Autor Wątek: Chyba przesadziłem...  (Przeczytany 7650 razy)

Offline Mężczyzna rafalb

  • Wiadomości: 1999
  • Miasto: Łuków/ Gdynia
  • Na forum od: 26.03.2008
    • Wciąż w drodze...
Chyba przesadziłem...
« 29 Cze 2009, 12:35 »
485km w 24h?! Ja?!
Więcej na: www.wyprawyrowerowe.blog.pl
Życzcie szczęścia!

Offline Mężczyzna marek.dembowski

  • Wiadomości: 1290
  • Miasto: Ogrodzieniec
  • Na forum od: 06.04.2007
Chyba przesadziłem...
« 29 Cze 2009, 12:45 »
Następny długodystansowiec. Co to się porobiło :o
Rafał, wiem że będzie ciężko ale życzę Ci żeby się udało. Pomyślnych wiatrów i niezłomnej woli!
...prawie wszyscy pytają: "Ile przejechałeś?" a ja wolałbym usłyszeć np. "Co ciekawego zobaczyłeś?"... - Michał Sitarz

Offline skolioza

  • Wiadomości: 2559
  • Miasto: kraków
  • Na forum od: 01.04.2009
    • http://www.RetroMTB.pl
Chyba przesadziłem...
« 29 Cze 2009, 13:38 »
pamiętaj, wg powiedzenia jednego z moich kolegów "to głowa jedzie"!
trzymam kciuki, do boju!

Offline Mężczyzna transatlantyk

  • Moderator Globalny
  • GM 2060
  • Wiadomości: 6497
  • Miasto: Annopol
  • Na forum od: 21.11.2007
Chyba przesadziłem...
« 29 Cze 2009, 13:45 »
Życzę niezłomnej woli :D



Offline Mężczyzna atlochowski

  • Andrzej
  • Wiadomości: 565
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 22.04.2009
Chyba przesadziłem...
« 29 Cze 2009, 13:48 »
Powodzenia, to jest nie lada wyczyn tyle kilometrów zrobić.

Offline Mężczyzna Remigiusz

  • Wiadomości: 1980
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 14.06.2007
    • http://www.rowerowarodzinka.pl
Chyba przesadziłem...
« 29 Cze 2009, 13:51 »
Powodzenia. Wysyłam Ci namiary do siebie. Jakby co, będziesz miał przyczółek na zachodnich obrzeżach Gdańska :)

Offline Mężczyzna arkadoo

  • Wiadomości: 2761
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 22.11.2006
    • http://www.rower.fan.pl
Chyba przesadziłem...
« 29 Cze 2009, 20:02 »
Trzymam kciuki!
Watch out where the huskies go,
And don't you eat that yellow snow

Offline JD

  • Wiadomości: 98
  • Miasto: Ząbki
  • Na forum od: 03.04.2009
Chyba przesadziłem...
« 29 Cze 2009, 21:40 »
próbuj Powodzenia 8)

Offline Mężczyzna Robert!

  • buc bez szosy
  • Wiadomości: 4705
  • Miasto: Konin
  • Na forum od: 03.12.2007
Chyba przesadziłem...
« 29 Cze 2009, 22:08 »
tyle wątpliwości i przeciwności, ale jak już Ci się uda jakaż będzie satysfakcja!
Gnaj Rafale! :D
spokojnej nocy Ci życzę :)

Offline Mężczyzna marek.dembowski

  • Wiadomości: 1290
  • Miasto: Ogrodzieniec
  • Na forum od: 06.04.2007
Chyba przesadziłem...
« 1 Lip 2009, 10:46 »
Ciekawe jak poszło naszemu maratończykowi? Chyba tak się zmęczył, że nie ma siły nic napisać :wink:
...prawie wszyscy pytają: "Ile przejechałeś?" a ja wolałbym usłyszeć np. "Co ciekawego zobaczyłeś?"... - Michał Sitarz

Offline Mężczyzna transatlantyk

  • Moderator Globalny
  • GM 2060
  • Wiadomości: 6497
  • Miasto: Annopol
  • Na forum od: 21.11.2007
Chyba przesadziłem...
« 1 Lip 2009, 10:48 »
Prędzej nie ma do netu dostępu. Rafał - czekamy.  :D



Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6011
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Chyba przesadziłem...
« 2 Lip 2009, 22:43 »
Chyba juz po wszystkim, ale ja wstecznie trzymam kciuki ;-)
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...


Offline Mężczyzna szkodnik

  • Wiadomości: 966
  • Miasto: Bełchatów\ Wrocław\ Warszawa
  • Na forum od: 12.05.2007
Chyba przesadziłem...
« 2 Lip 2009, 23:05 »
Ja też po czasie to czytam.. i gratuluję podjęcia wyzwania!!
"Raz do roku pojedź w miejsce w którym jeszcze nie byłeś.
Bądź dobry dla Matki Ziemi.
Dziel się swoją wiedzą."

Offline Mężczyzna Robert!

  • buc bez szosy
  • Wiadomości: 4705
  • Miasto: Konin
  • Na forum od: 03.12.2007
Chyba przesadziłem...
« 3 Lip 2009, 12:04 »
Gigant!  8)

Offline Mężczyzna marek.dembowski

  • Wiadomości: 1290
  • Miasto: Ogrodzieniec
  • Na forum od: 06.04.2007
Chyba przesadziłem...
« 3 Lip 2009, 13:53 »
Brawo! brawo! brawo! Pełen podziw i szacunek dla Ciebie! Cieszę się, że Ci się udało :D  :D
Wcześnie zaczynasz młodzieńcze. Co to będzie jak będziesz w wieku Transatlantyka  :wink:  :mrgreen:
...prawie wszyscy pytają: "Ile przejechałeś?" a ja wolałbym usłyszeć np. "Co ciekawego zobaczyłeś?"... - Michał Sitarz

Offline Mężczyzna Remigiusz

  • Wiadomości: 1980
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 14.06.2007
    • http://www.rowerowarodzinka.pl
Chyba przesadziłem...
« 3 Lip 2009, 14:01 »
Tak, wielkie brawa. Wyczyn jest imponujący.

Offline Mężczyzna rafalb

  • Wiadomości: 1999
  • Miasto: Łuków/ Gdynia
  • Na forum od: 26.03.2008
    • Wciąż w drodze...
Chyba przesadziłem...
« 3 Lip 2009, 14:27 »
No i wróciłem. Dziś około 4:00 byłem już w domu. Pospałem do 13:00 i mogę napisać. Takiej wycieczki to ja jeszcze nie miałem. Dzięki Remigiusz za propozycję noclegu- w pewnym momencie jak słyszałem, że nadchodzi burza miałem do Ciebie uciekać ale na szczęście w Jastrzębiej nic nie padało. Jak się zbiorę to napiszę krótką relację na blogu. Waxmund się pytał o kolana. Było ok już następnego dnia i mogłem przekręcić powoli prawie 30km. Ale w czasie głównej trasy tak mnie bolały, nie mogłem w ogóle przycisnąć, mam nadzieję że to się nie powtórzy...Oczywiście kilometrów zrobionych pociągiem nie liczę :P żeby nie było wątpiwości.

Offline skolioza

  • Wiadomości: 2559
  • Miasto: kraków
  • Na forum od: 01.04.2009
    • http://www.RetroMTB.pl
Chyba przesadziłem...
« 3 Lip 2009, 14:51 »
no to ileś nastukał cięgiem co? chwal się

Offline Mężczyzna rafalb

  • Wiadomości: 1999
  • Miasto: Łuków/ Gdynia
  • Na forum od: 26.03.2008
    • Wciąż w drodze...
Chyba przesadziłem...
« 3 Lip 2009, 17:17 »
Łuków- Malbork 436km i po przecinku jakiś kawałek...

Offline JD

  • Wiadomości: 98
  • Miasto: Ząbki
  • Na forum od: 03.04.2009
Chyba przesadziłem...
« 3 Lip 2009, 18:53 »
Cytat: "rafalb"
Łuków- Malbork 436km i po przecinku jakiś kawałek...

to i bez tego kawałka po przecinku robi wrażenie  :wink:

gratulacje

Offline Mężczyzna transatlantyk

  • Moderator Globalny
  • GM 2060
  • Wiadomości: 6497
  • Miasto: Annopol
  • Na forum od: 21.11.2007
Chyba przesadziłem...
« 3 Lip 2009, 18:58 »
Obojętne, czy liczyć 436 czy 471 - kawał świata przejechałeś i gratuluję. :D
Martwią trochę Twoje kolana. Sugeruję nieśmiało, że masz wyjeżdżone za mało kilometrów :roll:



Offline Mężczyzna rafalb

  • Wiadomości: 1999
  • Miasto: Łuków/ Gdynia
  • Na forum od: 26.03.2008
    • Wciąż w drodze...
Chyba przesadziłem...
« 3 Lip 2009, 21:40 »
Tak myślisz? Za dużo jak na ten etap? Nie da się ukryć, że z 249km przeskoczyłem na ten wynik, może to faktycznie zbyt duża przepaść? Teraz już wszystko ok. Nie czuję żadnego bólu.

Offline skolioza

  • Wiadomości: 2559
  • Miasto: kraków
  • Na forum od: 01.04.2009
    • http://www.RetroMTB.pl
Chyba przesadziłem...
« 4 Lip 2009, 08:16 »
Gratulacje!

Mart

  • Gość
Chyba przesadziłem...
« 4 Lip 2009, 23:47 »
i ja gratuluję
czekam na dokładniejszą relacje 8)
pozdr

Offline Mężczyzna robertrobert1

  • Wiadomości: 685
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.04.2009
Chyba przesadziłem...
« 5 Lip 2009, 11:55 »
Cytat: "rafalb"
Tak myślisz? Za dużo jak na ten etap? Nie da się ukryć, że z 249km przeskoczyłem na ten wynik, może to faktycznie zbyt duża przepaść? Teraz już wszystko ok. Nie czuję żadnego bólu.


Masz podobną dolegliwość co Wolf i Ja. Podczas jazdy na pusto wszystko jest ok ale jak dochodzi bagaz to kolanka po 1 dniu lub 60-80 km zaczynają boleć. Po 1-2 dniach odpoczynku bez roweru ból ustaje. Na to jest recepta: stabilizatory stanu kolanowego czyli odpowiednie opaski na kolana. Była już o tym mowa więc przesledz archiwum.

Offline Mężczyzna rafalb

  • Wiadomości: 1999
  • Miasto: Łuków/ Gdynia
  • Na forum od: 26.03.2008
    • Wciąż w drodze...
Chyba przesadziłem...
« 6 Lip 2009, 00:27 »
Na moim blogu pojawiła się relacja z wyjazdu oraz wpis odnośnie zabranego przeze mnie sprzętu na tą trasę. Zapraszam!

Offline Mężczyzna yoshko

  • Administrator
  • Kto smaruje ten jedzie.
  • Wiadomości: 14801
  • Miasto: Świnoujście - Biała Podlaska
  • Na forum od: 11.06.2009
    • Blog Yoshkowy
Chyba przesadziłem...
« 6 Lip 2009, 00:34 »
W Mławie byłeś ciut śpiący ;)

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6011
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Chyba przesadziłem...
« 2 Sie 2009, 14:07 »
Gratulacje, Rafale. Wielkie i serdeczne! Podczas wyprawy widziałem tylko Twój kilometraż, bo moja przeglądarka w komórce nie potrafi zinterpretować szablonu Twojego bikeloga, ale i tak byłem pod wielkim, wielkim wrażeniem! A jeszcze większym, jak popatrzyłem na czas jazdy. Chyba strasznie krótkie postoje robiłeś? Tylko nieco ponad godzinę łącznie?! :o
Czy może się pomyliłeś z tym czasem jazdy, bo i średnia wyszła jakoś podejrzanie niska...?

Broń boże nie krytykuję, po prostu się zastanawiam, jakie ja miałbym szanse wytrzymać 23h na rowerze w ciągu doby i dochodzę do wniosku, że absolutnie żadne. Wyjaśnisz mi to?
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...


Offline Mężczyzna rafalb

  • Wiadomości: 1999
  • Miasto: Łuków/ Gdynia
  • Na forum od: 26.03.2008
    • Wciąż w drodze...
Chyba przesadziłem...
« 3 Sie 2009, 17:33 »
Postoje są wliczone w czas jazdy. Na moim liczniku nie ma opcji rejestrowania czasu efektywnej jazdy. Od zawsze podaję po prostu czas jazdy i postojów razem.

Offline Mężczyzna rafalb

  • Wiadomości: 1999
  • Miasto: Łuków/ Gdynia
  • Na forum od: 26.03.2008
    • Wciąż w drodze...
Chyba przesadziłem...
« 3 Sie 2009, 17:51 »
I taka jest. Od zawsze tak piszę. Niespecjalnie zależy mi na super wysokiej średniej. Ja piszę średnią z dnia wyjazdu. Wypad= jazda na rowerze+ odpoczynki. One zaniżają średnią, chcesz mieć lepszą średnią? Mniej odpoczywaj! :lol:  Ale to tylko moje brednie. Wiem, że wpisy mogą budzić kontrowersje. Tak już mam.

Offline skolioza

  • Wiadomości: 2559
  • Miasto: kraków
  • Na forum od: 01.04.2009
    • http://www.RetroMTB.pl
Chyba przesadziłem...
« 3 Sie 2009, 21:41 »
Cytat: "Michał Wolff"

Ale masz świętą rację z tym nieprzejmowaniem się średnią, bo co poniektórym dane z licznika niemal zastępują wrażenia z jazdy, jeździ się dla przyjemności, osiągi zostawmy zawodnikom


nie dośc ze prawda, to jeszcze trafnie ujęta  :!:

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6011
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Chyba przesadziłem...
« 6 Sie 2009, 12:09 »
Aaaa, to wszystko wyjaśnia. Licznik bez czasu jazdy. Nie wpadłem na to ;)
No to jak na średnią z postojami to jest rewelacyjna! Sam robię na lekko ok. 20, ale nie wiem, czy bym dał radę na aż tak długiej trasie. Choć gdybym miał zdążyć w dobę, to raczej bym musiał... ;)
Jeszcze raz gratuluję - jesteś wielki! :D
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...


Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6011
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Chyba przesadziłem...
« 9 Sie 2009, 04:45 »
Nooo, to ja chyba tez przesadziłem ;)
Nie mniej jeszcze raz się udalo B-)
http://aard.bikestats.pl
Szczegóły będą,jak się wyśpię ;)
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...


Offline Mężczyzna rafalb

  • Wiadomości: 1999
  • Miasto: Łuków/ Gdynia
  • Na forum od: 26.03.2008
    • Wciąż w drodze...
Chyba przesadziłem...
« 9 Sie 2009, 13:18 »
Oł shit! Gratulacje! Coraz więcej osób z forum zalicza ponad 400km, ale Ty chyba wymiotłeś wszystkich. Tyle km i w takim terenie! Suma podjazdów na takiej trasie robi wrażenie. Na prawdę mnie powaliłeś!

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6011
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Chyba przesadziłem...
« 9 Sie 2009, 21:31 »
Dziękujęć za słowa uznania :)
A oto i relacja z wycieczki

Ale co do wymiecenia, to moja trasa jest bardzo porównywalna z Transatlantykową. On miał nawet nieco więcej podjazdów!
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...


Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6011
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Chyba przesadziłem...
« 9 Sie 2009, 23:34 »
Niom, zgadzam się - Słowacja też daje radę, ale będąc w tym roku i tam i w Czechach stwierdzam, że Czechach jednak większe zagęszczenie. Oczywiście akurat w tym regionie. Pamiętam też legiony rowerzystów, jakie dwa lata temu widziałem w Szumawie :)

A co do TPN, to nie wnikam z jakich powodów, dość że do Morskiego Oka na rowerze niehalo, a szkoda, bo to chyba najwyższy asfalt w Polsce? (czy o czymś zapomniałem)? Swoją drogą trza by się kiedy spróbować tam przebić. Jak nie puszczą przez bramkę, to może na dziko brodem przez Białkę? Odkąd jesteśmy w strefie Schengen, to przynajmniej nie grozi za to areszt :P

A z Tooshem akurat byłem tam, gdzie ani jednego rowerzysty oprócz nas nie było, czyli na Litwie ;)
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...


Offline toosh

  • Wiadomości: 434
  • Miasto: Żywiec
  • Na forum od: 14.02.2009
    • http://toosh88.blogspot.com/
Chyba przesadziłem...
« 10 Sie 2009, 01:05 »
Jeden szosowiec mijał nas jak jadłeś kanapki z pasztetem na postoju między Kownem i Wilnem, ale porównując to do Słowacji/Czech można uznać, że go tam nie było :p

Jak wszyscy biją rekordy to może i ja się wybiorę we wrześniu na 350 do Łodzi  :wink:
www.toosh88.blogspot.com "prawie ULTRALIGHT"

Offline Mężczyzna Remigiusz

  • Wiadomości: 1980
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 14.06.2007
    • http://www.rowerowarodzinka.pl
Chyba przesadziłem...
« 10 Sie 2009, 08:04 »
Gratulacje Długodystansowcu!  :)

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6011
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Chyba przesadziłem...
« 10 Sie 2009, 09:44 »
Cytat: "toosh"
Jeden szosowiec mijał nas jak jadłeś kanapki z pasztetem na postoju między Kownem i Wilnem, ale porównując to do Słowacji/Czech można uznać, że go tam nie było :p


Pamiętam też jedną dziewczynę na szosówce i to już naprawdę koniec. Ale tak jak napisałem wcześniej, po prostu lepiej brzmiało ;)

Cytat: "toosh"
Jak wszyscy biją rekordy to może i ja się wybiorę we wrześniu na 350 do Łodzi  :wink:


No zapraszam, zapraszam! :)
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...


Offline Mężczyzna transatlantyk

  • Moderator Globalny
  • GM 2060
  • Wiadomości: 6497
  • Miasto: Annopol
  • Na forum od: 21.11.2007
Chyba przesadziłem...
« 10 Sie 2009, 12:08 »
W Polsce obserwuję wyraźny postęp jeśli chodzi o ilość rowerzystów. Wczoraj wracałem z Chrewtu w Bieszczadach i chyba ze 20 osób po drodze spotkałem. Sakwiarze, kolarze, różni tacy... Jeden to się nawet wyprzedzić nie dał. Młody, nieodpowiedzialny jakiś... :D



Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6011
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Chyba przesadziłem...
« 10 Sie 2009, 12:13 »
Cytat: "transatlantyk"
Jeden to się nawet wyprzedzić nie dał. Młody, nieodpowiedzialny jakiś... :D


Może to był ten? ;)

Cytat: "Waxmund"
Czasami na drodze spotykam prawdziwych bikerów szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...


Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6011
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Chyba przesadziłem...
« 10 Sie 2009, 12:28 »
A w jaki sposób ten zakaz jest egzekwowany? Czy gdyby się brodem przez Białkę powyżej bramki przeprawić, to ktoś się jeszcze będzie czepiał? Rozumiem, że jak filanc złapie to mandat?
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...


Offline skolioza

  • Wiadomości: 2559
  • Miasto: kraków
  • Na forum od: 01.04.2009
    • http://www.RetroMTB.pl
Chyba przesadziłem...
« 10 Sie 2009, 12:32 »
Gratulacje!

Cytat: "aard"


A co do TPN, to nie wnikam z jakich powodów, dość że do Morskiego Oka na rowerze niehalo,


Może pamiętacie, że kiedyś wolno było...
Ale nikt nie przestrzegał dopuszczalnej Vmax (20km/h) było kilka potrąceń turystów podczas zjazdu i się skończyło... w zasadzie samiśmy sobie winni  :(

EDIT - widzę Michale że w tym samym czasie posty piszemy  :wink:

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6011
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Chyba przesadziłem...
« 10 Sie 2009, 13:00 »
To był stary pomysł, teraz mam lepsze ;)
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...


Tagi:
 




Organizujemy








Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum