Autor Wątek: Harpagan 38  (Przeczytany 1973 razy)

Offline Wilk

  • Wiadomości: 9172
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Harpagan 38
« 20 Lut 2017, 12:04 »
Wiadomość usunięta.
« Ostatnia zmiana: 13 Sty 2017, 13:51 Wilk »
„Nic mi po srebrze, nic mi po złocie,
Nic po chudobie —
Niech z głodu zamrę, przy krzywym płocie,
Byle przy tobie!“

Offline Mężczyzna Remigiusz

  • Wiadomości: 1969
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 14.06.2007
    • http://www.rowerowarodzinka.pl
Harpagan 38
« 19 Paź 2009, 08:56 »
Jakby to powiedzieć, Turbodymomen zawstydził Bobera* i wpuścił przed siebie półtora razy więcej osób niż zwykle :lol:
Trasa miała dwa oblicza. Punkty rozstawione na terenie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego na wierzchołkach wzgórz widokowych, trudne do namierzenia (czasem na mapie nie naniesiono żadnych dróg prowadzących do punktu). Fragment trasy na północny-zachód od Redy, aż po Jezioro Żarnowieckie był bardziej płaski, miał więcej asfaltów i punkty były dużo łatwiejsze. Na początek obraliśmy trudniejszy kierunek, "w góry" i już po 72 km na liczniku widniało 1000 metrów sumy przewyższeń! Przez pierwszą połowę czasu przejechaliśmy tylko 80 km, w drugiej, łatwiejszej połówce ponad 100. Na ostatnie 3 godziny limitu ułożyłem dosyć ryzykowną trasę "na styk" - około 60 km długości. W praktyce oznaczało to brak jakichkolwiek przerw na punktach, podczas gdy w pierwszej połowie trasy ładnie sobie biesiadowaliśmy tracąc wiele cennych minut. Plan był bardzo blisko realizacji, niestety tuż przed metą, już w ciemnościach pomyliłem kierunki w lesie i zamiast na PK obok samej bazy, wylądowaliśmy w Wejherowie. Spóźnienie 5 minut i brak tego PK to minus 7 punktów do wyniku końcowego. To oznaczało 5 dziesiątkę w klasyfikacji zamiast prawdopodobnie drugiej  :(
Przejechałem 184 km, średnia 18,6 km/h, dwie godziny i 10 minut zmarnowane na odpoczynki itp., suma przewyższeń 1910 metrów. Rano temperatura minimalna wynosiła minus 4 stopnie, tuż przed południem przekroczyła zero, a potem skoczyła nawet do plus 10.
Impreza udana jak zwykle. Trzeba jednak więcej trenować :)

MAPA trasy rowerowej


*Bober Bartłomiej - budowniczy trasy rowerowej Harpagana 38.

Offline Mężczyzna Remigiusz

  • Wiadomości: 1969
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 14.06.2007
    • http://www.rowerowarodzinka.pl
Harpagan 38
« 19 Paź 2009, 11:53 »
Cytat: "Michał Wolff"
Trochę pecha do tej pogody mieliście, bo w październiku to tak zimno rzadko bywa.

Sam mróz nie był niczym groźnym, bo i tak byliśmy bardzo rozgrzani. Trochę przewiewało na zjazdach i asfalcie. Całą trasę przejechałem w koszulce, cieniutkim, lekkim stoperze i polarze. Najgorszy moment, to ostatnie 2 i pół godziny w deszczu. Nieźle wtedy przemokłem, ale kurtki nie zabierałem świadomie, liczyłem się z takim obrotem sprawy. Póki się jechało, to i tak było cieplutko. Gorzej na mecie, spacer na parking nie był już taki przyjemny.
Cytat: "Michał Wolff"
No i spory niefart w końcówce, przez drobny błąd niewspółmiernie spore straty.
Straty rzeczywiście olbrzymie, ale tego typu historie i niefarty mógłby opowiedzieć prawie każdy uczestnik. Im dalej w klasyfikacji, tym więcej opowieści  :lol: Niestety ostatnio i ja dołączam do tych opowiadaczy, ale coż, trudność imprezy i umiejętności uczestników ciągle rosną, a moje co najwyżej utrzymują się na podobnym poziomie.
Cytat: "Michał Wolff"
zresztą od miejsca to chyba dużo bardziej liczy się fajna zabawa i emocje na trasie
Zabawy i emocji nigdy nie brakuje. Ta impreza ma swój niepowtarzalny urok. Nie ukrywam jednak, że zawsze walczę o jak najlepsze miejsce. Szkoda tylko, że trenować się nie chce i potem na trasie wychodzą różne braki.

Offline Mężczyzna rafalb

  • Wiadomości: 1998
  • Miasto: Łuków/ Gdynia
  • Na forum od: 26.03.2008
    • Wciąż w drodze...
Harpagan 38
« 19 Paź 2009, 16:04 »
Powiem szczerze, że szykowałem się do tej edycji. Jednak jak popatrzyłem na prognozy to się wycofałem. U mnie padał śnieg i leżał ze trzy dni przed tym weekendem, zimne noce no i "sztorm" na Bałtyku. Wiem...wstyd. Sądzę, że na pierwszy raz lepszy będzie jednak wiosenno- letni Harpagan. I pod niego przepracuję zimę...

Offline Mężczyzna Remigiusz

  • Wiadomości: 1969
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 14.06.2007
    • http://www.rowerowarodzinka.pl
Harpagan 38
« 20 Paź 2009, 12:50 »
Ale szkoda...
No pod względem pogody był to jeden z dwóch najgorszych Harpaganów. Głównie ze względu na ten deszcz. Na szczęście tym razem padało na koniec. Kiedyś padało już na starcie i potem trzeba było jechać 12 godzin w mokrych butach i dosychających ciuchach. Mróz to bardziej pomógł, bo związał błoto, a po ostatnich opadach trochę tego było.
Wiosenny Harpagan jest przyjemniejszy, bo nie trzeba startować i kończyć w ciemnościach. Gorzej z formą na wiosnę - wyniki są w większości słabsze.
Namawiam na wiosenną edycję. Raz pojedziesz i już się w to wciągniesz :D

Offline Joseph

  • Wiadomości: 272
  • Miasto: Gdańsk / Lublin
  • Na forum od: 02.06.2008
Harpagan 38
« 20 Paź 2009, 19:35 »
Cytat: "Remigiusz"
Ale szkoda...
No pod względem pogody był to jeden z dwóch najgorszych Harpaganów.

Na tym Harpaganie mnie nie było,
Ale Ciebie najwyraźniej nie było w Pucku ;)

Offline Mężczyzna Remigiusz

  • Wiadomości: 1969
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 14.06.2007
    • http://www.rowerowarodzinka.pl
Harpagan 38
« 21 Paź 2009, 08:06 »
Cytat: "Joseph"
Ale Ciebie najwyraźniej nie było w Pucku

Przecież powyżej odniosłem się właśnie do Harpagana w Pucku :D  Ty zapewne startowałeś tam pieszo, to miałeś więcej deszczu. Rowerzystom padało tylko na samym początku, ale to i tak wystarczyło by do dziś nosił miano najgorszego Harpagana.

Offline Joseph

  • Wiadomości: 272
  • Miasto: Gdańsk / Lublin
  • Na forum od: 02.06.2008
Harpagan 38
« 21 Paź 2009, 08:15 »
Cytat: "Remigiusz"
Cytat: "Joseph"
Ale Ciebie najwyraźniej nie było w Pucku

Przecież powyżej odniosłem się właśnie do Harpagana w Pucku :D  Ty zapewne startowałeś tam pieszo, to miałeś więcej deszczu. Rowerzystom padało tylko na samym początku, ale to i tak wystarczyło by do dziś nosił miano najgorszego Harpagana.

"Więcej" delikatnie powiedziane :D
Deszczu było na tyle,że obsługa pkt kontrolnych przenosiła się w inne miejsce, pod dach, pozostawiając kartkę z informacją gdzie są :D

Offline Mężczyzna Remigiusz

  • Wiadomości: 1969
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 14.06.2007
    • http://www.rowerowarodzinka.pl
Harpagan 38
« 21 Paź 2009, 16:57 »
Tutaj do poczytania relacja jednego ze zwycięzców. Sporo przydatnych informacji dla noszących się z zamiarem startu :)
http://dmk77.bikestats.pl/index.php?did=245797

Tagi:
 




Organizujemy







Partnerzy

Patronat






Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum