Autor Wątek: Hamulce tarczowe vs hamulce obręczowe  (Przeczytany 38470 razy)

Offline Mężczyzna olo

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 6930
  • Miasto: Bydgoszcz
  • Na forum od: 12.02.2011
To co piszesz to prawda, tylko jeszcze wszystko zależy od tego jak i gdzie się rowerem poruszamy. Jeżeli jeździmy po nizinach, a przy tym po asfaltach, to siła hamowania nie ma takiego znaczenia, przy 20 km/h na płaskim to i butem da się wyhamować ;-) W moim góralu klocki hamulcowe to nie pamiętam kiedy wymieniałem, przypuszczalnie 8-10 tysięcy km temu i dopiero dziś tylne wymieniam. Jak ktoś jeździ w zmiennym terenie, bardziej sportowo, to wtedy faktycznie hamulce robią różnice.
Cytat: Hipek
To, co napisał Olo, brzmi rozsądnie.


Offline Mężczyzna outsider

  • Wiadomości: 64
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 13.07.2015
Wg. mnie niestety, nawet jeżdżąc po nizinach możesz trafić na sytuację ekstremalną np. jadąc z górki w deszczu zza drzewa wyjeżdża Ci traktor z bronami. Dlatego jeśli możesz to kupuj hamulce najlepsze na jakie Cię stać.

Offline Mężczyzna olo

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 6930
  • Miasto: Bydgoszcz
  • Na forum od: 12.02.2011
to trochę tak jakby mieszkańcom dalekiej północy polecać kupno auta z rozsuwanym dachem, no bo przecież szansa na kilka ciepłych dni w roku istnieje  ;)

Nie bagatelizuje zupełnie znaczenia hamulców, natomiast realnie patrząc - szansa na ten traktor z broną to jakieś promile, albo i jeszcze mniej. Sam jeżdżę na zwykłych, tanich v-brake'ach marki no-name, przejechały 34 000 km w różnych warunkach, w tym i wysokich górach, terenie. Do tej pory traktor z broną mi nie wyjechał, ale od teraz będę zachowywał szczególną ostrożność.
Cytat: Hipek
To, co napisał Olo, brzmi rozsądnie.


Offline Mężczyzna yoshko

  • Administrator
  • Kto smaruje ten jedzie.
  • Wiadomości: 15298
  • Miasto: Świnoujście - Biała Podlaska
  • Na forum od: 11.06.2009
    • Blog Yoshkowy
A cantilever używałeś? :D
Obecnie w moim rowerze to podstawa.

Offline Mężczyzna Księgowy

  • .::Kolarska Patologia::.
  • Wiadomości: 3836
  • Miasto: Warszawa/Jabłonna
  • Na forum od: 30.12.2010
Cantilevers siłą hamowania plasują się na poziomie hamulców szosowych. Czyli raczej spowalniają niż hamują;)
Jadę tam gdzie znika horyzont.
MP 2014 - 500km 25h28`|MP 2015 - 300km 20h30`|MP 2017 - 300km 21h01`|MP 2018 (DNF)- 519km 27h30``|BBT 550km (DNF) | POM500 46h33`|PGR 550km - 80h04`

Offline Mężczyzna routen

  • Wiadomości: 199
  • Miasto: Dolina Złudzeń
  • Na forum od: 10.02.2014
Bębnówki są najlepsze.Stary praktyk Wam to mówi.

Offline Mężczyzna Księgowy

  • .::Kolarska Patologia::.
  • Wiadomości: 3836
  • Miasto: Warszawa/Jabłonna
  • Na forum od: 30.12.2010
Próbowałeś bębnowym hamować z 10km zjazdu z sakwami?:P
Jadę tam gdzie znika horyzont.
MP 2014 - 500km 25h28`|MP 2015 - 300km 20h30`|MP 2017 - 300km 21h01`|MP 2018 (DNF)- 519km 27h30``|BBT 550km (DNF) | POM500 46h33`|PGR 550km - 80h04`

Offline Mężczyzna wikrap1

  • Wiadomości: 1481
  • Miasto: łódź
  • Na forum od: 03.02.2013
    • Wyprawy młodej pary
Bębnowe wygodne do mieszczucha, bo bezobsługowe i trwałe. Ale nie mówmy o nich w kontekście wypraw i gór ::)

Offline Mężczyzna yoshko

  • Administrator
  • Kto smaruje ten jedzie.
  • Wiadomości: 15298
  • Miasto: Świnoujście - Biała Podlaska
  • Na forum od: 11.06.2009
    • Blog Yoshkowy
Cantilevers siłą hamowania plasują się na poziomie hamulców szosowych. Czyli raczej spowalniają niż hamują;)

Przy mojej jeździe więcej nie potrzebuję. Niestety chyba mam popsute bo hamują. :P

Offline Mężczyzna outsider

  • Wiadomości: 64
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 13.07.2015
Różnice czuć głównie po bezpośredniej przesiadce, normalnie wydaje się że to co mamy, hamuje świetnie bo brak jest porównania. U mnie to występuje gdy wsiadam na górala (tarcze-hydrauliczne) po dłuższej jeździe przełajówką (tarcze-mechaniczne) - niestety jest przepaść w mocy hamowania.

Offline Mężczyzna olo

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 6930
  • Miasto: Bydgoszcz
  • Na forum od: 12.02.2011
Mam pytanie o regulację tarczówek hydraulicznych. Lubię gdy klamki są dość "twarde", tymczasem klamka tylnego hamulca daje się już wcisnąć mocno, prawie do końca. Hamuje dobrze, ale konieczność głębokiego wciskania klamki sprawia mi pewien dyskomfort :P Klocki są ciągle dobre, nawet w połowie nie zużyte. Czy to normalne, czy da się z tym coś zrobić?:P

Hamulec - Shimano BR M 355.
Cytat: Hipek
To, co napisał Olo, brzmi rozsądnie.


Offline Mężczyzna WujTom

  • Wiadomości: 1211
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 17.10.2016
    • Wuj Tom w podróży
A kiedy odpowietrzałeś?
Wolność kocham i rozumiem
Wolności oddać nie umiem ...


Offline Mężczyzna olo

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 6930
  • Miasto: Bydgoszcz
  • Na forum od: 12.02.2011
Nigdy :-P to moje pierwsze tarcze, rower ma dopiero rok i 2000 km przejechane i właśnie próbuję się jakoś nauczyć obsługi :-P przedni hamulec działa świetnie.
Cytat: Hipek
To, co napisał Olo, brzmi rozsądnie.


Offline Mężczyzna WujTom

  • Wiadomości: 1211
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 17.10.2016
    • Wuj Tom w podróży
Jeżeli tak było od początku to pod klamką masz małą śrubkę na imbusa możesz trochę wkręcić powinno pomóc.
Najprościej sprawdzić czy układ jest zapowietrzony to odwrócić rower do góry kołami i kilka razy wcisnąć klamkę hamulca. A potem jak postawisz rower na kołach i od razu wciśniesz klamkę a ona wpadnie (będzie miękka) to znaczy, że układ jest zapowietrzony, jeżeli od razu będzie hamować to jest ok.
Wolność kocham i rozumiem
Wolności oddać nie umiem ...


Offline Mężczyzna marszy

  • Wiadomości: 444
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 23.07.2013
Odpowietrzyć raz w sezonie nie zaszkodzi, niemniej tył nigdy nie będzie tak twardy jak przód, za długi przewód.

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum