Autor Wątek: Na Modyń  (Przeczytany 1687 razy)

ludwik

  • Gość
Na Modyń
« 16 Cze 2009, 22:57 »
W niedziele pogoda w końcu nie była kapryśna, wiec skorzystałem z okazji i…pojechałem.
Słowem wstępu, Modyń to góra w Beskidzie wyspowym (1029m).
Ruszyłem po 8 z Dobczyc. Od rana dość silny wiatr ale na szczęście sprzyjający :)  wiec pierwsza część trasy poszła gładko i bez większych przerw: Wiśniowa – Mszana Dolna – Lubomierz – Szczawa – Kamienica – Zabrzeż – Łącko. W ostatnim mieście chwila przerwy, koniec asfaltu. Teraz już tylko żółtym szlakiem w górę…i w górę i górę.  Na mapie nie miałem zaznaczonego szlaku rowerowego więc nastawiałem się na podprowadzanie rowerka, jednak nie było tak źle, ponad połowę trasy można było przejechać. Więc wspinam się dalej, za plecami co jakiś czas pokazywały się Gorce i Tatry i ten widok nigdy się nie nudzi:) Pod sam szczyt zrobiło się stromo (jak na wycieczkę rowerową) jednak  tym większą satysfakcja na szczycie. A tam walory widokowe kiepskie, bo szczyt cały zalesiony, ma to jednak swoje plusy jeśli ktoś lubi mało popularne trasy. Przez 3 godziny spotkałem tylko jednego turystę. Zejście, bo o zjeździe nie było mowy, poszło dość szybko niebieskim szlakiem. Potem krótki podjazd pod Ostrą przełęcz. Z przełęczy ostro z górki i później już płasko prawie do samej Limanowej. I tu kończy się przyjemna część trasy. Przy 100 km zaczęły się problemy z kolanem. Na szczęście nie było już większych przewyższeń i jakoś się pojechało, tym razem już z wiatrem w oczy. Z Limanowej do Tymbarku, Dobrej i do Szczyrzyca…jeszcze 20 km i jestem w domu :)
Długość trasy: 141 km
Czas: ok. 10 godz.

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6011
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Na Modyń
« 16 Cze 2009, 23:04 »
Aha... a wszyscy już Cię doskonale znamy i wiemy, że mamy kibicować Twoim wycieczkom, bo - na ten przykład - zbierasz koronę Beskidów (chociaż nie, wtedy to by nie był Modyń lecz Mogielica, więc może koronkę?) podprowadzając rower żółtymi szlakami. Czy coś takiego.

Eee... chyba się zapędziłem. Zresztą Ty chyba też, a zatem... witaj na forum, Ludwiku, i napisz no coś o sobie, żebym nie musiał wymyślać takich głupot jak powyżej :P
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...


ludwik

  • Gość
Na Modyń
« 16 Cze 2009, 23:11 »
Na Mogielicy już byłem, i na pewno jeszcze wrócę:) staram się wyjechać jak najwyżej, póki co zdobyłem Turbacz, teraz myślę o Śnieżce:) witam, i zaraz coś napiszę:P

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6011
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Na Modyń
« 16 Cze 2009, 23:17 »
To śmigaj na Kralovą Hole - daleko nie masz (bliżej niż na śnieżkę), a będziesz wyżej niż gdziekolwiek w Polsce może się to udać (chociaż w sumie można by spróbować wprowadzić rower na Błyszcz albo wnieść na Rysy :P)
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...


Offline Kobieta Natalia

  • Wiadomości: 1072
  • Miasto: Amsterdam
  • Na forum od: 27.01.2008
    • http://www.na-azymut.pl
Na Modyń
« 16 Cze 2009, 23:23 »
taaa... raz to wszystko można :)
Witaj ludwiku :)
<<Fais de ta vie un rêve et de ce rêve une réalité>> Antoine de Saint-Exupéry

Offline Mężczyzna transatlantyk

  • Moderator Globalny
  • GM 2060
  • Wiadomości: 6443
  • Miasto: Annopol
  • Na forum od: 21.11.2007
Na Modyń
« 17 Cze 2009, 10:53 »
Witaj na forum prawieżekrajanie :D  A jak będziesz dźwigał rower na Rysy, to zabierz ze sobą słynną przyczepkę jednokołową i rekord Polski masz jak w banku :D



Offline Mężczyzna Daniel

  • turysta licznikowy
  • Wiadomości: 2413
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 16.03.2009
Na Modyń
« 17 Cze 2009, 11:11 »
Pierwszy, który wszedł z przyczepką tak wysoko? :lol: [/b]

Niebieski szlak i kolce, niebieski szlak i kolce.

Offline Mężczyzna transatlantyk

  • Moderator Globalny
  • GM 2060
  • Wiadomości: 6443
  • Miasto: Annopol
  • Na forum od: 21.11.2007
Na Modyń
« 17 Cze 2009, 12:34 »
Eee tam - pierwszy, który tak wysoko zaszedł :D



Offline Mężczyzna Waxmund

  • Moderator Globalny
  • Ironman
  • Wiadomości: 10408
  • Miasto: Baszowice k/Kielc
  • Na forum od: 07.06.2007
    • www.waxmund.pl
Na Modyń
« 17 Cze 2009, 19:20 »
kusicie panowie kusicie...   :lol:
Czasami na drodze spotykam prawdziwych rowerowych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...

www.waxmund.pl

ludwik

  • Gość
Na Modyń
« 17 Cze 2009, 22:54 »
kiedyś może na rysy rower wytaszcze:P póki co pomysł z kralovą horą wpadł mi w oko:) ale śnieżce też nie odpuszcze!

 




Organizujemy








Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum