Autor Wątek: niby-kolarka 13.ooo km - co winienem wymienić  (Przeczytany 2269 razy)

Offline Mężczyzna Turysta

  • Kapituła MP-P 2017
  • Wiadomości: 5548
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 15.06.2011
Oszczędność jest tylko wtedy, gdy twój czas jest nic nie wart.

Linki tylnej przerzutki przeżywają u mnie przeciętnie 10-15k km. Brak ich wymiany w tym czasie będzie skutkował tym, że gdzieś na trasie stracę czas i będę miał uwalone ręce, a i tak nie zrobię tego tak dobrze jak u siebie w warsztacie. Wolę więc wymienić wszystkie i mieć spokój.

Ma dokładnie takie samo podejście. Wcześniej miałem inne, ale zmieniłem je po kilku zerwanych - oczywiście w najmniej spodziewanym momencie - linkach.
Linki zrywały się rzadko - średnio na rok jedna z czterech, jednak trudno przewidzieć, kiedy się to stanie, a wolę nie mieć takiego kłopotu podczas któregoś z maratonów.
Wczoraj, gdy profilaktycznie zmieniałem linki i pancerze (przez rok przejechały coś koło 14 tys. km), widać było, że przynajmniej w przypadku linki od tylnej przerzutki był to już najwyższy czas - w części, która siedzi w manetce, połowa żyłek była już pęknięta. A o powrocie do normalnego komfortu zmiany biegów nie wspomnę.

Offline Mężczyzna milominder

  • Wiadomości: 140
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 09.03.2014
Każda linka rdzewieje? Wiesz co to jest linka nierdzewna?

W kwestii formalnej- stal nierdzewna rdzewieje, w odróżnieniu od stali kwasoodpornej ;-)

Inna sprawa, że nie przypominam sobie pordzewiałej linki u mnie, a roweru nie traktuję jakoś pieszczotliwie.
Obligatoryjnie wiosennie wymieniam linki i pancerze przerzutek, hamulcowe raczej też, choć nie zawsze. Pewnie wynika to z połączenia lenistwa i przekonania, że strata jednego hamulca to nie dramat gdy mam zapasową linkę w trójkącie, minimalna strata płynności na lince hamulca nie doskwiera też tak jak w przerzutce. Faktem jest, że stare linki (+pancerze) pracują gorzej. W hamulcu np widzę, że powrót szczęk po hamowaniu jest taki trochę mulasty. Opór w drugą też z pewnością rośnie, więc i ryzyko zerwania.
Reasume: Koszt raz do roku niewielki, więc za święty spokój, radość z jazdy (rower lepiej działa) i czas, którego na wyjeździe nie trzeba poświęcać na naprawy można zapłacić mastercard.
« Ostatnia zmiana: 12 Kwi 2015, 10:49 milominder »
pozdrawiam,
Paweł

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 6915
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Ma dokładnie takie samo podejście. Wcześniej miałem inne, ale zmieniłem je po kilku zerwanych - oczywiście w najmniej spodziewanym momencie - linkach.
/.../

/.../ Obligatoryjnie wiosennie wymieniam linki i pancerze przerzutek, hamulcowe raczej też, choć nie zawsze. /.../

B. dziękuję :) - b. ważne świadectwa.
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna qbab

  • Wiadomości: 1091
  • Miasto: łódzkie
  • Na forum od: 25.12.2011
W kwestii formalnej- stal nierdzewna rdzewieje, w odróżnieniu od stali kwasoodpornej ;-)


Ale jak to?
Coś mi się wydaje, że owszem to są różne rodzaje stali bo mają różne zastosowania ,jednak można przyjąć, że w normalnych warunkach "stal nierdzewna" jest nierdzewna.
Czy sztućce i garnki rdzewieją?
Stal kwasoodporna ma raczej po prostu zwiększoną odporność na kwasy (np spaliny z kotłów gazowych i węglowych).

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 6915
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Komunikat z postępu robót:

Do wczoraj wszystko szło super; pozostały 4 linki.

Cały, boży dzień zszedł mi na zamontowaniu 2 linek.
Choć skopiowałem wymiary demontowanych linek/pancerzy, biegi są tylko niektóre/gdzie-nie-gdzie. (Przed demontażem wszystko działało bez zarzutu.) Dzisiaj spróbuję rozpoznać punkt odniesienia (od którego mam zacząć): łańcuch wrzucę na którąś z 3 tarcz, szukał będę 10x biegów z tyłu - dla tarcz wszystkich. Regulował/rozregulowywał będę tylko tym kwiatuszkiem na lince (twardych ustawów na wózku/przerzutce nie tykam/łem), kręciołkiem linki ustawienia prowadzenia łańcucha nad tarczami.

Choć przodu (lewa strona) jeszcze nie 'robiłem'/psułem, ustawienie w linii elementu zgarniającego łańcuch na tarcze jakby przestało pasować.

Ułożenie podkładek na korbie skopiowałem ze stanem jak było.

Hamulca LX dobrze wyregulować jeszcze nie zdołałem.

Jeśli mi dzisiaj nie wyjdzie, - z kluczy będę potrzebował dużą siekierę/łopatę, otwierające się okno na 11 piętrze.


Mając taki dar prawienia, doceniam zalety dobrej piasty wewn., bezpiecznego, hydr. systemu ham.

tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna Waxmund

  • Moderator Globalny
  • Ironman
  • Wiadomości: 11079
  • Miasto: Baszowice k/Kielc
  • Na forum od: 07.06.2007
    • www.waxmund.pl
Mając taki dar prawienia, doceniam zalety dobrej piasty wewn., bezpiecznego, hydr. systemu ham.
Gdybyś się wziął za serwis hamulców hydraulicznych na własną rękę, to byś nawet 11 piętra nie szukał, a od razu skorzystał z otaczającej infrastruktury otoczenia ;)
Czasami na drodze spotykam prawdziwych rowerowych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...

www.waxmund.pl

Offline EASYRIDER77

  • Wiadomości: 4097
  • Miasto: INOWROCŁAW
  • Na forum od: 27.07.2010
łatoś, mając jednak dar bardzo "chwytliwego", przekonywującego języka, słownictwa bardzo bogatego,  musisz przekonać do siebie jakiegoś mechanika rowerowego który mieszka niedaleko od Ciebie, aby zrobił Ci, pomógł, nauczył, reperować, konserwować rower za darmo...

Offline Mężczyzna wikrap1

  • Wiadomości: 1481
  • Miasto: łódź
  • Na forum od: 03.02.2013
    • Wyprawy młodej pary
Cytuj
Faktem jest, że stare linki (+pancerze) pracują gorzej.
Jeśli się ich nie smaruje..
Cytuj
W hamulcu np widzę, że powrót szczęk po hamowaniu jest taki trochę mulasty.
Posmaruj.. Bez kitu. W rowerze dziewczyny przy okazji zmiany ramy pooglądałem linki. Przerzutkowa jest ruda kompletnie. Pooliwiłem i śmiga jak nowa. 4zł w kieszeni, bo droższych nie kupuję  ;)

Offline Mężczyzna Alek

  • Wiadomości: 2946
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 28.02.2013
    • aleknowak.net
Cytuj
Gdybyś się wziął za serwis hamulców hydraulicznych na własną rękę

Eee tam, hydrauliki to proscizna, jak sie to juz raz czy dwa zrobilo z youtubem. Wczoraj odswiezalem mechaniczny tarczowy, rozebrawszy na pojedyncze czesci - to byla dopiero rzezba ;)

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 6915
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Gdybyś się wziął za serwis hamulców hydraulicznych na własną rękę, to byś nawet 11 piętra nie szukał, a od razu skorzystał z otaczającej infrastruktury otoczenia ;)

Eee tam, hydrauliki to proscizna, jak sie to juz raz czy dwa zrobilo z youtubem. Wczoraj odswiezalem mechaniczny tarczowy, rozebrawszy na pojedyncze czesci - to byla dopiero rzezba ;)

W HS33 (obręczowy) wymieniałem przewód - trzyma (choć chyba nieco mniej idealnie od stanu po zakupie/przed wymianą).
Myślałem kupić inny mtb. Ponieważ był na tarczowych hydraulikach, - odstąpiłem; kupiłem z obr. ham. hydr.
Tarcz. ham. mech. pod niby-kolarkę mam już wybrany - czekam, aż skończy się tylna felga.


łatoś, mając jednak dar /.../

EasyR: dziękuję; próbowałem za zapłatą - przepędzili. Powinienem był się domyśleć - na żonkę też już nie działa (jakieś nowe czasy, czy jak?: (pokaż) wa-let! - nie język).


Tak szczerze: Do wczoraj cieszyłem się trwałym, wymiernym wzniosem/wzwodem formy, xęć do jazdy i wszystkiego we mnie bulgotała. Od wczoraj wszystko mi się obsunęło, opadło, pokurczyło i już tak wisi. Z tej bez-rad- i bez-silności dziś wieczorem jak ojciec bóbr xyba się poryczę - najnarmalniej jestem tempy ciul.
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna Turysta

  • Kapituła MP-P 2017
  • Wiadomości: 5548
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 15.06.2011
Pooliwiłem i śmiga jak nowa

Nie wierzę. Też zdarzało mi się smarować linkę bez wymiany pancerza. Owszem - działała lepiej, ale bynajmniej nie jak nowy komplet.

4zł w kieszeni

Może nawet z dziesięć, bo wymiana samej linki jest kompletnie bez sensu. Ale i tak nie warto na tym oszczędzać.

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 6987
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Oliwi się głównie gówniane linki i gówniane pancerze. Wtedy poprawa jest rzeczywiście odczuwalna :P

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna Mariusz

  • Jestem, jaki jestem...
  • Wiadomości: 1944
  • Miasto: Leszno
  • Na forum od: 18.02.2012
Brawo, dokładnie to miałem na myśli, tylko nie ująłem tak dosadnie.  ;D
W dobie internetu każdy kreuje swój wizerunek, tak jak chciałby, by widzieli go inni...
Każdy jest tu seksbombą, póki ma top fejs i konto, plastikowe lale nadymane jak ponton,
Ukryci za nickiem, poznają się jednym klikiem, bajerują się zamiast słowem plikiem...  
A trików jest bez liku, tą albo tą, która lepszy robi dzióbek na fejsiku...Ulepieni jak z plastiku, takich ludzi jest bez liku, żyj naprawdę, nie w wirtualnym cyrku...     Mesajah

Offline Mężczyzna wikrap1

  • Wiadomości: 1481
  • Miasto: łódź
  • Na forum od: 03.02.2013
    • Wyprawy młodej pary
Ja tam oporu na manetkach nie czuję. Gdyby opór linek był 10 razy mniejszy, to bym pewnie nie zauważył. Dziewczyna nie interesuje się specjalnie kulturystyką, a też na manetki nie narzeka.

Ale tak to już jest, że jak ktoś na coś wydaje pieniądze, to musi sobie wmówić, że to miało sens ;) Sens ten faktycznie występuje w przypadku globalbusa, bo ma manetki wyłamujące linki co 10 000km. Jak ktoś takich manetek nie ma, to nie widzę sensu na prawdę i można z czystym sumieniem przejechać drugie tyle na tej samej lince.

Offline Mężczyzna furman

  • Wiadomości: 2014
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 02.09.2010
    • http://www.szybkitowar.pl
Ktoś wydaje pieniądze bo chce mieć taki lub inny sprzęt i chce aby ten sprzęt działał. Akurat wymiana linek i pancerzy to niewielki koszt, który może przynieść zauważalny efekt i poprawić i ogromnie poprawić komfort jazdy na rowerze. Czy ta wymiana jest konieczna lub nie nie zdecydować musi sam zainteresowany. Być może okablowanie nie jest w najgorszym stanie i jeszcze pociągnie ale z doświadczenia wiem, że jeżdżąc cały czas na rowerze nie odczuwamy spadku komfortu gdyż dzieje się się to stopniowo i wydaje się nam, że wszystko jest ok. Dopiero gdy wymieni się pancerze to wtedy czuć jak kijowo to działało.
Na starych pancerzach rower też będzie działał, można tak ciągnąć to nawet latami, czyścić smarować, szarpać się z przerzutkami. Wymieniając okablowanie nie uzasadniam sobie potrzeby tego zakupu. Po prostu uważam, że warto wydać te kilkadziesiąt złotych i cieszyć się z precyzji i lekkości z jaką działają heble i przerzutki.
Rowery i kobiety to moje podniety
Podjazdy i dziewczyny to moje dyscypliny

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum