Autor Wątek: Zniszczona karta ze zdjęciami z wyprawy w Alpy - ku przestrodze  (Przeczytany 896 razy)

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 5865
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
W drugiej połowie sierpnia pojechałem na dwutygodniową wyprawę w Alpy. Po pierwszych dwóch deszczowych dniach miałem potem 10 totalnie bezchmurnych, które starałem się optymalnie wykorzystać pod kątem fotograficznym. Nocowałem na szczytach i wysokich przełęczach (na wysokościach rzędu 2500-3000 m), specjalnie wstawałem o świcie na wschód słońca i podobnie wieczorne kadrowanie. Miałem doskonałą widzialność - z francuskich Alp widziałem szwajcarskie czterotysięczniki albo np. Morze Śródziemne. Trafiłem na najlepsze warunki w życiu i myślałem, że wygrałem los na loterii. Przejechałem wiele trudnych dróg i szlaków, wszystko oprócz jednego podjazdu z całym ekwipunkiem. Pod tym względem była to najbardziej wymagająca wyprawa. Widoki miałem obłędne, wszak większość czasu spędzałem powyżej górnej granicy lasu, codziennie jakaś góra ponad 2500 m n.p.m. Na dwa dni przed końcem skończyła mi się karta ze zdjęciami, więc do aparatu wsadziłem drugą. Nie wiedziałem jeszcze, że będzie mi dane odzyskać zdjęcia tylko z tej końcówki wyjazdu. Po powrocie okazało się, że aparat nie czyta karty, komputer też, ani telefon. Różne systemy, różne programy nic nie dawało rady. Wysłałem ją do firmy w Niemczech, która zajmuje się odzyskiem danych z kart poprzez fizyczne lutowanie kabelków do odpowiednich miejsc na karcie. Mają ponad 80% współczynnik sukcesu. Niestety okazało się, że karta jest fizycznie zniszczona przez jakieś przepięcie lub coś w tym stylu. Teraz już wiem, że na każdy dzień wyjazdu - jedna karta. Strata jest nie do odrobienia. Ku przestrodze. Poniżej odpowiedź z firmy zajmującej się odzyskiem danych z kart:

Unfortunately, it is not possible to rescue the data from your order # 9885. We assumed the controller on your memory card is damaged. In these cases, we try to read the raw data out from the masked wiring from the back side of the card (see the photo from the back side of your card in the attachment), but it failed. It was not possible, to establish a connection to the embedded memory chip. The reason is a physical damage. That circumstance makes the data rescue no longer possible. The following causes for the failure of the storage medium come into question: a)A short-term voltage peak occurred from a connected device destroyed an electronic module in the memory device b)A previous production damage in the device, which has deteriorated by the continuous heating and cooling during the use and eventually lead to failure. c)An alpha particles, emitted by radioactive contamination of the storage medium materials, has struck an electronic component and destroyed them.
This analysis is free of charge. If you would like the storage medium to be returned to you then notify me within 3 days and pay 10 Euro (with a note to your order number: 9885) via your own PayPal account to... or requesting bank details. You can also organize by yourself a courier service with the pick up.
« Ostatnia zmiana: 11 Wrz 2015, 21:41 podjazdy »
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna wojtek

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 3008
  • Miasto:
  • Na forum od: 02.03.2010
    • Pokój z Tobą
Teraz już wiem, że na każdy dzień wyjazdu - jedna karta.
Albo w każdy dzień wykonujemy kopię zapasową danych. Są ku temu dedykowane rozwiązania - "gwizdki" z pamięcią i czytnikiem kart. Można też jak ja - po dziadowsku - codziennie przekładać kartę do telefonu i kopiować zdjęcia do jego pamięci, ewentualnie i jak ktoś ma telefon z działającym usb otg - czytnik kart i jechane :)
Ale kilka kart i tak warto mieć :)

Offline Mężczyzna Miciek

  • dawniej xmk
  • Wiadomości: 890
  • Miasto: Sierpc
  • Na forum od: 08.05.2009
    • Moje wyprawy
Ad Infinitam Dei Gloriam

Offline Mężczyzna wojtek

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 3008
  • Miasto:
  • Na forum od: 02.03.2010
    • Pokój z Tobą
Większość aparatów obcina rozmiar i/lub jakość do transferu wifi (w telefonie mam zdjęcia z kilku aparatów - najbardziej obraz degraduje fuji), większość nie przesyła plików raw.

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 5835
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
ja kopiuję kablem OTG. W ten sposób można kopiować z karty na kartę (jedna w telefonie, druga w czytniku/aparacie). Potem jak jestem gdzieś pod wifi, to wysyłam w chmurę.

My home is where my bike is.

Offline miki150

  • morsung
  • Wiadomości: 5332
  • Miasto: Melbournowo
  • Na forum od: 05.07.2010
Nie każdy telefon da się podłączyć jako OTG, niektóre dopiero po zrootowaniu. Kiedyś właśnie to zrobiłem przed wyprawą, jednak w połowie wyjazdu android się uaktualnił i wszystko szlag trafił.

Najprostszy moim zdaniem sposób, to telefon z czytnikiem micro sd + adapter do sd.

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 5835
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Tzn w obecnym chinczyku xiaomi redmi 3S nie widzą napędu OTG aplikacje trzecie. Systemowa przeglądarka plików widzi jak najbardziej (systemowe aplikacje zawsze działają z uprawnieniami root).

Po prostu bez kabla OTG musisz kopiować dwa razy, raz na telefon i potem drugi raz na drugą kartę. Przy małej pojemności na telefonie może być to upierdliwe.

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna qbab

  • Wiadomości: 995
  • Miasto: łódzkie
  • Na forum od: 25.12.2011
« Ostatnia zmiana: 26 Sty 2017, 11:53 qbab »

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 5835
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
bezsensu. Już lepsza karta SD z WiFi

Jak już targamy smartphone'a, to kupujemy kabelek OTG, podłączamy do niego aparat i kopiujemy zdjęcia na drugą kartę zainstalowaną w telefonie. Gdy mamy dostęp do internetu, dodatkowo wysyłamy gdzieś na serwer (np Google Drive, Mega itp).

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna sinuche

  • Wiadomości: 1357
  • Miasto: Beskid
  • Na forum od: 17.04.2009
Gdy mamy dostęp do internetu, dodatkowo wysyłamy gdzieś na serwer (np Google Drive, Mega itp).
Z tym czasami jest problem, jak się ma RAW'y po 20MB.
Miałem pendriv'a i na niego zrzucałem jak miałem dostep do kompa.

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 5835
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
A ja to niby jakieś inne zdjęcia mam niż RAWy? ;)
Jak byłem w hostelu to włączałem synchronizację, przez noc zwykle udało się sporo GB wrzucić. To już zabezpieczenie jakby wszystko padło i wszystko ukradli.

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna anghan

  • Wiadomości: 967
  • Miasto: Katowice
  • Na forum od: 18.11.2013
    • Kwestia Szlaku
Teraz najtańszy dedykowany backup to chyba rowiązanie od Western Digital (dysk na USB z czytnikiem kart SD). Posiadam, ale jest wolny i nie działa za szybko...

Kiedyś miałem chińczyka z taką funkcją i dział znacznie szybciej (zawsze zakładał nowy folder i po prostu kopiował, ale to w praktyce było lepsze...)

Ja co 1-2 dni zmieniam karty, do tego żonie zmieniam w inne dni. Tak by była zakładka.

Podjazdy, współczuję :/ Kiedyś bardzo się spociłem jak padł dysk z biblioteką LR z zdjęciami w wyprawy po Norwegii.

Offline Mężczyzna Alek

  • Wiadomości: 2946
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 28.02.2013
    • aleknowak.net
Przykra sprawa  :-\

Cytuj
Wysłałem ją do firmy w Niemczech

Czy mozna wiedziec co to za firma?

Offline Mężczyzna qbab

  • Wiadomości: 995
  • Miasto: łódzkie
  • Na forum od: 25.12.2011
Kolejny (nie wiem czy nie jedyny bo dysk z czytnikiem jest już raczej niedostępny) sposób na backup zdjęć (powerbank, router wifi i czytnik kart w jednym)
http://www.kingston.com/pl/wireless/wireless_readers/mlwg3
Wolno chodzi ale stosunkowo tani (można kupić za 150zł), ale trzeba mieć dodatkowe karty SD lub pendrive'y na kopie.

edit:
aaa, i nie znalazłem informacji czy da się kopiować z czytnika kart na pendrive czy trzeba to robić w dwóch krokach: najpierw na telefon a później z telefonu na pendrive lub kartę backupową.

Tagi:
 




Organizujemy








Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum