Autor Wątek: Łóżko polowe/turystyczne.  (Przeczytany 6945 razy)

Offline Mężczyzna Psotnik

  • Wiadomości: 865
  • Miasto: Niestety W-wa
  • Na forum od: 10.07.2012
Odp: Łóżko polowe/turystyczne.
« 24 Sie 2017, 09:57 »
Chociaż chyba strasznie dużo zachodu robi się w tym momencie podczas rozbijania noclegu.

Tak jak pisałem, czas jest porównywalny z zabawą z materacem. O ile rozłożenie trwa dłużej to już składanie jest mniej wpieniające niż spuszczanie powietrza i rolowanie. Do tego łóżeczko mogą jednocześnie składać/rozkładać dwie osoby.

Co do miejsca :)

Bywa różnie. Akurat wtedy mieliśmy po poprzednim biwaku mokry namiot, a od 18-tej zaczęło mocno padać. Zazwyczaj szukamy miejsca przy jakichś akwenach aby się przekompać. Jak nie ma takiej możliwości to 5l baniak na osobę z podgrzaną wodą załatwia sprawę. Na głodniaka mogę pójść spać na brudasa nigdy.

Na szukanie jakiejś polanki w deszczu, wioząc jednocześnie dwie 5 l bańki nie miałem ochoty. Tak samo jak na zabawę z kuchenką w deszczu. A tak ugotowałem posiłek, zagrzałem wodę na kąpiel i wszystko w cieple i przy oświetleniu.
Do tego padało całą noc, a dzięki zadaszeniu rano namiot mieliśmy suchusieńki i mogliśmy się  spokojnie zebrać przed otwarciem biedry.

Zdarzało się nam ,,biwakować'' w bardziej fekalnych miejscach np.  gdy musieliśmy rozbić się w okolicy dworca kolejowego bo o brzasku trzeba było odebrać matkę syna lub obecną partnerkę.

Zdjęcie wstawiłem dla pośmiania. ;)
Odpłynąłem stąd bez żalu od tego wersalu bo czuję ten luz.

Offline Mężczyzna Gerwazy

  • Wiadomości: 334
  • Miasto: Polska
  • Na forum od: 13.10.2016
Odp: Łóżko polowe/turystyczne.
« 24 Sie 2017, 12:10 »
...Mam wątpliwości czy jest to dobre rozwiązanie na zimne dni. Metalowe rurki na których opiera się konstrukcja szybko się schładzają i oddają ją śpiącemu. W takich przypadkach przydałaby się szeroka karimata...

Co do tych zimnych dni, no nie były to warunki syberyjskie ale przespałem na tym łóżku kilka nocy na początku marca tego roku i czego można było się spodziewać trafiłem na przymrozki - komfort cieplny idealny (przy czym ja używałem dodatkowo maty samopompującej) - spałem pod 3 sezonową śpiworo-kołdrą (której limit temperaturowy wynosi 2 stopnie a temperatura komfortowa to 7 - więc dla mnie zestaw łóżko + samopompa nie tylko pod względem wygody działa). Dodatkowo gdyby zachodziła potrzeba większej izolacji od podłoża to w akcesoriach do tego łóżka jest podpinana od spodu mata, która ma zwiększać komfort cieplny (rozwiązanie to jest szczególnie polecane, kiedy chciałbyś używać tego łóżka z dedykowaną moskitierą i/lub tropikiem).

Chociaż chyba strasznie dużo zachodu robi się w tym momencie podczas rozbijania noclegu.
Tak jak pisałem, czas jest porównywalny z zabawą z materacem. O ile rozłożenie trwa dłużej to już składanie jest mniej wpieniające niż spuszczanie powietrza i rolowanie. Do tego łóżeczko mogą jednocześnie składać/rozkładać dwie osoby.
A miałeś tą przyjemność rozkładania tego łóżka w deszczu? Jeżeli tak to wiesz do czego piję :-) Rozwiązanie to (tzn. łóżko) ma bezsprzecznie swoje zalety ale nie jest pozbawione wad. Pompowanie maty - u mnie od kiedy używam NeoAir przestało być brane w ogóle pod uwagę jako jedna z prac obozowych - rozkładasz matę, zarzucasz pompkę na zawór i zajmujesz się innymi sprawami (po paru minutach dwa większe wydechy i masz materac gotowy do snu).
« Ostatnia zmiana: 24 Sie 2017, 12:26 Gerwazy »

Offline Mężczyzna Psotnik

  • Wiadomości: 865
  • Miasto: Niestety W-wa
  • Na forum od: 10.07.2012
Odp: Łóżko polowe/turystyczne.
« 24 Sie 2017, 12:32 »
A miałeś tą przyjemność rozkładania tego łóżka w deszczu? Jeżeli tak to wiesz do czego piję :-)

Prawdę mówiąc to nie. Jak warunki były z tych niesprzyjających to rozkładanie odbywało się w namiocie. Zdarzyło mi się rozkładać je na wilgotnej trawie ale nic niepokojącego nie zaobserwowałem.
Zaciekawiłeś mnie, napisz o co chodzi?
Odpłynąłem stąd bez żalu od tego wersalu bo czuję ten luz.

Offline Mężczyzna Gerwazy

  • Wiadomości: 334
  • Miasto: Polska
  • Na forum od: 13.10.2016
Odp: Łóżko polowe/turystyczne.
« 24 Sie 2017, 15:33 »
A miałeś tą przyjemność rozkładania tego łóżka w deszczu? Jeżeli tak to wiesz do czego piję :-)

Prawdę mówiąc to nie. Jak warunki były z tych niesprzyjających to rozkładanie odbywało się w namiocie. Zdarzyło mi się rozkładać je na wilgotnej trawie ale nic niepokojącego nie zaobserwowałem.
Zaciekawiłeś mnie, napisz o co chodzi?

u mnie z racji moich rozmiarów (albo przyjmijmy ograniczeń namiotu  ;) ) nie wyobrażam sobie abym mógł rozłożyć to łóżko "pod dachem" (mam wersję XL) - no ok jak wlokę ze sobą 4-rkę to od biedy (jakbym się w pałąk wygiął) to może dałbym radę (rozważania teoretyczne), przy 2-ce to jednak sprawa z gatunku "mission impossible" - w szczególności, że przy wkładaniu pierwszych "nóg- rozpórek" pomaga zablokowanie poprzecznych (tych wsuwanych) rurek rozparcie ich nogami. Tym samym jak Cię dopadnie deszcz to nie dość, że mokniesz przy rozkładaniu namiotu to jeszcze wyginasz ciało przy montażu łóżka...niby niewielka różnica (bo już jesteś dawno mokry a i rozkładanie nie trwa przecież godziny) ale jak pomyślisz, że gdyś miał matę samopompującą to właśnie jak się teraz wyginasz to kończyłaby się Ci się grzać woda na herbatę...
...summa summarum łóżko nie kurzy się u mnie (i raczej zostanie na dłużej) ale coraz częściej (w sezonie letnim) na wyjazdy zabieram ze sobą jedynie matę samopompującą (ma prawie 8 cm grubości i komfort jest bardzo podobny do kompletu - cienka mata i łóżka a waga niższa o grubo  ponad 1kg i jednak łatwiej się ją rozkłada)... 

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum