Autor Wątek: Dyskopatia a jazda na rowerze  (Przeczytany 1924 razy)

Offline Mężczyzna login

  • Wiadomości: 393
  • Miasto: Lublin
  • Na forum od: 13.01.2012
Dyskopatia a jazda na rowerze
« 8 Sty 2017, 20:03 »
Cześć

Czy ktoś ma jakieś doświadczenia z dyskopatią? Od kliku tygodni chodzę jakbym założył wysoki gorset, cały na sztywno. W badaniach wyszła mi dyskopatia lędźwiowa (stara i opanowana historia) i coś nowego a mianowicie dyskopatia piersiowa-wielodyskowa.

Czy macie osobiste doświadczenia z tym tematem? Czy rehabilitacja wam pomogła? Czy macie jakieś konkretne informacje na temat dyskopatii piersiowej i jazdy na dystansach ultra?

Pytam się bo nie chcę zrobić sobie krzywdy i się zajechać, z chęcią bym się jeszcze trochę poruszał. Jeśli miałbym eliminować ultramaratony wolałbym się o tym dowiedzieć jak najszybciej.

proszę o info.

pozdrawiam

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 6181
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: Dyskopatia a jazda na rowerze
« 8 Sty 2017, 20:38 »
Czy macie osobiste doświadczenia z tym tematem?
Trudno to nazwać doświadczeniem bo ja w zasadzie miałem złamania kręgów w odcinkach szyjnym i piersiowym oraz dyskopatię lędźwiową (od listopada 2008, wypadek). W odcinku piersiowym też było namieszane, ale on jest w miarę sztywny. Zresztą na odcinek piersiowy był założony blisko półroczny metalowy gorset rozpinany na noc... Póki co o długich dystansach (w sensie więcej jak 9-10 godzin w siodle dziennie, niezależnie czy ujadę 100 km czy 300) mogę zapomnieć, bo wywołuje to od razu stan zapalny. Przyczyną jednak nie jest dyskopatia, a odcinek szyjny, urazy mechaniczne bo kręgi są trochę poprzekręcane, zwłaszcza c1. Stan zapalny rozwija się przy zakończeniach nerwów, które prowadzą do mięśni rąk, barków, pleców itd. Powoduje to napięcie tych mięśni i ból, można się domyślić jak nieprzyjemny, ale ustępuje w kilka godzin po podaniu inhibitorów cykloksygenazy 2. Sama dyskopatia lędźwiowa również się potrafi odezwać, ale wszystkie siodła mam amortyzowane (full lub sztyca thudbuster). W przypadku sztycy to jednak trzeba uważać, bo są ludzie, którym obniżające się siodło bardziej szkodzi niż pomaga.
Problemem, który jest dość istotny jeśli chodzi o odcinek lędźwiowy, to pochylona pozycja na rowerze, która może pogłębiać uraz. Ja jeżdżę z relatywnie wysoko postawioną kierownicą, opory wiatru są większe, ale mogę jeździć ...
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline storm

  • Wiadomości: 262
  • Miasto: Ożarów Mazowiecki
  • Na forum od: 14.04.2014
Odp: Dyskopatia a jazda na rowerze
« 8 Sty 2017, 21:46 »
Znam 2 osoby, które miały i mają problem z kręgosłupem i jeżdżą dalej na rowerze, ale... poziomym.
Nie chcę tu tworzyć kolejnego wątku "pion vs poziom" - ale na twoim miejscu przeanalizowałbym, czy tego problemu zdrowotnego przeszkadzającego w użytkowaniu roweru nie da się ominąć przez użytkowanie innego rodzaju roweru.

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 6181
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: Dyskopatia a jazda na rowerze
« 8 Sty 2017, 22:05 »
czy tego problemu zdrowotnego przeszkadzającego w użytkowaniu roweru nie da się ominąć przez użytkowanie innego rodzaju roweru.
Rower poziomy z dobrym podparciem szyi akurat byłby dla mnie nie głupi, ale ja lubię jeździć po terenie i to raczej takim mało poziomkowym  :D Ponadto te koszmarne zabawy w pociągach, przy przesiadkach w wagonach z zakazem przewozu rowerów, dziękuję, posiedzę na pionowcu. Na ultra to też chyba takie sobie rozwiązanie, raczej ludzie dużo butują na podjazdach z tego co czytałem. A przecież do spaceru pionowiec jest wygodniejszy, lżejszy i poręczniejszy.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline storm

  • Wiadomości: 262
  • Miasto: Ożarów Mazowiecki
  • Na forum od: 14.04.2014
Odp: Dyskopatia a jazda na rowerze
« 8 Sty 2017, 23:33 »
To tylko odpowiem o poziomce i EOT o nich, żeby nie było offtopa za wielkiego.
1. Ilekroć wsadzałem poziomkę do pociągu - 0 (zero) problemu.
2. Nie wszystkie ultra to maratony po górach i Tatrach.
3. Do spaceru na 1km pionowy jest poręczniejszy, ale po 5km BOLI (_|_). A i osiągi są... malutkie względem poziomki. Zwłaszcza przyspieszenie jest nędzne.
EOT i sorki za offtopa.

Offline Mężczyzna Diver

  • Wiadomości: 676
  • Miasto:
  • Na forum od: 26.06.2013
Odp: Dyskopatia a jazda na rowerze
« 9 Sty 2017, 06:12 »
Mam doświadczenia osobiste i w kręgu znajomych.
Leczenie operacyjne to jest proteza. Po pewnym czasie problem wraca.
Jedynym trwałym rozwiązaniem jest rehabilitacja, masaże, "higiena kręgosłupa" i zmiana trybu życia.
Długie dystanse i MTB nie lubią się z dyskopatią. Od nowego sezonu będą sprawdzał na ile full jest pomocny w problemach z kręgosłupem w MTB. Przy jeździe szosowej pomocne jest jeżdżenie bez trzymania kierownicy co 10-15 minut.
« Ostatnia zmiana: 9 Sty 2017, 10:52 Diver »

Offline Mężczyzna hansglopke

  • Wiadomości: 2074
  • Miasto: Zduńska Wola
  • Na forum od: 22.02.2013
Odp: Dyskopatia a jazda na rowerze
« 9 Sty 2017, 07:57 »
czy tego problemu zdrowotnego przeszkadzającego w użytkowaniu roweru nie da się ominąć przez użytkowanie innego rodzaju roweru.
Na ultra to też chyba takie sobie rozwiązanie, raczej ludzie dużo butują na podjazdach z tego co czytałem.

Też o tym gdzieś czytałem.
Lepiej wygodnie siedzieć na rowerze i przerzucać biegi, niż przed telewizorem kanały.

Offline Mężczyzna lepiotrek

  • Więcej uczy cudza głupota niż własny rozsądek
  • Wiadomości: 109
  • Miasto: Sochaczew
  • Na forum od: 23.04.2014
Odp: Dyskopatia a jazda na rowerze
« 10 Sty 2017, 11:49 »
Hej,
Mam to samo, oczywiście zaraz chcieli mnie kroić. Nie dałem się, załatwiłem sobie rehabilitacje a później kriokomorę. Wziąłem się również za siebie i schudłem z 10 kg tak żeby kręgosłup mniej dźwigał + trochę ćwiczeń na wzmocnienie mięśni kręgosłupa.
Nigdy nie jeździłem ultramaratonów ale zdarzają mi się trasy powyżej 200 km i górki typu rumuńskie Trans-y czy Hochot, Stelvio i jest ok. Generalnie wyprawki i góry muszę robić trekkingiem gdyż jazda szoską powyżej 4 godzin (pomimo różnych ustawień) powoduje u mnie drętwienie nogi.

Offline Machnac

  • Wiadomości: 59
  • Miasto:
  • Na forum od: 10.01.2017
Odp: Dyskopatia a jazda na rowerze
« 11 Sty 2017, 14:06 »
Cześć.
Też mam dyskopatię lędźwiową, do tego lordoza i skoliozę.
Miałem przez to spore problemy z jeżdżeniem, głownie przy MTB.
Sporo szukałem, czytałem, pytałem ortopedów i wreszcie doszedłem do kompromisu, czyli full do MTB plus wysoki mostek i bardzo wysoki mostek w crossie. Jak do tej pory zdaje egzamin, bo wcześniej wystarczyło 40 minut intensywnego MTB i tydzień z głowy z powodu bólu. No i odpowiednie traktowanie kręgosłupa, czyli odpowiednia jego higiena.
Przy crossie było podobnie, ale z racji innej geometrii ból zaczynał się dopiero po ok 2 h. Stan na jesień '16 - cały dzień jazdy z przerwami oczywiście na choćby przeprosty i inną gimnastykę i jest ok.
Przywykłem już do codziennych wieczornych zabiegów, minimum godz leżenia na macie z kolcami (taka dla fakirów ) i jakoś tfu tfu mam spokój. U mnie gorzej jest z hikingiem czy choćby zwykłym marszem, wystarczy pół godziny i rwa zaczyna swoje dzieło.
« Ostatnia zmiana: 12 Sty 2017, 19:12 Turysta, Powód edycji: Usunięta sygnaturka Tapatalka »

Offline Mężczyzna login

  • Wiadomości: 393
  • Miasto: Lublin
  • Na forum od: 13.01.2012
Odp: Dyskopatia a jazda na rowerze
« 11 Sty 2017, 22:27 »
Rzeczywiście przy problemach lędźwiowych wysokie ustawienie kierownicy bardzo poprawiało komfort jazdy (wysoki mostek). Nie jeżdżę na MTB, do lasu wjeżdżam tylko sporadycznie z dziećmi (bardzo spokojnie żeby ich nie wytelepać)

Na szczęście aktualny stan (ogólna sztywność i bolesność, nie mam dolegliwości typu cierpnące kończyny - bardziej ból pleców nie do zniesienia, nadwrażliwość skóry na udach, wrażenie chodzenia w za małym ubraniu - spięcie ciała od bioder do łopatek) nie jest pierwszym razem, wielokrotnie przemijał na długie miesiące, czasem lata. Będę informował o postępach rehabilitacji i o tym jak wygląda sezon rowerowy - może się taka informacja komuś przyda. Sam zaczynam rehabilitację, szczerze jeśli będzie taka potrzeba to rower zostanie do 2-3 godzinnego panachania się na dużej mocy a długie dystanse przejdą do historii.

Jeśli możesz sam podziel się doświadczeniami

Offline Mężczyzna hansglopke

  • Wiadomości: 2074
  • Miasto: Zduńska Wola
  • Na forum od: 22.02.2013
Odp: Dyskopatia a jazda na rowerze
« 12 Sty 2017, 02:29 »
Jak nie spróbujesz,  to się nie dowiesz. Całkiem inna pozycja może dać wiele satysfakcji.

Lepiej wygodnie siedzieć na rowerze i przerzucać biegi, niż przed telewizorem kanały.

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 6181
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: Dyskopatia a jazda na rowerze
« 12 Sty 2017, 02:43 »
ak nie spróbujesz,  to się nie dowiesz. Całkiem inna pozycja może dać wiele satysfakcji.
Trochę mi się to kłóci z tym:
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna gimak

  • Wiadomości: 51
  • Miasto: Nowy Sącz
  • Na forum od: 07.05.2017
Odp: Dyskopatia a jazda na rowerze
« 10 Lip 2017, 22:20 »
Odkopię trochę temat. Mój cały kręgosłup wszyscy ortopedzi i neurolodzy oglądający zdjęcia rentgenowskie określają jako ruinę, ale to o dziwo nie przeszkadzało mi w poruszaniu się na rowerze i w prowadzeniu samochodu, natomiast w chodzeniu przez 3 lata dokuczał mi bardzo. Powód kręgozmyk I stopnia na odcinku lędźwiowym. Miałem mieć na to operację, ale warunkiem było przeprowadzenie znieczulenia diagnostycznego, które miało być przeprowadzone przy mocno bolącym kręgosłupie. Przed tym znieczuleniem kręgosłup się wystraszył i przestał boleć i tak jest już odpukać, dwa lata.
W jeździe na rowerze i nie tylko, przeszkadza mi drętwienie rąk (dłoni). Ortopedzi i neurolodzy kładli to na karb kręgów szyjnych. Pod tym kątem też dobierałem sobie rower, żeby w czasie jazdy mieć sylwetkę w miarę pionową, a i tak po 2-3 przejechanych kilometrach miałem drętwe ręce. Pomagało zdjęcie ręki z kierownicy na jakiś czas.
Wymogłem na neurologu, aby dał mi skierowanie na badanie EMG rąk, wyszło z niego, że powodem jest cieśń nadgarstka i dostałem skierowanie na odbarczenie cieśni. W prawej ręce już rok temu to przeprowadziłem i cierpnięcie ręki ustąpiło i teraz przymierzam się do zrobienia tego w lewej ręce.
Więc tu uwaga do tych którym cierpną dłonie w czasie jazdy niech sobie zrobią badania EMG rąk, bo może mają to co ja.
Od roku dokuczają mi stawy barkowe, które z dziesięć lat temu miałem obydwa wybite, ale o dziwo, w jeździe na rowerze też mi to nie przeszkadza.

Offline Mężczyzna brodacz

  • Wiadomości: 251
  • Miasto: Legionowo
  • Na forum od: 06.06.2013
Odp: Dyskopatia a jazda na rowerze
« 28 Sie 2017, 08:12 »
U mnie pierwsze problemy pojawiły się 3 lata temu, mrowienie palców u stóp, kłócie w roznym miejscach ciała. Przeszło po pewnym czasie. Niestety w tym roku na wiosne wróciło. Po 70km mrowienie w lewej stopie, oraz bóle nadgarstków praktycznie caly czas. Podjąłem trudną decyzję o ograniczeniu jazdy na rowerze, w tym roku tylko raz przekroczyłem 100km w ciągu doby.
Ortografia? A co to?

Offline Mężczyzna dudi

  • Administrator
  • Wiadomości: 2711
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 11.05.2009
Odp: Dyskopatia a jazda na rowerze
« 28 Sie 2017, 08:35 »
Jesteś pewien, że te objawy to związane z dyskopatią, a nie ze złą pozycją na rowerze?

Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 7449
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010
Odp: Dyskopatia a jazda na rowerze
« 28 Sie 2017, 09:48 »
Jeśli "różne miejsca ciała" to ręka i noga to przypisywanie tego dyskopatii jest dość ryzykowne.
W ogóle to dość skomplikowana materia, bo przyczyny bardzo podobnych objawów mogą być zupełnie różne.
Ból, pieczenie promieniujące do stopy bez dyskopatii może dawać np zespół mięśnia gruszkowatego.
Oczywiście nie sugeruję żadnej diagnozy, to tak dla pokazania że po samych objawach trudno wyrokować.

Offline Mężczyzna brodacz

  • Wiadomości: 251
  • Miasto: Legionowo
  • Na forum od: 06.06.2013
Odp: Dyskopatia a jazda na rowerze
« 28 Sie 2017, 12:31 »
Podejrzewam że moja pozycja  na pewno nie jest dobra. Od dzieciństwa mam skrzywiony kręgosłup, wadę postawy itp.. Niestety nie mam cierpliwości do chodzenia po lekarzach, zresztą po co "jak pana boli od jazdy na rowerze to proszę nie jeździć". Trudno trafic na kogos sensownego.  Do tego nałożyła się inna sprawa, nieco intymna wiec niewiasty nie czytać. Po jezdzie na rowerze jak oddawalem mocz, to pozniej przez 2-3 godziny nie mialem kontroli nad pecherzem. Zmienilem siodelko na takie z dziurą i wydaje sie lepiej, aczkolwiek boje sie za za pare lat przyjdzie mi zaplacic wysoką cenę za smiganie na rowerze. Piszę z tel, wieczorem w  domu poggogluje.
Ortografia? A co to?

Tagi:
 




Organizujemy








Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum