Autor Wątek: Ni to wyprawka, ni to maraton  (Przeczytany 6179 razy)

Offline Mężczyzna Elizium

  • Kapituła MP-P 2019
  • Wiadomości: 5267
  • Miasto: Bnin
  • Na forum od: 17.03.2013
    • Klasyka w niedzielny poranek
Odp: Ni to wyprawka, ni to maraton
« 3 Kwi 2017, 11:46 »
Pięknie zniszczenia. Olo, jesteśmy dumni z Twoich możliwości. Zaprawdę!
Absurdalny Eli

Offline Mężczyzna olo

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 6614
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 12.02.2011
Odp: Ni to wyprawka, ni to maraton
« 3 Kwi 2017, 18:24 »
Wystartowało 10 osób:

Martwa, Jacek, Wiki, olo, Pff, Wiecho, Giovanni, Bruma, TurystaKolarz, Plus jeden.

Do mety dotarły tylko 3. Jestem usatysfakcjonowany :D Dzięki temu policzenie punktów i przedstawienie wyników nie będzie zbyt kłopotliwe ;-)

Metę w niedzielę o 19.25 osiągnąłem ja, o 22.00 dojechał Pff, zaś o 4.36 nad ranem w poniedziałek obudził nas Wiecho, swym triumfalnym przyjazdem bez chleba i wody za to z dwoma browarami.

Klasyfikację turystyczną wygrał Pff, drugi był Wiecho, trzeci ja.

Klasyfikację generalną wygrał Pff, drugi byłem ja, trzeci Wiecho.

Poranne podsumowanie przejazdu przez Wiecha to było mistrzostwo, szkoda, że nie nagrałem. W dużym skrócie: wyrażał wielkie zadowolenie z tego jakimi drogami wytyczone były obowiązkowe segmenty i jaką radość sprawiała mu gimnastyka z powalonymi drzewami (wioząc 2 sakwy i wór transportowy) o 4 rano, mając w nogach przejechane tego dnia 250 km, trzy kilometry przed metą.

Jeśli chodzi o mnie, to pierwszego dnia przejechałem 176 km i o godzinie 23 rozbiłem namiot nad kanałem Wdy. W niedzielę ruszyłem o 6 i też przejechałem 176 km, aczkolwiek ominąłem niektóre punkty turystyczne.

Dziękuję wszystkim uczestnikom, zdjęć mam dużo, więc jakaś galeria niebawem się pojawi.
« Ostatnia zmiana: 3 Kwi 2017, 19:09 olo »
Cytat: Hipek
To, co napisał Olo, brzmi rozsądnie.


Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 7579
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010
Odp: Ni to wyprawka, ni to maraton
« 3 Kwi 2017, 18:29 »
Cholernie chciałem pojechać, termin i pogoda idealne, do tego trasa i towarzystwo.
Nie wyszło   :(

Choć oglądając zniszczenia myślę sobie że może i dobrze?
Złamać oś suportu bez Twojej pomocy to nawet Pudzian by nie dał rady.  ;)

A ślad na GPSa sobie przygotowałem i mam ambitny plan go wykorzystać.
Kiedyś.



Offline Mężczyzna olo

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 6614
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 12.02.2011
Odp: Ni to wyprawka, ni to maraton
« 3 Kwi 2017, 20:52 »
A ślad na GPSa sobie przygotowałem i mam ambitny plan go wykorzystać.
Kiedyś.

Bardzo się cieszę! Daj znać wówczas, to pokażę Ci kilka bardzo fajnych miejsc na rower :D



Cytat: Hipek
To, co napisał Olo, brzmi rozsądnie.


Offline Mężczyzna olo

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 6614
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 12.02.2011
Odp: Ni to wyprawka, ni to maraton
« 3 Kwi 2017, 21:06 »
A poważniej trochę, to generalnie trasa wyszła trochę za długa. Po pierwsze z powodu urlopu, a właściwie jego braku (połowa uczestników nie miała wolnego poniedziałku). Po drugie dlatego, że za Świeciem to było już trochę klepanie kilometrów. Mniej atrakcyjne tereny, więcej asfaltów. Chyba lepiej było ze Świecia zrobić jakiś małą pętlę (np zjechać nad Wisłę i podjechać) i zakończyć na PKP w Laskowicach, lub na jakimś okolicznym miejscu biwakowania, tak żeby chętni mogli zostać do poniedziałku.

Inna sprawa, że ja jechałem pierwszy raz ultralight (wrażenia opiszę potem) i to był strzał w dziesiątkę, miałem wrażenie, że tego bagażu nie czuję. Jak widziałem Wiecha mordującego się z przenoszeniem przez drzewa roweru z upchanymi sakwami*, to miałem ubaw po pachy aż mi go było żal :D No i opony. Pff nie wiedzieć czemu wybrał Schwalbe Marathon Tour i trochę jeździł jak pijany, bo trochę piachu po lasach zawsze się napatoczy.

Jeżeli więc chcesz to jechać, to oszczędnie z bagażem, szersze opony z jakimś bieżnikiem. To nie jest tak, że tam są same piachy i powalone drzewa, jest sporo asfaltów, dużo wygodnych szutrów, ale trudniejsze miejsca też są :)

*napomnę tylko, że wiózł kilogram cukru do słodzenia kawy i wielką metalową puszkę kawy.
Cytat: Hipek
To, co napisał Olo, brzmi rozsądnie.


Offline Mężczyzna wiki

  • Nie spać! Jechać!
  • Wiadomości: 901
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 28.01.2016
    • ekstremalna strona rowerowa
Odp: Ni to wyprawka, ni to maraton
« 3 Kwi 2017, 21:59 »
A tak z ciekawości to gdzie można było znaleźć figurki świętych? Ja zaliczałem w Cekcynie ale to chyba nie był optymalny wariant.
rowerem na księżyc (77,5%)

Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 7579
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010
Odp: Ni to wyprawka, ni to maraton
« 3 Kwi 2017, 22:05 »
Olo, spoko, pomyślałem o piachach i miałem jechać na SmartSamach 2,1 cala
Co prawda nie UL, ale ze skromnym (jak na mnie) zestawem klamotów.

Offline Mężczyzna wiecho

  • Wiadomości: 235
  • Miasto: Bydgoszcz
  • Na forum od: 01.01.2016
Odp: Ni to wyprawka, ni to maraton
« 3 Kwi 2017, 23:55 »
Z tym kilogramem cukru nie przesadzaj :D To taki mój stały zestaw, który wszędzie zabieram, obojętnie  na jakie imprezy i czy wiozę to samochodem. Dla mnie to ułatwienie życia, nie muszę się zastanawiać, czy coś brakuje. Jeżdżę tak, żeby być samowystarczalny i nie wycofywać się z powodu jakiś... tam przyczyn. ;)  Trasę potraktowałem jak wyprawę, a nie maraton- zdobywam doświadczenie ;) A wracając do maratonu, to jest to nowa dobra formuła, w której do tej pory nie brałem udziału. Dużo terenu znałem, więc wybierałem drogi dla mnie atrakcyjne. Chociaż, te miejsca, które wymyślił Olo nie znałem i pewnie bym tam nie pojechał. wszystko jest do dogadania w przyszłej edycji od trasy, aż po termin ;)
Rower... to dla mnie już obowiązek... stał się pasją...i chyba filozofią życia...

Offline Mężczyzna +1

  • KS Orzeł
  • Wiadomości: 5
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.04.2017
Odp: Ni to wyprawka, ni to maraton
« 4 Kwi 2017, 10:32 »
Przede wszystkim dzięki olo za inicjatywę i zorganizowanie imprezy. Było super!

+ Oficjalnie dziękuję TuryścieKolarzowi za namówienie mnie na ten wyjazd. Na rowerze coś tam wcześniej jeździłem, ale taki maraton to zupełnie inna bajka. Dużo ciekawsza :)

Wielkie gratulacje dla tych co ukończyli maraton! A kto koniec końców miał najwięcej Rochów? :)

Z TurystąKolarzem zakończyliśmy wyprawę na końcu S4 i zapakowaliśmy się w pociąg. Pierwszego dnia zrobiliśmy 160 km i spaliśmy pod koniec S2 na punkcie biwakowym tuż przy przeprawie przez rzekę. Liczyliśmy na nocleg taki jak na starcie, tj na stole pod wiatą. Niestety okazało się, że nie było ani wiaty ani stołu. Ale też było OK ;)

Kto się przeprawiał przez po tych balach i kamieniach na S2 około 23:30 w sobotę? Wiki? Słychać było wielki plusk :P

Drugiego dnia zrobiliśmy 115 - w Laskowicach na PKP byliśmy chwilę po 18.

To była moje pierwsza wyprawa tego typu w życiu i bardzo mi się podobało. Świetnie spędzony week-end. Podróżowałem w wersji ultralight - z sakwą podsiodłową Authora i z 15L workiem crosso na kierownicy. Opony Continental RaceKing 2.0 szły przez piachy jak po niemieckiej autostradzie - TurystaKolarz jechał na 700x35 + sakwy na bagażniku i zamiatało nim od lewej do prawej, ale i tak cisnął porządnie do przodu

Fajnie było Was wszystkich poznać i do zobaczenia!

Offline PABLO

  • Wiadomości: 1828
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Odp: Ni to wyprawka, ni to maraton
« 4 Kwi 2017, 10:53 »
post usunięty
« Ostatnia zmiana: 1 Cze 2017, 14:56 PABLO »

Offline Mężczyzna wiki

  • Nie spać! Jechać!
  • Wiadomości: 901
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 28.01.2016
    • ekstremalna strona rowerowa
Odp: Ni to wyprawka, ni to maraton
« 4 Kwi 2017, 10:57 »
Nie lubię takich samotnych przepraw tuż przed północą. Wielkiego plusku na szczęście nie było. Chociaż nie byłem pewny czy się uda, na drugi brzeg dotarłem z suchymi butami.
rowerem na księżyc (77,5%)

Offline Mężczyzna olo

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 6614
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 12.02.2011
Odp: Ni to wyprawka, ni to maraton
« 4 Kwi 2017, 11:49 »
Wiecho podobno widział tam jakąś wygodną groblę, no ale co to za przyjemność jechać groblą jak można przenosić po ciemku rower po balach leżących w rzece :D

Po przejrzeniu wyszło mi prawie sto zdjęć, wieczorem powinny być podpisane i podlinkowane :)

P.S. Bogatszy o doświadczenia i popełnione błędy myślę nad kolejną edycją, może jeszcze w tym roku. Posiedzę nad terminem i potencjalnymi lokalizacjami :)
Cytat: Hipek
To, co napisał Olo, brzmi rozsądnie.


Offline Mężczyzna Elizium

  • Kapituła MP-P 2019
  • Wiadomości: 5267
  • Miasto: Bnin
  • Na forum od: 17.03.2013
    • Klasyka w niedzielny poranek
Odp: Ni to wyprawka, ni to maraton
« 4 Kwi 2017, 11:54 »
na bogów przeprawy - nie w tym roku!
Absurdalny Eli

Offline Mężczyzna wiki

  • Nie spać! Jechać!
  • Wiadomości: 901
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 28.01.2016
    • ekstremalna strona rowerowa
Odp: Ni to wyprawka, ni to maraton
« 4 Kwi 2017, 12:25 »

P.S. Bogatszy o doświadczenia i popełnione błędy myślę nad kolejną edycją, może jeszcze w tym roku. Posiedzę nad terminem i potencjalnymi lokalizacjami :)

Nie wiem o jakie błędy chodzi. Jak dla mnie trasie brakowało odrobiny wariantowości. Konieczności wyboru co zaliczyć, co nie. W jakiej kolejności, jakimi drogami itp. Np. punkty turystyczne można by tak dobrać, żeby nie dało się wszystkich zaliczyć i trzeba by pogłówkować, które będą najbardziej wartościowe. Wiem, to myślenie odwiecznego orientalisty. Inni mogą mieć odmienne zdanie. Cieszę się, że organizator już myśli o kolejnych edycjach.
rowerem na księżyc (77,5%)

Offline Mężczyzna xsadusx

  • Wiadomości: 285
  • Miasto: Czaple
  • Na forum od: 23.12.2016
Odp: Ni to wyprawka, ni to maraton
« 4 Kwi 2017, 15:59 »
Nie udało mi się dojechać na start, ale trasę mam wyznaczoną i planuję ją obskoczyć na zająca.

Tagi:
 




Organizujemy







Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum