Autor Wątek: niby-kolarka 13.ooo km - co winienem wymienić  (Przeczytany 2273 razy)

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 6915
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Proszę o info:

Po 13.ooo km bezawaryjnej jazdy, zabieram się za przegląd, wymianę zużytych elementów, również takich, które jeszcze działają, jednak - doświadczeniem innych - czas już na nie, regulację i pielęgnację/kosmetykę.

Prawie wszystkie prace przeprowadzał będę po raz pierwszy, więc proszę o wyrozumiałą pomoc.


Formułuję pytania podzbioru 1-wszego:

a) Czy wymienić winienem wszystkie 4-ry linki, czy też jedynie biegów tylnych?
b) Czy linkę/i wymienić z pancerzem/ami?
c) Czy na coś szczególnego winienem zwrócić uwagę?
d) Czy do klamek winienem czegoś (Brunox) napsikać?
e) Wreszcie: w jakim położeniu podczas wymiany linki biegów tylnych winien być łańcuch (przód/tył)? Jakie tajemne czynności przeprowadzić, aby uprawdopodobnić, iż będzie działało tak, jak dotychczas, tj. pico bello?

(W podręcznikach naprawy rowerów, którymi dysponuję, nie ma info dot. wymiany zużytej linki. W internecie nie byłem wstanie wybić filmiku z wymianą w klamkach ultegry 1ox. Może znacie odp. filmik pierwszej pomocy?)


B. dziękuję za pomoc / takk for hjelpen / mucho gracias
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna oszej

  • Niejeżdżący teoretyk - forumowy mędrek
  • Wiadomości: 1942
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 21.01.2011
Filmik taki jak tu?
?

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 6915
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Filmik taki jak tu?
?

Super, b. Ci dziękuję! :)

tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna furman

  • Wiadomości: 2014
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 02.09.2010
    • http://www.szybkitowar.pl
Skoro linki kwalifikują się do wymiany to podejrzewam, że pancerze tym bardziej i robił bym komplet.
Z psikaniem do manetek Brunoxem bym się wstrzymał.
Jeśli będziesz wymieniał linki z pancerzami to musisz je odkręcić od przerzutek. W takim przypadku łańcuch najlepiej całkowicie ściągnąć z roweru.
Rowery i kobiety to moje podniety
Podjazdy i dziewczyny to moje dyscypliny

Offline Drzewo

  • Wiadomości: 1619
  • Miasto:
  • Na forum od: 16.09.2014
a) Czy wymienić winienem wszystkie 4-ry linki, czy też jedynie biegów tylnych?
b) Czy linkę/i wymienić z pancerzem/ami?
Pójdź do sklepu rowerowego i pomacaj nowe rowery. Jeśli chcesz, żeby twoje hamulce/przerzutki działały tak jak tamte to wymień całe okablowanie łącznie z pancerzami i nie oszczędzaj na linkach (XTRów nie musisz kupować ale niech one będą zabezpieczone prze korozją i dość "śliskie"Czyli zamiast płacić 2zł za najtańsze kup te za 5-7zł). Pancerze do hamulców i przerzutek są różne(tak jak i linki). Jeśli jesteś zadowolony z obecnej "modulacji", siły hamowania i prędkości zmiany biegów i nie przeszkadza Ci, że podczas operowania klamkami i manetkami linki ruszają się o 10 cm na boki to nie zmieniaj. Wymiana samych linek jeśli jeździło się też zimą ma mniej sensu bo one mogły już lekko podrdzewieć i zostawiły cząstkę siebie w pancerzach a to może skutkować gorszym "poślizgiem". Samo wyciąganie linki z poharataną końcówką trochę pancerze zużywa, wpychanie jej z powrotem niszczy je jeszcze bardziej.
Nie ma co demonizować ale zaleca się wymianę okablowania przy częstej jeździe przed każdym sezonem (co 10kkm). Ja wolę jak mi wszystko chodzi płynnie bez potrzeby naciągania pancerzy baryłkami przy klamkach.
Cytuj
d) Czy do klamek winienem czegoś (Brunox) napsikać?
Niby można - na początku będzie lepiej chodziło ale im więcej smarowideł tym więcej brudy się przykleja i w efekcie całość gorzej pracuje. Ja unikam. Do pancerzy też nie psikam, chyba, że doraźnie w trasie jak już jest źle.
Cytuj
e) Wreszcie: w jakim położeniu podczas wymiany linki biegów tylnych winien być łańcuch (przód/tył)? Jakie tajemne czynności przeprowadzić, aby uprawdopodobnić, iż będzie działało tak, jak dotychczas, tj. pico bello?
W słoiku, zalany benzyną ekstrakcyjną. Ok 5m od serwisowanego roweru. Czasem w towarzystwie zębatek z rozbieralnej kasety.

https://www.youtube.com/results?search_query=wymiana+linek+w+rowerze
a później:
https://www.youtube.com/results?search_query=regulacja+przerzutek+w+rowerze

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 6987
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Nauczyłem się przez parę lat następujących prawd.
- tylko linki szlifowane. powinny być tak gładkie, że bez przykręcenia linki solidnym momentem, mają się wyślizgiwać.
- pancerze, każdy nowy i tani jest lepszy od drogiego i przetyranego. Po prostu zmieniać wraz z linką.
- końcówki pancerzy, ważna sprawa. Polecam kupować takie z bardzo małym otworkiem, przez który przechodzi linka Np takie http://www.bikestacja.pl/pl/koncowka-pancerza-przerzutki-jagwire-aluminiowa-czerwona-2447.html
Oczywiście cena jest całkowicie "z dupy", można je dostać przeciętnie po 50gr za sztukę.

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna Mariusz

  • Jestem, jaki jestem...
  • Wiadomości: 1944
  • Miasto: Leszno
  • Na forum od: 18.02.2012
Cena właściwa bo to końcówka pancerza, która posiada miedzianą wkładkę wraz z gumową uszczelką.
W dobie internetu każdy kreuje swój wizerunek, tak jak chciałby, by widzieli go inni...
Każdy jest tu seksbombą, póki ma top fejs i konto, plastikowe lale nadymane jak ponton,
Ukryci za nickiem, poznają się jednym klikiem, bajerują się zamiast słowem plikiem...  
A trików jest bez liku, tą albo tą, która lepszy robi dzióbek na fejsiku...Ulepieni jak z plastiku, takich ludzi jest bez liku, żyj naprawdę, nie w wirtualnym cyrku...     Mesajah

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 6987
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
kupowałem dokładnie takie po 50gr, ale to z 2 lata temu było ;) Na pewno więcej niż 1zł nie są warte.


edit: ten model nie ma gumy, tylko mosiężny pierścień. z gumą są takie
http://www.bdc-bike.pl/czesci/?idArticle=2083

btw, http://www.aliexpress.com/item/100pcs-lot-Bike-Bicycle-Jagwire-Outer-Housing-Gear-Cable-shift-cable-End-Caps-Lined-Ferrules-for/32221283583.html
Starczy na kilkanaście kompletnych wymian.
« Ostatnia zmiana: 8 Kwi 2015, 20:01 globalbus »

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna wikrap1

  • Wiadomości: 1481
  • Miasto: łódź
  • Na forum od: 03.02.2013
    • Wyprawy młodej pary
Końcówki polecam np. Jagwire aluminiowe. Chyba z 5 lat je męczę i nadal spoko, także opłaca się kupić raz, niż kupować co chwilę po 20gr cienkie blaszaczki. Innych dobrych końcówek nie testowałem.

Po takim przebiegu, to ja bym te pancerze przepłukał i linki nasmarował, a nie wymieniał wszystko. Chyba, że linki zjadła masakryczna rdza i się blokują, a pancerz popękał. W przeciwnym razie to IMO zupełne marnostwo czasu i pieniędzy.

Cytuj
Nauczyłem się przez parę lat następujących prawd.
- tylko linki szlifowane.
Różne linki testowałęm i ja się nauczyłem, że linki szlifowane, teflonowe i nie wiadomo jakie nie są potrzebne, bo zwykła rdzewka za 3zł naoliwiona chodzi fantastycznie i długo, bez zauważalnego dla mnie ubytku w funkcjonalności czy oporach.

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 9141
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Różne linki testowałęm i ja się nauczyłem, że linki szlifowane, teflonowe i nie wiadomo jakie nie są potrzebne, bo zwykła rdzewka za 3zł naoliwiona chodzi fantastycznie i długo, bez zauważalnego dla mnie ubytku w funkcjonalności czy oporach.
A Ty przypadkiem SRAM-a używasz..?
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 6915
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013

@furman, @LeśnyDziad, @globalbus, @wikrap1: bardzo serdecznie Wam dziękuję.

Hohoho cholera jasna - głęboka woda, aż prykucłem: wszystkie cztery linki z pancerzami (miałem nadzieję na 1-ną biegów tylnych). No to się jeszcze raz dłużej przejadę, żeby - ku pamięci - pokontemplować.

Kupiłem Jagwire Road Pro - linki w pancerzach, różnokształtne jakieś małe i te końcówki, o których piszecie.
Montuję też nowy HTII, kasetę (nuży mnie już wrzucanie/zrzucanie), łańcuch, klocki.

Obejrzę se filmiki pierwszej pomocy, obczytam odpowiednie rozdziały i jakoś spróbuję zebrać odwagę, się zabrać.


Szkoda, kurna - taki był fajny rower ... (mam nadzieję, że już komuś to wyszło).


B. dziękuję za pomoc! Thank you sooo much! Vielen vielen vielen Dank fuer die Hilfe! :)
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna corsarz

  • Wiadomości: 73
  • Miasto: Gliwice
  • Na forum od: 03.03.2015
Po takim przebiegu, to ja bym te pancerze przepłukał i linki nasmarował, a nie wymieniał wszystko. Chyba, że linki zjadła masakryczna rdza i się blokują, a pancerz popękał. W przeciwnym razie to IMO zupełne marnostwo czasu i pieniędzy.

Jedyny głos rozsądku w tej dyskusji...
Ja oddam drugi ale wcześniej takie pytanie zaczepne: buty też wymieniacie profilaktycznie co sezon ?

Profilaktyczna wymiana to nabijanie kasy producentom osprzętu i sprzedawcom. Lepiej dokładnie sprawdzić czy są jakieś ślady zużycia. Jak nie ma to profilaktycznie przesmarować i niech dalej służy.

Generalnie sam przebieg niewiele mówi, ważne w jakich warunkach sprzęt jest używany. Jeśli jest ciorany w błocie, piasku, zalewany wodą itd. to można wymieniać w ciemno ale jeśli nie jest katowany tylko użytkowany w normalnych warunkach to profilaktyczna wymiana jest zwykłą rozrzutnością. No chyba, że ktoś wychodzi z założenia: a kto bogatemu zabroni ?  To co innego...

Offline Mężczyzna wikrap1

  • Wiadomości: 1481
  • Miasto: łódź
  • Na forum od: 03.02.2013
    • Wyprawy młodej pary
Szosówka raczej targana po błocie to nie jest zazwyczaj..

P.S. Jak ktoś musi "profilaktycznie" wymienić jakieś części, to chętnie przyjmuję. Naprawiamy charytatywnie rowery dzieciakom ze szkoły specjalnej. Coś może się zawsze przydać ;)

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 6987
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Oszczędność jest tylko wtedy, gdy twój czas jest nic nie wart.

Linki tylnej przerzutki przeżywają u mnie przeciętnie 10-15k km. Brak ich wymiany w tym czasie będzie skutkował tym, że gdzieś na trasie stracę czas i będę miał uwalone ręce, a i tak nie zrobię tego tak dobrze jak u siebie w warsztacie. Wolę więc wymienić wszystkie i mieć spokój.

Tak samo można powiedzieć o metodzie "na 2-3 łańcuchy". Jak jeszcze słyszę, że niektórzy wymieniają je po 300-500km, to chyba wolałbym wydać tą stówę na komplet kaseta + łańcuch. Osobiście łańcuchy rotuję co 4-5 tys km, gdy kończy się ich żywot trafiają do mieszczucha na zarżnięcie.

Po drugie, wymiana linek i pancerzy da odczuwalnie lepsze efekty, niż wymiana manetki na najbardziej wypasioną. Najtańszy tuning, jaki można sobie zafundować, a który daje efekty.

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna emes

  • i tak nie dojedzie
  • Wiadomości: 4404
  • Miasto:
  • Na forum od: 09.06.2010
    • http://north-south.info
Jeśli również zdejmujesz łańcuch to przy okazji sprawdź kółka tylnej przerzutki, czy lekko się kręcą i czy nie wydają dziwnych odgłosów. Jak coś nie teges, to odkręć, wypłucz w benzynie, nasmaruj i złóż z powrotem. No chyba że to jakiś top-end z łożyskiem maszynowym, wtedy wystarczy wyczyścić z wierzchu, a jeśli źle działa — wymienić.

Offline Mężczyzna wikrap1

  • Wiadomości: 1481
  • Miasto: łódź
  • Na forum od: 03.02.2013
    • Wyprawy młodej pary
Cytuj
wymiana linek i pancerzy da odczuwalnie lepsze efekty, niż wymiana manetki na najbardziej wypasioną.
Co więcej, żadnej z tych operacji nie trzeba wykonywać! Jeździłem na manetkach Srama od prawie topowych po budżetowe i w zasadzie.. wszystkie działają ;)
Cytuj
Linki tylnej przerzutki przeżywają u mnie przeciętnie 10-15k km
A potem co się dzieje? Łamią się? zacierają? rdzewieją?
Nie no przecież. Wymieniasz je zanim cokolwiek się stanie :P
« Ostatnia zmiana: 9 Kwi 2015, 10:20 wikrap1 »

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 6987
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
zrywają się. W manetce. Oczywiście nie dzieje się to od razu, można wyjąć postrzępioną już linkę z manetki. Wyciąganie urwanej linki z szosowych klamkomanetek do ciekawych czynności nie należy.

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 6915
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
/.../
Generalnie sam przebieg niewiele mówi, ważne w jakich warunkach sprzęt jest używany. Jeśli jest ciorany w błocie, piasku, zalewany wodą itd. to można wymieniać w ciemno ale jeśli nie jest katowany tylko użytkowany w normalnych warunkach to profilaktyczna wymiana jest zwykłą rozrzutnością.

Wszystkie drogi. Choć głównie asfalty, jednak b. dużo szutrów, lasy, inne w nie- i pogodę.

No chyba, że ktoś wychodzi z założenia: a kto bogatemu zabroni ?  To co innego…

Nie o mnie - aj, jaka szkoda.

Jeśli również zdejmujesz łańcuch to przy okazji sprawdź kółka tylnej przerzutki, czy lekko się kręcą i czy nie wydają dziwnych odgłosów. Jak coś nie teges, to odkręć, wypłucz w benzynie, nasmaruj i złóż z powrotem. No chyba że to jakiś top-end z łożyskiem maszynowym, wtedy wystarczy wyczyścić z wierzchu, a jeśli źle działa — wymienić.

Dziękuję. :) No, zapomniałem wspomnieć. To też rozbiorę, oczyszczę, przepłuczę (w takiej zwykłej, bezołów benz.). Zapas kółek mam.


Szosówka raczej targana po błocie to nie jest zazwyczaj..

To jest szosówka rehabilitacyjna, inaczej taki szybki rower wielozadaniowy. Jedzie wszędzie tam, gdzie szosówką nawet nie pomyślisz. Regularnie robię kółka drogami, które - ze względu na wybite, szutrowo-leśne nawierzchnie - z przebiegu trasy MRDP zostały wykluczone (choć biegną bliżej granicy państwa).


P.S. Jak ktoś musi "profilaktycznie" wymienić jakieś części, to chętnie przyjmuję. Naprawiamy charytatywnie rowery dzieciakom ze szkoły specjalnej. Coś może się zawsze przydać ;)

W biegach zewn. dopiero zaczynam. Ciachnij zakładkę z info konkretnie jakie 'coś' przydać się może.


Oszczędność jest tylko wtedy, gdy twój czas jest nic nie wart.

Linki tylnej przerzutki przeżywają u mnie przeciętnie 10-15k km. Brak ich wymiany w tym czasie będzie skutkował tym, że gdzieś na trasie stracę czas i będę miał uwalone ręce, a i tak nie zrobię tego tak dobrze jak u siebie w warsztacie. Wolę więc wymienić wszystkie i mieć spokój.

Tak samo można powiedzieć o metodzie "na 2-3 łańcuchy". Jak jeszcze słyszę, że niektórzy wymieniają je po 300-500km, to chyba wolałbym wydać tą stówę na komplet kaseta + łańcuch. Osobiście łańcuchy rotuję co 4-5 tys km, gdy kończy się ich żywot trafiają do mieszczucha na zarżnięcie.

Po drugie, wymiana linek i pancerzy da odczuwalnie lepsze efekty, niż wymiana manetki na najbardziej wypasioną. Najtańszy tuning, jaki można sobie zafundować, a który daje efekty.

Ogląd sytuacji rowerowej właściwie mam znikomy, pogląd na tę - j.w.


P.S. Kolarką lub niby-kolarką zwykle dziewczyny gonisz lub od nich (również przed ich kolegami/mężami) uciekasz. Wyobraź sobie możliwie żywo (przywołaj z pamięci/filmów/książek/przechwałek kolegów), że już właśnie dochodzisz lub odjeżdżasz … a tu trach! linka pęka (bo pożałowałeś dychę). :o

Już lepiej fryzjera przełożyć - niech wiatr w grzywce hula.
« Ostatnia zmiana: 9 Kwi 2015, 09:06 łatośłętka »
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Drzewo

  • Wiadomości: 1619
  • Miasto:
  • Na forum od: 16.09.2014
Pomierz pancerze - niech Ci dotną już w serwisie (nie musisz kupować specjalnej obcinarki i się męczyć). Zrób to w miarę dokładnie - ja kiedyś z pośpiechu zapomniałem o tych fragmentach siedzących w końcówkach (a nawet 0,5cm krótszy niż powinien pancerz przy tylnej przerzutce shadow robił mi różnicę).
Linki docinam brzeszczotem trzymając kombinerkami. Jeden ruch palcami i znika postrzępienie na końcu. Maczam dociętą końcówkę linki w kleju np puchnącym do drewna i nasuwam na nią osłonkę (końcówkę linki) zgniatam ją wąskimi kombinerkami. Prostsze niż zabawa w lutowanie i zgrzewanie. Lepsze niż taśma izolacyjna.
Ja wymieniam też fajki przy hamulcach - ale je jeżdżę trochę MTB. Gumowe koraliki na linki prowadzone na zewnątrz górnej rury też kupuję ale nie wiem po co...

Offline Mężczyzna emes

  • i tak nie dojedzie
  • Wiadomości: 4404
  • Miasto:
  • Na forum od: 09.06.2010
    • http://north-south.info
Pancerze bardzo wygodnie tnie się Dremelem. Tarcza i wysokie obroty, tak z 20krpm. Ważne, żeby zrobić to dość szybkim, zdecydowanym ruchem, żeby nie przegrzać i nie stopić plastików.

Offline Mężczyzna wikrap1

  • Wiadomości: 1481
  • Miasto: łódź
  • Na forum od: 03.02.2013
    • Wyprawy młodej pary
Cytuj
zrywają się. W manetce.
Czyli może to wynika z typu manetki. W GripShiftach Srama linka nawija się i odwija po łuku i żadne ostre gięcie tam nie zachodzi (przynajmniej nic mi się nie łamie po tak krótkim dystansie).
Cytuj
Ciachnij zakładkę z info konkretnie jakie 'coś' przydać się może.
Spoko pomysł ;)

Offline Mężczyzna m.arek

  • Wiadomości: 2246
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 17.03.2014
Ze skrajności w skrajność. Nie można po prostu oglądnąć linki na ile są zużyte i wymienić jeśli faktycznie druty zaczynają pękać?

Kolarką lub niby-kolarką zwykle dziewczyny gonisz lub od nich (również przed ich kolegami/mężami) uciekasz. Wyobraź sobie możliwie żywo (przywołaj z pamięci/filmów/książek/przechwałek kolegów), że już właśnie dochodzisz lub odjeżdżasz … a tu trach! linka pęka

Bez linki możesz nadal gonić/uciekać  ;D

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 6915
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Pomierz pancerze - niech Ci dotną już w serwisie (nie musisz kupować specjalnej obcinarki i się męczyć).

Możesz podać, jak taka obcinarka wygląda? - coś tam w tym kontekście z narzędzi już kupiłem.

Do serwisu z samą linką trochę łyso. Byłem w jednym -pono- dobrym i zapytałem, czy za odpłatność pan serwisant powoli przeprowadzi czynności wymiany linek tak, abym coś z tego jeszcze wyczaił. - Szybko musiałem uciekać. :o

Chcę nie tylko umieć utrzymywać równowagę na 2 kołach, obsługiwać klamki i korbę lecz również - w oparciu o zrozumienie praw/myśli leżących u podstaw zjawiska 'rower' - rower sam prawić (zrozumieć, opanować i zapanować nad prawami fizyki, mechaniki … zmyślnie myślą uporządkowanymi w zakres pojęciowy "rower'). Bowiem kiedy już 'masz pojęcie' - właśnie różne zakresy pojęciowe połączyły się w dla ciebie zrozumiałą całość; temat zrozumiałeś, pojąłeś. Nie umiem wymienić linki, bowiem czynności - na tę chwilę - dla mnie (jeszcze) są ukryte; pojąć = odpowiednie prawa/cechy myślnie odczytać. Chodzi więc o porzucenie postawy konsumenckiej na rzecz współ-twórczości.

Zrób to w miarę dokładnie - ja kiedyś z pośpiechu zapomniałem o tych fragmentach siedzących w końcówkach (a nawet 0,5cm krótszy niż powinien pancerz przy tylnej przerzutce shadow robił mi różnicę).

Chyba mam większego lęka niż przed maturą.


Linki docinam brzeszczotem trzymając kombinerkami. Jeden ruch palcami i znika postrzępienie na końcu.

Znaczy nie cęgami, tym narzędziem, co i linki?

Maczam dociętą końcówkę linki w kleju np puchnącym do drewna i nasuwam na nią osłonkę (końcówkę linki) /.../.

Podaj, proszę, namiar kleju.

zgniatam ją wąskimi kombinerkami. /.../

Tak jakoś lekko, aby nie klinowało swobodnego ruchu linki?

Prostsze niż zabawa w lutowanie i zgrzewanie. Lepsze niż taśma izolacyjna.

Sądziłem, iż: cęgi - ciach - śruba i dalej.
(Ja-cie-nie-sune!)

Ja wymieniam też fajki przy hamulcach - ale je jeżdżę trochę MTB. Gumowe koraliki na linki prowadzone na zewnątrz górnej rury też kupuję ale nie wiem po co...

Zamontowane są takie -regulowane- adaptery z kółkiem.

Pancerze bardzo wygodnie tnie się Dremelem. Tarcza i wysokie obroty, tak z 20krpm. Ważne, żeby zrobić to dość szybkim, zdecydowanym ruchem, żeby nie przegrzać i nie stopić plastików.

Kilka lat temu żona powiedziała mi, że 'przecież nie potrzebujemy' - wówczas nie, jednak teraz byłoby 'jak znalazł'.

/.../
Spoko pomysł ;)

Po-ważka (ludzie są przecież dobrzy; poza tym: animuj pośród emigracji /przykładowe hasło podzięki: molto gracja emi!/).


Bez linki możesz nadal gonić/uciekać  ;D

Podpuszczasz: ;) przecież pewnie już masz to doświadczenie, iż - koniec-końców - sprawa polega na tym, aby skutecznie dogonić i nawiać.  (rozkoszując się widokiem szosy w salonie - chwile tkliwie wspominasz :D)
« Ostatnia zmiana: 9 Kwi 2015, 11:24 łatośłętka »
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna A|ex

  • #GravelFun
  • Wiadomości: 834
  • Miasto: Bydgoszcz
  • Na forum od: 23.09.2013
    • Dziennik Rowerowy
Obcinaczki do linek/pancerzy zakupiłem w Castoramie za 50% ceny tych dedykowanych jako rowerowe. Polecam rozważyć jako alternatywę do Dremela - małżonka powinna zaakceptować. ;)
#Steel is Real

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 6915
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Obcinaczki do linek/pancerzy zakupiłem w Castoramie za 50% ceny tych dedykowanych jako rowerowe.

Dziękuję. :)

Polecam rozważyć jako alternatywę do Dremela - małżonka powinna zaakceptować. ;)

Skoro taniej iiiiii - chłe chłe chłe - jeśli kocha. ;)
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline pajak

  • Wiadomości: 1846
  • Miasto: Gdynia
  • Na forum od: 22.06.2010
Pancerze warto wymieniać z tego powodu, że warstwa teflonowa lubi się wycierać na zgięciach. Traci wtedy precyzja działania (przy zrzucaniu łańcucha) i siła potrzebna do "wciągnięcia" łańcucha (co właśnie jest głównym powodem zrywania linek i psucia się manetek).

Inna sprawa.. Kółka na przerzutce są drugim winowajcą złego działania przerzutki tył. "Maszyny" rozwiązują problem dość dobrze, ale też się wycierają (robi się "kółeczko", "gwiazdka ninja", itp). Znacznie tańszym rozwiązaniem jednak jest wymieniać "badziewiaki" częściej (jak tylko zaczynają zmieniać "geometrie") niż porządne na łożyskach (maszynowych).
Trole są samotnikami i unikają słońca.

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 6915
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Pancerze warto wymieniać z tego powodu, że warstwa teflonowa lubi się wycierać na zgięciach. Traci wtedy precyzja działania (przy zrzucaniu łańcucha) i siła potrzebna do "wciągnięcia" łańcucha (co właśnie jest głównym powodem zrywania linek i psucia się manetek).

Inna sprawa.. Kółka na przerzutce są drugim winowajcą złego działania przerzutki tył. "Maszyny" rozwiązują problem dość dobrze, ale też się wycierają (robi się "kółeczko", "gwiazdka ninja", itp). Znacznie tańszym rozwiązaniem jednak jest wymieniać "badziewiaki" częściej (jak tylko zaczynają zmieniać "geometrie") niż porządne na łożyskach (maszynowych).

B. dziękuję. :)
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna Mariusz

  • Jestem, jaki jestem...
  • Wiadomości: 1944
  • Miasto: Leszno
  • Na forum od: 18.02.2012
Generalnie używanych linek i pancerzy się nie smaruje. Pomijam, zestawy fabrycznie nowe, smarowane przez producenta. Oczywiście każdy robi jak uważa i lubi.
Jeżeli pancerz wymaga smarowania to znaczy, że jest do wyrzucenia.
Jeżeli pancerze obsługują osprzęt z niskich grup, ostatecznie można się pobawić w czyszczenie, smarowanie.
Ale mając napęd z wyższych grup, bawienie się w czyszczenie i smarowanie to bezsens.
Tutaj tylko regularna wymiana na nowe, aby zachować wysoką kulturę pracy napędu.
W dobie internetu każdy kreuje swój wizerunek, tak jak chciałby, by widzieli go inni...
Każdy jest tu seksbombą, póki ma top fejs i konto, plastikowe lale nadymane jak ponton,
Ukryci za nickiem, poznają się jednym klikiem, bajerują się zamiast słowem plikiem...  
A trików jest bez liku, tą albo tą, która lepszy robi dzióbek na fejsiku...Ulepieni jak z plastiku, takich ludzi jest bez liku, żyj naprawdę, nie w wirtualnym cyrku...     Mesajah

Offline Mężczyzna wikrap1

  • Wiadomości: 1481
  • Miasto: łódź
  • Na forum od: 03.02.2013
    • Wyprawy młodej pary
Niesmarowana linka szybko rdzewieje (jaka by nie była, w końcu rdzewieje, szczególnie zimą i na deszczu) i wtedy to nawet po 3 tysiącach może się wszystko nadawać do śmieci..
Cytuj
Jeżeli pancerz wymaga smarowania to znaczy, że jest do wyrzucenia.
Spoko. mój hamulcowy jak się wypłukał w zimę, to nie działał zbyt kolorowo. Na byle oliwce chodzi jak nowy, także swój możesz wyrzucać. Ja swój zostawiam na kolejne miesiące bezproblemowej jazdy ;)
Cytuj
mając napęd z wyższych grup, bawienie się w czyszczenie i smarowanie to bezsens.
O kurcze.. Po prawie każdym maratonie z ŚLR powinienem wyrzucić pół roweru do śmieci! Dobrze, że tego nie wiedziałem.

Offline Mężczyzna Mariusz

  • Jestem, jaki jestem...
  • Wiadomości: 1944
  • Miasto: Leszno
  • Na forum od: 18.02.2012
Spoko Wikrap, nie ma za co.
Każda linka rdzewieje? Wiesz co to jest linka nierdzewna? Dobry zestaw pancerzy? Może uszczelniany czy zamknięty? Bo mam wrażenie, że piszemy różnych rzeczach.
Zestaw linek i pancerzy, to pół roweru? Co Ty masz za rower?
Człowiek uczy się całe życie, jeszcze wiele przed Tobą. :)
 A gdy wydaje mu się,  że już wszystko wie, wciąż jest głupi...
W dobie internetu każdy kreuje swój wizerunek, tak jak chciałby, by widzieli go inni...
Każdy jest tu seksbombą, póki ma top fejs i konto, plastikowe lale nadymane jak ponton,
Ukryci za nickiem, poznają się jednym klikiem, bajerują się zamiast słowem plikiem...  
A trików jest bez liku, tą albo tą, która lepszy robi dzióbek na fejsiku...Ulepieni jak z plastiku, takich ludzi jest bez liku, żyj naprawdę, nie w wirtualnym cyrku...     Mesajah

Offline Mężczyzna Turysta

  • Kapituła MP-P 2017
  • Wiadomości: 5548
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 15.06.2011
Oszczędność jest tylko wtedy, gdy twój czas jest nic nie wart.

Linki tylnej przerzutki przeżywają u mnie przeciętnie 10-15k km. Brak ich wymiany w tym czasie będzie skutkował tym, że gdzieś na trasie stracę czas i będę miał uwalone ręce, a i tak nie zrobię tego tak dobrze jak u siebie w warsztacie. Wolę więc wymienić wszystkie i mieć spokój.

Ma dokładnie takie samo podejście. Wcześniej miałem inne, ale zmieniłem je po kilku zerwanych - oczywiście w najmniej spodziewanym momencie - linkach.
Linki zrywały się rzadko - średnio na rok jedna z czterech, jednak trudno przewidzieć, kiedy się to stanie, a wolę nie mieć takiego kłopotu podczas któregoś z maratonów.
Wczoraj, gdy profilaktycznie zmieniałem linki i pancerze (przez rok przejechały coś koło 14 tys. km), widać było, że przynajmniej w przypadku linki od tylnej przerzutki był to już najwyższy czas - w części, która siedzi w manetce, połowa żyłek była już pęknięta. A o powrocie do normalnego komfortu zmiany biegów nie wspomnę.

Offline Mężczyzna milominder

  • Wiadomości: 140
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 09.03.2014
Każda linka rdzewieje? Wiesz co to jest linka nierdzewna?

W kwestii formalnej- stal nierdzewna rdzewieje, w odróżnieniu od stali kwasoodpornej ;-)

Inna sprawa, że nie przypominam sobie pordzewiałej linki u mnie, a roweru nie traktuję jakoś pieszczotliwie.
Obligatoryjnie wiosennie wymieniam linki i pancerze przerzutek, hamulcowe raczej też, choć nie zawsze. Pewnie wynika to z połączenia lenistwa i przekonania, że strata jednego hamulca to nie dramat gdy mam zapasową linkę w trójkącie, minimalna strata płynności na lince hamulca nie doskwiera też tak jak w przerzutce. Faktem jest, że stare linki (+pancerze) pracują gorzej. W hamulcu np widzę, że powrót szczęk po hamowaniu jest taki trochę mulasty. Opór w drugą też z pewnością rośnie, więc i ryzyko zerwania.
Reasume: Koszt raz do roku niewielki, więc za święty spokój, radość z jazdy (rower lepiej działa) i czas, którego na wyjeździe nie trzeba poświęcać na naprawy można zapłacić mastercard.
« Ostatnia zmiana: 12 Kwi 2015, 10:49 milominder »
pozdrawiam,
Paweł

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 6915
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Ma dokładnie takie samo podejście. Wcześniej miałem inne, ale zmieniłem je po kilku zerwanych - oczywiście w najmniej spodziewanym momencie - linkach.
/.../

/.../ Obligatoryjnie wiosennie wymieniam linki i pancerze przerzutek, hamulcowe raczej też, choć nie zawsze. /.../

B. dziękuję :) - b. ważne świadectwa.
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna qbab

  • Wiadomości: 1091
  • Miasto: łódzkie
  • Na forum od: 25.12.2011
W kwestii formalnej- stal nierdzewna rdzewieje, w odróżnieniu od stali kwasoodpornej ;-)


Ale jak to?
Coś mi się wydaje, że owszem to są różne rodzaje stali bo mają różne zastosowania ,jednak można przyjąć, że w normalnych warunkach "stal nierdzewna" jest nierdzewna.
Czy sztućce i garnki rdzewieją?
Stal kwasoodporna ma raczej po prostu zwiększoną odporność na kwasy (np spaliny z kotłów gazowych i węglowych).

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 6915
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Komunikat z postępu robót:

Do wczoraj wszystko szło super; pozostały 4 linki.

Cały, boży dzień zszedł mi na zamontowaniu 2 linek.
Choć skopiowałem wymiary demontowanych linek/pancerzy, biegi są tylko niektóre/gdzie-nie-gdzie. (Przed demontażem wszystko działało bez zarzutu.) Dzisiaj spróbuję rozpoznać punkt odniesienia (od którego mam zacząć): łańcuch wrzucę na którąś z 3 tarcz, szukał będę 10x biegów z tyłu - dla tarcz wszystkich. Regulował/rozregulowywał będę tylko tym kwiatuszkiem na lince (twardych ustawów na wózku/przerzutce nie tykam/łem), kręciołkiem linki ustawienia prowadzenia łańcucha nad tarczami.

Choć przodu (lewa strona) jeszcze nie 'robiłem'/psułem, ustawienie w linii elementu zgarniającego łańcuch na tarcze jakby przestało pasować.

Ułożenie podkładek na korbie skopiowałem ze stanem jak było.

Hamulca LX dobrze wyregulować jeszcze nie zdołałem.

Jeśli mi dzisiaj nie wyjdzie, - z kluczy będę potrzebował dużą siekierę/łopatę, otwierające się okno na 11 piętrze.


Mając taki dar prawienia, doceniam zalety dobrej piasty wewn., bezpiecznego, hydr. systemu ham.

tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna Waxmund

  • Moderator Globalny
  • Ironman
  • Wiadomości: 11079
  • Miasto: Baszowice k/Kielc
  • Na forum od: 07.06.2007
    • www.waxmund.pl
Mając taki dar prawienia, doceniam zalety dobrej piasty wewn., bezpiecznego, hydr. systemu ham.
Gdybyś się wziął za serwis hamulców hydraulicznych na własną rękę, to byś nawet 11 piętra nie szukał, a od razu skorzystał z otaczającej infrastruktury otoczenia ;)
Czasami na drodze spotykam prawdziwych rowerowych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...

www.waxmund.pl

Offline EASYRIDER77

  • Wiadomości: 4098
  • Miasto: INOWROCŁAW
  • Na forum od: 27.07.2010
łatoś, mając jednak dar bardzo "chwytliwego", przekonywującego języka, słownictwa bardzo bogatego,  musisz przekonać do siebie jakiegoś mechanika rowerowego który mieszka niedaleko od Ciebie, aby zrobił Ci, pomógł, nauczył, reperować, konserwować rower za darmo...

Offline Mężczyzna wikrap1

  • Wiadomości: 1481
  • Miasto: łódź
  • Na forum od: 03.02.2013
    • Wyprawy młodej pary
Cytuj
Faktem jest, że stare linki (+pancerze) pracują gorzej.
Jeśli się ich nie smaruje..
Cytuj
W hamulcu np widzę, że powrót szczęk po hamowaniu jest taki trochę mulasty.
Posmaruj.. Bez kitu. W rowerze dziewczyny przy okazji zmiany ramy pooglądałem linki. Przerzutkowa jest ruda kompletnie. Pooliwiłem i śmiga jak nowa. 4zł w kieszeni, bo droższych nie kupuję  ;)

Offline Mężczyzna Alek

  • Wiadomości: 2946
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 28.02.2013
    • aleknowak.net
Cytuj
Gdybyś się wziął za serwis hamulców hydraulicznych na własną rękę

Eee tam, hydrauliki to proscizna, jak sie to juz raz czy dwa zrobilo z youtubem. Wczoraj odswiezalem mechaniczny tarczowy, rozebrawszy na pojedyncze czesci - to byla dopiero rzezba ;)

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 6915
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Gdybyś się wziął za serwis hamulców hydraulicznych na własną rękę, to byś nawet 11 piętra nie szukał, a od razu skorzystał z otaczającej infrastruktury otoczenia ;)

Eee tam, hydrauliki to proscizna, jak sie to juz raz czy dwa zrobilo z youtubem. Wczoraj odswiezalem mechaniczny tarczowy, rozebrawszy na pojedyncze czesci - to byla dopiero rzezba ;)

W HS33 (obręczowy) wymieniałem przewód - trzyma (choć chyba nieco mniej idealnie od stanu po zakupie/przed wymianą).
Myślałem kupić inny mtb. Ponieważ był na tarczowych hydraulikach, - odstąpiłem; kupiłem z obr. ham. hydr.
Tarcz. ham. mech. pod niby-kolarkę mam już wybrany - czekam, aż skończy się tylna felga.


łatoś, mając jednak dar /.../

EasyR: dziękuję; próbowałem za zapłatą - przepędzili. Powinienem był się domyśleć - na żonkę też już nie działa (jakieś nowe czasy, czy jak?: (pokaż) wa-let! - nie język).


Tak szczerze: Do wczoraj cieszyłem się trwałym, wymiernym wzniosem/wzwodem formy, xęć do jazdy i wszystkiego we mnie bulgotała. Od wczoraj wszystko mi się obsunęło, opadło, pokurczyło i już tak wisi. Z tej bez-rad- i bez-silności dziś wieczorem jak ojciec bóbr xyba się poryczę - najnarmalniej jestem tempy ciul.
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna Turysta

  • Kapituła MP-P 2017
  • Wiadomości: 5548
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 15.06.2011
Pooliwiłem i śmiga jak nowa

Nie wierzę. Też zdarzało mi się smarować linkę bez wymiany pancerza. Owszem - działała lepiej, ale bynajmniej nie jak nowy komplet.

4zł w kieszeni

Może nawet z dziesięć, bo wymiana samej linki jest kompletnie bez sensu. Ale i tak nie warto na tym oszczędzać.

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 6987
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Oliwi się głównie gówniane linki i gówniane pancerze. Wtedy poprawa jest rzeczywiście odczuwalna :P

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna Mariusz

  • Jestem, jaki jestem...
  • Wiadomości: 1944
  • Miasto: Leszno
  • Na forum od: 18.02.2012
Brawo, dokładnie to miałem na myśli, tylko nie ująłem tak dosadnie.  ;D
W dobie internetu każdy kreuje swój wizerunek, tak jak chciałby, by widzieli go inni...
Każdy jest tu seksbombą, póki ma top fejs i konto, plastikowe lale nadymane jak ponton,
Ukryci za nickiem, poznają się jednym klikiem, bajerują się zamiast słowem plikiem...  
A trików jest bez liku, tą albo tą, która lepszy robi dzióbek na fejsiku...Ulepieni jak z plastiku, takich ludzi jest bez liku, żyj naprawdę, nie w wirtualnym cyrku...     Mesajah

Offline Mężczyzna wikrap1

  • Wiadomości: 1481
  • Miasto: łódź
  • Na forum od: 03.02.2013
    • Wyprawy młodej pary
Ja tam oporu na manetkach nie czuję. Gdyby opór linek był 10 razy mniejszy, to bym pewnie nie zauważył. Dziewczyna nie interesuje się specjalnie kulturystyką, a też na manetki nie narzeka.

Ale tak to już jest, że jak ktoś na coś wydaje pieniądze, to musi sobie wmówić, że to miało sens ;) Sens ten faktycznie występuje w przypadku globalbusa, bo ma manetki wyłamujące linki co 10 000km. Jak ktoś takich manetek nie ma, to nie widzę sensu na prawdę i można z czystym sumieniem przejechać drugie tyle na tej samej lince.

Offline Mężczyzna furman

  • Wiadomości: 2014
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 02.09.2010
    • http://www.szybkitowar.pl
Ktoś wydaje pieniądze bo chce mieć taki lub inny sprzęt i chce aby ten sprzęt działał. Akurat wymiana linek i pancerzy to niewielki koszt, który może przynieść zauważalny efekt i poprawić i ogromnie poprawić komfort jazdy na rowerze. Czy ta wymiana jest konieczna lub nie nie zdecydować musi sam zainteresowany. Być może okablowanie nie jest w najgorszym stanie i jeszcze pociągnie ale z doświadczenia wiem, że jeżdżąc cały czas na rowerze nie odczuwamy spadku komfortu gdyż dzieje się się to stopniowo i wydaje się nam, że wszystko jest ok. Dopiero gdy wymieni się pancerze to wtedy czuć jak kijowo to działało.
Na starych pancerzach rower też będzie działał, można tak ciągnąć to nawet latami, czyścić smarować, szarpać się z przerzutkami. Wymieniając okablowanie nie uzasadniam sobie potrzeby tego zakupu. Po prostu uważam, że warto wydać te kilkadziesiąt złotych i cieszyć się z precyzji i lekkości z jaką działają heble i przerzutki.
Rowery i kobiety to moje podniety
Podjazdy i dziewczyny to moje dyscypliny

Offline Mężczyzna wikrap1

  • Wiadomości: 1481
  • Miasto: łódź
  • Na forum od: 03.02.2013
    • Wyprawy młodej pary
Po prostu zwilżenie oliwką (w moim odczuciu) potrafi wielokrotnie dać ten sam efekt, co pełna wymiana. Kilka razy zajechałem okablowanie, tzn popękały pancerze, albo wyraźnie pancerz miał piach zamiast teflonu - i między tym nowiutkim okablowaniem, a jeżdżonym posmarowanym absolutnie nie czuję różnicy, dlatego nie zmieniam okablowania co roku, tylko czekam aż pancerz popęka, albo przestanie dobrze pracować. Wolę uzbierać na coś, co da mi wymierniejsze korzyści. Np. kupiłem sobie w końcu Garmina, a mogłem wymienić pancerze we wszystkich rowerach dla pewności ;)

Offline Mężczyzna furman

  • Wiadomości: 2014
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 02.09.2010
    • http://www.szybkitowar.pl
No i bardzo słusznie, to jest przecież Twój wybór. Ja np lubię mieć fajny sprzęt i lubię żeby mi ten sprzęt fajnie chodził, a tak się składa, że odczuwam różnicę już po kilku miesiącach ( jeśli chodzi o pancerze) Natomiast nie znaczy to, że od razu biegnę i je wymieniam. W ogóle to cała ta dyskusja zaczyna się robić akademicka bo każdy inaczej odczuwa potrzebę serwisu roweru. Inaczej też traktuje się rower, którym śmigamy po bliższych okolicach, a inaczej taki, który będzie nam służył na dalekiej wyprawie. Przyznaję, że jadąc np do Albanii robiłem pewne akcje serwisowe profilaktycznie. Po prostu chciałem być pewien, że sprzęt będzie hulał. Natomiast mam w domu Accenta Peaka, który ma już drugi rok to samo okablowanie, niespecjalnie to chodzi ale nie chce mi się wymieniać  :P
Rowery i kobiety to moje podniety
Podjazdy i dziewczyny to moje dyscypliny

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 6915
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013

Prace zostały zakończone - na stojaku mont. wszystko działa dobrze.
Rower stał się bardziej mój, mi bliższy.


Refleksja: następnym razem montuję szlif. linki i pancerze linii "M" Shimano (takie były; założyłem Jagwire), by się przydał klucz dynamo. z dużym zakresem nastawów.

Przed następnym, dużym przeglądem rozpoznam możliwość zamontowania z tyłu hamulca TRP Spyre (jeszcze nie wiem, czy musi być nowe koło, czy też już idzie zamontować na obecnym) - skoro jestem w stanie tyle zrobić (tak wiele ;)), chcę przejść do fazy następnej: precz od Shimano Deore LX!

Na niby-kolarce doznałem wypadku. W wielu miejscach czytałem, rowery (elementy/podzespoły) mają mieć 'pamięć słoni': w przypadku poważniejszych historii/długiego użytkowania, te należy wymienić; za jakiś czas wymieniam więc kierownicę, mostek (już się cieszę).


Bardzo dziękuję za czynną pomoc. :)

W 'drugim obiegu' skutecznego wsparcia - kolejny raz - udzielił mi kol. blondas.


(Morał: 'Najbardziej obawiamy się tych mostów, przez które nie musimy przechodzić.')

tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna Alek

  • Wiadomości: 2946
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 28.02.2013
    • aleknowak.net
Cytuj
TRP Spyre

Mam taki z tyłu. Czy rama twojej pseudokolarki ma mocowanie pod hamulec tarczowy, a koło pod dysk?

A co masz z przodu? Bo chyba bardziej warto założyć lepszy hamulec na przód.

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 6915
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
/.../ Czy rama twojej pseudokolarki ma mocowanie pod hamulec tarczowy, a koło pod dysk? 

Rama - tak, koło - nie (nic nie widzę).

A co masz z przodu?

Zarówno przód, jak i tył: Shimano Deore LX.

Bo chyba bardziej warto założyć lepszy hamulec na przód.

Wówczas (chyba) bym musiał kupić wideł pod tarczę (ew. zastosować 'kiś adapter).
Jeśli konieczny nowy wideł - pozostaję przy lx, jeśli cenowo przystępny adapter bez kombinatorki - wchodzę. Najpierw jednak montuję z tyłu, jeżdżąc jakiś czas testuję.


tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna blondas

  • Wiadomości: 571
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 22.10.2011
Przed następnym, dużym przeglądem rozpoznam możliwość zamontowania z tyłu hamulca TRP Spyre (jeszcze nie wiem, czy musi być nowe koło, czy też już idzie zamontować na obecnym) - skoro jestem w stanie tyle zrobić (tak wiele ;)), chcę przejść do fazy następnej: precz od Shimano Deore LX!
Łatoś, jeśli tylko rama pozwoli to jest to świetny pomysł. Gdybyś doraźnie szukał koła to coś tam mam  ;)
za jakiś czas wymieniam więc kierownicę, mostek (już się cieszę).
jakie wymiary powyższych Cie interesują? Zostało mi coś z salsy. Kierownica (44 lub 46) o taka:
http://salsacycles.com/components/category/road_handlebars/cowbell_2
i jakieś mostek też się znajdzie.

Offline Mężczyzna Alek

  • Wiadomości: 2946
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 28.02.2013
    • aleknowak.net
No, na przód to musiałbyś zmieniać wideł w takim razie.

Jakbyś miał pytania w temacie Spyre to służę pomocą - nakombinowałem się z nim trochę ;-) To znaczy nie  jest zły, polecam go, ale trochę przygód miałem.

Cytuj
Zostało mi coś z salsy. Kierownica (44 lub 46) o taka:
http://salsacycles.com/components/category/road_handlebars/cowbell_2

O, jakby Łatoś nie chciał, to jestem drugi w kolejce! Ile sobie życzysz za tą owcę?

Offline Mężczyzna blondas

  • Wiadomości: 571
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 22.10.2011
Ale mają w ofercie te niby kolarki z tarczami więc jest szansa że można kupić taki widelec.

Alek, jakie miałeś przygody z tymi hamulcami, bo ja też takich używam i na razie jestem bardzo zadowolony. Ale przyznaje, że nie mają dużego przebiegu. Gdzieś w sieci były informacje o kłopotach z zaciskami, ale dotyczyły wersji pierwszej. Teraz ponoć jest ok.

Ja mam generalnie problem z pozbywaniem się gratów więc nawet się nie zastanawiałem nad ceną. Poczekajmy co Łatoś powie  ;)

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 6915
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Łatoś, jeśli tylko rama pozwoli to jest to świetny pomysł. Gdybyś doraźnie szukał koła to coś tam mam  ;)

Rozglądałem się za ramą 'rozwojową' - krok-po-kroczku, tak, abym uczył się na zamontowanym osprzęcie: najpierw eLiX, później tarcza.
Zanim koła nowe, te chciałbym dojeździć - większą pilność mam w kontekście narzędzi.

jakie wymiary powyższych Cie interesują? Zostało mi coś z salsy. Kierownica (44 lub 46) o taka:
http://salsacycles.com/components/category/road_handlebars/cowbell_2
i jakieś mostek też się znajdzie.

Te kierownice różnie mierzą: środek-środek 44 cm, chętniej 46 cm wówczas, jeśli - skutkiem wzrostu szerokości - reach i drop nie zwiększają się (więcej niż o 1 cm).

Właściwy wznios wspornika kier. muszę rozpoznać w praktyce (długością będzie 90 lub 100 mm). Zamontowany jest 6 stopni. Dzisiaj przyszło mi do głowy, iż może jest typu 'flip-flop' (?), tj. obustronny. Wieczorem myślę sprawdzić. Może wiecie, gdzie Ritchey na wspornikach kier. te cechuje? Widzę info dot dł., jednak nie wzniosu.

Salsę chętnie biorę (jeśli min. 44 cm) - po mistrzu. Jeśli pantofelek będzie uwierał, nie będzie leżał - oznaczać będzie, iż nie ten pień, rdzeń, genealogia; przepowiednie sprawdzimy na Alku.

No, na przód to musiałbyś zmieniać wideł w takim razie.

No to -póki co - nie.

Jakbyś miał pytania w temacie Spyre to służę pomocą - nakombinowałem się z nim trochę ;-) To znaczy nie  jest zły, polecam go, ale trochę przygód miałem.

B. dzięk. Nie tylko pomocy, ale i ratunku z pewnością będę potrzebował.

O, jakby Łatoś nie chciał, to jestem drugi w kolejce! /.../

Jeśli okażę się nie być Kopciuszkiem, - będzie Twoja.

Ale mają w ofercie te niby kolarki z tarczami więc jest szansa że można kupić taki widelec.

Tak, kupić można.
Póki jeszcze mogę asfaltami, więcej jeździł będę markietem (canyon). Wideł pod ham. tarcz. w tym sezonie odpuszczam.

Ja mam generalnie problem z pozbywaniem się gratów więc nawet się nie zastanawiałem nad ceną. Poczekajmy co Łatoś powie  ;)

Ja zaś generalnie o cenę nie pytam lub też nie kupuję (zazwyczaj/ostatnio to drugie). Jeśli mówisz, że dobra - tę/geo b. chętnie sprawdzę (czy leży). Koła są super (tego pana, który jechał rekord km/rok, jednak doznał wypadku, wiozły takie same felgi - pewnie i on zwrócił się do Ciebie z prośbą o pomoc/poradę - wiadomo: w sprawach ważnych blondas - czysta substancja, no gimmicks!).

/ed. usunąłem link do youtube/

No to dagawariliś :D.
« Ostatnia zmiana: 19 Kwi 2015, 11:24 łatośłętka »
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna Alek

  • Wiadomości: 2946
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 28.02.2013
    • aleknowak.net
Cytuj
Alek, jakie miałeś przygody z tymi hamulcami

Na przykład takie, że po sezonie przełaju  tylny stracił prawie całkiem moc (z przodu mam Hy/RD). Niby wszystko chodziło, ramię nie odbijało trochę do końca, ale ściskało w porządku. Wymieniłem klocki - nic.

Coś mnie tknęło. Znalazłem na sieci instrukcję rozbierania takiego hamulca, niestety do starszej wersji - nowszej sie nie dało do końca.  http://singletrackworld.com/forum/topic/psa-trp-spyre-rebuild-guide Ale wystarczyło żebym dostał dostęp do większości elementów w środku i pół godziny szukał 6 kulek na dywanie.

Wymyłem wszystko z resztek piachu i błota, które zagościły jakoś zadziwiająco łatwo. No ale pojeździłem trochę po konkretnych bagnach w tamtym roku ;-)

Nałożyłem sporo smaru na kulki i bieżnie, uważając żeby nie zatłuścił w przyszłości klocków. Złożyłem i poszedłem na testową przejażdżkę.

Pierwsze mocne hamowanie i taaaaaki skid - tylne koło uciekło mi zupełnie w bok. Muszę się przyzwyczaić że znowu działa :)



Tak myślę, że na szosie albo szutrach takie coś się raczej nie przydarzy.



I jeszcze - jeśli chcesz trochę więcej mocy, poprowadź linkę u góry śrubki mocującej.

Offline Mężczyzna cinek

  • SP2SJ
  • Wiadomości: 1979
  • Miasto: Bydgoszcz
  • Na forum od: 12.03.2008
Łatoś, są takie specjalne wsporniki, w których jest regulacja kąta wzniosu podkładkami (co 2 stopnie w okolicach 2-4-6 chyba). W magazynie "SZOSA" - w tym pierwszym numerze widziałem reklamę. Mogę dokładniej sprawdzić w domu - jak to Cię interesuje, a wiem, że lubisz takie wynalazki :)
Cytat: miki150
Cinek muszę powiedzieć, że jesteś bardziej fotogeniczny, kiedy Cię na zdjęciu brakuje

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 6915
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Łatoś, są takie specjalne wsporniki, w których jest regulacja kąta wzniosu podkładkami (co 2 stopnie w okolicach 2-4-6 chyba). W magazynie "SZOSA" - w tym pierwszym numerze widziałem reklamę. Mogę dokładniej sprawdzić w domu - jak to Cię interesuje, a wiem, że lubisz takie wynalazki :)

B. dziękuję.  :)
Z ciekawości 1-wszy nr kupiłem, więc sprawdzę te podkładki.


Jeszcze nie całkiem wybudzony niby-kolarką do roboty: na pedały … a tu trrraaax/prax/krax na korbie: o-matko-i-córko!, no to łożysko - najpierw mi przemkło. Jednak jakoś ruszyłem (honor majstra wracać nie pozwala), filuję na łańcuch: parcha, skacze - no to ja go wiuuuu na blaaat: weszło! i trzyma! - no to ja gaaaz! Na skrzyżowaniu a'piać - to ja w dół na 26z: najpierw drobię, szybko dyng-dyng-dyng łańcuch koronkami w dół na przekos straszny zrzucam, a potem na blaaat! i tra-ta-ta-ta-ta serią z blata ciągnę, udem tłoczę, łydą dopinam i pę-dzę, su-nę, le-cę (oczy z wzrusz. mokre, serdce ło-po-ce, ło-po-ce - przecież spod mojej ręki i klucza maszyna!); koła więc winę xyżo dedeerem, potem Warszawską (na światłach i rondzie biegowa kiszka - środkowej nie używam) i fru pod kościół, tj. bazylikę mniejszą, lewa nawa i cap za nakrętkę baryłkową i w tę i we w tę - wobec lokalizacji chwilę o cud, sąsiedzką przysługę, mayday-westchnienia wysyłam … wtem z nieba jasna inspiracja w głowie ba-baa-bang! mi zabłysła, więc susem i szagiem do roboty.

Tu uważny fil na 36z: dość zużyta; pewnie dlatego łańcuch przeskakuje.

Trza nową nabyć, starą zdemontować.

Jakoś mało ekonomicznie jeżdżę - te biegi zewn. 'nigdy mi się nie zwrócą'.

[ed. interpunkcja]
« Ostatnia zmiana: 20 Kwi 2015, 12:06 łatośłętka »
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna 4gotten

  • Wiadomości: 1606
  • Miasto: Stargard
  • Na forum od: 26.08.2012
Skąd ja to znam. W moim 11s dwie największe i dwie najmniejsze koronki kasety są niemalże nietknięte łańcuchem  :D
dalej przed siebie... najlepiej po asfalcie ;-)

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum