :wink:


...który śmiał mieć inne spojrzenie niż skromny i nie-sarkastyczny kolarz-wyrocznia Michał Wolff. :wink:
Cytat: miki150
Cinek muszę powiedzieć, że jesteś bardziej fotogeniczny, kiedy Cię na zdjęciu brakuje

Offline Mężczyzna tomzoo

  • Wiadomości: 1718
  • Miasto: Poznań / Niepruszewo
  • Na forum od: 19.08.2009
    • Moje zdjęcia
Reportaże z drogi, które traktują o tej opisowej stronie - widoki, ludzie, myśli, zmagania są dla mnie rarytasem i do tego trzeba mieć żyłkę - największe wrażenie jak na razie zrobiła na mnie relacja Bogdana Jędrasa z podróży po Rosji i Mongolii (wiem, wiem, pewnie dużo jeszcze przede mną ;) ) - takie opisy cenię sobie najbardziej. Jednak rzeczywistość wg mnie jest taka. Większość znajomych słuchając moich opowieści z odbytych wyjazdów rowerowych pyta się o kilometry, gdzie spaliśmy, co jedliśmy, czy było dużo gór czy płasko, jakie zabytki odwiedziliśmy, czy dużo padało itp itd. Natomiast o nasze przeżycia, odczucia, wrażenia w dalszej kolejności...
I to jest to bardziej praktyczne podejście. Dużo ludzi słysząc same ilości kilometrów (ja tutaj jakimś tuzem nie jestem - jeżdżę dziennie pomiędzy 50 a 100 km generalnie) widzi w nas niemalże herosów, którzy zamiast na wylegiwać się na plaży w Tunezji czy innej Majorce wytłaczają z siebie litry potu na podjazdach w piekącym skwarze  :D
Ja też na pierwszych wyjazdach dużą uwagę przykładałem do tzw. statystyki, jednak w trakcie mojej ewolucji zaczęła ona schodzić na dalszy plan na korzyść poznanych miejsc i ludzi.
Tak więc wybór treści - mięso kontra doznania i tak pozostanie po stronie odbiorców. I podejrzewam, że większość z nich będzie gdzieś po środku :)
Pozdr.

Jeżdżę szlakami, gdy mi z nimi po drodze...
Zdjęcia z moich wyjazdów i nie tylko    Trochę słowa pisanego

Offline Mężczyzna dudi

  • Administrator
  • Wiadomości: 3088
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 11.05.2009
Zaraz zaraz, ale chyba czego innego można oczekiwać od relacji z wyprawy/podróży na blogu czy własnej stronie www, a czego innego od książki i nie powinno się tego wrzucać do jednego wora, prawda? Bo zaczęło się od postu Robba o książce, a teraz w tych samych ramach mówicie o zwykłych relacjach. W relacji nie ma nic złego, jeśli skupia się na kilometrach, przewyższeniach, % podjazdów i innych czysto praktycznych rzeczach. Jednak jeśli ktoś pisze książkę o podróży, to chyba powinno to wyglądać trochę inaczej i powinna traktować o czymś innym... Tak mi się w każdym razie wydaje :P

Offline Mężczyzna tomzoo

  • Wiadomości: 1718
  • Miasto: Poznań / Niepruszewo
  • Na forum od: 19.08.2009
    • Moje zdjęcia
zgadza się, ale....
zobacz np. taką pozycję:
Karen & Terry Whitehill. Rowerem po Europie. Kraków 1996
Niby książka, a tak naprawdę opis łopatologiczny skrzyżowanie po skrzyżowaniu nieomalże...
I jak na zwykłej relacji byłoby to do przełknięcia, to jako pozycja książkowa już nie bardzo. Mi przydała się jak planowałem się wybrac w rejony, którymi przebiegały ich trasy. Czyli klasyfikacja - przewodnik.

Jeżdżę szlakami, gdy mi z nimi po drodze...
Zdjęcia z moich wyjazdów i nie tylko    Trochę słowa pisanego

Offline vooy.maciej

  • Wiadomości: 2571
  • Miasto: Pogórze Wielickie
  • Na forum od: 04.07.2008
Cytat: "tomzoo"
nnej Majorce wytłaczają z siebie litry potu na podjazdach w piekącym skwarze  :D
Ja też na pierwszych wyjazdach dużą uwagę przykładałem do tzw. statystyki, jednak w trakcie mojej ewolucji zaczęła ona schodzić na dalszy plan na korzyść poznanych miejsc i ludzi.
Tak więc wybór treści - mięso kontra doznania i tak pozostanie po stronie odbiorców. I podejrzewam, że większość z nich będzie gdzieś po środku :)
Pozdr.

zgadzam sie w 100%, np. z relacji Michała które sa bardzo szczegółowe, wybieram tylko te dni/fragmenty, które mnie interesują, bo nie jestem w stanie z zaciekawieniem przebrnać wszystkiego, tym bardziej, jak nie znam regionu miasta i setki nazw zaczynaja mnie przytłaczać.
Takie relacje sa zaś przydatne, przy planowaniu podrózy w to  samo miejsce.

Sam pisanie relacji dzień po dniu skończyłem po wypadzie na Bałkany, uznałem, że nikt nie będzie w stanie przebrnąc przez 28 dni z zaciekawieniem, i pisałem ogóleniej.
Tego stylu mam zamiar się trzymać, oddzielajac zdecydowanie statystyki do relacji, ale z umiarem, bez zbędnego ideologizowania, jeśli jakaś statystyka jest ciekawa to oczywiscie ją umieszczę. Zreszta mam juz gotowe kolejne 1,5 relacji i niedułgo je zamieszczę ;)
W takich relacjach zawarta jest zawsze wieksza doza subiektywizmu i niej informacji praktycznych, ale dzięki temu zdarza sie, że ktos do mnie piszę, pyta o szczegóły a ja sobie wracam myślami do starej wycieczki :)

Offline Mężczyzna Robb

  • "Ojciec Założyciel"
  • Wiadomości: 0
  • Miasto: Kraina Wygasłych Wulkanów
  • Na forum od: 04.06.2006
    • Robb Maciąg
Cytat: "dudi_"
Zaraz zaraz, ale chyba czego innego można oczekiwać od relacji z wyprawy/podróży na blogu czy własnej stronie www, a czego innego od książki i nie powinno się tego wrzucać do jednego wora, prawda?


a ja sie naiwnie zapytam .. a dlaczego nie mozna ?

jezeli trzymasz prosta relacje [km, ceny itp statystyki] dla rodziny i znajomych [bo chesz im po prostu napisac gdzie jestes i jak ci leci] to trzymasz to po cichu.
jezeli sie "chwalisz" i zapraszasz ludzi na swojego bloga to robisz to by sie czegos dowiedzieli/ nauczyli czy chcesz sie po prostu pochwalic ? ;-)
… why so serious ?

Offline Mężczyzna Robb

  • "Ojciec Założyciel"
  • Wiadomości: 0
  • Miasto: Kraina Wygasłych Wulkanów
  • Na forum od: 04.06.2006
    • Robb Maciąg
Cytat: "Michał Wolff"
Bo do czego się sprowadza 90% relacji? Wrzucenia fotek z trasy - taka jest prawda, często ludziom nawet się zdjęć przebrać nie chce, czy podpisów zrobić, wgrywają do picasy całość jak leci. Wystarczy spojrzeć na naszych forumowiczów, zobaczyć ilu ludziom CHCIAŁO się podzielić z innymi swoimi wrażeniami. Poza Remigiuszem, mną i ekipą Sławka (bardzo fajna i dokładna relacja z trasy, której celem był Timmelsjoch, także skoncentrowana na praktyce) - to niewiele sobie przykładów z zeszłego roku przypominam.


sad but true
… why so serious ?

Offline Mężczyzna dudi

  • Administrator
  • Wiadomości: 3088
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 11.05.2009
Cytat: "robb"
a ja sie naiwnie zapytam .. a dlaczego nie mozna ?

jezeli trzymasz prosta relacje [km, ceny itp statystyki] dla rodziny i znajomych [bo chesz im po prostu napisac gdzie jestes i jak ci leci] to trzymasz to po cichu.
jezeli sie "chwalisz" i zapraszasz ludzi na swojego bloga to robisz to by sie czegos dowiedzieli/ nauczyli czy chcesz sie po prostu pochwalic ?


Nie piszę, bo pisać nie lubię, chwalić się też nie chwalę ;)
I nie rozumiem istoty Twego posta. Napisałem, czego raczej oczekuje się od książki i że jest to raczej troszkę odległe od zwykłej relacji na blogu. Raczej nikt nie wyda relacji z suchymi faktami "przejechałem tyle a tyle ze średnią tyle a tyle widziałem to i to, a taka a taka rzecz kosztowała tyle" jako książkę, bo się to raczej nie sprzeda ;) Co innego zawarcie takich informacji na stronie czy blogu, takie informacje są bezcenne przy planowaniu podróży, co zostało już tu powiedziane. Ale, jeśli chodzi o moje odczucia, to takie coś nie nadaje się na książkę. Z resztą, sam napisałeś o 5 Irankach, więc chyba wiesz, o co mi chodzi.

Offline Mężczyzna Robb

  • "Ojciec Założyciel"
  • Wiadomości: 0
  • Miasto: Kraina Wygasłych Wulkanów
  • Na forum od: 04.06.2006
    • Robb Maciąg
dudi_, "takie informacje są bezcenne przy planowaniu podróży, co zostało już tu powiedziane."
i widzisz .. dokładnie o takim podejściu .. między innymi własnym pisał cinek
pisał o tym, że książce Rob'a dotarło do niego że to co robi to nie dokońca podróże .. bo planuje itp.
[chyba tak to zrozumiałem a na pewno ja tak rozumiem ;-)]

po prostu ... czepiając się folozoficznie - planowanie i podróż nie idą raczej w parze.
wiem co mówi słownik języka polskiego :-) ja mówię o filozofii ....

&hl=pl_PL&fs=1&">
&hl=pl_PL&fs=1&" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344">


polecam początek trajlera ... dla mnie mówi wszystko o podrózy :-) i to mną kieruje pisząc i myśląc to co piszę i myślę :-)
pozdr
… why so serious ?

Offline Mężczyzna dudi

  • Administrator
  • Wiadomości: 3088
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 11.05.2009
Cytat: "robb"
planowanie i podróż nie idą raczej w parze.


Marzy mi się taka podróż bez planowania ;)
Aczkolwiek dla mnie takie zaplanowane też są podróżami. Każdy kategoryzuje wedle własnych dokonać i możliwości ;)

Offline Mężczyzna Robb

  • "Ojciec Założyciel"
  • Wiadomości: 0
  • Miasto: Kraina Wygasłych Wulkanów
  • Na forum od: 04.06.2006
    • Robb Maciąg
doskonale rozumiem. Dopóki nie pojechałem w nieplanowaną [dziś powiem "prawdziwą" ;-)] podróż też tak myślałem.
pozdrówka

coś do poczytania:
http://www.rp.pl/artykul/9135,416556_Chcesz_nalezec_do_elity___podrozuj.html
… why so serious ?

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum