Autor Wątek: Islandia  (Przeczytany 7191 razy)

Offline Fieroman

  • Wiadomości: 6
  • Miasto: Tychy
  • Na forum od: 07.08.2009
    • http://www.arturjurkowski.info
Islandia
« 7 Sie 2009, 01:10 »
Ja ze swojej strony jako kolega z samolotu pozdrawiam spotkanych rowerzystów i czekam na zdjęcia. Pozdrowienia! :)

Offline Mężczyzna marek.dembowski

  • Wiadomości: 1486
  • Miasto: Ogrodzieniec
  • Na forum od: 06.04.2007
Islandia
« 17 Paź 2009, 18:35 »
Pogoda za oknami prawdziwie jesienna i raczej paskudna. Może więc będziecie mieli ochotę obejrzeć zdjęcia z naszej tegorocznej wyprawy na Islandię :D Zdjęcia są TUTAJ
Trochę to trwało ale wybór zdjęć nie był łatwy. Trzeba było wybrać z blisko 2000 fotek :shock: Na pewno nie wybrałem wszystkich najciekawszych ale na coś trzeba się było zdecydować. I tak jest ich sporo. Ułożone i opisane są chronologicznie, tak jak przebiegała nasza wyprawa. Na końcu albumu jest kilka panoramek zrobionych przez moją córkę Agatę. To są jej pierwsze próby ale chyba nawet niezłe :)
Pozdrawiam
Marek
...prawie wszyscy pytają: "Ile przejechałeś?" a ja wolałbym usłyszeć np. "Co ciekawego zobaczyłeś?"... - Michał Sitarz

Offline Kobieta suchyy

  • trolololo
  • Wiadomości: 1476
  • Miasto: Amsterdam
  • Na forum od: 24.07.2006
    • www
Islandia
« 19 Paź 2009, 01:00 »
Wiem jak to jest z tym wybieraniem zdjęć. Właśnie sam skończyłem podobną galerię (240 z 2000) ;)

Zdjęcia są ciekawe, a te z zachodu słońca z lodowej laguny przepiękne. Już wiem kiedy tam się wybierać ;)

Offline Mężczyzna tomzoo

  • Wiadomości: 1718
  • Miasto: Poznań / Niepruszewo
  • Na forum od: 19.08.2009
    • Moje zdjęcia
Islandia
« 19 Paź 2009, 15:00 »
Niesamowite krajobrazy - tylko te bezkresne pustkowia trochę przerażają - po drodze nic się nie dzieje... (nie o przygodach piszę ;) ) Ale takie trasy też mają swoisty urok. Szczególnie te wiatry budzą respekt...
Duże były odległości pomiędzy ciekawymi miejscami na trasie?

Jeżdżę szlakami, gdy mi z nimi po drodze...
Zdjęcia z moich wyjazdów i nie tylko    Trochę słowa pisanego

Offline Mężczyzna rafalb

  • Wiadomości: 1998
  • Miasto: Łuków/ Gdynia
  • Na forum od: 26.03.2008
    • Wciąż w drodze...
Islandia
« 19 Paź 2009, 15:52 »
Zdjęcia świetne! Bardzo dziękuję za dokładny opis zdjęć- to zawsze ułatwia mi ich oglądanie. Czytając komentarze często też inaczej je odbieram. Inna sprawa to wartość informacyjna- dla mnie który nigdy nie był na Islandii, a może pojedzie takie informacje są nieocenione. Gratuluję wypadu!

Offline Mężczyzna marek.dembowski

  • Wiadomości: 1486
  • Miasto: Ogrodzieniec
  • Na forum od: 06.04.2007
Islandia
« 19 Paź 2009, 22:32 »
tomzoo, masz trochę racji pisząc o przerażających pustkowiach interioru. Tak to właśnie się odczuwa widząc je na własne oczy. Ale jednocześnie jest to tak niesamowicie piękne, że mocno zapada w pamięć i często śni się po nocach i są to bardzo fajne sny :D
Islandia właściwie cała jest niesamowita i niepodobna do innych krain. Ciężko się tam podróżuje na rowerze ale warto się męczyć, żeby móc zobaczyć te wszystkie wspaniałe twory przyrody i na własnej skórze doświadczyć kontaktu z nieobliczalna naturą :)
Odległości między kolejnymi atrakcjami nie są zbyt duże. Islandia to w końcu niezbyt wielka wyspa :wink:  ale nie zawsze można tam przeliczać odległość tylko na kilometry. Ze względu na ciężkie drogi i przede wszystkim silne wiatry czasami może coś być dalej niż się wydaje :D Nam się właściwie bardzo udało z pogodą. Spodziewam się, że gdyby lało i było zimniej to już nie byłoby tak fajnie :) Michał Wolff tak właśnie trafił podczas swojej wyprawy w 2007 roku. Jechałem prawie tą samą trasą co on, tyle że w odwrotnym kierunku i mogą sobie wyobrazić jak ciężko w takich warunkach mu się jechało. Większość rowerzystów podróżujących po Islandii zdaje sobie sprawę z trudności, które mogą ich spotkać. Coś jednak ludzi tam ciągnie :roll: (mnie również :D )
Pozdr. Marek
...prawie wszyscy pytają: "Ile przejechałeś?" a ja wolałbym usłyszeć np. "Co ciekawego zobaczyłeś?"... - Michał Sitarz

Offline Mężczyzna Zbyszek

  • Wiadomości: 1335
  • Miasto: Zawiercie
  • Na forum od: 17.02.2009
Islandia
« 19 Paź 2009, 23:03 »
Gratuluję Marku! Pięknie to opracowałeś. Przeglądając te zdjęcia poczułem znowu ten klimat.

Cytat: "marek.dembowski"
Coś jednak ludzi tam ciągnie  (mnie również  )

i mnie również bo zostało jeszcze sporo miejsc w które warto byłoby tam zobaczyć.

Cytat: "marek.dembowski"
gdyby lało i było zimniej to już nie byłoby tak fajnie  Michał Wolff tak właśnie trafił podczas swojej wyprawy w 2007 roku. Jechałem prawie tą samą trasą co on, tyle że w odwrotnym kierunku i mogą sobie wyobrazić jak ciężko w takich warunkach mu się jechało


wyrazy szacunku Michale!

Offline Mężczyzna hose morales

  • Wiadomości: 1223
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 06.01.2009
Islandia
« 20 Paź 2009, 00:01 »
Kusi ta Islandia, oj kusi. Nawet bardziej niż Norwegia. Obydwa kraje w kategorii "zimne" ale Islandia ma w sobie otoczkę tajemniczości, niedostępności. Jak ceny? W sensie czy coś się zmieniło przez ostatni krach gospodarczy?

I jeszcze jakieś króciutkie podsumowanie by się przydało. Typu przebieg, ilość dni, ilość dętek( jeśli jakieś;) itepe. Chyba,że są,a ja przegapiłem..

A propos, ktoś wie jak tam wyprawa RoweRa. Powinien wrócić już daaawno temu,a tu nie widać ani jego,ani żadnych wieści.

no i bym zapomniał: ładne zdjęcia, przydatne opisy. Git :)

Offline Mężczyzna Remigiusz

  • Wiadomości: 2090
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 14.06.2007
    • http://www.rowerowarodzinka.pl
Islandia
« 20 Paź 2009, 14:50 »
Wspaniały kraj. Krajobrazy rewelacyjne, bardzo różne od tych znanych nam z Europy kontynentalnej. No i te niezwykłe barwy skał, gór, wody. Bardzo mi się podobały zdjęcia. A do tego pogoda rzeczywiście Wam sprzyjała.

P.S. No i widzę, że czarne plaże na Korsyce nie umywają się do islandzkich :D

Offline Mężczyzna marek.dembowski

  • Wiadomości: 1486
  • Miasto: Ogrodzieniec
  • Na forum od: 06.04.2007
Islandia
« 20 Paź 2009, 15:28 »
Cytuj
No i widzę, że czarne plaże na Korsyce nie umywają się do islandzkich :D


W jednym z przewodników przeczytałem, że w 1991 roku amerykańskie czasopismo "Islands Magazine" obwołało czarną plażę w Vik jedną z 10  najpiękniejszych na świecie :)
Remigiusz, cieszę się, że zwróciłeś uwagę na moją galerię zdjęć z Islandii. Pochwała z ust takiego mistrza obiektywu jest prawdziwym zaszczytem :D  Myślę, że będzie to szczególnie cieszyć moją Agatę, bo to ona jest autorką większości zdjęć z tego albumu. Mam nadzieję, że zachęci ją to do dalszego doskonalenia się w fotografowaniu i jeszcze nie raz będziemy mogli podziwiać jej zdjęcia :D
...prawie wszyscy pytają: "Ile przejechałeś?" a ja wolałbym usłyszeć np. "Co ciekawego zobaczyłeś?"... - Michał Sitarz

Offline Mężczyzna marek.dembowski

  • Wiadomości: 1486
  • Miasto: Ogrodzieniec
  • Na forum od: 06.04.2007
Islandia
« 20 Paź 2009, 22:45 »
Do wyprawy na Islandię staraliśmy się przygotować jak najlepiej. Czytałem kilka relacji z islandzkich wypraw rowerowych (i nie tylko). Wiedziałem mniej więcej czego można się tam spodziewać. Najbardziej obawialiśmy się deszczu i silnego wiatru jednocześnie. Czyli takiej pogody jaką Ty miałeś w czasie swojej wyprawy. Czy na pewno byliśmy na taką pogodę dobrze zabezpieczeni tego na szczęście nie wiem, bo nie było takiej sytuacji, żeby to sprawdzić :D Mieliśmy oczywiście kompletne ubrania przeciwdeszczowe - kurtki z Gore Paclite, ochraniacze na buty (te które miała Agata to były Gore MTB - te same co Twoje - faktycznie bardzo dobre), skarpety Seal Skinz, spodnie przeciwdeszczowe, a nawet gumowe rękawice :P Wszystko to okazało się nie tak bardzo potrzebne. Jedyny porządny deszcz, który nas złapał to była burza podczas dojazdu na lotnisko w Krakowie Balicach :D
Oczywiście kurtki i spodnie przeciwdeszczowe przydały się wielokrotnie podczas silnych i lodowatych wiatrów, bo stanowiły znakomitą przed nimi ochronę.
Ja całą wyprawę przejechałem w tych butach. Kupiłem je kierując się sugestią robba, który polecał je kiedyś na naszym forum :D Są naprawdę świetne. Bardzo wygodne, ciepłe i wodoodporne (chyba :) bo mają membranę gore). No i nadają się do pedałów SPD :D
Rowery spisały się bez zarzutu. Co to znaczy jednak uważnie czytać nasze forum i korzystać z bezcennych uwag jego uczestników :lol: Sprzęt biwakowy również okazał się trafnie dobrany. Mieliśmy dwa namioty: ATACAMĘ Marabuta i VEIG II Fjorda Nansena. Oba wytrzymywały bez problemu napór wiatru. VEIG jest jednak bez porównania łatwiejszy w rozkładaniu i składaniu. Główną zaletą ATACAMY jest przedsionek ale wsuwanie pałąków do wewnętrznych tuneli w tropiku to prawdziwa udręka :?  No i rozbijając ten namiot trzeba zwracać uwagę z której strony wieje wiatr i stawiać go tak by wiało wzdłuż.
Nie mogę też nie wspomnieć o bardzo udanym gadżecie jakim okazała się osłonka przeciwwiatrowa do palnika.
Podczas wyprawy przejechaliśmy blisko 2000 km. Niby niewiele ale na Islandii kilometry mają czasem różne długości :mrgreen: Dla mojej córki Agaty była to pierwsza prawdziwa wyprawa rowerowa. Jak widać świetnie sobie poradziła. Mam nadzieję, że polubiła taki sposób podróżowania. No bo skoro dała radę na Islandii, to poradzi sobie wszędzie :D
Naszego forumowego kolegę RoweR spotkaliśmy w Keflaviku na dzień przed odlotem. Lecieliśmy do Polski tym samym samolotem. Po Islandii podróżowali we troje. Były z nim jeszcze dwie dziewczyny :wink: Też byli bardzo zadowoleni z podróży. Mam nadzieję, że RoweR jeszcze wróci na nasze forum i napisze coś o swojej wyprawie.
...prawie wszyscy pytają: "Ile przejechałeś?" a ja wolałbym usłyszeć np. "Co ciekawego zobaczyłeś?"... - Michał Sitarz

Offline Mężczyzna Zbyszek

  • Wiadomości: 1335
  • Miasto: Zawiercie
  • Na forum od: 17.02.2009
Islandia
« 28 Paź 2009, 22:36 »
Kilka spóźnionych refleksji po powrocie z Islandii.

FINANSE
Calkowity koszt na jednego uczestnika wyniósł ok 3000zł w tym:
ok 1400zł bilet lotniczy + 25 zł za przewóz roweru płatne na lotnisku w Keflaviku,
ok. 210zł za "polowanie" na wieloryby w Husaviku,
ok. 200zł autobus do Landmannalaugar,
ok. 230zł za noclegi na campingach (10 razy na 28 dni podróży),
reszta to żywność. Z Polski zabraliśmy zupki chińskie, trochę konserw i suszonej kiełbasy a resztę na bieżąco kupowaliśmy na miejscu z zapasem na conajmniej 2 dni ze względu na nikłą sieć sklepów. Wszędzie płaciliśmy kartą kredytową - nawet w autobusie.

GAZ
Gaz można kupić już na pierwszym napotkanym campingu w Keflaviku Przy drodze ne Reykjavik (po lewej stronie drogi, ok. 5km od lotniska) ale niewarto bo duży Primus kosztował 2000koron a kawałek dalej na najbliższej stacji benzynowej jest już po 1600 koron a w głębi wyspy był po 1400. Warto jednak zajżeć na wspomniany camping gdyż odlatujący z wyspy turyści zostawiają tam w kuchni niepotrzebny już im gaz, artykuły spożywcze, sprzęt etc. Tak więc pierwsze posiłki możemy mieć przez nich sponsorowane  :D . Wszystko to co pozostanie w kuchni około południa podczas sprzątania wędruje do kosza. Gaz można znaleść w koszu tuż przy bramie po prawej stronie :wink: . Dużo bardziej przyjazna turystom jest obsługa campingu w Reykjaviku gdyż pozostawionego tam gazu nie wyrzucają a ponadto sprzwdzają czy pozostawiona żywność ma dobry termin przydatności - przeterminowane idą w kosz.

NOCLEGI
Generalnie  można nocować na dziko ale szczególnie droga nr 1 jest ogrodzona drutem kolczastym co utrudnia znalezienie dobrej miejscówki. Islandczycy grodzą również drogi nawet na pustyni. Po co? Szczególnie, że owce chodzą i tak jak chcą i gdzie chcą.
Campingi są tanie 20-25 zł od osoby. Ale prysznic bywa ekstra płatny dlatego też warto korzystać z publicznych basenów miejskich gdzie z niewielkie pieniądze można się umyć, wykąpać a czasem nawet skorzystać z sauny - podpowiedzieli nam to napotkani rowerzyści (polsko-amerykańska para której zdjęcie znajdziecie w albumie Marka).

SPRZĘT
O oponach już było dużo pisane powyżej ale trzeba podkreślić, że Marathony XR na taki wyjazd były strzałem w 10 zwłaszcza przy ich szerokości 2,25". Zero kapci. Na szutrach tylko upuszczaliśmy powietrza a na "asfalcie" dobijaliśmy je na max. Na stacjach benzynowych są kompresory ale kompresor z manometrem to rarytas.
Marek pisał już o odzieży przeciwdeszczowej i wiatroodpornej (i piaskoodpornej :lol: ) i mogę to tylko potwierdzić. Wiatr jest faktycznie silny, bywa zmienny i niestaty zimny nawet w słoneczne dni.
Moja Atacama dzielnie walczyła z bocznym wiatrem ale na placu w domu po jakimś tygodniu od rozłożenia, przy bezwietrznej pogodzie pękł aluminiowy pałąk i przedziurawił tropik. Jeszcze go nie odesłałem do producenta. Jest jeszcze na gwarancji i mam nadzieję, że to naprawią. Co mogło być przyczyną?
Mieliśmy sakwy Crosso Ekspert lub Twist. Bez zarzutów.

JAK PRZETRANSPOTROWAĆ ROWER
Lecieliśmy liniami Icelandereksspres i należało tylko spóścić powietrze z dętek oraz skręcić kierownice. Ci co opakowali swoje rowery w kartony lub torby mogą je pozostawić w przechowalni w wspomnianym campingu w Keflaviku pod warunkiem, że przenocują tam po przylocie i przy odbiorze swej własności również spędzą noc na tym campingu. Przechowalnia jest niestrzeżona i niezamykana ale pozostawione tam rzeczy są oklejane specjalnymi taśmami zapewne aby obsługa mogła rozpoznać "kukułcze jaja".

Mam nadzieję, że tych kilka uwag ułatwi organizację wyjazdu na tę piękną wyspę bo naprawdę warto. Jeśli coś pomieszałem to mam nadzieję, że Marek mnie poprawi. Jeśli coś ciekawego sobie przypomnę to jeszcze napiszę.

Offline Mężczyzna Zbyszek

  • Wiadomości: 1335
  • Miasto: Zawiercie
  • Na forum od: 17.02.2009
Islandia
« 29 Paź 2009, 19:00 »
Cytat: "Michał Wolff"
Misza z którym jechałem miał duże problemy z butlami CampingGazu, Primusy były wszędzie, ale z CG straszna mizeria


Widywałem ten rodzaj butli zarówno w sklepikach jak i na stacjach benzynowych.

Cytat: "Michał Wolff"
Po prostu badziewny pałąk. Niestety z czasem dochodzę do wniosku, że te aluminiowe pałąki są jednak gorsze od tych z włókna, też mi się już zaczęły robić małe wygięcia po zaledwie roku używania


Mój namiot też użytkowany jest dopiero od roku i niestety pałąki są już wytaźnie podgięte. Sporo krwi zawsze mi napsuło, po wepchnięciu pałąka do tunelu w tropiku, napięcie pałąka przez włożenie do środka rurki tego nieszczęsnego zabezpieczenia. Nie ma tu mowy o pomyleniu pałąków które są przecież różnej długości. Zdecydowanie łatwiej rozkładało się Agaty Fijorda Nansena. Jednak obszerny przedsionek Atacamy, przy wietrznej pogodzie, pozwalał na komfortowe biwakowanie i gotowanie.

Offline Mężczyzna Zbyszek

  • Wiadomości: 1335
  • Miasto: Zawiercie
  • Na forum od: 17.02.2009
Islandia
« 29 Paź 2009, 20:20 »
Na pierwszy rzut oka widać, że mają przemyślaną konstrukcje. W modelach tunelowych jest to czego mi brakuje w Atacamie czyli dobrej wentylacji. Jest szansa, że tropik od wewnątrz szybko wysycha.
Może już gdzieś pisałeś ale mi umknęło - jaki model namiotu kupiłeś?

Offline Mężczyzna Zbyszek

  • Wiadomości: 1335
  • Miasto: Zawiercie
  • Na forum od: 17.02.2009
Islandia
« 27 Lis 2009, 19:22 »
Cytat: "Zbyszek"
Moja Atacama dzielnie walczyła z bocznym wiatrem ale na placu w domu po jakimś tygodniu od rozłożenia, przy bezwietrznej pogodzie pękł aluminiowy pałąk i przedziurawił tropik


Firma Marabut stanęła na wysokości zadania i w ramach gwarancji zszyli tropik a szyw podkleili - wygląda to solidnie i mam nadzieję, że nie będzie przeciekało. Dodatkowo oprócz wymiany pękniętego elementu stelaża dostałem gratis na zapas dwie rurki - gdyż namiot ma różne wymiarowo pałąki. Wymienili również z własnej inicjatywy jedną podgiętą rurkę i tą krzywą odesłali razem z tropikiem - mam więc trzy zapasowe.
Obsługa była miła i szybka. Żadnych problemów z uznaniem gwarancji a nawet padło magiczne słowa "przepraszamy za problem".
Za kontakt i obsługę klienta ocena: bardzo dobry.

Tagi: islandia 
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum